Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Pijany dzik Chrumek

16.01.2026 ·2 min 56 s

Filip Zieliński zapraszam na program, ale to już było. Dzik jest dziki, dzik jest zły. Dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo szybko zmyka. Tym bardziej, gdy dzik jest pod wpływem alkoholu, a takie sytuacje też się zdarzają. Pod koniec 2017 roku internet i media obiegła gorąca informacja o pijanym dziku chrumku z osady leśnej w kole. Ale najlepiej tę historię opowie Paweł Kowalski z Nadleśnictwa Piotrków. Chromek, no jak to dzieje godynie, zmieszkał sobie spokojnie w osadzie. Była taka sytuacja, że wtedy mieliśmy takie ogrodzenia drewniane. One graniczyły z pastwiskiem dla koni i tam na resztki owsa przyszła cała grupa dzików.

Był to okres godowy. Chromek zakochał się tam w jakiejś lożce, dziewczynce. No i zaczął do niej uderzać w konkury. No pewnie tam się jakaś walka z innym odyncem rozegrała, bo deski były połamane. Widzieliśmy po tropach, że tych dzików było sporo. No i Chromek znikł, więc rozpoczęliśmy poszukiwania. No i okazało się, że Chromek wcale nie poszedł do lasu, tylko powędrował zaraz blisko pod opuszczoną starą oborę i tam znalazł wyrzucone przez jednego z gospodarzy z nalewki owoce. Najadł się i to wyglądało, że około dwóch, trzech dni już tam urzęduje pod tą oborą. W sumie się mu nie dziwię, prawda? Obora tak zasobna, że spał tam. I jeden z kolegów mówi, słuchaj, chyba potrącony jest ten chrumek, bo jakiś dzik jest właśnie pod oborą taki.

Pojechałem, patrzę, jest chrumek. No gospodarz wyszedł, mówi, on jest jednak chory. No ale wąchamy, bo on tak dziwnie się zachowywał. Ja mówię, nie, on jest pijany. No i wtedy sobie przypomniał, że wywalił te właśnie z tych baniaków, z tej nalewki, te owoce po prostu za oborę. No i chrumek, jak to każdy mężczyzna, próbowaliśmy go zabrać do domu z tego baru, więc usiadł, dostał czkawki takiej pijackiej, prawda. No i kiedy już doszedł do osady, zamknęliśmy go w tej zagrodzie, daliśmy mu pić, no wypił trzy kalfasy, takie 40 litrów wody jeden, to więc trzy takie wypił. No i właśnie ja do kolegi wrzuciłem zdjęcie, jak on w tych owocach tam leżał i zobacz, mówię, co zrobił, owoce sfermentowane i Chromek jest po prostu pijany.

No i cały świat oszalał, prawda? Wtedy rozpoczęła się już, przyjeżdżały media, w Australii nawet kolega pisał, że widział Chromka. Chromek dalej żyje i stał się maskotką, związaną z nadleśnictwem oraz z powiatem piotrkowskim. Pruszowe chrumki rozdawane są przy okazji różnych konkursów oraz wydarzeń. Także widać, że dobrze wykorzystał swoje medialne pięć minut.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.