Mentionsy Mentionsy
SOWINSKY Podcasts
SOWINSKY Podcasts

Z małego miasta do show-biznesu, trzymając Boga za rękę… [Na Werandzie Podcast #232]

17.11.2025 ·41 min 59 s

Katarzyna „Kate” Dąbrowska – wokalistka, autorka tekstów – kobieta, która w swojej muzyce nie wstydzi się śpiewać o Tym, który naprawdę ją prowadzi.Kasia opowiada o tym, jak wyglądała jej droga z małego miasteczka (Garwolina) do świata muzyki i show-biznesu - o tym, jak Jezus wyprowadzał ją z braku poczucia wartości, jak powstał singiel „Bezpowrotnie”, i dlaczego… piosenka miłosna okazała się modlitwą. 🎶🕊️To odcinek o:🫴 bliskiej relacji z Jezusem, a nie o „systemie zasad”,🫴 odwadze, która przychodzi, gdy przestajesz udawać,🫴 wartości, którą nadaje Bóg – nie opinie ludzi,🫴 „przypadkach”, które nagle przestają być przypadkowe,🫴 i o tym, dlaczego tylko przed Bogiem warto klękać.Kasia pokazuje też, jak wiara działa w praktyce — w pracy, w studiu, na planie teledysku, w biznesie i w świecie muzyki.To historia o odkrywaniu talentów, oddawaniu ich Bogu i pozwalaniu Mu prowadzić, nawet jeśli Jego prowadzenie wygląda zupełnie inaczej niż nasze plany.„Z braku rodzi się lepsze – moja historia to potwierdza.”Jeśli potrzebujesz otuchy, jeśli jesteś z małej miejscowości i myślisz, że „się nie da”, jeśli walczysz z poczuciem własnej wartości albo po prostu chcesz posłuchać, jak Bóg działa dzisiaj — rozgość się na „Na Werandzie”. 🎧Będzie dobrze.Wszystko jest zaopiekowane. 🤲Tutaj zaobserwujesz twórczość „Kate”:📘 Facebook: https://bit.ly/3M3WRQg📸 Instagram: https://bit.ly/47ZFaZA ▶️ YouTube: https://bit.ly/49Siw7Y Jeśli ta historia poruszyła coś w Tobie, nie zatrzymuj jej dla siebie. Poślij ten odcinek dalej. 🕊️Dziękujemy, że jesteś z nami. ❤️🏗 Razem możemy tworzyć więcej takich rozmów! BUDUJ z nami Na Werandzie Studio 👉 https://bit.ly/3zjupUzTutaj kupisz naszą książkę ❣️ https://bit.ly/41fpz5N 📖📚 Momentum Królestwa – Krzysztof i Maja Sowińscy🎙 Nowe odcinki „Na Werandzie Podcast” w każdy poniedziałek o 8:00🔔 Subskrybuj i zostaw dzwoneczek – nie przegap nowości!

Jak idę na koncert artysty, to to, co najbardziej robi na mnie wrażenie i to, co wynoszę z tego koncertu albo z tekstu piosenki czy też z melodii, to to, czy ta osoba jest sobą i tym emanuje. A ze względu na to, że Pan Bóg jest dla mnie osobą, wiara nie jest dla mnie spisem zasad, które ktoś mi nałożył, nie jest dla mnie czymś, do czego ktoś mnie zmusza, a Pan Bóg bardzo wiele zdziałał w moim życiu i jakby ta wiara też się rozwijała od dzieciństwa i kiełchuje i rozwija się nadal, to nie umiem tego pomijać, zarówno jakby będąc sobą w życiu prywatnym, w życiu zawodowym, bo też na co dzień wykonuję pracę, współpracuję z klientami biznesowymi,

I było uwielbienie. I ja sobie tak stanę, mówię, Panie Boże, skoro Ty mi tak pomagałeś z tymi partnerami, z tymi pozyskiwaniem tych środków, bo nie było to łatwe. Ja Ci oddaję całkowicie ten teledysk. Napisałam do Ciebie tekst, to już jest Twoje. I Ty decyduj. Będzie mi... Może przykro na początku, jeśli nie będzie tego samolotu, ale to ty decyduj, tak? Co ma być dalej? Ja przejmę każdą wersję. No i następnego dnia wszystko się w ogóle zawaliło. Okazało się, że nie ma opcji z tymi samolotami i no, no, no, nie ma opcji. I następnego dnia ja już rozmawiałam właśnie z aktorem, aktor już mówi, że stylizacje już wyszykowane są na ten samolot. I ja mówię, no niestety nie nagrywamy w samolocie. I moja koleżanka, która nie jest osobą praktykującą, jest osobą wierzącą, zadzwoniła do mnie i mówi, Kasia, wpadła mi taka myśl.

I każdy ma inne poglądy, więc po prostu na początku pomyślałam, że nie jest to dobry pomysł, ale później mi było wstyd przed Panem Bogiem. Po prostu tak zrobiło mi się trochę wstyd, bo Osoba, która na co dzień nie praktykuje tej wiary, dostała taką myśl, która tak naprawdę troszeczkę mi było wstyd, że jakby od razu tego nie przejęłam, mimo że staram się mieć bliską relację z Panem Bogiem i mówię, że wiele zawdzięczam i jemu poświęciłam ten teledysk. Więc zaproponowałam aktorowi, abyśmy pokazali tę właśnie siłę modlitwy różańcowej, czyli napisałam scenariusz, gdzie na początku jestem smutna, odmawiam modlitwę różańcową i wychodzę właśnie z tego marazmu, z tego smutku przed siebie, poznaję drugą osobę, która jest właśnie przede mną, poznajemy się, tutaj właśnie jest sceny, gdzie jest zauroczenie i na końcu okazuje się, że ta druga osoba również odmawiała różaniec.

I uważam, że Pan Bóg jasno daje mi do zrozumienia i pokazuje, że w moich przestrzeniach tak ważnych dla mnie życiowo, jeśli mu coś oddaję, to on pokazuje te swoje ślady. A wiara zawsze dla ciebie była ważna? Wiesz co, ja miałam to szczęście, że urodziłam się w moim mieście rodzinnym Garwolin, mogę powiedzieć, miasteczka takiego pochodzę. Miałam wokół siebie bardzo dużo ludzi wierzących. Chodziłam do Częstochowy siedem razy na pielgrzymki w grupie muzycznej, byłam dyrygentką z holi młodzieżowej, skończyłam liceum katolickie. Natomiast mogę też szczerze powiedzieć z perspektywy czasu... Że być może, albo nawet na pewno, wtedy oczywiście ta wiara dojrzewała i cieszę się, że to było, bo być może bez tego...

Czuję się jak po spotkaniu z takim przyjacielem, który... To jest takie uczucie, które jakby daje mi do serca, niż przychodzi taka świadomość, że wszystko będzie dobrze, wszystko jest zaopiekowane i ktoś to naprawdę ogarnia, a ja nie muszę wszystkiego kontrolować. Mówiłaś o cudach, które Pan Bóg w swoim życiu uczynił. Chcesz opowiedzieć coś? Jeśli chodzi o cuda, myślę, że jest ich wiele. Jeśli chodzi przede wszystkim o mnie, to ja też mogę powiedzieć jako osoba, jeszcze taka mała dziewczynka, bo mogę też powiedzieć o cudach w kontekście mojej działalności muzycznej. Ja jako osoba, no taka jeszcze kilkuletnia dziewczynka, czy potem kilkunastoletnia, marzyłam o śpiewaniu i o muzyce, ale byłam osobą, nie ukrywam, na taką niepewną siebie.

Też często ludzie mnie pytali, czemu tak mało mówię. Byłam taka... No, że tak powiem, nie chciałam wychodzić przed szereg, tak? I powiem szczerze, że tak naprawdę myślę, że wielkim cudem przede wszystkim jest to, że Pan Bóg uświadomił mi moją wartość właśnie przez przebywanie z Nim. I dzięki temu myślę, że to jest taki cud... który może się zdarzyć, jeżeli się do niego zbliżymy, bo poprzez przebywanie z drugą osobą, to tak czasami jak możesz powiedzieć, powiedz mi pięć osób, z którymi się otaczasz, z którymi przebywasz i one mają na ciebie wpływ, to przebywaniem z Panem Jezusem uświadamia ci, kim jesteś, w którym kierunku zmierzasz, uświadamia ci, że jesteś wolny od też ocen innych ludzi,

I to jest najważniejsze, co Jezus o mnie myśli. Ja myślę, że to jest też super, że jak ja sobie uświadomiłam i uświadamiam tą moją wartość i tą jakby wolność od oceny innych ludzi, to też... Też Pan Bóg mi jakby pokazał, że ludzie inni mogą mieć inne poglądy, tak? I ja też to szanuję, staram się nie krytykować, tak jak Pan Bóg mi jakby dał wolność w wybraniu Jego. Tak, myślę, że cudem jest to, że ja... Też spotykając innych ludzi, bo nie ukrywam, że mam koleżanki, które są wierzące i praktykujące, ale znam też osoby, z którymi mam dobry kontakt, ale mają inne, że tak powiem, poglądy. I myślę, że ja przynajmniej tak to odczuwam, że moim powołaniem jest oczywiście czerpanie od Pana Jezusa przez adorację, przez uczestniczenie w przebywanie z ludźmi ze wspólnoty, przez uwielbienie.

Ale z kolei Pan Bóg mi postawił na drodze od już dłuższego czasu. I tak jak mówiłam, mieszkałam z ateistką i pracuję z ludźmi z biznesu. W ogóle też czasami o różnych poglądach. I moje bliskie osoby, nawet osoba, która mi zaproponowała ten Kasiu, warto pokazać różaniec na teledysku, to była osoba, która nie praktykuje. I myślę, że cudem jest też to, że... Jakby nie każdy chyba to dostrzega, ale myślę, że to jest też bardzo dojrzałe takie podejście, że ja mogę być sobą, mogę też o sobie mówić autentycznie, bo nie umiem pomijać Pana Jezusa, ale też daję przestrzeń innym osobom, które są obok mnie, jakby do stuprocentowego bycia sobą i akceptacji tych innych ludzi. Był jakiś moment, kiedy szczególnie doświadczyłaś bliskości z Bogiem?

Wiesz co, ja ci też powiem taką rzecz. Ja mam wrażenie, że moje życie troszeczkę i ta relacja z Panem Bogiem dzieli się właśnie na takie dwa etapy. Ten pierwszy etap to jest właśnie wtedy, kiedy tak wiele osób mnie otaczało w domu rodzinnym i w tym mieście. A myślę, że takie przełomowe momenty to nie są przełomowymi momentami, kiedy... Ja przebywałam z ludźmi, rozmawiałam, ale to kiedy ja adorowałam i jak do niego przychodzę i czasami mam takie wrażenie, że Panie Jezu, ja się nie potrafię skupić, ja się muszę jeszcze to dać tamto, to ja czuję taką odpowiedź, ale Ty przyszłaś, bo masz czerpać ode mnie. To ja jestem źródłem, z którego masz czerpać. I myślę, że to jest cud, bo tak naprawdę ja... To tak samo jak możesz kogoś usłyszeć o kimś, mieć jakąś opinię, ale tak naprawdę trzeba dobrze poznać z drugą osobę, to tak samo ja poznaję Pana Jezusa właśnie przez adorację i przez przebywanie z Nim, tak naprawdę face to face, przez czytanie Pisma Świętego.

Niektórzy słyszeli, niektórzy nie słyszeli. Akurat moja przyjaciółka, która też wcześniej nie była osobą tak praktykującą, czy blisko Pana Boga, jakby też się nawróciła i zainspirowała mnie do tego. I pamiętam, że osoba, ta Monika, moja koleżanka, która mi podpowiedziała o tym właśnie, żeby zawrzeć ten ruszaniec w teledysku, to pamiętam, że nie była praktykująca. Ja mówię, Monika, wiesz co, ja akurat mam 33 dni przygotowania. To jest właśnie oddanie się swojego życia, swoich uczynków, swoich intencji, swoich modlitw Panu Jezusowi z ręce Maryi. I mówię, czy zechciałabyś być moją świadkową? I ona mówi, dobrze i pójdę do spowiedzi. I to też jest niezłe, że po tylu latach tak naprawdę ona wraca z taką propozycją, że gdzieś tam to też jej uświadamia, że nie do końca jest tak, że tylko osoby tak bardzo blisko regularnie z Panem Bogiem są jego wysłannikami czy narzędziami w działaniu.

to nie wyobrażam sobie go pomijać. Aczkolwiek myślę, że to nie jest dobry pomysł też narzucanie innym ludziom swojego scenariusza życia i czy naszego podejścia, tak? Mówię, tak jak ja byłam wolna w wyborze Pana Jezusa, tak chciałabym, żeby inni ludzie, myślę, że do miłości i do relacji bez wolności ani rusz. I są tego owoce? w moim życiu na pewno są, ale też na przykład, no, a ta koleżanka ateistka, o której Ci wspominałam, właśnie, która ze mną mieszkała, pamiętam, że któregoś dnia spotkałyśmy się i mi powiedziała, że właśnie taki ma burzliwy czas, ciężki i mówi do mnie, Kasia, jak ja Ci zazdroszczę, że masz tego Pana Boga.

Od gali Fundacji Medora, gdzie właśnie z ludźmi właśnie z show biznesu i z biznesów jakby wspieraliśmy taką akcję, przeciwdziałanie agresji i przemocy wobec kobiet. Później z artystami też mieliśmy właśnie taki koncert, gdzie były aukcje na Wigilię dla bezdomnych. Też na gali Kimboksingu wspieraliśmy kombatantów wojennych. Bardzo dużo. Ja też równolegle pracuję zawodowo, więc był to dla mnie taki czas bardzo ciężki. Ja też organizowałam te premiery i koncertowałam, ale od początku to zawierzyłam Panu Bogu i miałam wrażenie, taką świadomość od Pana Boga. dostałam, że ta muzyka to fajnie, że mnie cieszy, bo to jest dla mnie też prezent od Pana Boga, ale ja ten prezent mogę zwracać przez nie tylko mówienie o nim, o wartościach, o tym, co mi pomogło, co mnie uskrzydliło i co pomogło mi być z Tobą w życiu.

i pomogło wybierać te odpowiednie rzeczy i odpowiednie wykorzystanie talentów, ale też działanie dla innych przez te premiery. Więc to są takie prezenty, które ja naprawdę sobie w nich nie wybrałam, ani tego różnańca, ani tych działań i Pan Bóg mówi, kurczę, to co robisz jest fajne, ja ci jeszcze w tym pomogę i dam okazję do dzielenia się tym. Ten singiel bezpowrotnie o czym jest? Wiesz co, Singiel bezpowrotnie. Pisałam w takim momencie, tak jak Cię mówiłam właśnie, przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego. Miałam taki etap i taką relację, którą chciałam zamknąć, a bez Pana Jezusa to wielu rzeczy nie potrafisz zrobić. Tak naprawdę, tak. I bardzo mi było ciężko, więc napisałam, że to, co mam w sercu na dnie, niech zamknie bezpowrotnie całą przeszłość.

I tak pierwszą piosenkę. wygrałam właśnie, a to też myślę, że warto o tym wspomnieć, bo to tam Pan Bóg też nieźle namieszał. Pierwszą piosenkę właśnie z Jasiem Kidawą z zespołu Phil utworzyłam dalej i dalej. I miałam taki moment po prostu takiego kryzysu, bo potwierdziłam współpracę z partnerami biznesowymi, a sobie też skorzystałam z łyczka, skoro jestem gadła. Smacznego. Tycha ta warszawska woda, naprawdę. Tak, i słuchajcie, i było tak, że ja po prostu potwierdziłam tę współpracę z tymi partnerami biznesowymi i nagle w ogóle nikt się do mnie nie odzywa. I ja mówię, jak ja w ogóle ten telezysk nagram? Z jakiego budżetu? Wszystko już potwierdzone. I ja pamiętam, to była niedziela, ja sobie siadłam, po prostu byłam tak wynerwiona, mówię, Panie Boże, może ja sobie tę muzykę wymyśliłam, może w ogóle, jeżeli to nie jest dobry pomysł Twoim zdaniem na moje życie, to nie.

Albo mi dasz znak, albo nie. Po prostu... I kurtyna, nie? Więc muszę działać, robić to do Pana Jezusa, motywować innych ludzi, bo też byłam dziewczyną, która nie miała w sobie tej motywacji, nie miała tego poczucia wartości, co zmienił we mnie Pan Jezus. Czyli w tych trudnych momentach po prostu idziesz i się modlisz. Tak, no idę do swojego przyjaciela, ale wiesz, też Pan Bóg mi stawia też odpowiednich ludzi, też mam wokół siebie ludzi, którzy też są wierzący i gdzieś tam się dzielimy swoimi i sukcesami, i swoimi trudnościami. Więc też modlitwa wstawiennicza, tak, u nas właśnie na wspólnocie też mieliśmy taki piękny dzień skupienia, modlitwę wstawiennicza i różaniec też, no też miałam taką sytuację, jak rozpoczynał się post. Też nie wiedziałam, jakie postanowienie.

Pan Jezus mi to dał i zawsze może mi to zabrać. To jest Jego własność. I nie różnię się od innego człowieka. Każdy z nas, kto cokolwiek posiada tutaj, dostał to od Pana Jezusa, od Pana Boga, który może tak naprawdę w każdym momencie nam dać i zabrać. I to Jemu się należy chwała i tylko przed Nim należy klękać. I jeżeli czasami mam takie zawahania, bo bywają takie zawahania, że mam do czynienia ze sobą bardzo sławną, z którą albo mi przyjdzie współpracować, albo gdzieś jesteśmy na wspólnym wydarzeniu, to wraca mi ta myśl, że to tylko przed Panem Bogiem mogę klękać, a to, co ja mam też i to, co te osoby mają, no to... to oczywiście wiemy, komu to zawdzięczamy.

Nie. Szanuję siebie i szanuję innych ludzi, bo dobrze wiem, kto jest naszym stwórcą, kto jest i komu oddaję swoje życie, no bo w sumie mi je dał, prawda? I też powiem Ci, że bardzo też ważne jest dla mnie to, Bo Pan Bóg czasami może dawać powołania, oczywiście małżeństwo czy kapłaństwo to jest na całe życie, ale też Pan Bóg daje nam na jakiś czas jakieś role, jakieś miejsca czy pracy, czy jakiś rodzaj muzyki tych ludzi do współpracy, żeby być w stałym tym kontakcie z Panem Jezusem. Bo to tak samo jak apostołowie zmieniali miejsca, gdzie chodzili na misje, ale byli w nieustannym kontakcie i jakby nie podejmowali sami decyzji, tak staram się też być w tej relacji z Panem Jezusem, żeby słuchać tego, co do mnie mówi, bo nie jedna osoba, która by wykorzystała swój talent, opierając się tylko na swoich chęciach, mogłaby zniszczyć sobie życie, nie?

to podziękujcie przede wszystkim Panu Bogu za to, co Wam dał, bo tak naprawdę mogę powiedzieć też po swoim przykładzie, z braku rodzi się lepsze. I moja historia to potwierdza. Amen. Amen. Dziękuję Ci za wizytę. Dzięki śliczne. Kochani, dziękujemy, że słuchacie, że oglądacie na Werandzie Podcast. Wyślij to dzisiaj komuś, albo skomentuj, albo udostępnij, bo to pomaga nam, żeby algorytmy boostowały te zasięgi. I też dziękujemy naszym darczyńcom, dzięki którym to jest możliwe, to co robimy. Bez was nie byłoby nic, nie byłoby niczego, cytując klasyka. Jeżeli chcielibyście nas wesprzeć, to mamy taki projekt na wyrandzie studio.

Budujemy studio, w którym będziemy mieli nagrania, uwielbień, nagrania podcastów, transmisje na żywo. Będziecie mogli zadzwonić, zadać pytanie gościowi. Będzie pięknie. Także zapraszamy. I jeżeli chcecie zobaczyć, jakie mamy na naszej stronie w sklepie soumiskaj.pl płyty z muzyką uwielbienia albo takie koszulki pomagające nam w ewangelizacji w życiu codziennym, to też zapraszamy Was. Tymczasem na Wielandzie Podcast za tydzień o godzinie 8 powróci. Z Panem Bogiem. Trzymajcie się.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.