Jednak splot wydarzeń zmusza ją do powrotu w rodzinne strony. I tu przyjdzie czas, by rozliczyć się z przeszłością. Rozdział pierwszy. Zabójstwo. Kiedyś, gdzieś. Spoglądali po sobie z przerażeniem. Potem ich wzrok przesunął się bezwiednie najpierw na zbryzganą krwią ścianę, później na ciała leżące nieruchomo w czerwonej kałuży. Nie rozumieli, jak to się stało. Nie planowali tego. Zamierzali tylko mężczyznę przekonać, ewentualnie trochę postraszyć. Dlaczego sytuacja wymknęła się spod kontroli? Wyższy z nich, starszy o kilka lat od towarzysza, wyglądał jakby lada moment miał się rozpłakać. Broda drżała mu z emocji, gdy przemówił trzęsącym się ze strachu głosem.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.