Dzień dobry, witamy w wiosenny piątek w międzynarodowym dniu teatru. Marcin Cecotka i Robert Gala, to 27 dzień marca, przed nami magazyn Magiel. No i kalendarium, rok 1871, wtedy rozegrano pierwszy międzynarodowy mecz Rugby albo Rugby, wtedy Szkocja pokonała Anglię, ale tylko 1 do 0. Zacięte to musiało być spotkanie. Rok 1957. W Paryżu rozpoczął się pierwszy międzynarodowy festiwal teatralny Teatr Narodów zorganizowany z inicjatywy Międzynarodowego Instytutu Teatralnego. No i na tym festiwalu na jednej scenie spotkały się teatry zarówno z tej jak i z tamtej strony Żelaznej Kurtyny.
Sporo się wyjaśniło. Tak. I z tym łosiem się wyjaśniło, łosiami, z klępą. No i z tym napojem. Jerba mate. Jerba mate to jednak był taki napój. To jest napój, który codziennie spożywa Wojciech Cejrowski. Oj, widzisz jak dobrze funkcjonuje. Bardzo dobrze funkcjonuje. Było wesoło, to teraz będzie jeszcze weselej. Pan Czesław z nami. Dzień dobry. Dzień dobry, witam panów prowadzących, witam słuchaczki i słuchaczy. Panie ministrze, chciałem wrócić do wczorajszego meczu, nie? Tak, no właśnie. No bo oglądałem tą pierwszą połowę, no to jest żonata. Żonata była, żonata. No ale mecz to jest 90 minus. Przełączę na inny kanał. Ale później sobie pomyślałem, nie, zadzwonię do pana Roberta Lewandowskiego i mu powiem, chłopie, no weź się do roboty. I tak pan zrobił? Bo jestem jego fanem.
Pisze do niego niektóre wiersze takie fajne, że o jego grze. Mam do niego numer telefonu, ale mówię, że teraz nie będę dzwonił, bo jest w przerwie, nie? A czy ma pan numer telefonu do Roberta Lewandowskiego? Tak. Panie doktorze, a może moje intencje, które ja miałem, takie troszkę poddenerwowane, spełniły to, że no i druga połowa była od razu, że Lewandowski chodził i go latrzelił, nie? No tak. No dziękujemy bardzo. Nie wiedziałem, że pan Czesław... Naprawdę, że nieraz to takie może impulsy nawet, bo ja jak z panem Lewandowskim rozmawiałem od tego wieża, to ja mówiłem, że zabieram głos nieraz w Radiu Magiela, w Audycji Magiela w Radiu Podków. A skąd pan zna Roberta Lewandowskiego? Z boiska chyba. Ale nie, bo ja wyjąłem z internetu telefon i napisałem list, taki wierszyk o panu Lewandowskim, jak on pięknie gra, jak on strzela jedenastki i tak dalej.
No tak. Ja bym panu dał numer, oczywiście. Do mnie odzwonił. A, odzwonił. I ja pisałem podziękowanie, no to dlatego mam ten numer. Zrozumiałem. Nie, no to oczywiście. Na miejscu Lewandowskiego też bym zadzwonił. Też bym odzwonił. No, dziękuję bardzo. Dziękujemy panu bardzo. Pozdrawiam, zróweczka. Mhm, dziękujemy serdecznie. Czyli to jednak nie do końca była zasługa Lewandowskiego czy Zielińskiego, ale także i pana Czesława. Słyszałem często, że dzwonią do starszych kobiet amerykańscy żołnierze. Do niektórych dzwonią osobnicy, którzy przedstawiają się jako na przykład Brad Pitt albo Jack Nicholson. Tak, a do pana Ciesława Robert Lewandowski. Zadzwonił Robert Lewandowski. Oczywiście zaproszenie na najważniejsze wydarzenia weekendu, jarmarki. One będą chyba najważniejsze w ten weekend i w Piotrkowie, i w Tomaszowie, i w Radomsku takie jarmarki się odbędą, ale nie możemy zapomnieć o czymś skierowanym
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.