Braun i jego fenomen - pandemia, Ukraina, Polexit - Rytm Polityki
Skąd się wzięło poparcie Brauna Najpierw ważne zastrzeżenie: wyborcy Brauna to nie są wyłącznie ludzie, którzy żyją antysemityzmem i teoriami spiskowymi. Tacy też tam są, ale nie tylko. Duża część to umiarkowani prawicowcy, niezbyt napaleni religijnie albo nawet niereligijni. I jeśli weźmiesz takiego umiarkowanego wyborcę, który trafił do Brauna krętymi ścieżkami polskiej polityki, to on nie będzie wyznawcą sekty „Braun na króla Polski” i tak dalej. Ktoś taki może dość łatwo wrócić do PiS-u albo pójść do Konfederacji, która zyskuje w tych okolicznościach wizerunek partii centrowej i umiarkowanej.Uważam, że jeśli mówimy o osiach sporu politycznego w Polsce, to dodałbym coś takiego jak pół-oś sporu. I jest nią covid oraz polityka lockdownowa. Dla większości ludzi nie jest to wyznacznik, jak będą głosować, ale w przypadku Brauna sprawa wygląda nieco inaczej. Częściowo są to zwolennicy teorii spiskowych - pandemii nie było, pandemia to wymysł - ale są tam również ludzie, którzy nie wyznają teorii konspiracyjnych, tylko zracjonalizowali sobie nieszczęścia, jakie ich spotkały. Jest wiele osób, które miały firmy i pobankrutowały przez pandemię. Lockdowny dotknęły ich osobiście. Łatwiej powiedzieć, że to się stało przez decyzje rządu, który niepotrzebnie kraj zamknął, niż zbudować sobie ciąg logiczny, że w Chinach ktoś zjadł nietoperza i pojawił się nowy odzwierzęcy wirus, który do nas dotarł. Łatwiej przyjąć czyjąś winę, niż to, że w wyniku nieprzewidywalności świata i ślepego losu biznes mi upadł, a ja zostałem z długami.To na tym zbudował 3-4 proc. swojej sondażowej bazy, którą ma na dobre i na złe. Jak tych ludzi spytasz, czy Putin jest zbrodniarzem wojennym, to odpowiedzą: „No, zaraz, nie bądźmy tacy pochopni, nie można używać takich ostrych słów”. Ale jak zapytasz, czy zbrodniarzem jest minister Niedzielski: „Tak, oczywiście!”. Pandemia i polityka lockdownowa stworzyła stałą oś podziału, która co prawda dla większości się zdezaktualizowała, 90 proc. już nie podejmuje decyzji politycznych przez pryzmat tamtych wspomnień, ale 10 proc. tak dostało po tyłku, że będzie pamiętać już zawsze. Prawdopodobnie alternatywa jest taka, że albo dobry wynik będzie miał Braun, albo dobry wynik będzie miało PiS. Innymi słowy PiS ma szanse wrócić do dużo lepszych notowań - powyżej 30 proc. - jedynie wtedy, gdy Braun się posypie do granicy progu wyborczego."
I oskarżenie, że to Adam Niedzielski, czy tam generalnie szerzej rząd PiSu, bo Adam Niedzielski jakby jest tą osobą, która trochę to Uosabia swoją osobą. Są oskarżane o te nadmiarowe zgony, które były spowodowane pandemią. Paradoksalnie bardziej spowodowane przez działalność Grzegorza Braunfna i ludzi podzielających jego poglądy. Oni się bardziej do tego przyczynili. No ale to tutaj ten polityk jest oskarżany o to i całe rządy Prawa i Sprawiedliwości oraz w wymiarze tym takim bardziej konspiracjonistycznym jakieś globalne spiski o to, że ci Polacy umarli, bo szpitale były zamknięte. I to jest emocja, która jest bardzo żywa, bardzo często spotykana. I Grzegorz Braun jest utożsamiany i był jeszcze jak był w Konfederacji utożsamiany jako ten polityk, który najbardziej twardo tym wszystkim obostrzeniom się sprzeciwiał.
Wiadomo, że Trzeba o tym rozmawiać i co ważne, zarówno rząd PiS, jak i rząd obecnie koalicji na czole z Koalicją Obywatelską prowadzi takie rozmowy. Nie można powiedzieć, że to się nie dzieje, tylko wiadomo, że oczekiwania Grzegorza Brauna i jego środowiska to jest z dnia na dzień. Wyjdzie Zeleński, nie wiem, spali flagę, bandery, portret. Nie wiem, czego oni by oczekiwali, żeby to był dla nich jednoznaczny sygnał. Choćby temat ekshumacji był... Też pewne ekshumacje, które dogadano do 2022 roku, które wstępnie zaczęto prowadzić, zostały wstrzymane. To logiczne. Trwa tam wojna. One ruszyły. Ruszyły teraz na trochę większą nawet skalę niż planowano, bo jest jeszcze to dodatkowe stowarzyszenie. Znaczy na razie są poszukiwania ekshumacji. Tak, poszukiwania, dokładnie.
Plus potencjalni wyborcy PiSu do wyciągnięcia To są wyborcy, którzy są za Polexitem, a PiS nie jest. Więc jeżeli PiS będzie spychany na pozycję polexitową i będzie się od tego odcinał, to część wyborców może się odciąć od PiSu. No i wtedy główną alternatywą, do której będą mogli trafić, będzie Braun. Będzie jeszcze oczywiście Konfederacja. No ale jeżeli ktoś będzie odchodził od PiSu z powodu niedostatecznie polexitowych poglądów PiSu, no to intuicja mi mówi, że prędzej przejdzie do partii, która mówi tak dla polexitu, a nie do partii, która mówi nie, my nie chcemy polexitu. Może nieco bardziej niuansując, będąc nieco bardziej podzielonym niż PiS, ale też generalnie hamletyzując w tej sprawie. Bo Konfederacja może nie jest tak wyraziście antypolexitowa jak Prawo i Sprawiedliwość w swojej masie, ale jednak też ciągle w ogóle liderów deklaruje, że ona jest przeciwko Polexitowi.
To raczej traktuję takie jako sugerujące, że faktycznie w takim kierunku to idzie. Natomiast też Ruch Narodowy, nawet jeżeli by się wyodrębnił od Nowej Nadziei, to nie będzie tak, że Ruch Narodowy też będzie jednoznacznie za Polexitem. No tak, oczywiście. Jakby tam też nie ma zgody co do tego tematu. No i jest jeszcze kolejna rzecz, na którą warto powiedzieć, to jest ogólne zmęczenie PiS-em. To znaczy, jak mówię o ogólnym zmęczeniu PiS-em, to mam na myśli to, że ciągle wychodzą te Mejzy, Mateckie, Matecki, kto tam jeszcze jest, ten Bąkiewicz wychodzący. Ja wiem, że to może brzmić paradoksalnie, ale moim zdaniem, jak wychodzi Bąkiewicz i wyborca PiSu zmęczony tym PiS-em widzi tego Bąkiewicza, to ma takie już, kogo wy tam bierzecie po prostu, jaki to jest upadek tej partii.
Ziobro też nie budzi najlepszych emocji, wiadomo, jak była kwestia immunitetu głosowana. No jak to wszystko budzi emocje i taki wyborca ma już dość tego PiSu, no to a chce dalej głosować to musi do kogoś przejść. No i moim zdaniem częściej przychodzi do Brauna niż do Konfederacji, no bo Konfederacja to mu się kojarzy, no Konfederacja to są, po pierwsze no oni tam z Tuskiem coś może mogą, po drugie no... Konfederacja to są ci od Korwina, co tam takie wolny rynek w ogóle, podatki chcieli zawierać i wszystko. Paradoksalnie Grzegorz Braun jest pod tym kątem ostrzejszy od Konfederacji, ale no mam wrażenie, że W ogóle elektoratu nie jest to tak oczywiste. Jak przejdziemy tam do sekcji libertariańskiej, którą ono oczywiście ma, którą tam Corwin mu między innymi ściąga, to oczywiście to jest.
Ale ogół elektoratu jakby nie odbiera tego tak, że Konfederacja tu jest jakoś bardziej socjalistyczna niż Grzegorz Braun. Więc to jest taki paradoks. Mam wrażenie, że to jest taki trend, który najbardziej dobrał na przepycha tych wyborców, których natomiast nazwalibyśmy umiarkowanymi. Bo są ci wyborcy zmęczeni PiSem i po prostu szukający alternatywy. No i Grzegorz Braun stający się tą alternatywą. I to jest też elektorat, którego potencjalnie Grzegorz Braun najprędzej straci. Pytanie ważne brzmi, a ciężko to jest oszacować, jak duża część obecnego poparcia Grzegorza Brauna to jest ten elektorat, który nazwalibyśmy zmęczonym, umiarkowanym PiSowcem, który szukał alternatywy. I to wyjdzie najprawdopodobniej albo dopiero przy wyborach,
Albo w momencie skompletowania list wyborczych i pełnej kampanii wyborczej, bo polityka też pokazała, że ten jałowy okres wyborczy ma swoją specyfikę, ale kampania wyborcza, to jak każda z tych partii umie prowadzić kampanie wyborcze, jak się zachowuje, jakie twarze wtedy wysyła na pierwszy front, a jakie chowa do szafy, to zawsze mocno wpływa na sondaże już w trakcie kampanii, kiedy nagle PSL będący Pod progiem pojawia się nad progiem, kiedy PiS zrobi duże kampanie z dużymi prorozwojowymi projektami, kiedy Koalicja Obywatelska zaczyna już stricte bardzo radykalny przekaz anty-PiSowy i przedstawia, co będzie, jak PiS wróci do władzy, bo raczej tak będzie wyglądała najbliższa kampania.
No i to są opowieści, które dla części elektratu Grzegorza Brauna będą istotne. Jest też jeden czynnik, ja żałuję, że w tym wywiadzie dla zera Jakoś wyleciało mi z głowy, żeby powiedzieć, bo ja mówiłem tam jakie są czynniki, dlaczego wyborcy odpływają od PiSu do Grzegorza Brauna. Jest jeszcze jeden czynnik, dla którego wyborcy odpływają od PiSu do Grzegorza Brauna. No i o którym już wspomnieliśmy tutaj. Kwestia Izraela. To znaczy nastroje antyizraelskie, a nawet antysemickie w Polsce są najwyższe od lat. Nas tymi nastrojami antysemickimi przez lata straszono, kiedy ich realnie nie było. Kiedy one były jakimś zupełnym marginesem, pomijalnym społecznie. Natomiast w tej chwili jest trochę inaczej. Ja uważam, że paradoksalnie trochę migracja muzułmańska przyniosła to do Polski, mimo że w Polsce nie mamy tej migracji muzułmańskiej.
I nadal się skłaniają ku Grzegorzowi Braunowi, ale jeśli ten konflikt obecnie trwający będzie trwał nadal, nadal będzie tak ostry, nadal będziemy się spotykać z tak niewybrednymi wypowiedziami Izraela, nadal w Polsce będą padać słowa z ust przedstawicieli Izraela, które No delikatnie rzecz biorąc, nie pomagają w sprawie ani polskiej, ani izraelskiej, a tylko potęgują nastroje antyżydowskie. No to na pewno takie przepływy w jakiejś skali się pojawią. Być może będzie to dosłownie promil, ale może się okazać, że to będzie procent dwa, które już w skali kampanii wyborczej i wyborów mogą mieć duże znaczenie. Wydaje mi się, że jednak z PiSu będzie ich więcej. No to wiadomo. Ale oczywiście tak, z innych partii też.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Skąd się wzięło poparcie Brauna Najpierw ważne zastrzeżenie: wyborcy Brauna to nie są wyłącznie ludzie, którzy żyją antysemityzmem i teoriami spiskowymi. Tacy też tam są, ale nie tylko. Duża część to umiarkowani prawicowcy, niezbyt napaleni religijnie albo nawet niereligijni. I jeśli weźmiesz takiego umiarkowanego wyborcę, który trafił do Brauna krętymi ścieżkami polskiej polityki, to on nie będzie wyznawcą sekty „Braun na króla Polski” i tak dalej. Ktoś taki może dość łatwo wrócić do PiS-u albo pójść do Konfederacji, która zyskuje w tych okolicznościach wizerunek partii centrowej i umiarkowanej.Uważam, że jeśli mówimy o osiach sporu politycznego w Polsce, to dodałbym coś takiego jak pół-oś sporu. I jest nią covid oraz polityka lockdownowa. Dla większości ludzi nie jest to wyznacznik, jak będą głosować, ale w przypadku Brauna sprawa wygląda nieco inaczej. Częściowo są to zwolennicy teorii spiskowych - pandemii nie było, pandemia to wymysł - ale są tam również ludzie, którzy nie wyznają teorii konspiracyjnych, tylko zracjonalizowali sobie nieszczęścia, jakie ich spotkały. Jest wiele osób, które miały firmy i pobankrutowały przez pandemię. Lockdowny dotknęły ich osobiście. Łatwiej powiedzieć, że to się stało przez decyzje rządu, który niepotrzebnie kraj zamknął, niż zbudować sobie ciąg logiczny, że w Chinach ktoś zjadł nietoperza i pojawił się nowy odzwierzęcy wirus, który do nas dotarł. Łatwiej przyjąć czyjąś winę, niż to, że w wyniku nieprzewidywalności świata i ślepego losu biznes mi upadł, a ja zostałem z długami.To na tym zbudował 3-4 proc. swojej sondażowej bazy, którą ma na dobre i na złe. Jak tych ludzi spytasz, czy Putin jest zbrodniarzem wojennym, to odpowiedzą: „No, zaraz, nie bądźmy tacy pochopni, nie można używać takich ostrych słów”. Ale jak zapytasz, czy zbrodniarzem jest minister Niedzielski: „Tak, oczywiście!”. Pandemia i polityka lockdownowa stworzyła stałą oś podziału, która co prawda dla większości się zdezaktualizowała, 90 proc. już nie podejmuje decyzji politycznych przez pryzmat tamtych wspomnień, ale 10 proc. tak dostało po tyłku, że będzie pamiętać już zawsze. Prawdopodobnie alternatywa jest taka, że albo dobry wynik będzie miał Braun, albo dobry wynik będzie miało PiS. Innymi słowy PiS ma szanse wrócić do dużo lepszych notowań - powyżej 30 proc. - jedynie wtedy, gdy Braun się posypie do granicy progu wyborczego."