KRAKÓW kontra SOK z BURAKA. KOLESIE bojkotują DEMOKRACJĘ. REFERENDUM
Mamy to! 🎉 Komisarz wyborczy zweryfikował podpisy i ogłosił datę: 24 maja mieszkańcy Krakowa zdecydują w referendum o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta.W dzisiejszym materiale prześwietlamy liczby, które spędzają sen z powiek krakowskim urzędnikom. Ile głosów potrzeba, by „odwołać kolesi”? 🤔 Dlaczego frekwencja będzie kluczowym polem bitwy i jakimi metodami środowisko prezydenta próbuje zniechęcić Was do korzystania z prawa głosu? 🛑Najważniejsze fakty z materiału:🚀 24 MAJA – To wtedy Kraków idzie do urn. Zapiszcie tę datę!🗳️ 158 555 GŁOSÓW – Dokładnie tyle potrzeba, by prezydent pożegnał się ze stołkiem.🏢 179 792 GŁOSY – Taka frekwencja jest potrzebna, by odwołać Radę Miasta i „kolesi”.🥤 DESANT SOKU Z BURAKA – Jak „demokratyczne” media obrzydzają Krakowianom demokrację.🎭 TEORIA O FAŁSZERSTWACH – Rozbijamy dętą aferę o „zmarłych duszach” i PESEL-ach.⚖️ STRASZENIE POZWAMI – Prezydent wprowadza do Krakowa SLAPP. Czy uda mu się nas uciszyć?😇 PRZEMIANA ANIOŁA – Dlaczego Miszalski nagle zaczął wycofywać złe decyzje?🤡 BOJKOT CZY ZWYCIĘSTWO? – Jak „demokrata” Miszalski zmienia zdanie o referendum, gdy grunt pali mu się pod nogami.Demokracja to nie tylko wybory raz na kilka lat – to prawo do odwołania władzy, która zawodzi. 💪 Do zobaczenia przy urnach! 🖐️
Mamy to. Komisarz zweryfikował podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Miszalskiego oraz jego kolesi i jest już data głosowania w referendum. W związku z tym do Krakowa nadciągają buraczane hordy silnych razem. DZIENNIKARZ Co dalej? Głosowanie odbędzie się 24 maja i kluczowa będzie frekwencja. O tym, czy Miszalski oraz jego kolesie zostaną odwołani, zdecyduje przede wszystkim frekwencja w tym głosowaniu. Żeby prezydent Krakowa pożegnał się ze swoim stołkiem, potrzebne będzie dokładnie 158 555 głosów.
A żeby odwołać Radę Miasta, czyli kolesi Miszalskiego, będzie potrzebna frekwencja na poziomie 179 000 I 792 głosów. Warto myśleć o tej wyższej, bo to przecież nie może być tak, że stołek straci Miszalski, a nie stracą go jego kolesie. To byłoby bardzo niesprawiedliwe. Ale to technikalia. A najciekawsza będzie kampania przedreferendalna, w której będą nas kolesie zniechęcać do głosowania. Co czeka nas w tym czasie? Koleś Bogusław Kośmider, szef jednej ze spółek miejskich i kolega partyjny Miszalskiego na swoim blogu ogłosił, że zaczyna się czas Ataków, inwektyw, pomówień i wszystkiego co najgorsze. Chyba zresztą, przy tym znowu trochę grożąc, bo pan Kośmider ma czasami bardzo oryginalne wpisy na swoim blogu, bo napisał tym razem także, że spisane będą czyny i rozmowy i że poeta pamięta.
Jak ja to czytam, to mi się od razu przypomina historia, w której dziennikarze w Krakowie, niesprzyjający władzy dziennikarze w Krakowie, mieli być jakiś czas temu podsłuchiwani. Ale pan Kośmider na pewno nie o tym tutaj myślał. Na pewno nie były to też groźby, bo kolesie przecież takich rzeczy nie robią. Za to, jak chodzi o pierwszą część tej zapowiedzi, o to, że będą inwektywy, pomówienia i generalnie będzie brzydko, to z pewnością znają się na rzeczy. Wiedzą, o czym mówią, bo to już się zaczęło. Do Krakowa ściągnięto już oczywiście najważniejsze medium Platformy Obywatelskiej, najbardziej opiniotwórcze medium Platformy Obywatelskiej, czyli SOK z Buraka, który co zrobił? Stanął murem za Olkiem. I jedzie z przekazem. Na razie przekaz jest taki, że ma przede wszystkim obrzydzić ideę referendum krakowianą. Czyli te demokratyczne media obrzydzają demokrację mieszkańcom Krakowa.
Przypinają do referendum różne partie polityczne, różne siły polityczne, ale też przede wszystkim kolportują taką informację, że podpisy składane pod wnioskiem o referendum były sfałszowane. W domyśle... Nie w domyśle. Organizatorzy referendum zanieśli do komisarza wyborczego sfałszowane wasze... Podpisy. Czyli tak naprawdę nie było ich 134 tysiące, tylko o wiele, wiele, wiele mniej. Ale tak naprawdę nie chodzi o to, żeby się tutaj liczyć, bo ta matematyka jest dla kolesi niesprzyjająca. Chodzi o to, żeby wam po prostu obrzydzić głosowanie. Obrzydzają je dlatego oczywiście, że mają świadomość, że jeżeli będzie w tym referendum frekwencja, no to oni zostaną odwołani. Ten przekaz SOK z BURAKA znajduje też oczywiście ambasadorów na krakowskim podwórku. Kogo?
Kolesi. Na przykład pan Szczęsny Filipiak, koleś zatrudniony na stanowisku doradcy w spółce miejskiej, którą zarządza jego koleś partyjny, pan Kośmider, który się już tutaj pojawił, zaczął być bardzo aktywny w internecie. I on kolportuje te informacje o tych fałszerstwach, o tym, że te podpisy były nieprawidłowe i zachęca do tego oczywiście, żeby zostać w domu. On jest demokratą, więc dlatego zachęca, żeby nie korzystać z narzędzi demokracji. Robią to wszystko kolesie z pomocą jakichś śmiesznych Obrazków ze jaja, które mają, nie wiem kogo przekonać, ale chyba nie mają najwyższego zdania o Was, jeżeli zakładają, że takimi graficzkami można Was przekonać i z pomocą jakichś dętych filmików, które przypominają wszystkie kampanie Platformy Obywatelskiej z ostatnich lat. Na przykład takich jak ten, który udostępnił w internecie na swojej stronie.
Chyba kolesie, mamy zresztą przykłady, bo niektórzy z nich chwalili się w internecie tym, że dzieją się różne dziwne rzeczy przy podpisywaniu. Był nowochódzki radny, który sugerował, że mógł się pomylić tu i tam. Był też były radny Krakowa, Łukasz Wantuch, który napisał w internecie o tym, że zadzwonił do niego jakiś kolega i chwalił się tym, ile to podpisów Nie złożył. Czyli co? Mechanizm był taki, że różni kolesie składali nieprawidłowe podpisy, a później kolesiowskie media, na przykład SOK z BURAKA, zrobiły z tego dętą aferę. I mówię dętą nie przez przypadek, bo nawet te numery ze składaniem nieprawidłowych podpisów to im bardzo średnio wyszły. Są w końcu kolesiami. Chcą zrobić jedno, a zwykle robią... Komisarz wyborczy opublikował dziś szczegółowe zestawienie, w którym przedstawił statystyki zweryfikowanych podpisów i wyszczególnił, jakie były błędy, które spowodowały, że jakieś głosy odpadły.
Komisarz nie policzył wszystkich podpisów, wystarczyło, że zweryfikował 85 tysięcy, żeby wiedzieć, że na pewno jest tyle, ile trzeba, żeby przeprowadzić referendum. Ale jeżeli taki poziom byłby dalej nieważny, to z tych 134 tysięcy zebranych przez organizatorów podpisów ważne byłoby około nawet ponad 100 tysięcy przy progu określonym na 58. Czyli zebrano w czasie krótszym niż przewidziany blisko dwa razy tyle podpisów, ile było potrzebne, żeby zorganizować to referendum. Blisko dwa razy więcej ważnych podpisów krakowian. To pokazuje, jaka w mieście jest emocja. Ale też jak popatrzy się na to, jakie były błędy wskazane przez komisarza, to widać, że ten cały spin SOK-u z BURAKA, że to, co korportują w Krakowie różni Kolesie, to się w ogóle kupy nie trzyma.
No więc Panie Prezydencie, widzi Pan, że jeżeli celem tego wszystkiego było to, żebyśmy się trochę wystraszyli, no to akurat może być osiągnięty efekt odwrotny do zamierzonego. I widzicie. Inwektywy, pomówienia, ataki, wszystko to, o czym napisał pan Bogusław Kośmider, już się zaczyna. Trzeba się więc uzbroić w grubą skórę, bo przez najbliższe kilka tygodni celem takich ataków, np. ataków troli internetowych, będą nie tylko osoby zaangażowane w to, co się dzieje, ale także zwykli mieszkańcy, którzy popierają całą tę ideę odwołania Miszalskiego oraz jego kolesi. Choćby dlatego, że uważają, że niedobrą władzę raz na czas trzeba sprowadzić na ziemię i utrzeć jej. Bądźcie więc na to gotowi. Szczególnie krytycznie trzeba podchodzić do informacji, które płyną ze środowiska kolesi.
Jeżeli coś dochodzi z mediów takich jak SOK z BURAKA albo jest kolportowane przez gości takich jak Filipiak i całe to towarzystwo, które ma żywotny interes w tym, żebyście nie poszli głosować, to... Prawie na pewno trzeba do tego podejść z dużym dystansem i uznać, że no nie wiadomo, czy jest to prawdą. Nie wiadomo. Do tego pamiętajcie, że kolesie przez najbliższe tygodnie będą udawać kogoś, kim nie są. Zmienią się paniołów. Chociaż kolesie to mogą akurat nie dać rady przejść aż takiej przemiany, ale anioła będzie z całą pewnością odgrywał prezydent. Miszalski. Będzie dziurawy chodnik, chodnik zostanie połatany. Będzie jakaś sprawa do załatwienia, ubierze strój superbohatera i przyleci własną ręcznie ogarnąć sprawę. Będzie rozdawał pomoc charytatywną, będzie się pojawiał wszędzie, gdzie się da, tylko trzeba pamiętać, że jest to tylko
Ale najważniejsze tak naprawdę w tym wszystkim związanym z dzisiejszym ogłoszeniem tego, że do referendum dojdzie, jest to, że o jego ważności lub nie, o tym, czy kolesie stracą stołki czy nie, to zdecyduje przede wszystkim to, czy pójdziecie do głosowania. Zdecyduje przede wszystkim frekwencja. Olek Miszalski o tym wie i w związku z tym odpalił już swój gumowy polityczny kręgosłup. To jest przecież gość, który przy okazji wyborów poprzednich wzywał do tego, żeby iść do głosowania, żeby frekwencja była jak najwyższa. To jest też gość, który zapowiadał w mieście referenda lokalne. Ale jest to przecież też gość, który kiedy tylko zaczęła się zbiórka podpisów pod referendum, to ogłosił, że jest to polityczne referendum nienawiści. Tak, żeby zniechęcać Was do podpisywania... List. Ale kiedy okazało się, że podpisów jest już dość i do referendum dojdzie, to zmienił zdanie i zaczął wypisywać, że to referendum to jest najlepsze, co mogło mu się zdarzyć jako politykowi.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym materiale prześwietlamy liczby, które spędzają sen z powiek krakowskim urzędnikom. Ile głosów potrzeba, by „odwołać kolesi”? 🤔 Dlaczego frekwencja będzie kluczowym polem bitwy i jakimi metodami środowisko prezydenta próbuje zniechęcić Was do korzystania z prawa głosu? 🛑
Najważniejsze fakty z materiału:
🚀 24 MAJA – To wtedy Kraków idzie do urn. Zapiszcie tę datę!
🗳️ 158 555 GŁOSÓW – Dokładnie tyle potrzeba, by prezydent pożegnał się ze stołkiem.
🏢 179 792 GŁOSY – Taka frekwencja jest potrzebna, by odwołać Radę Miasta i „kolesi”.
🥤 DESANT SOKU Z BURAKA – Jak „demokratyczne” media obrzydzają Krakowianom demokrację.
🎭 TEORIA O FAŁSZERSTWACH – Rozbijamy dętą aferę o „zmarłych duszach” i PESEL-ach.
⚖️ STRASZENIE POZWAMI – Prezydent wprowadza do Krakowa SLAPP. Czy uda mu się nas uciszyć?
😇 PRZEMIANA ANIOŁA – Dlaczego Miszalski nagle zaczął wycofywać złe decyzje?
🤡 BOJKOT CZY ZWYCIĘSTWO? – Jak „demokrata” Miszalski zmienia zdanie o referendum, gdy grunt pali mu się pod nogami.
Demokracja to nie tylko wybory raz na kilka lat – to prawo do odwołania władzy, która zawodzi. 💪 Do zobaczenia przy urnach! 🖐️