Książka na weekend. Krzysztof Żołądek, kłaniam się i zapraszam do dobrej lektury. Na najbliższe wolne chwile polecam historię dla młodszych czytelników, którzy już nauczyli się czytać, choć rodzice zawsze mogą ruszyć z pomocą i poczytać na głos wieczorową porą. A polecaną dziś książką jest Sekret Magika, którą napisał Max Czorny i wchodzi ona w skład serii Zagadkowi Agenci. Ta pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Frajda. Na kolejnych stronach poznacie Eryka Deryło, gdy był jeszcze chłopcem. Eryczek wraz z przyjaciółmi wpadają pewnego dnia na trop złego magika. Złego, bo okazuje się, że porwał psa należącego do przyjaciela naszego bohatera. Gotowi na poszukiwania szczeniaka?
Rozdział pierwszy. Koniec wakacji. W antykwariacie zamkowym można było spędzić cały dzień i się nie nudzić. Nie nudziłoby się zapewne spędzając w nim nawet cały dzień oraz całą noc. Sklep z rozmaitymi starociami zajmował dwie komnaty we wschodnim skrzydle niewielkiego zamku, a w zasadzie fortalicji, lecz wytłumaczenie różnicy pozostawię Erykowi. Od podłogi po sam sufit wypełniały je regały, których półki uginały się pod ciężarem zakurzonych ksiok, srebrnych świeczników, zegarków kieszonkowych, misternie wykonanych precjozów oraz mnóstwa przedmiotów, których przeznaczenia można się było jedynie domyślać. Do tego pomiędzy regałami znajdowały się mniejsze i większe skrzynie, szkatuły oraz zabytkowe meble. W rogu mniejszej z komnat za chińskim jedwawnym parawanem znajdował się sekretny gabinet.
Tak zagadkowi agenci nazywali tę niewielką, wydzieloną część pomieszczenia służącą im za główną siedzibę. Zgodnie z niepisaną umową zawartą z rodzicami Eryka oraz Romana, dorośli nie mogli tam wchodzić. Mimo to w sekretnym gabinecie panował zadziwiający porządek. Centralny punkt stanowiło wielkie, bogato rzeźbione biurko z szufladami pełnymi szpargałów oraz notatek ze śledztw prowadzonych przez agentów. Naprzeciw niego znajdowało się okno, a po obu stronach przestrzeń zamykały przysadziste szafy. To właśnie w sekretnym gabinecie tego przedpołudnia przesiadywali zagadkowi agenci. Był gorący lipcowy dzień. Od trzech tygodni trwały wakacje, ale przyjaciele nie mieli nic specjalnego do roboty.
Eryk od godziny wertował pożółkły podręcznik kryminalistyki, a Ewa bawiła się bestią, skonstruowanym przez jej tatę robotem przypominającym tygrysiątko. Bestia reagowała na kilka komend dźwiękowych oraz wymagała regularnego karmienia, czyli ładowania baterii. Dla dziewczynki stanowiła namiastkę prawdziwego pupila, na którego jej rodzice nie chcieli się zgodzić. Grzeczna bestia, brawo! Ewa zaklaskała z radości, gdy zabawka przeturlała się jak w cyrkowym popisie. No dalej, dalej! Roman zerknął na nią z uśmiechem. Odłożył czasopismo o sporcie i zatrzymał bujany fotel, w którym siedział. Dostrzegł, że Eryk oderwał się od książki i spogląda za okno. Koniec lenistwa, koniec nudy. Chyba będziemy mieć nową sprawę.
Max Torney od lat spisuje przygody komisarza Eryka Deryło, którymi zaczytują się dorośli czytelnicy. Od momentu, gdy zaczął pisać także dla młodszych czytelników, od razu postanowił pokazać historię, z jakimi stykał się komisarz będąc jeszcze dzieckiem. Sami możecie się przekonać, czy już wtedy przejawiał cechy, jakie pomagają mu w dorosłym życiu. Wystarczy, że sięgniecie po książkę Sekret Magika, a znajdziecie ją w księgarniach, także tych internetowych.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.