Jan Kopacz - Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KM Policji w Piotrkowie Trybunalskim
Jak bezpiecznie poruszać się po drogach jesienią i dlaczego wciąż problemem są nadmierna prędkość, telefony oraz hulajnogi? Komisarz Jan Kopacz, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim, mówi o bezpieczeństwie dzieci, niebezpiecznych zachowaniach na hulajnogach i policyjnych działaniach przeciwko drifterom. W rozmowie także o rosnącej liczbie nietrzeźwych kierowców, wypadkach oraz bezpieczeństwie pieszych.
Witamy się z Państwem bardzo serdecznie. Beata Hołubowicz-Sachaczyk. Dzień dobry, to jest o tym się mówi. A w studiu STREFA FM Piotrków komisarz Jan Kopacz, Naczelnik Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie. Dzień dobry Panie Komisarzu, dzień dobry Panie Naczelniku. Dzień dobry Pani, dzień dobry radiosłuchaczom. Panie Naczelniku, zawsze we wrześniu Państwo organizują akcję Bezpieczna Droga do Szkoły. Wydawałoby się, że to jest taka sztandarowa Wasza akcja, ale jakże potrzebna, bo jednak po wakacjach trzeba przypomnieć, że wracamy na ziemię. Jak najbardziej przypominamy. Pierwszy tydzień jest taki newralgiczny powrotów właśnie do szkoły. I widać, że jesteśmy rozkojarzeni i rodzice i dzieci, że muszą się przestawić. Tak, przez ten pierwszy tydzień, tak dokładnie widać, śpieszymy się, zwracamy uwagę na przewożenie właśnie dzieciaczków do szkoły, żeby rodzice zapinali w pasach, jeździli w pasach również i nie korzystali z telefonów komórkowych dojeżdżając.
O i te telefony, prawda? Tak, telefony oczywiście. I takie działania prowadzimy też do końca miesiąca, do końca września, wpisując się właśnie w tą bezpieczną drogę do szkoły. Staracie się pouczać, czy raczej od razu każecie? Nie, no oczywiście wpisujemy się w hasło, pomagamy i chronimy, tak? I dlatego zwracamy rodzicom na początku tą uwagę, przypominamy o tych przepisach, które obowiązują. Bardzo się stresują rodzice, kiedy zwracacie im uwagę, że telefon jest w ruchu? To zależy od kontroli, ale no i podejścia też samego kierującego, no troszeczkę na pewno się stresują, bo zawsze rozmowa z policjantem myślę, że jest dla każdego z nas delikatnie stresująca.
Przy okazji tych akcji również pojawiają się przejścia dla pieszych. To jest zmora chyba całoroczna, kiedy po pierwsze, wracając znów do telefonów, dzieci, młodzież, ale i dorośli przechodzą z telefonem w ręku, zapatrzeni w ten telefon. Tak, te wykroczenia, ten problem cały czas istnieje i na razie, na chwilę obecną nie możemy tego wyeliminować, ale nie możemy wyeliminować dlaczego? Bo sami je popełniamy, tak? To od nas zależy, czy będziemy je popełniać, ale przede wszystkim musimy zwracać uwagę na nasze bezpieczeństwo, tak? Jesień, pora późna, nocna, kaptur na głowie, tak? Ciemne ubranie często. Ciemne ubranie i te telefony.
Wiadomo, że ustawodawca zmienił te przepisy, że ten pieszy ma teraz pieszeństwo przechodzące przez przejście dla pieszych. Ale mimo to taki apel tutaj do pieszych, żeby zwracali uwagę dochodząc do przejścia do pieszych, żeby się rozejrzeli, bo ten kierujący naprawdę ma czasami chwilkę tylko na zareagowanie na wejście takiego pieszego na przejście dla pieszych. Zrobi się też wilgotno, bo rano już jest chłodno i rosa się pojawia i ten kierowca też nie zawsze wie, że wilgotna jest droga, trudniej jest zahamować. Oczywiście wydłuża się droga hamowania, no i tutaj jeszcze poranki mgliste, które też utrudniają widoczność dla kierującego. I trzeba pamiętać o jednej rzeczy, że ten pieszy jest czasami, czy za, jest kierującym, a kierujący potem czasami jest tym pieszym i to o tym zapominamy.
Ja to jeszcze Panie Komisarzu bym dodała, że co z tego, że miałam pierwszeństwo na pasach, jak tego mi nikt na nagrobku nie napisze, prawda? No, dokładnie. Więc pamiętajmy, że to jest nasze zdrowie i życie, a co nam po tym, że mieliśmy rację? Zdrowie i życie, życie mamy i zdrowie jedno i przepisy nie zwalniają też nas od myślenia. Kolejna sprawa to są hulajnogi, to są rowery. Będziemy korzystać i korzystamy z tego. Młodzież i dzieci często dojeżdżają do szkoły i był taki przypadek nie tak dawno koło szkoły nr 2, kiedy dziecko zostało potrącone jadąc rowerem. Ja jeszcze zapytam, jak to jest, czy dziecko 7-9-letnie może samodzielnie jechać rowerem do szkoły? No tutaj musi mieć kartę rowerową i jeżeli chce samodzielnie jechać, to jeżeli nie ma takiej karty rowerowej, to musi pod opieką rodzica się poruszać.
Nie zapomnijmy o tym, bo tutaj, żeby padł taki wydźwięk, że do szesnastego roku życia taki kierujący hulajnogą musi mieć obowiązkowo kask. I chciałbym tutaj taki przykład podać. Zdarzenie właśnie drogowego z udziałem kierującego na hulajnodze, gdzie w wyniku takiego zdarzenia kierujący upadł na ziemię tą hulajnogą, gdzie pękł mu kask. I gdyby nie miał tego kasku, to pewnie jakieś obrażenia głowy byłyby znaczne, a tak tylko jakieś tam siniaki były i strach, tak, i to wszystko, więc tutaj podkreślamy, Kask to nie tylko obowiązek, ale też ochrona naszego zdrowia i życia. Żeby takie hasło padało od rodziców, załóż kask i pamiętaj, żebyś miał kask na głowie, jadąc tą hulajnogą czy nawet rowerem.
No i tu jest kolejna sprawa, bo kask kaskiem, opieka rodziców, opiekunów też jest bardzo ważna, ale często, bo ja jestem kierowcą i zdarza się, i to jest taka sprawa, kiedy ja się naprawdę boję, dojeżdżając do przejścia dla pieszych, gwałtowne wtargnięcie rowerzystów i obsługujących hulajnogi, kierujących hulajnogami na pasy. I szczególnie tam, gdzie nie ma tej ścieżki rowerowej. No dokładnie, tutaj mądrość i rozwaga naszych pociech i generalnie nas dorosłych uczestników ruchu drogowego, którzy też korzystają z tych hulajnóg o to bezpieczne i prawidłowe przejazdy przez przejścia, przez ścieżki rowerowe.
Bo rozpędzona hulajnoga w styczności z samochodem, no to jak sami drodzy Państwo wiecie nie ma żadnej ochrony i taki uczestnik zdarzenia drogowego może mieć problemy tutaj zdrowotne na skutek takiego zdarzenia. Tu trzeba też pamiętać, że wjazd na pasy to jest kilka, kilkanaście sekund i to nie jest to samo, co wejście pieszego, gdzie jesteśmy w stanie zauważyć, że ktoś jest na pasach, a to jest gwałtowne. Dokładnie i to jeszcze raz apel do rodziców. Pamiętajmy, mówmy naszym dzieciom o tych przepisach, mówmy o tym bezpieczeństwie, o kasku i mówmy też o rozejrzeniu się podczas dojazdu na to skrzyżowanie, na przejście dla pieszych, ba, na przejazdy kolejowe, gdzie ostatnio również było takie zdarzenie, że w ostatniej chwili młody człowiek na kolejnodze w ostatniej sekundzie wyhamował przed nadjeżdżającym pociągiem.
A my mamy w mieście 4 przejazdy kolejowe, więc to nie jest takie, nie dotyczy Piotrkowa. Dokładnie i tutaj jeszcze raz ponowny nasz apel ze strony Policji o uświadomienie naszych pociech o konsekwencjach i o obowiązkach, jakie na nie spoczywają. Panie Naczelniku, to a propos jeszcze hulajnog. Ja znam takie przypadki, sprzedawcy opowiadają, że przychodzą dorośli ludzie i pytają, jak można mocno podrasować, uszlachetnić według nich hulajnogę. Czyli prędkość jest powiedzmy taka dużo mniejsza 20-30 km na godzinę. Oni sobie robią i to widać na filmikach różnych. Nawet z Piotrkowa był taki filmik.
Młody człowiek na TikToku zrobił filmik, gdzie 70 km na godzinę, a nie wiem czy nie więcej. To jest przerażające. Tak, dokładnie, gdzie ustawodawca napisał przepis, ustanowił przepis, że taką hulajnogą maksymalna prędkość poruszenia się jest 20 km na godzinę i tak jak Pani sama redaktor powiedziała, to rodzice też pytają, gdzie też byłem świadkiem podczas zakupu, czy można ją gdzieś tam przerobić, czy ona da radę pojechać szybciej, gdzie my powinniśmy ograniczać taką możliwość tym kierującym naszym pociechom na hulajnogach. Panie Komisarzu, o tych hulajnogach też by można było długo, dlatego że też nie umiemy poruszać się tymi hulajnogami, jedni jeżdżą po chodnikach, inni po ścieżkach rowerowych, jeszcze inni jeżdżą po ulicy i to jest nie do końca chyba jeszcze tak uregulowane, a my się jeszcze tego nie nauczyliśmy.
Dokładnie, no są przepisy, które mówią o tym, że kierujący porusz się po drodze dla rowerów, to jest podstawowe miejsce dla hulajnogi, A jeżeli nie ma drogi dla roweru, może jechać po jezdni, a jeśli ograniczenie prędkości wynosi do 30 km na godzinę, w ostateczności może jechać, poruszać się po chodniku, ale musimy pamiętać, że musi być to zapewnione bezpieczeństwo dla pieszego i trzeba jechać z prędkością zbliżoną do pieszego. To nie siedemdziesiąt kilometrów na godzinę, nawet dwadzieścia pieszy często nie idzie kilometrów na godzinę, a co dopiero hulajnoga. Panie Komisarzu, kolejna sprawa to kierowcy.
To jest tak, że mamy ciągle pijanych kierowców, ciągle nadużywających prędkości, niedostosowujących idzie jesień, prędkości do warunków, No, tragiczny, bardzo tragiczny przypadek, wydarzenie tutaj koło Longinówki na trasie do Rozprzy, gdzie zginęła 22-letnia dziewczyna, która jechała prawidłowo, ale chłopak młody wyprzedzał kilka samochodów i skończyło się, jak się skończyło, dla obu stron bardzo tragicznie. Dokładnie, no w tej sprawie jest prowadzenie, dochodzenie, więc tutaj nie mogę za bardzo opowiadać o tym zdarzeniu. Ale brawura była. Natomiast, to mówię, to jest dochodzenie prowadzone, więc tutaj pozwolę sobie nie komentować tego zdarzenia.
Ale mogę powiedzieć, że cały czas mamy problemy z prędkością kierujących. Podstawowym wykroczeniem, które popełniają kierujący to jest prędkość i przyczyną też zdarzeń drogowych również między innymi jest zdecydowana tutaj prędkość oraz tam nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. gdzie wiąże się to z roztarnieniem prawdopodobnie kierującym, bo nie mogę sobie inaczej tego wytłumaczyć. A nie myśli pan, panie komisarzu, że my też trochę zapominamy o tym, jakie możliwości daje w tej chwili samochód? Bo to są samochody, które osiągają w kilka, w kilkanaście sekund prędkości zawrotne. Cieszymy się, że mamy takie samochody.
Kiedyś to było nieosiągalne. I zapominamy, że no niestety, ale nie na każdej drodze możemy to wykorzystać. No dokładnie. Samochody mamy coraz nowsze, szybsze, lepsze, ale przepisy mamy, które to regulują. Drogi też. I drogi też. Takie jakie mamy. Tylko no trzeba pamiętać o tych przepisach, które nas wszystkich obowiązują. Są tacy zwolennicy, którzy lubią szaleć i to szaleją na drogach, ale lubią też driftować. Jak sobie radzicie z tymi osobami? To są najczęściej młodzi ludzie, ale niekoniecznie. Ale przeważnie młodzi ludzie. Którzy chyba jeszcze nie widzieli za dużo w życiu właśnie tego nieszczęścia i myślą, że... Myślę, że tak.
Też nie są świadomi odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa. Jeżeli chodzi o działania, to przeprowadzamy działania weekendowe, nocne pod kątem właśnie tych drifterów, którzy potem ponoszą konsekwencje prawne, jeżeli są ujawniani i są naprawdę w tym momencie przez nas rozliczani. Nie ma w Piotrkowie miejsca, w którym legalnie można w ten sposób ćwiczyć sobie jazdę samochodem? Z mojej wiedzy, jaką posiadam, to nie ma. Panie Komisarzu, a picie alkoholu i do tego dochodzą jeszcze substancje, które pobudzają nas, bo to już nie tylko narkotyki, ale różnego rodzaju substancje chemiczne, tego jest też coraz więcej i wyłapiecie mnóstwo tych ludzi i ciągle jest problem.
Przypadek ten, który nie był tak dawno, to akurat były środki psychotropowe, gdzie człowiek rozjechał czwórkę ludzi pracujących na autostradzie, czwórkę zranił. To jest coś niesamowitego, do jakiej tragedii może dojść, a ci ludzie jakby nie zdawali sobie kompletnie z tego sprawy. Im się wydaje, że oni się świetnie czują, wsiadając za kierownicę. Dokładnie. A jak się tłumaczą, panie komisarzu? Nie wiedziałem. Ale co, nie wiedział, że wypił, że wziął? Że aż tyle ma, że w wydychanym powietrzu, że tyle ma we krwi, aż on nie chciał, on przeprasza po zdarzeniu. Trudno też jest przeprosić rodziny i tych, którzy stracili zdrowie i życie. Dokładnie, bo to jest tragedia dla obydwu rodzin, dla rodziny tego kierującego i dla rodziny tej osoby po szkodowanej zdarzeniu.
Panie Komisarzu, ja słyszałam, że jest kolejna akcja jakaś taka, robicie teraz. I co to za akcja i czemu to ma służyć? Króciutko chciałbym o niej opowiedzieć, że to jest Rodpol Safety Days, to są działania Policji i Policji Ruchu Drogowego z Obszaru Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, kierunkowane na dążenie do założeń zgodnych z wizją zero Unii Europejskiej, czyli z wizją zero ofiar w śmiertelnych wypadkach i ciężko rannych. I ona jest prowadzona od 16 do 22 września tego roku. A dużo mamy tych wypadków śmiertelnych? Jak to statystycznie wygląda? Statystycznie cały szczęście dla powiatu tutaj piotrkowskiego mamy spadek o wypadkach śmiertelnych o w liczbie 4, czyli jest to dla nas takie budujące.
Najlepiej jakby w ogóle nie było tych wypadków śmiertelnych, ale jak widać trudno jest to uniknąć. Jest trudno uniknąć, pracujemy nad tym, nasze działania są właśnie okienkowane, żeby zmniejszyć liczbę tych zdarzeń, tych kolizji, tych wypadków i te liczby bronią się, tak, gdzie pokazują, że te nasze działania są jednak, przynoszą skutek. No właśnie, Panie Komisarzu, wiedząc o tym, że oświetlenie w Piotrkowie nie będzie wymienione w tym roku, że tylko część tych przejść będzie doświetlona, proszę powiedzieć tym, którzy mają najmniejsze szanse przeżycia w zderzeniu z samochodem, czyli piesi, co mają zrobić, żeby wszystko się zakończyło szczęśliwie? Na pewno zwrócić szczególną ostrożność podczas przechodzenia przez te przejście dla pieszych.
Na pewno dla poprawy bezpieczeństwa są elementy odblaskowe, które powinniśmy... I nie wstydźmy się tego. Nie wstydźmy się oczywiście, czy na plecakach, na kurtkach, jesteśmy bardziej widoczni. Im bardziej widoczni, tym bardziej bezpieczni dla siebie i dajemy szansę temu kierującemu na zauważenie nas. Tutaj oprócz pieszych też mogę zwrócić z apelem do rowerzystów o oświetlenie, o wymagane wyposażenie, o nakładki. Bardziej oświetlony rower bardziej jest widocznym rowerem. Czyli pamiętajmy, że nie ważne jest kto ma rację, ważne jest kto przetrwa zdarzenie i kto wyjdzie z tego cało. Komisarz Jan Kopacz, Naczelnik Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie. Dziękujemy bardzo, do zobaczenia i do usłyszenia. Dziękuję serdecznie.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.