#43 Pod gradobiciem pytań: Piotr Habdas
W najnowszym odcinku pytamy Piotra Habdasa o jego początki, ile zajeżdza par nart, czy nie żałuje że nie zaczął trenować skoków, jak ważny jest psycholog sportowy, nad czym aktualnie pracuje oraz jakie ma plany na nadchodzące Mistrzostwa Świata w Meribel/Courchevel.
No bo hiszpańska kadra nie jest największa, a słoweńska może ciut. Czy te właśnie nacje mniejsze narciarsko często się dogadują? Jak to u was wygląda? Tak to wygląda właśnie, że te mniejsze nacje gdzieś, znaczy ogólnie ja mam takie postrzeżenia z tego sezonu, że jakby są te dwie, trzy nacje, które są tak jakby trzonem tych pucharów świata, czyli Norwegia, Szwajcaria, to są dwa takie największe państwa i wiadomo Austria. Ta reszta gdzieś tam jakby się trzyma razem, wspiera i próbuje, nie wiem, gonić te większe nacje, ale no tak to wygląda. Na czym się teraz skupiacie? Jesteśmy przed Mistrzostwami Świata. Trenujecie gigant, trenujecie slalom. Wspominałeś o tym, że trasa jest podobna do tej trasy w Courchevel, Meribel. W Szamonii. Bo teraz jest za dwa dni Puchar Świata w Szamonii, dlatego tam się starają wszyscy.
Czasem to widać na pewno z telewizji, że wygląda jakby, no nie wiem, te ostatnie 20 osób na nartach nie umiały jeździć, no ale to po prostu tak te warunki wpływają na tą jazdę i jest to ciężkie na pewno. Ale są też zawody, które pokazują, że da się, tak? Jak na przykład w Madonie było naprawdę super, super było. I są takie zawody, trzeba być cierpliwym i po prostu dalej się objeżdżać i zniżać te punkty, tak? To też nie jest tak, można pojechać w Puchar Europy, tak? I tam się trzeba też przebić, tam trzeba wygrywać, te 15 zjeżdżać. Chociaż teraz u mężczyzn jest to troszkę trudne, bo nawet jak się ma 15 punktów, to się ma tam numer, nie wiem, 50 któryś. I trzeba wejść do 30, żeby mieć poniżej 15, także nie jest to łatwe, ale tak dużo głosów też mówi, tak jak jestem na tych Pucharach Świata, że dużo trenerów i żeby zrobić tą 45 w slalomie, żeby była jakby punktowana, to by było trochę łatwiej, bo rzeczywiście ten poziom jest mega wyrównany i każdy mega gryzie i to widać chyba.
Coś, co jeszcze było dla niektórych, dla dwóch osób z tych trzech, które tutaj są, czasami było naprawdę problematyczne. Czasem się też zdarza ujechać z pokoju. Czasem też ją gdzieś zgubię. Jak u Ciebie wygląda teraz stosunek giganta do slalomu? Patrząc na Twoje starty, to to już jest w większości slalom. Czy już jakby poświęcasz się nartom o długości 165, czy ten gigant cały czas jeszcze masz jakieś plany wobec niego? Tak, no w tym sezonie ani razu nie startowałem giganta jeszcze, ale dzisiaj na przykład jeździłem giganto-slalom rano przed slalomem, także szykuje się ostro na mistrz-sąsiad. No ale nie, jeździmy, wiadomo, że tego slalomu jest więcej. To też naturalna kolej rzeczy, że najpierw trzeba się przebić z tą jedną konkurencją, żeby potem drugą nadgonić, ale na pewno nie rezygnuję z Giganta, bo to też fajnie rozwija i slalom.
Ja też lubię szybko jeździć, to też nie jest tak. Mi to tam dużo nie trzeba, żeby też założyć supergigantki jak w zeszłym roku i cyknąć sobie na fisie w szczyrku, bo ja lubię, ale jakby główny focus jest na slalomie. Jak wygląda slalom, na którym trenujecie, jeśli chodzi o długość i liczbę przejazdów, czy czasem robicie, nie wiem, 30-sekundowy i łoisz tam, dajmy na to, 8 przejazdów, a czasem jakiś długaśny taki, żeby zwymiotować na dole. Jak wyglądają ustawienia? Ale tak, trening wygląda tak, że zazwyczaj jest to, ok, w zależności od trasy, ale krócej niż 40 sekund to się nie zdarza chyba. To nie ma takiej opcji. Dzisiaj na przykład mieliśmy na 47 sekund slalom ustawiony.
Tu jest dosyć wysoko, bo to jest chyba 1600-1700, to nie jakoś super wysoko, ale idzie odczuć, to nie jest 600 metrów czy 800. No i tak, robimy. Robimy, wczoraj zrobiłem 6 przejazdów, a dzisiaj zrobiłem 3 po Giganto Slalomie i 4 po Slalomie, także tak to wygląda. Jutro dzień przejazdowy, także rano robimy tak może 3, max 4 i przejeżdżamy do Szamoń. 40 ponad sekund solo, no to Tonio, to jest chyba nasz już... Ja już czuję ten ból, siedząc tutaj i rozmawiając. Ja już czuję to, że już się modlę o ostatnie bramki, żeby tam nie było dziury, żeby nie wylądować w płosie.
A jeśli chodzi o Team Event, a w slalomie no to mam jeszcze przed sądem te kwalifikacyjne zawody tak dzień wcześniej i dlatego też ten gigant tak nie planujemy startować, no bo to byłby wtedy Team Event, kwalifikacje do giganta, gigant, kwalifikacje do slalomu, slalom, 5 dni pod rząd to jest jednak trochę sporo, więc skupiamy się na slalomie i wydaje mi się, że realny cel to jest zarazem minimum, zarazem Minimum, ale zarazem realny cel to jest trzydziestka. Ja celuję w trzydziestkę. Wydaje mi się, że to nie jest coś z kosmosu. Wydaje mi się, że to jest realny cel, bo te kraje tam nie będzie po siedmiu, tylko po cztery. Magda pokazała uczek w Cortinie, że jest to jak najbardziej możliwe, także na pewno będziemy trzymać kciuki.
Tylko trzeba pracować. Ok, to jest bardzo chętna myśl, że postrzegasz to jako parametr, Jak siłę dług, jak kilogramy w przysiadzie, można wytrenować i wypracować. Wydaje mi się, że to jest najważniejsze przesłanie. Dokładnie tak. To jest ciężkie, bo też jak patrzę też po tych zawodnikach wszystkich, widzicie, wszyscy jeżdżą na równym poziomie, tak jak mówimy, w tym slalomie i dzisiaj też o tym mówiliśmy z trenerem, że wszyscy jeżdżą na naprawdę bardzo dobrym poziomie. Dzisiaj ten Słoweniec prezentował Super przejazdy i był lepszy od Hiszpanów o naprawdę bardzo dużo, ale potem przychodzi dzień startowy i to jest dzień startowy, to są zawody, to wszystko nagle się wywraca do góry nogami, a każdy jeździ na takim samym poziomie, dlatego
25 zawodników było w najlepszej szóstce, się przewijało. No to wiesz, kurde, w slalomie może wygrać każdy teraz, to jest w ogóle... Naprawdę, wiesz co, mogłeś sobie wiesz, na przykład mogłeś zacząć trenować skoki. Dlatego to bratu podsunąłem. Ale nie, serio, tak było, pamiętam jak dziś, jak byśmy jechali, też jak ja byłem zapatrzony w starszego brata, tak on był we mnie. No i byliśmy na Lidze Śląskiej, numer tam miał pod koniec, ja pamiętam, że go startowałem, jechałem jeszcze obok trasy i go dopingowałem, on zawsze taki był chudy, zrobił fikołka, czy nie wiem, co on tam zrobił, mówię, jedź, jedź dalej, dojechał tam. Jakieś ostatnie miejsce zajął, no i tak jedziemy z powrotem i mówię do taty, kurde, może go zapiszesz na te skoki, co?
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe przedstawienia i przedstawienie gościa Piotra Habdasza.
Piotr Habdasz opowiada o swoim zamiarze do narciarstwa i początkach tego sportu.
Piotr Habdasz opowiada o rolę rodziców w jego karierze narciarskiej.
Diskussja o inwestycjach i treningach w mniejszych narciarskich kadrach.
Piotr Habdasz opowiada o informacjach w kadrze i potrzebie cierpliwości w treningu.
Porównanie Pucharu Świata i Pucharu Europy oraz ich wartość dla zawodników.
Opis treningów i logistyki związanej z uczestnictwem w Pucharach Świata.
Piotr Habdasz opowiada o potrzebach asystentów trenerów w treningu.
Porównanie treningów z Hiszpanami i Słowieńcami oraz opis treningów.
Opis treningów i preferencji Piotra Habdasza między gigantem a slalomem.
Piotr Habdas opowiada o treningach razem z młodymi narciarzami i relacjach z innymi klubami. Wyjaśnia, że relacje są mniej formalne, ale rywalizacja jest intensywna.
Habdas opisuje treningi z trenerem i analizę przejazdów. Mówi o potrzebie psychologicznego wsparcia i o swojej roli w karierze młodszego brata.
Habdas opowiada o testowaniu sprzętu i relacjach z firmą Fischer. Mówi o nowej szacie na Mistrzostwa Świata Juniorów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym odcinku pytamy Piotra Habdasa o jego początki, ile zajeżdza par nart, czy nie żałuje że nie zaczął trenować skoków, jak ważny jest psycholog sportowy, nad czym aktualnie pracuje oraz jakie ma plany na nadchodzące Mistrzostwa Świata w Meribel/Courchevel.