Przesłanie Bożonarodzeniowe
Koordynator Misji Katolickiej Ksiądz Przybylak , mówi o spędzaniu Świąt Bożego Narodzenia w Australii oraz o podtrzymywaniu i przekazywaniu młodym pokoleniom naszych tradycji i zwyczajów bożonarodzeniowych...
Później zobaczmy pasterkę o godzinie o północy. Wszyscy gdzieś tam z dalekich miejscowości nieraz po kilkanaście kilometrów szli, aby obchodzić pasterkę, by uczestniczyć w tej mszy świętej, tak zwanej pastereckiej o północy. A przecież te piękne szopki, które budowano i budują dalej w Polsce w różnych kościołach, ludzie mają takie zwyczaje w różnych parafiach, w różnych miejscach, że idą odwiedzać, patrzeć, oceniać, podziwiać te piękne, przepiękne szopki w różnych miejscach organizowane. Zobaczmy, organizują też żywą szopkę, gdzie tam zwierzęta prawdziwe są zwożone.
aby tym dzieciom, tej młodzieży pokazać coś innego, aby tak bardzo unaocznić tę szopkę, która była tam ponad 2000 lat temu. Choinka to była już tradycją niekoniecznie polską, ale w Polsce też się bardzo mocno zakorzeniła i rozprzestrzeniła się po całym właściwie świecie. I my dalej tutaj na emigracji, chociaż Jest to w pewnym sensie ograniczone, bo zobaczmy, nie mamy polskich kościołów na tyle, korzystamy z australijskich, lokalnych, ale staramy się te wszystkie tradycje, które istnieją i są zakorzenione w polskim domu, w polskiej rodzinie, utrzymywać.
w małżeństwach mieszanych, to są Australijczycy już, ale zawsze przychodzą co roku bez przerwy do niego na Wigilię, choć żona zmarła kilka lat temu, bo po prostu taka jest tradycja polska, tak się przyzwyczaili i tak to szanują i przekazują swojemu dalszemu pokoleniu. Więc to jest ta tradycja polska i to wszystko siedzi dalej w nas, w nas Polakach, bo jesteśmy Polakami, blisko jesteśmy rodziny, szanujemy swoje rodziny, kochamy te rodziny, a te rodziny są zakorzenione też również w chrześcijaństwie, w kościele, więc stąd... Tak to głęboko jest, że tak powiem, kultywowane.
I to w nas jest, prawda? I jeszcze na dodatek tego wszystkiego śpiewamy nasze piękne polskie kolędy. Oczywiście, śpiewamy te piękne polskie stare kolędy, bo to trzeba pamiętać, że w kościele australijskim słyszymy, one są nieraz bardzo piękne, międzynarodowe też, ale to są w sumie nie tak stare te kolędy. Ale jak my widzimy, że te nasze kolędy pochodzą ze średniowiecza, no to o czymś to mówi też. I też są piękne i te słowa mają takie głębokie, chociaż stare można powiedzieć. To się czuje słowa, że tam jakieś wieki stoją za tym. Czy obserwuje ksiądz jakieś trudności, bo tą historię, którą przed chwilą ksiądz przytoczył, że o tym starszym panu, który przyjmuje swoje dzieci i wnuki do siebie na Wigilię, to jest piękna historia, ale czy słyszał ksiądz o jakichś przeciwnościach, trudnościach w przekazywaniu tych bardzo polskich tradycji?
Niekoniecznie pomagać nawet w tej nauce, bo to może szkoła w większości robić, ale przede wszystkim dawać tę drugą część. tego wychowania, bo człowiek musi się duchowo rozwijać. On musi wiedzieć, na jakiej bazie on będzie później startował w tym życiu. To można zauważyć w niektórych rodzinach polskich, jak tutaj widzę, że te rodziny pięknie to robią i te dzieci, ta młodzież później mówi pięknie po polsku. i chodzi do kościoła, jest angażowana. To są naprawdę piękne przykłady budujące, że rodziny to utrzymują. I każda rodzina, właśnie nawet to Boże Narodzenie, jak ten pan starszy, o którym wspomniałem wcześniej, to są ludzie, którzy przekazują wszystkie tradycje, tutaj te bożonarodzeniowe, wigilia, opłatę, choinka, pasterka, szopka i tak dalej, i tak dalej.
ale też i wiara, i polskość. To wszystko jest w rodzinie i rodzina te piękne wartości przekazuje następnym pokoleniom. Wartości, które przyświecają przy obchodzeniu świąt Bożego Narodzenia, to są te wartości chrześcijańskie. Czy księdza zdaniem jest to trudne zadanie w dzisiejszych czasach? Jeśli tak, to my o czym powinniśmy pamiętać, żeby to zadanie było łatwiejsze? Jest to trudne zadanie oczywiście, bo tak jak wspomniałem wcześniej, cały, że tak powiem, świat, ten zewnętrzny, polityka i co związane jest z tą strukturą obecnego świata, że my jesteśmy spychani do Kościoła, że jeżeli już, no to wszystko w Kościele, proszę bardzo, Kościół, no ale broń Boże w tej sferze takiej zewnętrznej gdzieś tam.
I niektórzy, jak zauważyliśmy, pięknie mówią po polsku, potrafią nawet prowadzić program polskim języku, urodzeni chociażby tutaj. Więc to jest niewątpliwie wysiłek. Tak samo jest chociażby z wiarą, z przekazywaniem wiary i tradycji. Dziecko od małego, jeżeli jest włożone do kościoła polskiego, To dziecko początkowo może nie jest zainteresowane, może i płacze, i jest nieszczęśliwe, ale ono z czasem się przyzwyczaja i tak z rodzicami jest obecne później w tej liturgii. Więc to wszystko kosztuje. Ja jestem pełen podziwu dla wielu rodziców, że to robią. Niektórzy nie mogą, nie są w stanie, nie mają tyle siły czy nie potrafią zorganizować sobie tego czasu,
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.