Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Skąd tyle narzekania na piotrkowski SOR?

09.03.2026 ·26 min 23 s

Ostrzy aspirant Edyta Daroch, Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim. 11 stycznia 2026 roku około godziny 4 na szpitalny oddział ratunkowy na ulicy Rakowskiej 15 w Piotrkowie Trybunalskim wyszła kobieta, która naruszyła nietykalność cielesną lekarza, pielęgniarki oraz ratownika medycznego, po czym wyszła ze szpitala. Trwają czynności zmierzające do ustalenia danych personalnych agresorki oraz wyjaśnienia dokładnych okoliczności tego zdarzenia. Udało się tę agresorkę ująć. Grozi jej chyba do trzech lat więzienia za tę reakcję na SOR-ze. Reakcję, co tu dużo mówić... Nerwową. Nerwową, tak. Tak, no i okazuje się, że takich, może nie takich skrajnych przypadków, podobnych jest więcej, kiedy pacjenci, którzy tam czekają w kolejce, no lekko, co najmniej lekko się denerwują.

No właśnie, dlaczego tak się dzieje? Skąd tyle narzekań na piotrkowski SOR? Bo te narzekania słyszymy zewsząd, możemy o nich przeczytać także w internecie, no zresztą w internecie można wiele rzeczy przeczytać. Ale dzisiaj będą mieli Państwo okazję, aby się wypowiedzieć na temat piotrkowskiego i nie tylko piotrkowskiego SOR-u. Czy rzeczywiście jest to tak źle, jak to niektórzy przedstawiają? Czy tam trzeba rzeczywiście te kilka, czasami nawet więcej niż kilka godzin poczekać, żeby zostać przyjętym? No właśnie. Czy Państwo mieli do czynienia z SOR-ami? Jak było? Jakie są Państwa doświadczenia w tej kwestii? Czekamy. 446-495-969. Można także pisać na naszym profilu facebookowym. Oczywiście, że można. A może wcale nie jest tak źle, jak piszą niektórzy.

Piotrkowski SOR. Gościliśmy panią Monikę Białas, czyli pani jest zastępcą dyrektora ds. kontrolingu, promocji i rozwoju Samodzielnego Szpitala Wojewódzkiego im. Mikołaja Kopernika. No i co pani mówiła? Proszę, proszę, proszę posłuchać. Szpitalny Oddział Ratunkowy z założenia ma udzielać świadczeń w trybie nagłym, czyli do pacjentów, którzy zgłaszają się z zaostrzeniem chorobowym, w stanach nagłych, urazów, z chorzeń kardiologicznych, pulmonologicznych.

Nasz Szpitalny Oddział Ratunkowy jest drugim SOR-em w województwie, który udziela najwięcej świadczeń. Mamy ponad 33 tysiące świadczeń rocznie. Jest to bardzo dużo. Jak można porównać, to pozostałe SOR-y udzielają tych świadczeń. Dużo, dużo. Ale Pani Dyrektor, przychodzą ci ludzie, gdzieś muszą pójść. No akurat Piotrków jest drugim miastem pod względem wielkości w województwie łódzkim, no to przychodzą. Już mówię, już mówię. To nie jest tylko kwestia tego, że udzielamy świadczeń mieszkańcom Piotrkowa Trybunalskiego, ale całego powiatu piotrkowskiego i powiatów ościennych. No ale wojewódzki szpital, duży szpital. I ma udzielać, owszem, tylko ja mówię o obciążeniu. Kiedy mamy naszych mieszkańców z miasta 14 tysięcy rocznie, powiat piotrkowski plus powiaty ościenne jest to 17 tysięcy, w związku z tym można powiedzieć, że jednak nasz SOR udziela świadczeń na dobrym, wysokim poziomie, skoro tylu pacjentów chce i korzysta z usług naszego szpitalnego oddziału ratunkowego.

Proszę tylko jeszcze jedną rzecz. Skąd tyle narzekania na piotrkowski? Coś musi być na rzeczy. Chyba chodzi o wysoką jakość świadczeń. No tak mi się wydaje, no bo skoro nie tylko tutaj mieszkańcy Piotrkowa i powiatu... A nawet z Wielkopolski, jak słyszeliśmy, ktoś przyjeżdża. Z Świętokrzyskiego przyjeżdżają, no bo może taką renomą. Może, może. Cieszy się nasz SOR. Tak, a my jakoś może, przynajmniej niektórzy nie potrafią tego... No to cenicie. Znamy, znamy to powiedzenie. Cudze chwalicie, swego nie znać.

Tak, no znamy, znamy. Tak to już jest w Piotrkowie, że często narzekamy, a to na stan jezdni, chodników. A tu proszę, inni przyjeżdżają, żeby tutaj... Co prawda wtedy te kolejki się wydłużają, to są kłopoty w związku z tym. Ktoś się tam może zdenerwować, ale jednak te inne osoby przyjeżdżają tutaj. No dobrze, to czekamy na państwa opinie w sprawie SOR-ów i nie tylko. Teraz pani Grażyna, dzień dobry. Dzień dobry. Słuchamy. Więc ja chciałam powiedzieć, że byłam 25 lutego na SOR-ze. Tak, że byłam tam 10 godzin, ale miałam przeprowadzonych bardzo dużo badań i obsługa była bardzo miła. Czy ja mogę powiedzieć nazwisko pani doktor?

No proszę bardzo, oczywiście, że tak. Bo była bardzo miła pani Małgorzata Senderowska. A dlaczego aż 10 godzin pani tam musiała... Dlatego, że miałam dużo badań robionych i musiałam czekać na wyniki. No to prawda, to czasami trzeba poczekać, nie da się od razu... Tylko dlatego. Rozumiem. A w ogóle to chciałam powiedzieć, że tam jest ciasno. Ciasno. Jest po prostu... Wielu osób czekało wtedy w kolejce. Tak, tak, tak. Dużo. Były łóżka, były łóżka też, z chorymi na tym SOR-ze. Także no, warunki nie są najlepsze, ale personel akurat wtedy, kiedy ja byłam, naprawdę

Duży plus. Bardzo dziękujemy. O takie wypowiedzi nam chodzi. O takie wypowiedzi, żeby kogoś pochwalić, docenić. Co prawda 10 godzin Pani musiała odczekać, ale po pierwsze zrobiono wszystkie badania, a to trwa. Po drugie obsługa bardzo miła, więc to też jest godne pochwały. No i witamy w drugiej godzinie magazynu Magiel. Dziś rozmawiamy o SOR-ach, nie tylko o tym piotrkowskim, który został już pochwalony przez jedną z naszych słuchaczek. Czekamy na kolejne pochwały, ale sprawdzimy jak te szpitalne oddziały ratunkowe funkcjonują także w innych szpitalach, na przykład w Radomsku. Irek Staszczyk z nami, dzień dobry. Dzień dobry, no ja powodów do chwalenia radomszczańskiego SOR-u chyba nie mam, no bo rozmawiałem z pacjentami. Szpitalny Oddział Ratunkowy w Radomsku, no nie spełnia niestety oczekiwań pacjentów i tutaj chyba nie powiem nic odkrywczego, bo to jest chyba bolączka większości SOR-ów szpitalnych w Polsce.

Średni czas oczekiwania na radomszczańskim SOR to ile wynosi? Na pewno wielu pacjentów polemizowałoby z tą informacją, którą przekazał Przemysław Drozdek. Ja bym może to podsumował krótkim jednym zdaniem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dziękujemy bardzo. To był Irek Staszczyk z Radomska. Oczywiście, że są komentarze na naszym profilu facebookowym.

Jest ich coraz więcej. Tam pytamy, skąd tyle narzekania? No dobrze, pani Ada napisała tak. Myślę, że w ostatnich czasach nasze społeczeństwo jest coraz bardziej roszczeniowe. Nic nikomu nie pasuje. Większość mieszkańców pracuje na dwóch i więcej etatach, a gdy przychodzi weekend, chcą się leczyć i diagnozować na SOR-ze, który funkcjonuje naprawdę OK. Taka jest opinia pani Ady. Pan Jacek napisał, braki kadrowe i to zarówno lekarzy jak i średniego personelu medycznego na brak sprzętu to nie ma co zganiać, tym bardziej, że trwają starania o nowy ambulans z budżetu z Funduszu Obywatelskiego. Pani Dominika napisała tak, brak lekarza dla dziecka ze złamaniem i odesłanie do innego szpitala. Przerobiłam to w lutym, mimo że kadra trafiła się bardzo miła z podejściem do dziecka, to brak odpowiedniego lekarza dla dziecka ze złamaniem nogi to duży minus.

No tak, oczywiście, że nie powinno być i o tym wielokrotnie już mówiliśmy. Ale ktoś ich, proszę panów, tam przywozi, prawda? No tak, tak, bo nie ma izby wytrzeźwień. No bo nie ma izby wytrzeźwień, bo taki jest obowiązek, takie jest prawo, no niestety. Właśnie, właśnie, to jest podstawowy problem. Bo ludzie chorzy, proszę pana, starsi, to nawet jak ich tam położą na tych leżankach, co jest też wielkim sukcesem, bo przeważnie się siedzi na krzesełeczku tam. To są cichutko jak myszki, one skomli tam, czasami babinka jakaś starsza i tak dalej, nikt się nią nie zajmuje praktycznie i tak to wygląda, no i nie jest dobrze w każdym bądź razie. Pozdrawiam, życzę miłego dnia, do widzenia. Dziękujemy bardzo, dziękujemy bardzo, tak to wygląda z pana perspektywy, a pan jest częstym bywalcem SOR-u, jak powiedział. No i te 4 godziny to oczekiwanie na wyniki badań tak naprawdę, a sama wizyta trwa zdecydowanie dłużej.

No chyba, że jest się więźniem. Z jednym ratownikiem medycznym już rozmawialiśmy, a dokładniej nasz korespondent w Radomsku. No to teraz porozmawiamy z drugim. Naszym byłym redakcyjnym kolegą od lat, ratownikiem medycznym Tomaszem Rusołowskim. Witamy Tomku bardzo serdecznie. Witam serdecznie. Narzekania na SOR słychać od wielu, wielu lat. Czy mają podstawy? Najprostsiej to powiedzieć w ten sposób, że pacjenci, rodziny pacjentów mają tak zwane subiektywne odczucie czasu i każdy, kto zgłasza się po jakąkolwiek pomoc, będzie miał dużo inne wartości, jeżeli chodzi o odczucie czasu i dlatego każda godzina będzie wyelbrzymiona.

Natomiast czy to jest długi okres oczekiwania na SOR-ze? Myślę, że tak. Natomiast trzeba też o tym powiedzieć, że duża część osób, które tam się znajdują, no nie powinny się tam znaleźć. Ale dlaczego? Ponieważ większość tych osób, które przychodzi na SOR, oczekuje badań, zrobienia badań tu i teraz i natychmiast. Natomiast zdecydowanie większość tych badań, które są wykonywane w SOR-ze, można spokojnie zrobić ambulatoryjnie chociażby w ramach POZ-u, czyli podstawowej opieki zdrowotnej. Czyli po prostu u swojego lekarza w przychodni. No tak, ale ten lekarz nie przyjmuje 24 godziny na dobę, tylko powiedzmy, no nie wiem, od 8 do 16, czy tam jakieś są dyżury, a jeśli komuś coś stanie się wieczorem, no to co wtedy?

Jeżeli coś się dzieje wieczorem, mamy jeszcze dodatkowo taką możliwość jak nocna pomoc lekarska, czyli tak jakby przedłużenie lekarza POZ. Natomiast SOR mam wrażenie, że jest taką trochę bolączką na zbyt małą ilość medyków właśnie w tej opiece przedszpitalnej, czyli właśnie w ramach POZ czy w ramach nocnej pomocy lekarskiej. I ze względu na to, że ja mam dość duży kontakt z wieloma pacjentami i bardzo często spotykam się z taką opinią, a idę na SOR albo zgłaszam się na SOR, bo do mojego lekarza pierwszego kontaktu są długie kolejki, bo niestety tych lekarzy w POZ jest o dużo za mało i dlatego ci pacjenci szukają pomocy w inny możliwy sposób.

No skoro trafiają na SOR, no to wiadomo, że tam trzeba poczekać czasami kilka albo nawet więcej niż te kilka godzin. A wy jako ratownicy medyczni, no z jakimi pacjentami macie największe problemy, tak to nazwijmy? No zdecydowanie z osobami, z osobami pod wpływem alkoholu, z osobami pod wpływem środków odurzających. No w naszym mieście, zresztą nie tylko w naszym mieście, ale w większości miast w okolicy, nie ma izb wytrzeźwień, gdzie te osoby mogłyby dochodzić do siebie. I niestety te osoby, one są leżące na ulicach, to są osoby bez kontaktu. Świadkowie zdarzeń, którzy nas wzywają, nie znają się na tym, wzywają nas, bo myślą, że jest to stan zagrożenia życia. To są osoby głównie śpiące na ulicy, na ławce.

Przez co my nie możemy takich osób zostawiać na ulicy, dlatego te osoby przewozimy na oddział ratunkowy i te osoby zajmują czas, zajmują personel medyczny SOR-u, przez co też jest wydłużony czas na oczekiwanie tych pacjentów, którzy Tak, no to jest ten problem podnoszony od wielu, wielu lat także przez naszych słuchaczy, że, no tak mówią, przez jakiegoś pijanego człowieka oni muszą czekać w kolejce, no i rzeczywiście jakoś nie udało się tego rozwiązać. A jeszcze zapytamy na koniec, o co chodzi z tymi kolorami? Nasi słuchacze zwracali uwagę, że są takie specjalne kolory, które, no właśnie, o czym decydują? Kolory to w naszym medycznym żargonie, szczególnie medycyny przedszpitalnej i już SOR-owskiej, jest to tak zwany triaż, czyli segregacja.

Z tego całego natłoku tych pacjentów personel medyczny, jeżeli mówimy już o SOR-ze, czyli personel SOR-u musi wychwycić tych pacjentów w stanie zagrożenia życia. Czyli na przykład w ciągu jednej minuty zgłosi się dziesięciu pacjentów. Oni muszą wychwycić, który z tych pacjentów wymaga tej pomocy pilnej tu i teraz, tak żeby można było tej osobie uratować zdrowie i życie. Stąd są te kolory. Osoba z kolorem czerwonym to są osoby, które są przyjmowane priorytetowo i to jest nieistotne, czy taka osoba zgłosi się sama. Czy przyjedzie karetką pogotowia, jeżeli jest to kolor czerwony, to ta osoba i tak będzie miała w pierwszej kolejności, będzie w pierwszej kolejności zaopatrywana przez personel.

Także pozdrawiam z Bełchatowa. Dziękujemy bardzo. No, po opisie wydawało mi się, że to bardziej Leśna Góra, ale... A tutaj bliżej, nie trzeba aż do Leśnej Góry jechać. Bardzo dobrze, no tak to wygląda w Bełchatowie, ale no ja też mam swoje doświadczenia z SOR-em i też muszę przyznać, że byłem szybko i bardzo dobrze przyjęty w Piotrkowie, więc to nie jest tak, że w Piotrkowie dzieją się tylko złe rzeczy.

Tak, dziś w magazynie Magiel z poro mówiliśmy o szpitalnych oddziałach ratunkowych, no głównie o tym w Piotrkowie, gdyż odnosimy takie wrażenie, że często jest krytykowany, słychać zewsząd narzekania, można przeczytać bardzo takie no negatywne opinie, ale nasza dzisiejsza audycja nie do końca to potwierdziła. Nie do końca, bo na przykład nasz reporter w Radomsku sprawdzał jak to wygląda w tamtejszym szpitalu i tam też są kolejki, tam też są podobne problemy, o których mówią słuchacze korzystający z piotrkowskiego SOR-u, ale są i tacy jak na przykład pani Agata na naszym profilu facebookowym, która napisała tak. Polecam Szpital Miejski w Opocznie, kadra z powołania, cały zespół.

Piotrkowski Szpital ma piękny budynek i nic więcej. Szpital tworzą ludzie, którzy są albo z powołania, albo z przymusu. Jeśli ktoś ma możliwość korzystania z innego szpitala, to najlepiej i najbezpieczniej jest wszędzie, tylko nie w Piotrkowie. KONIEC! Czas oczekiwania spowodowany dużą ilością obsługiwanych pacjentów. Piotrkowski SOR przyjmuje jako drugi najwięcej pacjentów w całym naszym województwie.

No i nie jest po prostu z gumy. Problem jest ogólnopolski, więc tutaj pan jeszcze wyjaśnia, jakie są przyczyny. Tak jak już powiedzieli niektórzy nasi słuchacze, niektórzy SOR traktują jako lekarza pierwszego kontaktu. Oczywiście, że tak. Poza tym dochodzą do tego osoby pod wpływem alkoholu czy narkotyków, które też trzeba obsłużyć, a to kombinowanie na ten proceder, zwracali uwagę nasi słuchacze, kombinowanie, czyli po prostu udanie się na SOR w celu wykonania badań. Tak, to będę czekał czasami pół roku, czasami nawet i rok, a tutaj od razu przebadają mnie, poczekam te 7-10 godzin, ale będę miał już zrobione badania. Odsyłamy raz jeszcze na naszą stronę internetową, tam w zakładce podcasty rozmowa z panią Moniką Białas z Piotrkowskiego Szpitala, która mówiła, że SOR to 33 tysiące świadczeń rocznie, nie tylko pacjentów z Piotrkowa, nie tylko pacjentów z powiatu Piotrkowskiego, ale także z innych powiatów, a nawet jak pani dyrektor przekonywała z Wielkopolski do nas przyjeżdżała.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.