Od dwóch lat jest pan prezydentem Bełchatowa i w pewnym momencie jednym z bardziej znanych w Polsce, bo jedynym, który wygrał wybory na prezydenta z oficjalnym poparciem Konfederacji. Tak było? Tak było. Znaczy oficjalne poparcie, to może bym tak nie wchodził, ale jestem przedstawicielem środowiska Konfederacji od 2019 roku w różnych wyborach. Reprezentuję tą formację polityczną. Ale jest pan oficjalnym członkiem Konfederacji? Tak, tak. Oficjalnym członkiem Konfederacji i Nowej Nadziei. I Nowej Nadziei, tak. To bardziej pomaga, czy w takim mieście jak Bełchatów niekoniecznie? Ja zostałem zatrudniony do roboty, więc zajmuję się po prostu robotą, a moje poglądy polityczne i podejście do polityki centralnej nie rzutuje na moją działalność lokalną w żaden sposób.
Wydaje mi się, że jestem oceniany z perspektywy mieszkańców miasta Bełchatowa, z perspektywy zaangażowania, realizacji inwestycji, tak zwanego dowożenia tematów, bo o tym się teraz dużo mówi, bo zadeklarować można wiele rzeczy. czy tam 100 konkretów, czy jakieś różne programy. Teraz opozycja też proponuje, ale no trzeba pewne rzeczy również dowieźć, więc ja koncentruję się głównie na tym. Mam nadzieję, że jestem dobrze odbierany, przynajmniej wkładam całe serducho w to, żeby było dobrze. No tak, ale wydaje się, że więcej można załatwić i łatwiej to przychodzi tym prezydentom, którzy należą do Koalicji Obywatelskiej, a pan raczej... To dotacje są, że tak powiem, nacechowane legitymacją partyjną. Nie wiem, czy są nacechowane, ale tak się mówi, że łatwiej jest rozmawiać z decydentami, prawda, kiedy należy się, czy sympatyzuje z Platformą Koalicją Obywatelską, a pan raczej w opozycji, więc tak zastanawiam się, czy to nie jest przeszkoda.
Nie uważam, żeby to była przeszkoda. Dogaduje pan się, tak? Znaczy się dogaduje. Ja realizuję projekty, wpisuję się w te cele, które są o możliwości kwestii różnych dofinansowania projektów i udaje się pozyskać dofinansowanie, ale mam nadzieję, że dofinansowania, tak jak wspomniałem, nie mają legitymacji partyjnej, ponieważ... Niech pani będzie naiwna. W polityce jest kilkanaście lat, więc daje pan sobie sprawę. że to wygląda trochę inaczej. A jakie były te dwa lata dla pana jako prezydenta Bełchatowa i w ogóle dla miasta? No, bardzo ciężka praca, to na pewno. Ciekawe, bo stwierdziłem, że na funkcji prezydenta miasta Bełchatowa można jakby dotknąć czegoś takiego, co nazywam duszą miasta.
z racji tego, że jestem zaproszony na wiele bardzo, bardzo różnych wydarzeń, małych, malutkich, o których wcześniej nie miałem świadomości, że nawet są i staram się pojawiać na tych wszystkich wydarzeniach po to, żeby doceniać również każdą pracę osób, które nawet organizują jakieś wydarzenie dla kilkunastu osób, ponieważ wiem, jaki to jest wyczyn organizacyjny i Na wielu płaszczyznach poznałem różnych przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, którzy naprawdę kochają to miasto. W różnych aspektach starają się pielęgnować to, żeby miasto się rozwijało, czy pod kątem kulturalnym, sportowym, społecznym i tak dalej. Więc to jest naprawdę bardzo ciekawe życiowe doświadczenie. Taka myślę, że to jest moja życiowa misja. I cieszę się, że mogłem jakby dotknąć tej duszy miasta.
A mocno przewietrzył pan magistrat Bełchatowski? Nie. Urzędnicy powinni koncentrować się przede wszystkim na pracy, a nie na polityce. I ci, którzy chcieli współpracować, którzy bardzo rzetelnie podchodzą do swoich funkcji, do swoich kompetencji, cały czas realizują te rzeczy, do których zostali powołani. Więc ja już w czasie kampanii mówiłem, że każdy będzie u mnie miał czystą kartkę. I na tej bazie każdy dostał ode mnie szansę. Jedni ją wykorzystali, drudzy nie. Natomiast nie uważam, żeby przeszło jakieś tsunami kadrowe. Bardziej starałem się dawać urzędnikom
pewną swobodę do tego, bo jeżeli ktoś dwadzieścia kilka lat prowadzi jakiś zakres działalności urzędowej, to zakładam, że też ma pewne swoje przemyślenia w tym zakresie, więc dużo wysłuchałem również różnych koncepcji pracowników doświadczonych i część ich rozwiązanie wdrażamy w mieście. No tak, a wysłuchał pan tego, co ma do powiedzenia pana poprzedniczka na stanowisku prezydenta? Spotkał się pan z poprzedniczką, czy nie? Czy nie udało się przez te dwa lata? Znaczy się, była okazja do tego, jak akurat było zaprzysiężenie. No właśnie. Ale moje poprzedniczka wtedy się nie pojawiła, więc odebrałem klucze i wszedłem do pokoju. No i zacząłem robić to, do czego powołali mnie mieszkańcy.
Jutro spotkanie w rynku trybunalskim albo na rynku trybunalskim w Piotrkowie ze Sławomirem Męcenem, jakby nie patrzeć pana partyjnym szefem i także panem. I to będzie spotkanie w typu Q&A, czyli no na czym to będzie polegało? No to takie spotkanie po prostu normalne, bo wszystkie polityczne spotkania są nienormalne, czyli mieszkańcy, obywatele przychodzą i mają tylko wysłuchać jakichś tam słów. Nie ma zadawania pytań i trzeba się rozejść, a ludzie są potrzebni tylko po to, żeby zrobić tłum. Tu będzie inaczej. Tutaj przyjeżdżamy do Piotrkowa Trybunalskiego, jutro o godzinie 17 na Rynku Trybunalskim będziemy odpowiadać na wszystkie pytania, które zadadzą nam Piotrkowianie, ale i również mieszkańcy regionu Piotrowskiego. Będę ze Sławomirem Mencenem, więc myślę, że naprawdę bardzo ciekawa okazja, żeby porozmawiać, żeby zadać pytania wygodne i te niewygodne.
Formuła jest absolutnie otwarta, więc chcemy po prostu porozmawiać, poznać też pewne problemy, ale i również odpowiedzieć na kwestie, które nurtują Piotrkowian. A pan już uczestniczył w spotkaniach tego typu? W kampanii wyborczej tak, natomiast z Sławomirem Męcenem będę miał po raz pierwszy okazję w ten sposób odbyć spotkanie. Wcześniej byłem w Piotrkowie Trybunalskim również przy kampanii prezydenckiej Sławomira Męcena. Był pełny tłum na rynku trybunalskim, więc bardzo dobrze wspominam tą wizytę w Piotrkowie Trybunalskim. A czy bardzo dobrze pan ocenia ostatnie wypowiedzi Sławomira Męcena o generale Kukule? On powiedział, że on jest nienormalny i później jeszcze nawet poprawił tę wypowiedź, że się nie wycofuje, że on rzeczywiście jest nienormalny, ten generał Kukuła. Czy takie wypowiedzi nie szkodzą pana partii?
Znaczy, no trzeba powiedzieć, na jakiej podstawie to powiedział. Mamy czwarty rok wojny, to II wojna światowa trwała 5 lat. Nie mamy produkcji chociażby amunicji artyryjskiej w Polsce, nie mamy ochrony przeciwdronowej. a generał Kukua powiedział, że będzie strzelał do dronów z papieru pociskami, które kosztują 100 milionów dolarów. Wiemy, że współczesna wojna to również wojna tak naprawdę ekonomii. Widzimy to chociażby i na Ukrainie, ale przede wszystkim w konflikcie na Bliskim Wschodzie, gdzie Iran tak naprawdę wygrywa wojnę za pośrednictwem tego, że paraliżuje gospodarkę światową.
I ekonomia wojny w ramach ogólnie rywalizacji wojenne jest bardzo, bardzo ważna. Musimy ergonomicznie i ekonomicznie podchodzić do pewnych rzeczy. Musimy przygotowywać się do tej wojny, którą widzimy chociażby czy na wschodzie Ukrainy, czy na Bliskim Wschodzie, czyli drony, czyli obrona przeciwpowietrzna, czyli rakiety dalekiego zasięgu. Czyli te słowa odnosiły się do słów, konkretnych słów generała Gokuły, rozumiem? I uważa pan, że one nie szkodzą partii, że... To po pierwsze stanowisko Sławomira Męcena, tak jak mówię, na podstawie tych danych, które przedstawiłem. Z drugiej zaś strony Sławomir Męcen udał się do NIK-u i poznał tajny raport dotyczący mobilizacji polskich sił zbrojnych.
Nie wiem, co tam wyczytał, jednak jego opinia na temat tego raportu jest bardzo negatywna. Może jutro pan się dowie. Nie dowiemy się, bo raport jest tajny, więc ciężko to powiedzieć. Natomiast na podstawie tego raportu ta opinia też została w taki sposób zaprezentowana przez Sołomira Mencena. Tak, oczywiście raport jest tajny, więc nie sądzę, żeby nawet pan się dowiedział, co on tam wyczyta. No nie powinien mi powiedzieć. Nie będę na pewno go o to pytał. Natomiast wydajemy blisko 5% PKB na polską armię. Mamy bardzo duże, dzięki Bogu, przywiązanie do naszej ojczyzny. Mamy tradycję, chcemy jej bronić, ale musimy też wymagać od najwyższych dowódców, że te środki będą wykorzystane w taki sposób, aby przystosować je do współczesnej wojny, a nie kupować najnowszy, najdroższy sprzęt, który przyjedzie do nas za kilka lat.
Obecnie się nie rozwijamy. Dwudziesta gospodarka świata. Słyszał pan o tym? No już chyba spadliśmy z tej dwudziestej. Wydaje mi się, że na dwudziestą pierwszą. Tam przez chwilę byliśmy. Ale prawda jest taka, że przemysł z Europy wychodzi do krajów takich jak Indie, jak Afryka. I warto powiedzieć, że w tych krajach oni nie przejmują się tam polityką klimatyczną. Światowa emisja CO2 rośnie, a Unia Europejska chce położyć swoją gospodarkę na tym ołtarzu klimatycznym i to jest bardzo krytyczne z naszego punktu widzenia i to będzie przede wszystkim dotykało również miasta Bełchatów. No i właśnie chciałem o to zapytać, czy ludzie w Bełchatowie, Bełchatowianie i ludzie związani z kopalnią elektrownią mają powody do obaw?
No myślę, że tak. No wie pan, panie redaktorze, jakbyśmy, jeżeli rząd deklaruje, że będzie likwidował całą gałęź przemysłu górniczo-energetycznego, więc pracownicy tego przemysłu, no naturalnie, że będą mieli powody do obaw, ponieważ chcą mieć pracę, chcą mieć za co wyżywić rodzinę, a my z perspektywy państwowej chcemy mieć niezależność energetyczną, a nie być zależni energetycznie od innych krajów, bo jeżeli będziemy zależni energetycznie od innych krajów, to energia będzie przedmiotem różnych negocjacji i będziemy również musieli prowadzić jakieś działania, które być może nie będą w interesie naszej ojczyzny, a będą w interesie tych krajów, którzy będą sprzedawać nam energię elektryczną. Więc ta suwerenność na wielu aspektach jest bardzo, bardzo potrzebna. Co do transformacji, trudno powiedzieć, nie wiemy kiedy może się wydarzyć zamknięcie przemysłu górniczo-energetycznego.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marcin Cecotka witae gościa, Patryka Mariana, prezydenta Bełchatowa.
Bełchatów ma jeden dworzec kolejowy, który jest odrestaurowany, ale nie ma połączenia z PKP.
Patryk Marian jest prezydentem Bełchatowa i członkiem Konfederacji, ale nie jest oficjalnym członkiem Nowej Nadziei.
Prezydent skupia się na realizacji projektów i nie uważa, że jego lojalność polityczna wpływa na relacje z decydentami.
Prezydent opisuje swoje doświadczenia odwiedzania wydarzeń i relacje z społeczeństwem obywatelskim.
Prezydent opowiada o swojej polityce kadrowej i relacjach z poprzedniczką.
Prezydent opisuje spotkanie Q&A z Sławomirem Męcenem, które ma miejsce jutro w Piotrkowie Trybunalskim.
Prezydent komentuje wypowiedzi Sławomira Męcena o generale Kukule i ich wpływ na jego partię.
Prezydent omawia budżet na armię i wpływy transformacji energetycznej na Bełchatów.
Prezydent opowiada o obawach mieszkańców Bełchatowa i swojej polityce w kwestii transformacji energetycznej.
Podsumowanie rozmowy i zaproszenie do spotkania Q&A.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.