Książka Rafał. Trzaskowski – człowiek idealny
💣 To nie jest recenzja. To jest sekcja zwłok książki, która miała być politycznym manifestem, a wyszła jak... kabaret. Kiedy Krzysztof Stanowski przeczytał fragment książki "Rafał", Polska zareagowała śmiechem. Ale co tak naprawdę kryje się w tej rozmowie rzece z Rafałem Trzaskowskim? Czy pani Donata Subbotko stworzyła dzieło propagandowe czy może... mistrzowski portret bez pudru? ✅ Prześwietlamy książkę, która miała budować wizerunek – a zbudowała ołtarzyk. ✅ Zobacz, jak szczerze mówi Rafał Trzaskowski, gdy go odpowiednio zachęcić. ✅ Dowiedz się, dlaczego nawet papuga pana Rafała krzyczała "Konstytucja!" 📚 Książka, która mówi więcej o Rafale Trzaskowskim, niż jej autorzy zamierzali.
Kiedy Krzysztof Stanowski w czasie debaty prezydenckiej przeczytał całej Polsce fragment książki Rafał, wywiadu Rzeki z Rafałem Trzaskowskim, to wszyscy, wszyscy zaczęli się śmiać z kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta. Szukają fragmentów książki, z których można się pośmiać. Nie jest trudno je znaleźć. Ale w tym wszystkim umyka nam pewna istotna, jak sądzę, rzecz, taka, że do wywiadu, a nie jest to autobiografia, tylko wywiad rzeka, trzeba dwojga. Jest pytany i jest pytająca. W tym wypadku to Donata Subbotko, była dziennikarka Gazety Wyborczej, która dokonała tutaj rzeczy fenomenalnej. Pokazała wspaniały dziennikarski warsztat, Który pozwolił, by pan Rafał szczerze opowiedział co ma w sercu, co ma w głowie, co myśli o kraju i co myśli o wyborcach, którzy na niego nie głosują.
Pani Donata zrobiła to w sposób dość niestandardowy. Ponieważ zwykle, kiedy dziennikarz rozmawia z politykiem, to oczekujemy, że będzie to robił raczej w kontrze. Konfrontował go, zadawał mu trudne pytania. Tak, żeby coś z tego wywiadu zostało poza samozadowoleniem wywiadowanej czy poza samozadowoleniem rozmówcy. A tutaj pani Donata zrobiła dokładnie na odwrót. Są tylko dwa rodzaje pytań, które pojawiają się w tej książce. W zasadzie dwa. Są jeszcze inne, ale trochę mniej ważne. Kluczowe są takie. Pierwszy rodzaj to pytania do pana Rafała, które brzmią mniej więcej tak. Panie Rafale, dlaczego pan jest taki mądry? Panie Rafale, dlaczego pan to zrobił najlepiej?
Panie Rafale, dlaczego pan jest tak fenomenalny? No i druga kategoria pytań, pytania dotyczące PiSu. I one brzmią z kolei mniej więcej tak. No ale dlaczego ten PiS jest taki straszny? A jak to możliwe, że choć on jest taki straszny, to tylu ludzi na niego głosuje? Niestandardowo, bardzo niestandardowo, jak bardzo, to pokażę Wam na przykładzie jednego z rozdziałów tej książki, rozdziału o hejcie. Rozdziału skupionego na tym, jak PiS hejtuje porządnych ludzi, w tym oczywiście pana Rafała z rodziną. Otóż rozmowa jest dość długa, pytań jest sporo, żali jeszcze więcej i przez cały rozdział nie pada pytanie o to,
Takie, które by się trochę prosiło. Czy może Platforma też ma sobie coś do zarzucenia w temacie hejtu i w tym temacie, co się dzieje w internecie i jak niszczy się tam ludzi? Ja bym na przykład o coś takiego chyba zapytał, bo wydaje mi się, że jak już pan Rafał bardzo narzeka na to, jak niszczy się ludzi tymi metodami, to powinien się tu pojawić chyba sok z buraka. I pytanie o jego powiązania z warszawskim ratuszem. A że jestem z Krakowa, to być może zapytałbym też także o to, co działo się przy okazji ostatniej kampanii samorządowej w naszym pięknym mieście. A przypomnę może, że na przykład wtedy zrobiono coś takiego, że kampanię Platformy Obywatelskiej wsparł, wypuszczony w ostatni dzień przed ciszą wyborczą, wieczorem, tak żeby nie dało się na niego odpowiedzieć, materiał
No i jeszcze by było pewnie w porządku, gdyby ten materiał był porządny, rzetelny, wiarygodny. Trudno, jak coś złego gośc zrobił, to niech ludzie się o tym dowiedzą. Ale o jego wiarygodności najwięcej mówi to, że po wyborach zniknął z internetu. No więc wiedząc, jak to działa np. w Krakowie, ja bym chyba nie wytrzymał i zapytałbym pana Rafała o to, jak to jest z tym hejtem ze strony Platformy. No i panią Donatę można oczywiście krytykować za to niestandardowe podejście, ale ja byłbym ostatni, żeby to robić, bo ona w ten sposób pokazała, że ma o wiele lepszy warsztat niż ja, niż wielu innych dziennikarzy w kraju, właściwie większość. Wytrzymała, nie kontrując pana Rafała, dzięki czemu ten się otworzył i opowiedział nam wszystkim, jaką jest osobą.
A osobą? Jest niezwykłą. 400 stron tej książki to głównie opowieść o tym, jak wspaniały jest pan Rafał. Nie będę wam czytał dziesiątek fragmentów, na pewno zrobią to inni. Przeczytam jeden, taki kondensujący to, jak pan Rafał Trzaskowski patrzy na siebie, jak się ocenia. Mam wrażenie, że cały czas pana nosi, zapytała pani Donata. To prawda, może dlatego lubię robić dużo rzeczy naraz. Zawsze zbierałem wokół siebie ludzi, uczyłem się jakiegoś języka, studiowałem dwa fakultety, a od liceum pracowałem. Byłem tym, który organizował wyjazdy, imprezy, także przebierane.
Kiedy pozakładaliśmy rodziny, robiłem dla przyjaciół mecze piłki nożnej. Sam nigdy nie grałem za dobrze, chociaż to lubiłem. I uwaga, to ważne, to nie za dobre granie w piłkę to być może jedyna rzecz w całej tej książce, której pan Rafał nie robi najlepiej. A jak złamałem nogę, koledzy przestali grać. Nikomu nie chciało się załatwiać negocjować czasem z narzeczoną albo żoną, żeby puściła ich pograć z całą brygadą. Od młodości pomagałem i doradzałem. Wszyscy przychodzili mi się zwierzać. Ja nie zwierzałem się nikomu. Wtedy byłem organizatorem i w pewnym sensie dalej nim jestem. Jak więc widzicie, pan Rafał w tym jednym krótkim fragmencie przynajmniej z pięć rzeczy robił najlepiej, a przede wszystkim wszyscy go lubią.
Jeżeli więc nie lubicie pana Rafała, to wychodzi z tego, problem jest na pewno z wami, a nie z panem Rafałem. Przynajmniej w uniwersum Trzaskowskiego. Zwłaszcza, że to nie jest tylko tak, że pan Rafał jest we wszystkim. Prawie wszystkim, bo nie w piłce nożnej. Najlepszy i nie tylko pan Rafał wszystko robi najlepiej, ale też wokół pana Rafała wszystko jest najlepsze i wyjątkowe. Wyjątkowy był nawet papug pana Rafała. Jak bardzo wyjątkowy. Miał niezwykłe umiejętności jak na takiego ptaka domowego. Jakie? Już Wam czytam. Pan ma psa i papugę, tak?
Papug, bo to był chłopak, już umarł. Miał 9 lat. Nie wiedziałem, że będę z nim tak związany. Wyrzucam sobie, że spędzałem z nim za mało czasu. Był bardzo fajny i inteligentny. Dostaliśmy go od pasjonata ptaków pracującego w zoo. Papug szybko zaczął gadać. Najpierw politykował. Znał słowa. Konstytucja! Demokracja! No i wyobraźcie sobie, jak wyjątkowy był ten zwierzak pana Rafała Trzaskowskiego. No nie ma wielu papugów, które witałyby swoich gospodarzy i gości odwiedzających dom, w którym mieszkają, krzycząc Konstytucja! Konstytucja! Demokracja!
Demokracja! Mam nadzieję, że ten papug był jakimś honorowym członkiem kodu. Co tu jest? Ale przecież nie tylko śmiechy wyciągnęła pani Donata dzięki swojemu niezwykłemu warsztatowi i oryginalnemu, psychologicznemu podejściu do rozmówcy. Wyciągnęła z pana Rafała także rzeczy ważne, może najważniejsze. Otóż to, jak postrzega on świat i jak postrzega Kraj, którym chciałby rządzić. I opowieść jest bardzo ciekawa. Myślę, że jest ona też szczera. Pada tam na przykład trudne słowo manicheizm, które w tym kontekście oznacza, że w Polsce trwa wojna sił jasności z siłami ciemności.
No i nie zgadniecie kto stoi po której stronie? To wam od razu odpowiem, że siłami jasności jest Platforma Obywatelska, a ich liderem jest Rafał Trzaskowski, a ten mordor, ciemność reprezentują wszyscy inni, ale szczególnie... I w tym wszystkim umyka trochę pytanie o to, skąd się te siły ciemności biorą. Chociaż właściwie pytanie nie umyka, jest na nie także odpowiedź. I to jest taka odpowiedź, którą udało mi się usłyszeć ostatnio na wiecu Rafała Trzaskowskiego w Krakowie, na który poszedłem. To już poszedłem na ten wiec, bo zrobili mi go pod domem, trochę zaciekawiony, kto tam przyjdzie. Dominowali emeryci, ale to nie jest żaden zarzut.
I siedziałem sobie z tyłu, obok mnie usiadła jedna z pań zaangażowanych w kampanię pana Trzaskowskiego z transparentem zielonych w ogóle. Bardzo miła pani i zaczęła mi tłumaczyć, jak wygląda świat. No i wygląda tak. Jest w Polsce taki problem, że za mało ludzi ma wykształcenie. I ci ludzie niewykształceni, to oni oczywiście nie rozumieją, że najlepszym prezydentem byłby Rafał Trzaskowski. To oni są podatni na rosyjską propagandę i powtarzają narrację Putina. Wszystko bierze się więc z tego, Ludzie są nie dość mądrzy dla Platformy Obywatelskiej i dla Rafała Trzaskowskiego w tym wypadku.
Dlaczego o tym mówię? Mówię o tym dlatego, że pan Rafał postrzega świat dokładnie tak samo jak pani z Zielonych. Jeżeli go nie popierasz, jesteś zmanipulowanym ruskim agentem. Nawet tego nie wymyśliłem. Przeczytam wam pytanie i odpowiedź pana Rafała padającą na to pytanie. Która mówi, co pan Rafał o tym myśli. Pani Donata pyta go tak. Jak wytłumaczyć, że tylu ludzi z różnych środowisk, także inteligenckich, przyczyniło się do tego, że ten reżim trwał aż osiem lat? A jak wytłumaczyć, że tylu porządnych ludzi szło za endecją antysemicką w II Rzeczpospolitej?
Propaganda, ciemnota, niezrozumienie. No ale pani Donata zadawała mnóstwo pytań, które wypuszczały trochę pana Trzaskowskiego. Myślę, że sprytnie go wypuszczały. Tak naprawdę były zadawane po to, żeby poczuł się bezpiecznie, trochę jak na kozetce u psychoterapeuty i żeby wyszło z niego to, co siedzi w środku. Jedno z takich pytań, bardzo moim zdaniem dobre, brzmiało na przykład tak. A może po prostu jest pan zbyt nowoczesny jak na nasze społeczeństwo? No i teraz pomyślcie. Jesteście politykiem, w kampanii wyborczej, staracie się o poparcie ludzi.
To co mówicie na takie pytanie? Mówicie, nie, nie, Polacy nie gęsi, swój rozum mają. Ale pan Rafał tak nie powiedział. Co powiedział? Powiedział tak. Po co się jest w polityce? Po to, żeby się bić o swoją wizję. Czyli w sumie to potwierdził, że jest zbyt nowoczesny dla Polaków. Ale rzecz w tym trochę taka, że on nie jest zbyt nowoczesny dla wszystkich Polaków. To jasno przebija z tej książki. On jest po prostu zbyt nowoczesny dla tej ciemnej tłuszczy, zmanipulowanej. Która nie do końca rozumie co dzieje się w kraju i na świecie. Nie rozumie tego tak dobrze jak politycy Platformy Obywatelskiej, ludzie KOD-u na przykład.
To jest taki vibe Unii Wolności z lat 90. Wszyscy są głupi, tylko my jesteśmy mądrzy. Jedyna metoda żeby nas zrozumieli to ich dokształcać. Edukować, pouczać w końcu dojrzeją do tego, żeby popierać liberałów. Żeby popierać ludzi takich jak Rafał Trzaskowski, żeby spełniać ich oczekiwania co do tego, jak mają wyglądać, zachowywać się, mówić i co myśleć. Uśmiechnijcie się, brygada, hej! Przy czym oczywiście musicie pamiętać o tym, że edukacja i oświecenie nie są tutaj związane z poziomem wykształcenia, formalnym dyplomem. Można być nieoświeconym doktorem, nawet profesorem, co nawiasem mówiąc też w tej książce pada, bo jak jesteś profesorem z PiSu, to na pewno czytasz mniej niż czyta pan Rafał.
Profesorzy z PiSu nie czytają, bo jakby czytali, to by rozumieli świat, a jakby rozumieli świat, no to nie byliby z PiSu. Tylko głosowaliby na pana Rafała Trzaskowskiego, bo to jest człowiek elokwentny, zachodni, lubiany przez wszystkich i we wszystkim najlepszy. No i teraz można oczywiście mieć pretensje do pani Donaty, że zadając pytania w ten sposób... Trochę zrobiła to wszystko niestandardowo, no bo rzeczywiście jest tu trochę niestandardowych pytań. Pozwolę sobie jeszcze jedno wam przeczytać już ostatnie. Otóż pan Rafał tłumaczy Opowiada właściwie o swoich ulubionych książkach. Maraj rozmawia z kuzynem, który do nich dołączył i mówi mu, że powinien z nimi zerwać.
A ten wybucha. Ja jestem narodowym socjalistą, a ty nie możesz tego zrozumieć, bo masz talent. Ja nie mam talentu i dlatego potrzeba mi narodowego socjalizmu. Przystał do faszystów, został konformistą, bo to mu dało szansę na karierę. To mówił pan Rafał, a teraz pada pytanie ze strony pani Donaty. Pani Donata mówi tak. Coś w rodzaju kwintesencji rządów PiS i Solidarnej Polski. I pan Rafał odpowiada.
Pan Rafał, mówiący o hipokryzji w negatywnym znaczeniu, w świetle ostatnich kilku miesięcy i tego, że światopogląd losuje chyba każdego dnia z rana, patrząc na sondaże przy okazji może trochę, Raczej bawi niż przeraża. Są też inne ciekawe pytania, na przykład takie, które dotyczą zegarka pana Trzaskowskiego. Ono brzmi tak. Przy okazji dyskusji o luku chciałam pana spytać o ten wielki, żółty zegarek, który nosi pan na ręku. Możecie pomyśleć o tym, że pytanie dotyczy zegarka, jest jakimś zachwytem dziennikarki w kierunku tego, jak wygląda Rafał Trzaskowski. Tymczasem ona w ten sposób sprytnie wypuściła go, by ten zaczął się znowu chwalić.
I odpowiada na pytanie o zegarek. Tak, myślę, że ludzie wyczuwają fałsz. Jeśli polityk powie o sobie coś, co jest prawdziwe, to chyba dobrze, prawda? Więc tak, czytam książki i znam języki. Ale przecież mogą to o sobie powiedzieć miliony ludzi i nie opowiadam o tym niepytany. Także opowiedział, Ale pytany, wprawdzie o zegarek, a nie o języki, ale zawsze. No i cała ta książka jest zbudowana właśnie w taki sposób, że pani Donata zadaje różne sprytne pytania, które mają pana Rafała zachęcać do tego, by opowiedział, kim jest. Można krytykować ją za to, Że są one trochę zbyt proste, że trochę go nakręca, że wydaje się, że jest jeszcze większym antypisowskim hunwejbinem niż sam kandydat na prezydenta ze strony Platformy Obywatelskiej.
I najpierw jest 30 stron biogramów różnych ważnych dla pana Rafała postaci, które są przedstawiane w dość ciekawy sposób i można się dzięki temu na przykład dowiedzieć, czytelnicy mogą się tego dowiedzieć z książki pana Rafała, może nawet więcej niż 30 stron biogramów tu mamy, kim był Allen Woody albo Almodovar Pedro albo Andersen Hans Christian. Jest to zrobione tak ciekawie i tak fajnie, że te znane postacie, takie jak Allen Woody, są poprzeplatane z rodziną i przyjaciółmi pana Rafała. Dzięki temu wszystkie ważne postacie, równie ważne, bo jak ktoś jest przyjacielem pana Rafała, to już jest co najmniej Andersenem,
Podstawówce, bo w liceum to już lektury były chyba lepsze. Natomiast mimo wszystko książka spełniła swoją rolę, zostało dowiezione to, co powinno zostać dowiezione i można ją teraz wykorzystać co najmniej na trzy sposoby. Jeden jest taki, że jak jesteś członkiem Komitetu Obrony Demokracji, Może człowiekiem, który informacje czerpie z telewizji publicznej w likwidacji i jest w internecie fanem Soku z Buraka, to możesz sobie takiego Rafała kupić po to, żeby zrobić z niego w domu ołtarzyk dla Kandydata Platformy Obywatelskiej, być może przyszłego prezydenta Polski. Możesz ten ołtarzyk zrobić nawet tak, żeby jak przychodzą do ciebie jacyś znajomi, jacyś ludzie, to od razu go widzieli, bo jak zobaczą ołtarzyk pana Rafała, zbudowany z tej książki, to od razu będą wiedzieć, że jesteś człowiekiem z zachodu, człowiekiem inteligentnym, oświeconym, obytym, z dobrym gustem, a nie takim zwykłym ciemnym ludem, który daje się na każdym kroku manipulować.
No i to jest jedna funkcja, którą ta książka może spełnić. Druga jest taka, że jeżeli jesteś wyborcą Nawrockiego lub Mencena i chcesz przekonać kogoś do głosowania na swojego kandydata, no to możesz kupić Rafała. Kupujesz Rafała i rozdajesz po znajomych. Jak przeczytają? Masz jak w banku, że na Trzaskowskiego głosować nie będę. Ale jest to opcja obarczona co najmniej dwoma kwestiami, są z nią dwa problemy. Jeden jest taki, że są jakieś tantiemy z tej książki, jak ją kupisz, to ktoś, kto był zaangażowany w jej wydanie, Zarobi może nawet rozmówca, nie wiem jak to podzielili, na pewno pani, która zadawała pytania.
Królewnie, do którego zaglądała czarownica, mówiąc, lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie. Ja sobie wyobrażam, że teraz pan Rafał będzie mógł co rano wstać, wziąć sobie książkę Rafał, popatrzeć w nią wprost i powiedzieć, hej książeczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie. A książeczka odpowie. Ty, Rafale, ty jesteś najpiękniejszy, najmądrzejszy, wszystko robisz najlepiej i jesteś powszechnie lubiany. A jak ktoś cię nie lubi, to znaczy, że jest jakimś zmanipulowanym debilem. I po takim komunikacie z rana pan Rafał będzie mógł iść pracować cały dzień dla Polski jako jej prezydent albo i nie.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kiedy Krzysztof Stanowski przeczytał fragment książki "Rafał", Polska zareagowała śmiechem. Ale co tak naprawdę kryje się w tej rozmowie rzece z Rafałem Trzaskowskim? Czy pani Donata Subbotko stworzyła dzieło propagandowe czy może... mistrzowski portret bez pudru?
✅ Prześwietlamy książkę, która miała budować wizerunek – a zbudowała ołtarzyk.
✅ Zobacz, jak szczerze mówi Rafał Trzaskowski, gdy go odpowiednio zachęcić.
✅ Dowiedz się, dlaczego nawet papuga pana Rafała krzyczała "Konstytucja!"
📚 Książka, która mówi więcej o Rafale Trzaskowskim, niż jej autorzy zamierzali.