Mentionsy Mentionsy
SORRY NOT SORRY with Kepisia
SORRY NOT SORRY with Kepisia

Seks Bez Zobowiązań? Czy to dla Każdego?

04.07.2025 ·22 min 40 s

Seks bez zobowiązań – czy to przepis na wolność i czystą przyjemność, czy raczej chaos i łzy? W tym odcinku rozbieramy temat „just for fun” na części pierwsze: bez tabu, bez cenzury, za to z humorem i totalną szczerością. Sprawdzamy, czy casual sex to naprawdę taka bajka, jak w serialach, czy może coś, co nie każda z nas musi przeżyć. Plusy, minusy, prawdziwe historie i najważniejsze – Twoje ciało, Twoje zasady. Sorry not sorry, będzie spicy! 🔥

casual sex, friends with benefits, one night stand, bully call, jak zwał, tak zwał, chodzi o seks, w którym nie chodzi o miłość, związki, planowanie przyszłości i planowanie swojego życia z tą osobą i wybieranie wspólnie kafelek do łazienki. Po prostu spotykacie się, jest chemia, jest seks, a potem każdy wraca do swojego życia. Brzmi prosto? No jasne. Ale czy na pewno? Więc kto w ogóle to wymyślił i po co? Przez te wszystkie lata wmawiano nam, że Seks jest tylko dla par, najlepiej po ślubie i najlepiej w ciemności pod kołdrą. A potem przyszły lata 2000, Tinder, Netflix i nagle świat oszalał.

Kiedyś cały seks był mocnym tematem tabu. W szkole to było takie kochani, rozmnażanie ssaków, a potem zadanie domowe. W domu było tak, o seksie się nie rozmawia, bo to nieprzyzwoite. A potem nagle BUM! Wjechał internet, wjechały seriale typu Seks w Wielkim Mieście, Tinder, a nawet Edukacja Seksualna. No dobra, Edukacja Seksualna w Polsce to trochę jak jednorożec, ale wiecie o co mi chodzi. I nagle okazało się, że cały ten seks może być po prostu dla przyjemności. Że nie musisz się w ogóle zakochiwać, aby uprawiać seks. Że możesz mieć ochotę na bliskość, na dotyk, ale niekoniecznie na wspólne święta z jego rodziną i planowanie razem dzieci.

Więc wjechały aplikacje randkowe. Dziewczyny, pamiętacie w ogóle pierwszego Tindera? Przesuwasz w prawo, przesuwasz w lewo, a potem hej, co robisz wieczorem? I nagle seks stał się trochę jak taka pizza. Czasem masz ochotę na coś szybkiego, a czasem na coś w ogóle wykwintnego, a czasem po prostu jest ten Netflix and chill, gdzie chill kończy się bez ubrania. Ale po co to wszystko? Bo jesteśmy wolne, bo możemy wybierać, bo mamy prawo do swojej seksualności, do swojej sensualności i do tego, żeby nią się po prostu bawić i eksplorować życie na tej właśnie wykwitnej płaszczyźnie, poznawać siebie i eksperymentować.

Tak, ja też się mocno śmieję z tych wszystkich Poznałam go na plaży, był instruktorem windsurfingu. Wyglądał jak młody Jason Momoa. Nie wiem kim jest Jason Momoa, więc wygoogluję i ewentualnie wstawię Wam tu obrazek. Lecimy dalej. Historia 2. Bo jak powiedziałam na koniec, postawię mój komentarz do tych wszystkich historii. Pierwszy raz na Tinderze i zero dramy. Moja pierwsza przygoda z seksem bez zobowiązań była totalnie zwyczajna.

Poznałam chłopaka na Tinderze, oboje byliśmy szczerzy. Żadnych związków, tylko zabawa. Spotkaliśmy się kilka razy, było fajnie, bez ciśnienia, bez oczekiwań, po prostu seks, potem Netflix i pizza. Kiedy przestało nam się chcieć, każdy poszedł swoją stronę. Zero złamanych serc, zero żalu, dla mnie to było naprawdę dobre doświadczenie, po prostu luz. Historia numer 3. Przyjaciel z Benefitami i nieoczekiwane zakończenie. Z moim przyjacielem byliśmy Friends with Benefits przez pół roku. Wszystko było ustalone, żadnych uczuć, żadnych deklaracji, po prostu seks i żarcie na wynos. Ale po jakimś czasie zaczęliśmy się do siebie przywiązywać. Najpierw wspólne wyjazdy, potem nocowanie dla wygody, aż w końcu zakochaliśmy się w sobie.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.