"Niewielu macie ojców" – reportaż Moniki Chrobak o księdzu Franciszku Blachnickim
Cechowała go odwaga w wyznawaniu wiary i nieugiętość wobec komunistycznego systemu totalitarnego. Trwa proces beatyfikacyjny księdza Franciszka Blachnickiego, który zmarł 27 lutego 1987 roku w wieku 65 lat w podejrzanych okolicznościach. Ostatnie śledztwo wykazało, że powodem nagłej śmierci było otrucie duchownego. Kapłan był zaangażowany w ruch ewangelizacyjny i przez lata rozpracowywany przez służby PRL-u. Był między innymi inicjatorem Krucjaty Wstrzemięźliwości oraz Krucjaty Wyzwolenia Człowieka promującym m.in. całkowitą abstynencję od alkoholu, a także założycielem ruchu oazowego. Założony przez niego Ruch Światło-Życie formujący młodych katolików był pierwszym na tak wielką skalę w bloku państw komunistycznych. Zaangażowało się w nim łącznie około 2 mln osób. Centralą ruchu był Kopia Górka w Krościenku nad Dunajcem. Materiały archiwalne pochodzą z Instytutu im. ks. Franciszka Blachnickiego, Archiwum Głównego Ruchu Światło-Życie w Lublinie.
Zresztą niektórzy oskarżali go o protestantyzację Kościoła właśnie przez wprowadzanie takich elementów. Szło się w teren gdzieś tam wysoko, z krzyżem, czy wyprawa otwartych oczu. To jest taki element programu, że się szło w teren po to, żeby nie tylko zaliczyć, ale żeby się przyjrzeć dziełu Bożemu, prawda? Pewien ksiądz już później, znajomy mój, napisał, że ja zobaczyłem, że trawa jest zielona, bo ja nie przeglądałem się trawie tak bardzo. Tam był taki moment, że trzeba było gdzieś usiąść czy położyć się na trawie, patrzeć na owłoki, patrzeć na kwiaty, na liście, bo ludzie przyjeżdżali z miast. I ja sama widzę, że teraz mając więcej czasu i na przykład siedząc na balkonie i patrzę na przykład, zacina wiatr czy nawet deszcz, a ta osa, która jest taka cieniuteńka w pasie i która ma takie skrzydełka przezroczyste, ona
No poszedł tam gdzieś i pewnie pokazał może, gdzie, do szufladki, albo gdzieś, nie wiem, mnie tak tam wszedł. Ksiądz Blachnicki traktował właśnie wszystkie swoje współpracownice, wszystkich, którzy go otaczali, bardzo serdecznie. Ja myślę, że to była kwestia wychowania w domu, przecież ich było tam dziewięcioro, szóstka żyła i że więzy rodzinne między rodzicami i między dziećmi, między dziećmi między sobą też, były po prostu bardzo silne i ojciec właśnie taką życzliwość wyniósł z domu. No było w nim coś bożego. Stwierdziłam, że mimo że mówiło się o ojcu, że jest władczy, że jest taki Organizator, a więc myśli o różnych sprawach, to jednocześnie była taka równowaga w tym, że widział człowieka. To powodowało, że młodzi ludzie nieraz z różną historią własnego życia prostowali swoje drogi, odnajdywali Pana Boga, podejmowali ważne decyzje, nieraz które wyznaczały całe ich późniejsze życie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Monika Chrobak opowiada o swoim spotkaniu z księdzem Blachnickim i historii oaz w Krościenku.
Monika Chrobak opisuje początki i rozwój oaz w Krościenku.
Monika Chrobak opisuje dom i biuro ks. Blachnickiego w Krościenku.
Monika Chrobak opowiada o spotkaniu kardynała Wojtyły z oazą w Krościenku.
Dorota Seweryn opowiada o swoim doświadczeniu w Krościenku i zakończeniu oaz.
Monika Chrobak opisuje swoją doświadczenie podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Krościenka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.