Mentionsy Mentionsy
Łysy z Rynku - Tomasz Borejza
Łysy z Rynku - Tomasz Borejza

JAN HOFFMAN - LIVE Z KANDYDATEM NA PREZYDENTA KRAKOWA

13.09.2026 ·2 godz 3 min · 7 rozdziałów

Czy Kraków da się jeszcze uratować przed urzędniczą bezwładnością, korkami i wiecznym pudrowaniem problemów? Jan Hoffman zapowiada, że tak.Ten live robimy w pełnej interakcji: pytacie o co chcecie, bez tematów tabu i bez taryfy ulgowej. Piszcie swoje pytania na czacie – przeczytamy ich jak najwięcej, bo to mieszkańcy, a nie politycy, powinni decydować o priorytetach dla tego miasta.

2:10 · Krytyka STC i propozycje 3

Nie, jeżeli spojrzymy na wyniki badań, to nic takiego w 26 roku się nie stało. Czyli strefa obowiązuje 26 i gdzie jest to lepsze powietrze? Gdzie jest ta skokowa różnica pomiędzy 25 a 26? Ja nie chcę, żeby moi mieszkańcy byli dojeżdżani przez złe przepisy, a nie żeby byli truci. Zobaczcie, jak były wprowadzone przepisy dotyczące Zakaz upalenia węglem. Tam był system dopłat. Było to robione tak, że przez lata, lata, lata dopłacono ludziom do wymiany pieca na jakieś inne ogrzewanie. I dopiero gdy naprawdę już długo ten program dopłat funkcjonował, wprowadzono ten zakaz. To może jakiś system dopłat do wymiany samochodów?

Może w przyszłości, nie wykluczam, natomiast na ten moment, w związku z tym, że i tak maleją, z roku na rok maleje to zatrucie, to stężenie tych substancji trujących, generowanych przez samochody, wydaje się rozsądnym rozwiązaniem po prostu czekać, aż te stare auta, ludzie się ich pozbędą. Ten proces cały czas następuje. Koszt przyśpieszenia go, koszt też społeczny jest no nieproporcjonalny do korzyści. W związku z czym ja proponuję strefę najpierw wokół plant, potem jakieś rozwiązanie nazwijmy to kompromisowe poddane pod referendum. Skąd ten pomysł, żeby znowu robić referendum? Ano stąd, że Taki galimat jest wokół tego powstał. Ludzie mieli takie poczucie, że nie mają na nic wpływu, że ostateczny kształt powinien być skonsultowany z nimi rzetelnie, uczciwie w referendum.

I teraz, jeżeli odrzucą tą wersję, nazwijmy to kompromisową, załóżmy, strzelam, bo nie mam pojęcia, jak ona będzie, że ten wariant, powiedzmy, pośredni będzie do drugiej obwodnicy. Jeżeli odrzucą, to zostanie tylko ta wokół pierwszej obwodnicy. Jeżeli przyjmą, no to będziemy mieli Ale niewątpliwie należy od razu zadziałać, żeby ta strefa nie funkcjonowała tak, jak funkcjonuje na tak dużym obszarze, bo od przyszłego roku wchodzą podwyżki w tej strefie. A ja mam taką propozycję, której jeszcze, no bo ja słynę z dobrych propozycji, Tomek może potwierdzić, prawda? Nie no, wszyscy ciut zwędzają pomysły. Dokładnie. To dawaj, może coś zwędzę. Połączenie, prawda? Rybitwy z nauką AGH, Space Technology.

5:48 · Pytania o propozycje i komentarze 2

Jeszcze Stany, tak. Natomiast fajny pomysł, podoba mi się, tylko pytanie, czy nie zostałaby uznana, czy sąd by jej nie zakwestionował. Jak wiemy, sąd tamtą strefę utrzymał. No to teraz pytanie, czy by nie uznał, że ona jest pozorna. Więc stąd wydaje mi się, że to rozwiązanie wokół plant. Jest takie, że można go bronić. Są referendum, pytanie o obszar planty, druga obwodnica, całe miasto, tak? Pytanie trzeba sformułować. Pytanie, czy da się to sformułować trzy wariantowo, czy dwu. Raczej pewnie byłoby wokół tego, czy pierwsza obwodnica, czy ten drugi wariant, nazwijmy druga obwodnica, tak żeby mieszkańcy to wybrali sobie. A czy byłyby tylko dwa warianty? Pierwsza i druga obwodnica? No pierwsza? No nie wiem, jaka byłaby to druga, bo mówię, jest nieopracowaną.

To, co proponował Miszalski, to w zasadzie była pierwsza rzecz, za którą go krytykowałem. Mówiłem, fajnie zaproponowałeś audyt. ...że zrobisz solidny, rzetelny, zewnętrzny audyt, po czym przedstawiasz jakąś prezentację w PowerPoincie na kilka stron i to jest niepoważne. Czyli można powiedzieć, że krytykowałem go wtedy, kiedy to jeszcze nie było modne. A widziałeś ten audyt? Widziałem i ten pierwszy i ten drugi. Ten drugi jest już bardziej rozbudowany, bo on przedstawił po tej krytyce... Ale tak całkowicie, nie tylko wnioski, tylko cały audyt widziałeś, tak? Raport audytowy. Raport jest na BIP-ie. To pierwsze to były tylko wnioski, to były slajdy w prezentacji i to było niepoważne. To po prostu było, zresztą na moje pytanie, kto to w ogóle przygotował, dostałem, bo zwróciłem się w trybie dostępu do informacji publicznej za pytaniem, dostałem odpowiedź, że Wydział Komunikacji Społecznej, czyli ludzie odpowiedzialni za rzecznikowanie, za wizerunek prezydenta opracowywali audyt dotyczący finansów i wnioski audytowe.

10:32 · Audyt finansów miasta 18

Ja się rozmarzyłem, co byśmy zrobili za te 30 dni. Ja bym zatrudnił aktorki. Ale jak o to chodzi, to można sobie wejść na bib na umowy tych osób, które współpracują z miastem. Oni zarabiają małe pieniądze. Naprawdę małe. I to bym powiedział takie małe, małe, w ogóle nie... Nieadekwatne do tego, co wykonują. Bo pamiętam też ten moment tego sporu z Kraków 50-20, bo jak 20-50 wrzucałem, ile zarabiają ci, ile tamci, to gdzieś mi tam po cichu lajkowali. A jest też tak, że miasto musi informować w mediach o samorządy, prawda? No i ja, czy nie lepiej jest, żeby zostawić jakąś tę telewizję miejską, czy te nawet miejskie gazetki, które i tak każdy wie, że to jest propaganda, no ale jest wykonywany ten obowiązek informowania, a zrezygnować z dotowania

Z MPEC-u, tak? Nikt by nie korzystał, jakby nie reklama deszczówki, dokładnie. W deszczówce się kąpali. Jakbyśmy grzali ogniska w domu, rozpalali, a nie korzystali z MPEC-u do ogrzewania. MPEC nie wydał kilkudziesięciu tysięcy na tą czy inną, na ten czy inny portal, żeby się zareklamować, więc to w ogóle jest po prostu... Niszczenie rynku, bo ci, którzy są kreatywni, mają pomysły, w jaki sposób mogliby docierać ze swoim przekazem i po prostu robić fajny, jak dzisiaj powiemy, content, są w gorszej sytuacji niż ci, którzy po prostu na wstępie już mają opłacone biuro, opłacone koszty na koszty księgowości, na sprzęt i tak dalej. Więc po prostu to jest nierówna walka wtedy. I tutaj miasto tak naprawdę ułatwia kilku podmiotom zmonopolizowanie

To jest w ogóle nie dzisiejsze rozwiązanie. Nie dzisiejsze, bo z epoki Jacka Majchrowskiego. Ale spokojnie, na sztywno. Jakbyś został prezydentem, nie byłoby dotowania prasy miejskiej? Znaczy prasy, tak jak wymieniłem. Przykładowo teraz, prawda? Polska Press, Wyborcza, TVN i inne polsaty. Ale też mniejszych portali. W ogóle nie widzę sensu dotowania nikogo, żadnych. Żadnych mediów zewnętrznych dotowania nie widzę sensu. Niech sobie walczą uczciwie na rynku i zdobywają klientów, tak jak... JAN HOFFMAN. JAN HOFFMAN.

JAN HOFFMAN. Jakie konkretnie zmiany w komunikacji miejskiej Pan planuje wprowadzić po zostaniu prezydentem, Darko2011? Bilet 20-minutowy chcę przywrócić, bo pamiętamy, myślę, że nie muszę się tutaj szczegółowo rozwodzić na ten temat, że prezydent Miszalski W czasach prezydentury Miszalskiego skrócono bilet 20-minutowy do 15-minutowego. Mogłoby się wydawać, że to jest jakaś jedna z bzdurnych decyzji prezydenta Miszalskiego, ale teraz w fazie zbierania podpisów rozmawiałem z mieszkańcami praktycznie codziennie, bo codziennie zbieraliśmy podpisy i nie było dnia, żeby ten temat biletu 20-minutowego gdzieś się nie pojawił w rozmowie z mieszkańcami.

Czyli to jest temat naprawdę taki odczuwalny dla ludzi. A jednocześnie o ile kwestia tej podwyżki, którą tak nieszczęśliwie tłumaczył Miszalski, porównując to do ceny piwa w knajpie, o ile ta cena podwyżki... Ponadstawca. Słucham? Ponadstawca. Cenów biletów? Cenów biletów chyba tak. Był prezydentem, to musi się na biletach zdać. O ile ta podwyżka o 10 zł, tak liczyliśmy tego abonamentu miesięcznego, z kilkadziesiąt milionów przynosi rocznie do budżetu, więc to jest dużo. O tyle tak naprawdę tu mówimy o kilku milionach. Uważam, że trzeba tych pieniędzy szukać gdzie indziej, a jednak ludziom ten 20-minutowy przywrócić, bo to jest ważne. Drugą kwestią jest metro.

Przebijaliśmy się przez taki mur propagandy, zresztą chyba wszyscy się przebijaliśmy przez ten mur wspólnie wtedy, gdy Miszalski i też pan prezydent Mazur wychodzili i opowiadali o tym, jak to już za chwilę będą kolejna, mieliśmy kolejną prezentację, kolejny zespół, czwarty, piąty, pan już nie wiem do ilu doszło, na ilu się... Zegar zatrzymał. Jak to już za chwilę będzie wbita łopata? Oczywiście na początku mówił, że będzie wbita jeszcze w tej kadencji, która miała trwać do 2029. Potem jak się zorientowali, że to jest nierealne, to mówili, że zaraz po wyborach w 30 wbijają. Przeszło referendum, przyszedł prezydent Kracik i nagle się okazało, że co? Wyszedł i uczciwie powiedział 40, może 45, może 50, wcześniej metro nie powstanie.

No dobra. Co można realnie zrobić z problemem najmu krótkoterminowego? Czy realne są strefy wolne od Airbnb? Jeśli tak, to gdzie one by się znajdowały? Pyta Karolina. Airbnb to jest dla mieszkańców Starego Miasta problem. Natomiast z tych dwóch powiem, co mi się podoba w ustawie, co mi się nie podoba w tych założeniach. Ja nie mam zaufania do polityków samorządowych. Wyobraźcie sobie, że to Miszalski i jego grupa radnych będzie decydować o tym, gdzie wolno ten najem prowadzić, a gdzie nie.

Oni akurat... Pan Rydiger by się nie zgodził. Chciałem powiedzieć, że niektórzy z nich są bardzo wyraziści i potrafiący prezentować swoje racje i chwała im za to. Natomiast tak naprawdę skomercjalizowała nam się ta przestrzeń wewnątrz rynku. Ma to plusy i minusy. Z drugiej strony też pamiętam jak ten... Na Kazimierzu to widać, jak Kazimierz wyglądał dwadzieścia parę lat temu. Nawet 10 lat temu, 12, ja pamiętam, dyrektor Fanek, zanim zaczął z aktywistami eksperymenty, to tam jeszcze było sporo mieszkańców, którzy na protesty przychodzili. Nie, nie, bo to było kilka faz. Tak naprawdę około 2000 roku, pamiętam, bo akurat wtedy, no to był 2002, ja miałem 18 lat i dużo chodziłem na imprezy takie, na osiemnastki.

To pamiętam, że jak ktoś robił na Kazimierzu, to strach było tam iść, żeby wrócić nie po obijanym. Nie zdarzyło mi się nigdy wrócić obitym, ale już moim znajomym tak, więc tam było niezbyt bezpiecznie. Więc w sumie to, że zaczęła się pewna rewitalizacja, to w sumie I trochę też to wiązało się z powstaniem pierwszych knajp przy Placu Nowym, że ten Kazimierz zmieniał charakter. Tylko do pewnego momentu to było tak, że właśnie wtedy tam były jeszcze tanie mieszkania, wprowadzali się młodzi ludzie, robił się taki klimat Montmartru, takiej dzielnicy trochę artystycznej. Takiej bohemy. Takiej bohemy, trochę imprezowej, ale nie za bardzo. Po czym z jednej strony, no co tu dużo mówić, tym ludziom PESEL się nie zmienił, a czas poszedł do przodu, więc oni już by chcieli bardziej spokojnie, a z drugiej strony tych knajp tam po prostu przybyło i zrobiło się głośno i ciężkie.

A dlaczego? Dlatego, że dyrektor Łukasz Franek był dyrektorem Zarządu Transportu Publicznego i miał dbać, przepraszam za słowo, o ten cholerny JAN HOFFMAN. JAN HOFFMAN. Do walczyć u niego o takie rozwiązania korzystne dla transportu publicznego. Słychać dużą krytykę dzieła dyrektora Franka, to tak trzy rzeczy, które ci się nie podobają w tym co robił, co byś zmienił? Bo słychać, że raczej byś wolał zmieniać, niż zostawiać. Przede wszystkim, uważam, znaczy co mi się nie podobało, tak en general, to był sposób konsultacji społecznej.

Jeszcze się na proces narażę, jak zawsze to rozwijasz. Dobra, ale idźmy do tych pomysłów, tam się pytania kolejkują. Tak, tutaj jest jedno takie kolejne ciekawe. Ale trzeba je odpowiedzieć. Strefa czystego transportu, sposób jej wprowadzenia, konsultacja, ale też w ogóle obszar gigantyczny. Moim zdaniem to było zrobione po to, żeby ktoś, już nie chcę tutaj znowu nazwisk przywoływać, mógł pochwalić się. W powerpointcie prezentacją mamy największą strefę. W Warszawie 7% strefa czystego transportu, uznawana za dość sporą. W Krakowie powierzchnia ponad 60%. No i właśnie to ten niedbanie o ten ruch, o ten transport publiczny, który moim zdaniem powinien być priorytetem i wreszcie takie

To jest jeszcze fajne, jak są na głosowaniu się pojawią. No właśnie. Nawet w ciągu sesji widać, jak przecież nieraz dochodziłem z jakimś tematem, mówiłem do krzeseł, no to przynajmniej krzesła nie protestowały, więc może to i lepiej, ale jakieś ostrzejsze sformułowania miałem, no ale jednak chyba nie o to chodzi, nie? Więc tak naprawdę takie, robi się z tego taka szopka, że wszyscy, którzy wychodzą, teoretycznie powinni mówić do radnych i ich przekonywać, a tak naprawdę mówią tylko do tej kamery tam ustawionej, a jak jeszcze są już tacy politycy bardziej doświadczeni, Na rolkę do swojego aparatu, który akurat ten kolega z rady, który tam siedzi nakręci i wrzuci. I to w zasadzie nie ma w ogóle jakiegoś dialogu prawdziwego w związku z tym. Bo jak można kogoś przekonać jak go nie ma na sali. Więc to jest jedna kwestia.

Może tak jak tam był ekran na Bagateli, niestety nie tak dawno, może powinno się go przywrócić i tam na sesję Rady Miasta puszczać na stojki. Ile osób siedzi na sesji i napisać tak, to radni na których głosowałeś i nieobecnych tam wrzucać. Bo to jest skandaliczne, no przecież tam nieraz po prostu nikogo nie ma. Ten ekran chyba przez uchwałę krajobrazową poleciał z tego co pamiętam, ale tak, ale gdzieś można by to emitować. No to z tymi w Radzie Miasta. Ale drudzy, jeżeli chodzi o zatrudnienie, no to moim zdaniem nie powinno się pracować w tym samorządzie, w którym się jest radnym. Chociaż teoretycznie zakazu nie ma, no ale to jest po prostu bardzo zła praktyka, bo pobiera się pieniądze.

Gdzieś tam na końcu od prezydenta, jeżeli jestem zatrudniony, jeżeli jestem radnym i jednocześnie jestem zatrudniony w spółce miejskiej, to tak naprawdę prezydent nadzoruje mojego prezesa, który decyduje o moim wynagrodzeniu, a jednocześnie ja nadzoruję prezydenta w zakresie tego, ile ma, no na przykład czy dobrze wykonał budżet, czy mógł się zgodzić na poprawki, czy nie. Czyli gdzieś taki normalny ten targ polityczny, który powinien być wokół, bo na to się godzę, tak, że przychodzą radni i mówią Nie poprzemy Ci budżetu, Panie Prezydencie, jak nie dasz mi 3 miliony złotych na poprawkę na to, żebym tam wyremontował na ulicy Chocimskiej chodnik. Okej, no on walczy o swój okręg, to jest w porządku. I taki powinien być targ w idealnym świecie, a nie taki,

O co się ma targować ten radny, jak już dostał pracę? Dobrze, Janku, bo ja ten, ty bardzo tak ładnie, ja widzę tu, że aspiracje do wielkiej polityki, więc tak bardzo ładnie naokoło idziesz i w ogóle. Ja uściśle te pytanie, bo tak myślę, że widz, czy widz, co o to chodziło, tylko może się wstydzia spytać. Czy jak zostaniesz prezydentem, to koleś Bogusław Kośmider straci pracę? Jeżeli bym teraz odpowiedział tak, a potem go zwolnił, to on by wygrał w sądzie pracy, tak? Więc powiem tak, ja nie widzę merytorycznych przesłanek do współpracy z osobami powołanymi przez Aleksandra Miszalskiego, niektórymi tymi znanymi, które były. Ja nie rozumiałem przesłanek, którymi się kierowałem. O właśnie, no to w sens pozorajmy. A czy widziałeś przesłanki na przykład, żeby koleś Bogusław Kośmider zatrudnił kolesia Filipiaka?

Ale z kolei, żeby to było atrakcyjne dla ludzi, to trzeba dać jakieś dodatkowe przywileje i między innymi stąd był ten pomysł tego bonu. I o co dokładnie chodzi? 500 złotych na leki rocznie, czyli tak naprawdę 40 miesięcznie. Dla osób, które mają tą nową krakowską kartę, o której mówimy. Czyli nie dla wszystkich, tylko dla tych, którzy mają krakowską kartę, czyli płacą tu podatki i płacą tu za śmieci. A co jeszcze w tej nowej krakowskiej karcie się znajdzie? Zniżki na bilety, ale to tak naprawdę nie mamy oszacowane, czy to będzie 20% zniżki, czy 30% zniżki, no bo to trzeba policzyć. I jakieś dodatkowe benefity, typu tam bilety do teatrów, coś w tym stylu. Tak, żeby po prostu stworzyć ofertę, nie jest to jeszcze gotowy produkt w tym momencie, ale żeby stworzyć ofertę, która będzie przyciągała, czyli będę miał, mieszkam sobie w Zielonkach,

Chociaż tym prezydencie Majchrowskim akurat dział kultury podlegał jemu, więc to teoretycznie nie wyklucza się, że można być prezydentem i nadzorować ten dział. No właśnie, więc... Chciałbym, żebyśmy wrócili do rozmowy, jeżeli zostaniesz prezydentem, chociaż mówisz, że cię zadowoli 10%. Ale przy dużym rozbiciu głosów, a nie, nie będziemy się zadowolić. Okej, okej. Muzeum fantastyki trzeba w Krakowie zbudować. Ja mam takie założenie, że brakuje nam tutaj takiego muzeum, bo mamy albo sztukę nowoczesną, którą nie każdy, czy współczesną, którą nie każdy rozumie, Albo taką sztukę starszą, a nie ma tej popularnej, nie ma fantastyki. Nie ma science fiction, nie ma gier, wiesz. Jedynym muzeum fantastyki, które obecnie funkcjonuje w Krakowie, to nasze studio.

No bo chyba w tą stronę, póki co, to powoli zmierza. Więc moim zdaniem trzeba częściowo, zawsze musi być też ta kwota wpływów, czyli na pewno to jakiejś częściowej komercjalizacji. Idealnie byłoby jakby miasto tam coś wybudowało, czy coś wyremontowało, no bo wtedy też na zyskach mogłoby czerpać. Ale tak naprawdę trzeba w tym, bez włożenia w ten czy inny sposób, czy prowadzenie jakiegoś podmiotu zewnętrznego, czy przez zainwestowanie kolejnych środków. Czy muzeum, które ściągało ludzi. Być może fantastyki. Nic się tam nie da zrobić. Na pewno to aż boli patrząc, jak ile tak naprawdę setek milionów, no może setek przesadzimy, ale dziesiątek milionów przynajmniej rocznie tam ucieka na tym, że nic się nie dzieje.

58:00 · Parkowanie i inwestycje w budynkach 2

Gdyby się spełniło takie scenariusze... Nic nie rozumiem z tej odpowiedzi. No to dobrze, właśnie o to chodziło. Polityka. Nie, ale nie masz takiego wrażenia, że rzeczywiście troszkę ten, troszkę nie zaczął jeszcze kampanii być może? A czy ja powinienem tak serio recenzować kontrkandydatów? Ludzie pytają. Możesz powiedzieć, że nie pytają. To jest z czatem, bo Cię nie wypuścimy, jak nie odpowiesz. Była obiecana duża interakcja. Panie Janie, czy zwiększy Pan ilość miejsc do parkowania pośród blokowisk i dzikiej deweloperki? Bo wracam codziennie z pracy do domu i drżę o to, czy dam radę zaparkować samochód w promieniu 500 metrów. Tak i to jest, przepraszam, jeszcze ja bym to uzupełnił o to pytanie, że ja teraz jak mieszkam w centrum, z powrotem, no to nie mam problemów z parkowaniem.

Czyli odpowiedź brzmi, nie zwiększaj ilości miejsc do parkowania pośród blokowisk. Odpowiedź brzmi, będę walczył o zachowanie tych, które są, będę sprzeciwiał się wszelkim zmianom, przy budowie nowych będę domagał się, ale nie wyczaruję, nie zburzę bloków, nie zburzę komuś na osiedlu trzech bloków, żeby tam zrobić miejsca parkingowe. Czy to jest sensowny zaprojektowany blok, jeżeli nie ma miejsc parkingowych czy osiedle? Nie, nie jest sensowny. Ale nie wywłaszczę setki ludzi po to, żeby ten grzech naprawić. No dobrze, ale to powiedzmy tak, na tych starych osiedlach rozumiem, no to bez dwóch zdań sprawa jest ciężka i w ogóle. A kiedy widzimy tak, na przykład Gotyk, no tam wiem, bo mieszkałem, kliny po drugiej stronie powiedzmy, to widzimy, w którą stronę miasto się rozrasta. To czy miasto nie może pozyskać tam jakiś działek i zabezpieczyć je, czy to na park już wcześniej, czy na to?

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.