Oficjalna narracja będzie taka, że jest to przypadek. Straszył premier Donald Tusk, ale nie tylko on straszy wojną. No chociaż to nie taka pierwsza wypowiedź premiera. Tych wypowiedzi premiera w ostatnich miesiącach było co najmniej kilka, że zagrożenie narasta, że być może będzie wojna. Podchwytują to media. No na przykład nie musimy daleko szukać i długo szukać dziś Rzeczpospolita. Taki oto artykuł zamieszcza. Będzie wojna? Ze znakiem zapytania jeszcze. Tak, to trzeba wiedzieć o zagrożeniu Polski ze strony Rosji. Rosyjskie służby mają na celowniku zakłady produkujące uzbrojenie dla Ukrainy, chcą utrudnić jego dostawy, dlatego będą kolejne ataki na węzły komunikacyjne i można odnieść wrażenie, że zmierza to do pęknięcia wrzodu, który ciągle narasta, napisano w Rzeczpospolitej.
Należy się spodziewać działań ze strony Rosji, jeśli nie w kierunku Polski, to na przykład w kierunku państw bałtyckich. I czy rzeczywiście premier posiada jakieś informacje i sytuacja jest naprawdę zła? Czy może to tylko taki zabieg polityczny, jak przekonują niektórzy komentatorzy? Niektórzy też przekonują, że takim zastraszonym narodem łatwiej się rządzi. Rozmawiamy także z lokalnymi politykami na ten temat. Na początek Marcin Pietras z Konfederacji Korony Polskiej. Dzień dobry, witamy pana. Dzień dobry, witam serdecznie. Jak pan reaguje słysząc takie wystąpienia premiera Donalda Tuska? Ja myślę, że to nie tylko premier Tusk, niemalże cała nasza klasa polityczna robi wszystko, aby posłać nas na wojnę, nie naszą wojnę, bo ta retoryka wojenna, chociażby ostatnio minister Sikorski, który mówi, że w 60 dni zdobędziemy Rosję,
Wcześniej Szymon Hołownia, który mówił, że będziemy zdeptywać Putina w ziemię, a jeszcze wcześniej pani Gosiewska, która na jednej z pokazów wojskowych wsiadła do czołgu i hej na mostce wołała. Zatem ta retoryka wojenna i powiedziałbym retoryka Kolejny odcinek. Panie Marcinie, a czy mimo wszystko nie powinniśmy obawiać się Rosji i prezydent Putin przedstawił swoje żądania już kilka lat temu i chce to realizować?
Dzień dobry, witamy pana. Dzień dobry. Czy pan, kiedy słyszy te wszystkie ostrzeżenia, przestrogi naszych polityków, obawia się przyszłości? Straszenie wojną jest stare jak cywilizacja i tutaj nic nowego pan Donald Tusk nie odkrył. Moim zdaniem to troszeczkę przykrywanie jego nieróbstwa, żeby tłumaczyć to, że nie możemy poprawić służby zdrowia, bo musimy wydawać pieniądze na obronność. Obronność leży, nie mamy obrony cywilnej, innego typu rzeczy, więc tutaj ciężko mi powiedzieć, czy to jest skuteczne straszenie. Mamy oczywiście za granicą wojnę. Oczywiście Rosja stosuje ataki hybrydowe na państwa europejskie, w tym Polskę.
Wolność słowa. No i mamy również segment polityków już niepolskich, bo przecież te zapowiedzi czy to straszenie to nie jest tylko Polska. To jest również cała retoryka głównego nurtu politycznego w Unii Europejskiej, gdzie także można wskazać jaka korzyść z tego wynika. No na przykład prezydent Macron o tym mówi, choć jemu już, że tak powiem, chyba tak bardzo nie zależy na tym, bo już władzę odda w przyszłym roku. Zwracam uwagę, że te zapowiedzi, które również tutaj wiele osób zauważyło w Polsce, że z takim przekazem wyszli Marine Le Pen i Jordan Bardella z Zjednoczenia Narodowego, jakim ostrzegawczym przekazem, ale zwracam uwagę, że to nastąpiło wkrótce po tym, jak Rosja zdecydowała o, można powiedzieć, zasekwestrowaniu majątku francuskich firm na swoim terytorium, które tam nadal działały, to między innymi chodzi o sieć Przons,
. . . . . . Dziękujemy bardzo. Nie powiało optymizmem z pana wypowiedzi. To może Leszek Miller uspokoi były premier, który twierdzi, że żadnej wojny tutaj nie będzie. Ja nie sądzę, żeby Rosja chciała nas atakować naprawdę. Ja ciągle słyszę o jakiejś wojnie, którą my podobno toczymy. Ale jeżeli tak, to dlaczego Sejm się tym dokładnie nie zajmie i nie wypowie wojny? Ja myślę, że dzisiaj wszyscy odpowiedzialni politycy powinni się na tym koncentrować, co zrobić, żeby nie dopuścić do wojny, która pewnie byłaby ostatnią wojną w dziejach naszej cywilizacji.
Tyle Leszek Miller, były premier. Taki temat zaproponowaliśmy, no bo, no bo co rusz słyszymy najczęściej od premiera, no od kogo w końcu mamy słyszeć? Od premiera, może od prezydenta? Czy jest jakieś zagrożenie? Nie wszyscy wierzą w to, na to pytanie, które zadaliśmy, choćby na naszym profilu facebookowym, czy nas straszą? Sporo odpowiedzi takich krótkich. Tak straszą, tak straszą, niepotrzebnie straszą. Nie strasz, nie strasz, bo wiadomo co się stanie. Tak, tak. Pan Szymon z kolei chyba jako jeden z nielicznych twierdzi, że to nie straszenie, to raczej ostrzeganie. Tak trzeba ostrzegać ludzi przed wojną, bo Rosja to nasz śmiertelny wróg. To opinia pana Szymona. Pan Jacek z kolei napisał, diabli wiedzą co tam w głowie Putinowi świta, czy nie pójdzie na całość jak kanclerze III Rzeszy jakiś czas temu.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o meteorologii i daty.
Opowieść o pierwszym laparoskopowym zabiegu w 1901 roku.
Opis kapsuły czasu z Nowego Jorku i urodziny znanych osób.
Opowieść o Georgu Hellingu i zjednoczeniu Niemiec.
Straszliwy przemówienia premiera Tusk i ich konsekwencje.
Opowieść o politykach straszących wojną i ich motywacjach.
Rozmowa z Marcinem Pietrasem z Konfederacji Korony Polskiej.
Rozmowa z Tomaszem Gucwą z partii Razem.
Analiza straszliwych wypowiedzi polityków i ich motywacjach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.