Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Katarzyna Nowakowska, wiceministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

22.10.2025 ·16 min 24 s

Ja wiem, że pani dzisiaj ma długi dzień. Wstała pani bardzo wcześnie, bo specjalnie przyjechała pani do nas z Warszawy i potem od razu wraca, więc ten dzień jest naprawdę długi. Tak, ale to bardzo ważne dla mnie jest, żeby tutaj u Państwa się pojawiać, kiedy tylko jest ta możliwość i porozmawiać trochę za pośrednictwem takim ze społecznością Pietrzkowa Trybunalskiego. Kobiety mają moc, to jest też jakby oczko w Pani głowie tutaj na tym terenie. Skąd w ogóle się wzięła taka inicjatywa i jakie ma zadanie? W ogóle pomysł na powstanie tego wydarzenia po raz pierwszy w 2023 roku wziął się stricte z kampanii wyborczej. Ja miałam taki pomysł, żeby jednak zrobić coś dla mieszkańców w ramach tej kampanii, co nie będzie znowu takim standardowym spotkaniem z politykiem i usłyszeniem, jakie ma obietnice, tylko żeby zrobić w ramach tej kampanii coś dla mieszkańców, coś potrzebnego i coś ważnego.

Pan Bóg nas stworzył tak, jak nas stworzył. I teraz zastanawiam się, czy to, co się dzieje, o tym też możemy powiedzieć, że te dzieci też jakby są takie troszkę kulą u nogi. Czy to nie wynika z tego, że my kobiety chcemy robić karierę w innych dziedzinach? Ale jeżeli tak jest, że ktoś wybiera życie domowe, a niekoniecznie tą politykę, to absolutnie nic nam do tego, każdy ma prawo samemu decydować, ale równocześnie tych kobiet, tak jak powiedzieliśmy, w polityce jest choćby coraz więcej, natomiast chodzi o to, że mimo wszystko dalej istnieją te sufity, te szklane sufity, których bardzo ciężko jest... Absolutnie tak. I to jest też tak, że jeżeli jakaś rodzina, kobieta ma dzieci, ma męża, ma partnera, decyduje się na to, że to kobieta jednak ma te aspiracje polityczne i chce reprezentować lokalną społeczność w polityce, to oczywiście, że dzieci powinny być zaopiekowane według tej rodziny, czy przez męża, czy przez najbliższą rodzinę, jasne.

To oczekiwanie zostało spełnione przez ministra Kotulę i PSL. Natomiast jaka będzie decyzja prezydenta się okaże. Natomiast zadaniem rządu jest przygotowywanie ustaw, zadaniem Sejmu przyjmowanie je. Więc za to jakby dzierżymy odpowiedzialność. Cieszę się, że tutaj jest już ta zgoda. Natomiast to też nie jest tajemnicą. Ja jestem akurat bardziej daleko idąca, jeżeli chodzi o ustawę o związkach partnerskich. Polska 2050 od początku mówiła, że jest to ważna ustawa. Również w kwestii przysposobienia dzieci. Bo dzieci są niczemu winne żyjąc w tym momencie w takich rodzinach, gdzie jeden rodzic jest biologiczny, a druga osoba jest tym partnerem nieformalnym w związku, w związku nieformalnym z rodzicem. Natomiast tego w ustawie nie ma.

Jest to rzeczywiście wyjście naprzeciw oczekiwaniom PSL-u i mam nadzieję, że przynajmniej takie minimum zostanie przyjęte. Bo to jest tak, że to dotyczy nie tylko związków jednej płci, ale również dotyczy obu płci, gdzie ludzie nie zawierają małżeństwa. Czy to trochę jest niesprawiedliwe? Bo o ile wiadomo, że ta sama płeć, no to tu nie ma innej możliwości. Natomiast dlaczego troszkę się dyskryminuje te związki, które poszły do Urzędu Stanu Cywilnego, złożyły przysięgę w kościele, a tamte też będą miały uprawnienia, a nie chcą mieć tego papierka nie chcą się uwiązać przysięgą. Czy nie uważa Pani, że to trochę jest niesprawiedliwe dla tych, którzy jednak postanowili być małżeństwem?

Ta ustawa, o której mówimy, którą przygotowała ministra Kotula i porozumiała się z PSL-em. Ona również uwzględnia takie zapisy dotyczące obowiązków wzajemnych, wsparcia wzajemnego. To jest umowa o związku nieformalnym, jeżeli dobrze pamiętam nazwę. Więc taka część wsparcia tej rodziny, jakby obowiązków również tam będzie łączona. Ale jak je egzekwować? To już widzimy na przykładzie dalszego procedowania sądowego. Jest to jakaś podstawa do dyskusji. Czyli co, też będziecie to przygotowywać, żeby to później jeszcze formalnie jakoś wyglądało? To ma być umowa zawierana u notariusza. I tutaj nie jestem jakoś bardzo optymistką, dlaczego akurat tam, ale ma taka... No i właśnie nie wiadomo, czy prezydent się na to zgodzi.

Oto jest o tyle ciekawe i trudne, dlatego że badania, które do tej pory były prowadzone o bezdomności, nie są tak skonstruowane, żeby wyłapać tą bezdomność, bo to są często młodzi dorośli, którzy mieszkają u swoich znajomych po kątem, A czy to troszeczkę, przepraszam, wchodzę w słowo, czy też nie jest tak, że to nie tylko rodzice nie chcą, ale może ci młodzi ludzie chcą dalej żyć na plecach swoich rodziców, nie uczą się, kiedyś było wojsko, nie mają co ze sobą zrobić, nie chcą iść do pracy, nie widzą się w tej pracy i rodzice mówią stop, no może trzeba by się było dokładać do nas, jak to Pani widzi Państwo? Są bardzo różne historie. Ja rozmawiałam z tymi młodymi dorosłymi, którzy akurat w domu dla młodzieży w Warszawie mieszkają i tam żadna z tych historii tak nie wyglądała.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.