Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Robert Kabziński, przew. RM w Rozprzy

20.02.2026 ·16 min 11 s

Robert Kabziński, przew. RM w Rozprzy

Zbliżamy się do weekendu, to jest, o tym się mówi, ostatnie w tym tygodniu, a zaprasza Państwa Beata Hołubowicz-Stachaczyk. Moim dziś gościem jest Robert Kabziński, przewodniczący Rady Miejskiej w Rozprzy i jednocześnie kustosz Muzeum Ziemi Rozprzańskiej. Dzień dobry Panie Przewodniczący. Dzień dobry Pani Redaktor, witam wszystkich słuchaczy. Panie przewodniczący, zacznijmy od tego kustosza Muzeum Ziemi Rozprzańskiej, bo to już ponad 4 lata, kiedy pan stworzył to muzeum. Żałuje pan chociaż czasami? Nie żałuję nawet przez chwilę. Myślę, że ten fakt, że Muzeum w Rozprzy powstało, jest naprawdę bardzo fajną i wspaniałą rzeczą. Przez Muzeum promujemy całą gminę Rozprza, bo naprawdę, pewnie już mówiłem na antenie nieraz, bo spotykaliśmy się przecież,

Names mentioned. A które los rzucił za granicę i teraz nawet zza oceanu kontaktują się z naszym muzeum, ze mną i no coś potrafią poradzić, kibicują i cieszą się właśnie z tego, że te zbiory cały czas się powiększają. Bo te zbiory właśnie powiedział pan, że się powiększają, czyli te pamiątki są jakby ofiarowane może nawet coraz częściej, bo 4 lata to już się troszkę renoma zrobiła tego muzeum, prawda?

Tak, mieszkańcy Rozprzy i okolicy nie zapominają, że to muzeum jest i często się zdarza, naprawdę często, że odwiedzają mnie i przynoszą właśnie jakieś czasami swoje skarby i to, co świadczy o historii naszej miejscowości, ale to Też nie muszą być przecież stricte no rzeczy, przedmioty, które funkcjonowały w bezpośredniej okolicy Rozprzy, bo przecież w całym kraju były takie same żelazka na duszę, były kołowrotki, więc te rzeczy trafiają do nas. Ale myślę, że to jest bardzo sympatyczne, kiedy zamiast na śmietnik, bo czasami nie wiemy, co z tym zrobić, czy robimy jakieś porządki w domu, jest to już niepotrzebne, szkoda by było, gdyby to na śmietnik trafiło, a to trafia do pana.

Oczywiście i zupełnie niedawno miałem przyjemne spotkanie dla muzeum, ale generalnie niezbyt przyjemne dla mnie jako osoby takiej prywatnej, ponieważ zmarł mój sąsiad. Przykra sytuacja, niestety nie żyje już, ale jego żona skontaktowała się ze mną i właśnie powiedziała, że jej mąż przez lata zbierał różne ciekawe takie przedmioty typu żelazko, typu waga. I ona mówi, że najlepszym miejscem byłoby teraz te zbiory swojego męża przekazać do muzeum, że w muzeum naszym jest miejsce na to i właśnie ten, który nie żyje, jej mąż, na pewno by się bardzo cieszył z tego faktu, że te jego zbiory trafiły do nas. I przekazała do nas właśnie te zbiory swojego męża.

Byłem... Bardzo się cieszyłem, ale też no troszkę się rozczuliłem. No i cieszę się, że właśnie. No ale sąsiad żyje w tym dalej, można powiedzieć. Właśnie tak. Bo to jest jakby tam jego kawałek duszy. Panie Robercie, od lipca zeszłego roku to muzeum funkcjonuje w innym miejscu. Ja pamiętam, kiedy pan u nas tu był. Mówił pan, że jednym z pana marzeń, takim związanym z muzeum jest to, żeby wreszcie znalazło się miejsce na te wszystkie eksponaty, żeby mógł pan je i pokazywać, i gdzieś gromadzić. Przypomnijmy tym, którzy nie wiedzą, gdzie teraz jest Muzeum Ziemi Rozprzańskiej. Zacznę od tego, że 4 lata wcześniej muzeum powstało. Ono powstało tak w porozumieniu ze stowarzyszeniem Rozprzanie.pl, bo samo z siebie powstać nie mogło.

I pierwszą naszą siedzibą to były zabudowania gospodarcze parafii Rozprza. Ksiądz proboszcz Wiesław Pomiński wyszedł naprzeciw naszej prośbie, oczekiwaniom. Nie mogliśmy znaleźć innej lokalizacji. On nam pomógł i tam się oscylatowaliśmy. Ale w chwili kiedy, i tutaj zasługi muszę oddać panu burmistrzowi, kiedy pan burmistrz Paweł Kowalczyk objął urząd właśnie burmistrza, ja zaraz zacząłem go bombardować swoimi prośbami. Czyli zaryzykował pan, czy się uda, czy się nie uda. Tak, bombardowałem go swoimi prośbami. I uległ. Uległ, tak. Był w Rozprzy i jest w dalszym ciągu budynek, który sąsiaduje z ośrodkiem zdrowia. To jest budynek, w którym mieściła się dawniej apteka. Na dole jest zorganizowana szkoła językowa, mieści się harcówka, ale piętro tego budynku stało niezagospodarowane, ono było wolne.

Miejsce bardzo fajne, urokliwe, pomieszczenia ogrzewane i aż się prosiło, żeby zorganizować tam naprawdę coś fajnego. A miejsca jest wystarczająco dla pana, przynajmniej w tym momencie, czy nie bardzo? Już widzę, że po uśmiechu rozumiem. A teraz oczywiście biega po głowie znowu jakaś myśl, że warto byłoby muzeum powierzchniowo rozszerzyć. Na ten moment, troszkę tutaj żartuję, na ten moment jest tego miejsca wystarczająco. Jak się wprowadzaliśmy, miejsca było więcej. Tak jak rozmawialiśmy przed chwilką, mieszkańcy odwiedzają, przynoszą swoje skarby, Czyli przychodzą ludzie oglądać też te eksponaty, które pan ma i nie ma problemu z ruchem. To znaczy ogromny, ogromny ruch był teraz w ferie zimowe, ponieważ organizowaliśmy, muszę to teraz też podkreślić, że muzeum działa, no tak jakby w porozumieniu i wspólnie razem z biblioteką, z Domem Kultury w Rozprzy.

Brzmi to prawie tak kryminalnie. Z Gminną Biblioteką Publiczną. I razem z biblioteką organizowaliśmy ferie dla dzieci, więc zainteresowanie było duże, przychodziły dzieci, te zajęcia codziennie były inne, ale też przychodzą osoby prywatne. Mieszkańcy Piotrkowa ostatnio mnie odwiedzili. Przyjechali na ferie, no tak jak wspominałem o Polonii, czyli tym razem osoby, które mieszkały kiedyś w Polsce, a teraz mieszkają w Szwecji, przyjechały tutaj do Polski, więc też się zapowiedziały. Tak, nie narzekam na odwiedziny. Powierzchnia pomału zaczyna być za mała. No właśnie, bo panie Robercie, dzisiaj się też będzie działo w Rozprzy. To też jest związane z muzeum. Tak. Samo muzeum to nie tylko organizowanie właśnie tych wystaw i gromadzenia eksponatów, ale ja staram się jako, no, że współdziałam z Domem Kultury, organizować różne wydarzenia kulturalne.

Dzisiaj będzie jedno z nich, na które Państwa zapraszam i chcieliśmy wrócić pamięcią do takiego przedsięwzięcia siedmiu lat. Młodzież Rozprzańska realizowała taki projekt Rozprzańska Karta 1926. Dlaczego wracamy do tego teraz, w tym roku? No właśnie dlatego, że... Okrągła. Okrągła rocznica. W tym roku mamy setną rocznicę tego wydarzenia, powstania tej karty. Rozprzańska Karta to odniesienie do tej karty sprzed 100 lat. A co to takiego? To był dokument, który był tworzony Names mentioned. Names mentioned.

Za to, że Stany Zjednoczone po I wojnie światowej dość mocno pomagały Polsce. Tak, tu w Piotrkowie też przecież mamy budynki. Właśnie, to taka karta powstała. A drugie wydarzenie 1 marca, bo chciałabym, żeby jeszcze usłyszeli słuchacze, którzy są z nami w tej chwili. To też wiem, że 1 marca jest nowy pomysł. Tak, już przechodzę do tego pierwszego malca, tylko dosłownie jedno zdanie odnośnie tej karty. Dlaczego Rozprzańska? Ponieważ w Rozprzy też w szkole podstawowej ponad 150 dzieci podpisało się na tej karcie i te podpisy zostały wysłane do Stanów Zjednoczonych. Wtedy 100 lat temu. Wtedy 100 lat temu, tak. I możemy je odnaleźć, ponieważ na stronie polska1926 te podpisy można odnaleźć. A co 1 marca, na szybko. Tak właśnie, bo zapraszamy.

1 marca organizujemy Muzeum Ziemi Rozprzańskiej, Stowarzyszenie Rozprzanie.pl i Dom Kultury w Rozprzy, Biblioteka Publiczna. Organizujemy I Rozprzański Marsz ku Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Można brać w nim udział? Oczywiście, właśnie dlatego też z przyjemnością jestem tutaj dzisiaj z państwem, żeby zaprosić mieszkańców Piotrkowa. Spotykamy się 1 marca w niedzielę o godzinie 15 przy budynku Muzeum Ziemi Rozprzańskiej. I można w ostatniej chwili się zdecydować? Można oczywiście, ale wolałbym wcześniej, ponieważ zapisy są prowadzone dlatego, że dla każdego zapisanego przewidujemy okolicznościową plakietkę, którą produkuje i drobne upominki. Panie Robercie, ten bieg, to skąd w ogóle taki pomysł?

Bieg tropem wilczym organizowany jest w naszym kraju już od wielu lat. Na ten bieg trzeba się zapisać, trzeba złożyć odpowiednie dokumenty. No i tak się złożyło, że nie zdążyłem z terminami, więc... Postanowił pan być później troszkę. Tak, troszkę później, nie nazywać go tropem wilczym, ponieważ to jest na pewno zastrzeżone dla organizatorzy. Ale może lepiej, panie Robercie, bo z drugiej strony ci wszyscy, którzy brali udział w tych różnych imprezach, które się nakładały, teraz mogą sobie pobiec jeszcze raz. Tutaj właśnie, tutaj to o czym mówimy przed chwilą, czyli ten bieg tropem wilczym, to bieg oczywiście. Ja zaproponowałem mieszkańcom Rozprzy, żeby też zachęcić osoby, które nie mają zbyt mocnej kondycji lub może troszeczkę są w zaawansowanym wieku, żeby mogły być z nami, uczestniczyć, czy to będzie marsz.

Czyli nie biegamy. Czyli to będzie marsz, spacer. Zachęcałem też osoby, które chodzą w Rozprzy z kijkami na spacer, żeby też z kijkami się pojawili. I spotkamy się właśnie pod muzeum, czyli to jest adres, muzeum to Rozprza, Rynek Piastowski 10a w okolicach Ośrodka Zdrowia. Tam się najpierw spotkamy. Ja przedstawię taką krótką prelekcję historyczną. Mam zdjęcia z pogrzebu żołnierzy wyklętych, którzy walczyli pod Majkowicami. Przedstawię te zdjęcia, potem... Przejdziemy się. Trasa biegu to 2 km, czyli to jest zbliżony dystans do 1963 m. Pójdziemy na cmentarz, zapalimy tam znicze na grobie żołnierzy wyklętych.

Wrócimy z powrotem pod muzeum. Rozpalimy ognisko, kiełbaski i jakieś tam rozmowy. Czyli szykuje się całkiem przyjemna impreza, a korzystając, że jest pan również dzisiaj jako przewodniczący Rady Miejskiej w Rozprzy, co słychać w Radzie? Jak się współpracuje w tej chwili z burmistrzem Rozprzy? Myślę, że współdziałamy z panem burmistrzem na różnych polach, że tak powiem. Tych lepszych i tych gorszych. Tych lepszych i tych gorszych. Naturalnym jest, że radni w pewnych tematach z burmistrzem dogadują się lepiej, w innych tematach może troszkę gorzej. To które tematy są takie zapalne?

Każdy z nas ma wiele pomysłów. No niestety, chociażby z takiej prozaicznej, całkiem prozaiczne jest to, że no nie na wszystko starczy pieniędzy. Nasza gmina no nie jest super bogata gminą. Czyli co, musicie się przekonywać wzajemnie? Na co pieniądze? Na co trzeba poczekać? Właśnie tak. Każdy z radnych ma tą świadomość, że pieniędzy nie jest dużo. Wszyscy nie chcielibyśmy zaciągać kolejnych kredytów, które w naszej kadencji udało się i chwała za to burmistrzowi, że jeszcze żaden z kredytów nie został zaciągnięty kolejny, więc myślę, że to dobrze. No ale i radni to rozumieją i właśnie chcieliby, żeby te oszczędności jakieś tam wprowadzać, no ale każdy znowu z nas ma w głowie to, że chciałby coś dla tego swojego okręgu robić, no ale na to potrzebne są środki.

No i tutaj no rzeczywiście no pan burmistrz musi pewnie troszkę tam nas strofować i jakoś Panie Robercie, a jeśli chodzi o, bo wy macie jeszcze na głowie jedną rzecz, o usunięcie tych środków szkodliwych. Jak rada jest w to miejska zaangażowana? Bo wiem, że burmistrz, który tutaj ostatnio gościł, mówił, że bardzo chce, bardzo stara się przed latem usunąć te środki. Czy wy jako rada miasta, bo to też pochłania pieniądze, prawda? A jednocześnie mieszkańcy się boją i są niezadowoleni. Jak rada miejska do tego podchodzi? Na pewno wszyscy radni mają świadomość, że te odpady to jest ogromny problem dla naszej gminy. Każdy z nas, każdy z radnych chciałby, żeby te odpady zostały usunięte.

I tutaj jesteście, jednym głosem mówicie. Jesteśmy zgodni, tak, jesteśmy zgodni tutaj, myślę, w tym temacie. Potrzebne są ogromne środki. Gmina nie posiada takich środków. No wiem, że trzeba je z zewnątrz pozyskać. Tak. No niestety ostatni wyrok sądu jest taki, że no osoba, właściciel działki nie będzie obciążony kosztami usuwania. Czyli wy będziecie jako gmina. No tak, no niestety tak. I pan burmistrz, no pomysł ma taki, który pewnie przedstawiał tutaj już w rozmowie, Names mentioned.

No i przed latem będzie chciał pan burmistrz coś już z tym składowiskiem robić. Z tym, że tak jak mówię, jeśli to będą środki niewystarczające, to będą te środki oceniane, które ewentualnie może przeciekać i te najgorsze będą usuwane, a te kolejne w dobrym stanie, w cudzysłowie, będą czekać na kolejne pieniądze. Robert Kabziński, przewodniczący Rady Miejskiej w Rozprzy i jednocześnie kustosz Muzeum Ziemi Rozprzańskiej. Zapraszał Państwa dziś na imprezę i 1 marca. A my dziękujemy bardzo. Do usłyszenia i do zobaczenia. Dziękuję serdecznie. Do widzenia.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.