Mentionsy Mentionsy
Ryneczki kontra Markety
Ryneczki kontra Markety

02 Silent Disco vs Coffee Rave

12.10.2025 ·44 min 41 s

Nasza audycja bawi i uczy. No to dziś się nauczycie jak w kreatywny sposób imprezować! Uwaga, tego nie uczą w szkołach! Czy wolicie Silent Disco i dziki taniec w rytm muzyki, którą słyszycie tylko wy, czy może Coffe Rave, czyli dziki taniec przy kawie? Słuchajcie i głosujcie!

Ryneczki kontra Markety. Słyszycie to? To Ryneczki kontra Markety wróciły na antenę. Jest sobota 13, rozpoczynamy ten niesamowity poranek o 13 razem z wami. My, czyli audycja Ryneczki kontra Marketa. Zaraz Ryszard wiecie co zrobi. Dam wam chwilę ciszy. Siemano! Dzień dobry, wstajemy! Czas na rave! Czas na rave! Na rave pana publicystyczny! Ryszard popsuł mikrofon. Tak to wygląda. Nie, działa. Wszyscy nie słychać. O, teraz już tak. Jesteśmy tutaj z wami. Ale był na rolkosterze mikrofon trochę. Tak, jest trochę już używany, więc jak ktoś będzie go sprzedawał z naszego radia, to nie kupujcie, bo Ryszard go wyrolkosterował. Z moją śliną ja bym go brał. Jeżeli chcecie zobaczyć, jak wygląda studenckie radio ŻAK Politechniki Łódzkie od środka, jak wygląda Ślina Ryszarda na tym popfiltrze, to niedługo otrzyma się nabór.

Zapraszamy na nabór! Studenckim radio ŻAK Politechniki Łódzkie, ale nie o tym dzisiaj będziemy mówili, bo nasza audycja jest o czymś zupełnie innym. Nie no, zareagowujmy ten nabór trochę. Już powiedziałem. A, możecie przejść, tak. Bądźcie tacy jak my, czyli Łukasz Przywara. Ryszard Gawroński raz uwaga, uwaga. Tu miksuje kaszę. Najlepsza realizatorka, jaka tylko jest. Krem dla krem realizacji, ale też bohaterka. Kasia Tokarska. Kasia Tokarska. Musisz sobie wytrzymać. Czy, Kasiu, myślałaś, że tak się będzie toczyła twoja kariera, jak przyszłaś na nabór do Studenckiego Radia Żywek Politechniki Łódzkiej, że będziesz kiedyś realizowała Ryneczki w sobotę o 13? A jak ja przychodziłem do radia, to też nie myślałem, że będę robił Ryneczki o 13. A wy myślicie, że jak przyjdziecie na nabór, to będziecie robić Ryneczki o 13? NIE! NIE POZWOLIMY WAM!

Ponieważ możecie robić o 14.00 swoje własne rzeczy i zachęcamy do tego, aby naszą ramówkę wypełniać waszymi pomysłami, ale my jesteśmy nie tylko na żywo w Studenckim Radiu Żak Politechniki Łódzkiej 88,80 MHz czy zaklosp.pl, ale także jako podcast możecie nas odsłuchiwać później w każdym momencie swojego życia lub w każdym miejscu, gdzie jesteście w życiu, w piwnicy, na strychu. Bardzo mnie relaksuje, jak jesteś profesjonalny. Tak, możecie robić, możecie się całować i nas słuchać, to byłoby dziwne dla nas, ale nie mówcie na fedę o tym po prostu. To jakoś to przeżyjemy. Tak, zachowajcie to dla siebie. Możecie dużo rzeczy zachować dla siebie, ale też możecie wieloma rzeczami się dzielić. Pójdźcie na cmentarz i nas pójdźcie, zobaczymy, co się stanie. Możecie się też dzielić z nami pomysłami, jakie macie na kolejne audycje albo po prostu na kogo głosujecie, bo tydzień temu rozpoczęliśmy nasz nowy sezon, był pierwszy odcinek. Nowy sezon!

Nowy sezon! Najlepsze tematy, potem jesteśmy zmęczeni, są trochę gorsze, ale nadal fajne. Pierwszy temat był bardzo wymęczony wakacjami, bo wiedzieliśmy, że chcieliśmy przez całe wakacje go zrobić. On tak się kisił, tak aaa, to LaBubu musi być! I było LaBubu kontra Bybokie, a wy mogliście wyrażać swoją opinię na temat właśnie jednej ze stron i głosować w naszych mediach społecznościowych. Dziękujemy za wszystkie głosy. I jak co tydzień, najpierw podsumujemy poprzedni odcinek, zanim przejdziemy do następnego. Kasia wszystko zebrała w jedno miejsce i sprawdźmy. Ryszard był za LaBubu, przypomnę. A on za Bebokami, Łukasz. A on, ten drugi Ryszard, był za LaBubu. Zobaczmy, kto wygrał. Wygrał Ryszard! Wiesz co, powiem ci, że ci taką ciekaw... Dobre, dobre to było.

Jeszcze się nie rymowało, ale... Jeszcze nie wyszedłem z Rave'ika i wiesz... Widzę, widzę. Nie wiem czy wiesz, ale nawet są takie miejsca w Łodzi, które robią Dzień Labubu z tej okazji, że Labubu dziś wygrało. Dzień Labubu trwa cały czas w moim sercu. I można normalnie iść i zrobić zdjęcie z Labobu. A, myślałem, że zrobisz własne Labobu. I wygrać Labobu. Nie wiem, czy można, ale nie wnikam, bo nie chcę tutaj... Już wygrało Labobu. ...powiadać za dużo. Ale rzeczywiście, Labobu nawet u nas w studiu wygrało. Gratulacje, Ryszard. Niech żyje Labobu. Beboki składają... A zgadnijcie, co składają. Gratulacje. Gratulacje, tak. A co chciałeś słyszeć, że składają? Samolociki z papieru składają i wysyłają. I się relaksują. Słuchajcie, nie wiem, czy zauważyliście, ale używam cały czas jednego słowa od początku audycji. Jakiego? Prytny detektyw słuchający mógłby już trochę odgadnąć, jaki jest temat.

Ale nie byłoby to łatwe, ponieważ jest to bardzo skomplikowane dziś, ale zaraz będzie bardzo jasne. Zanim, powiem tak. Ryneczki kontra Markety na Facebooku, nie powiedziałam jeszcze tego, nie? Prawda? Nie powiedziałam. Na Instagramie wpisujecie i tam możecie głosować. To jest bardzo ważne, pisać wasze komentarze i też możecie pisać do nas maile. Ryneczki małpa za kloc, Markety małpa za kloc.pl Markety małpa z Eglot.pl. Tak, Markety małpa z Eglot.pl. No i zganijcie mordy, jaki jest dzisiaj temat. Padało jedno słowo klucz od początku audycji. Dzień dobry? Dzień dobry. Dzisiaj jest temat dzień dobry kontra dowidzenia. O ja! Musimy to kiedyś zrobić. Ryszard, jaki to jest świetny temat. To za tydzień. Przepraszam, że się tak zachwyciłem, ale naprawdę nie ustaliliśmy tego. To jest bardzo dobry temat. Za tydzień dzień dobry kontra dowidzenia. Naprawdę? Dobry?

Tak. Łukasz. Rave! To jest to słowo-klucz! Podaję słowo-klucz! Hasło! Rave! Brawo. Ładnie. A dlaczego Rave? Bo dzisiaj się mierzą dwie, dwie, dwa, dwie... Dwie strony, tak, w tej audycji. Co to za wydarzenie?

A ja stanę po tej stronie... Jeszcze zapomniałem jaką masz stronę, tak się skupiłem na swojej. Świetnie, właśnie tak czułem, dlatego o niej w ogóle nie wspomniałeś. A teraz ściszmy podkład na chwilę. A ja jestem dzisiaj za Silent Disco, czyli za tym. Ale wiesz, że na Silent Disco coś leci? Tak, słuchać tylko jak ludzie czepią. Dobrze, słuchajcie słuchacze, teraz każdy puszcza swoją audycję, swój ulubiony odcinek Ryneczków i robimy Silent Ryneczki. Możemy też tak robić, oczywiście o Silent Disco i o Coffee Rave'ach będziemy opowiadać, bo to są dwa wydarzenia dosyć niestandardowe. Niestandardowo podchodzą do imprezowania, do wspólnego spędzenia czasu, który jest związany z muzyką. I dzisiaj właśnie te dwie aktywności chcieliśmy ze sobą zmierzyć. Zobaczymy, czy będziecie bardziej chcieli się wybrać na Silent Disco czy na Coffee Rave. Poza tym jesteśmy strasznie młodzieżowi i wiemy o co jest pięć i na przykład wiemy, że są Coffee Rave'y.

Wiemy, wiemy. Tak, to wcale nie tak. Ja byłem wczoraj. No. W piątek rano. Przecież nie pijesz kawy nawet. Dobra, słuchajcie, wiesz co to jest donk? A trzeba pić kawę na Coffee Rave'ie? No, ja myślisz, że co? O co chodzi w Coffee Rave'ie? Aha, to zaraz, myślałem, że się musisz pobudzić po prostu jakoś. No wiadomo, że techno może działać jak kawa, ale to jest kawa jako wspomagacz. Słuchaj, wiesz co to jest donk? Ding dong, wiem, jak ktoś dzwoni. Ryneczki kontra Markety.

Ja myślę, że ta piosenka jest w jakiś sposób poetycka i też pokazuje wpływ kawy na nas. Ten donk to trochę kawa. No, no, tak, już wjechałeś w to. I ja właśnie tą poetyckość chciałem trochę złapać teraz w tym momencie. Okej, świetnie, będzie o poezji, dobrze, to dość dla matyżystów. Bo ja czasem tak sobie rozmyślam, że są pierwsze rzeczy, których się już nigdy nie przeżyja, one już nigdy tak nie trzepną. Ja tak mam z wieloma na przykład płytami muzycznymi, że chciałbym na przykład usłyszeć po raz pierwszy daną płytę. I to mi się nie zdarza, już nigdy nie poczuję tych emocji jak przy pierwszym odsłuchu płyty. I tak zacząłem się zastanawiać, kiedy ja po raz pierwszy w życiu piję kawę. No i wiem kiedy po raz pierwszy piję w życiu kawę, było to na studiach.

I myślisz, że nadciągnąłem do tych kwarków? Jak myślisz? Jak mi poszedł ten egzamin? Było fajnie, na pewno. Na pewno. Na pewno było fajnie. A mówimy o którym podejściu? Każdym. To było pierwsze podejście. Aha, okej, dobra, dobra. Czyli nadciągnąłem do tych kwarków. Jak myślisz? Myślę, że kwarki dotarły do ciebie pierwsze. Mogło tak być. Posłuchajmy, co się działo później tej nocy. Godzina 3 w nocy. 7 godzin do egzaminu z fizyki współczesnej. Moja mama właśnie przyszła do studia i słuchała moich relacji związanych z modern physics. Super!

Bardzo się cieszę. Tak, tak właśnie było po raz pierwszy, jak piję kawkę. Było ekstra, cudownie, najlepiej. Chociaż to origami ułożyłeś? Nie no, co ty, potem była biografia mapetów. No i... Jak było później z tą kawą? No to jest tak, że się przyzwyczajasz już potem, za którymś razem już ta kawa cię tak nie trzepie, że tak powiem. Ja dlatego nie piję, bo mnie w ogóle nie trzepie kawa. Tak minimalnie mnie trzepała na początku, a teraz już w ogóle. Więc to nie ma sensu. No właśnie, już picie kawy teraz brzmi mniej więcej tak. No dobra ta kawa dzisiaj wyszła, dobra. No jest fajnie, ale już nie ma składania origami o trzeciej w nocy. Wiem do czego dążysz, sprytnie to ułożyłeś, naprawdę. Jest jakiś, jest jeden sposób, żeby porcić trochę tę atmosferę.

To takie porwanie cię przez kawę, jeszcze raz. No i ten sposób jest dla wszystkich miłośników kawy bardzo łatwo dostępny. Hej, lubisz kawusie? No jasne, że tak! To może wpadniesz do mnie jutro rano? Taki mały Coffee Rave'ik sobie urządzimy? No właśnie, możesz wpaść na Coffee Rave'ik i zobaczysz jak to jest. Jak myślisz, jak jest na Coffee Rave'ie? Myślę, że jest tak, jak kiedy uczyłeś się Modern Physics. Składa się origami, czyta biografię mapetów i uczy do Modern Physics naraz. No mniej więcej. Posłuchaj mojego wyobrażenia Coffee Rave'u. Dobrze, że jesteś. Rozgość się. Zaraz odpalam ekspres. Wracając.

No więc wbijam na tego cola i nie zgadniesz. Co? Typ się zapomniał zamutować i zaczął sobie nucić cambio dolor. Jak szef chciał zaczynać opowiadać na cele następny kwartał. No, ciekawe, ciekawe. I potem szef go próbował odmutować i... Ej! Czujesz to? O kurde. Niezły towar skołomałeś z tego Senegalu. I ten bici... Czy to były odgłosy wydawane przez ten ekspres? Tak, tak, tak.

Dabstupowy ekspres. Nie sprawdzałem dawno katalogów ekspresów, bo muszę zajrzeć. Teraz analizuję moje dalsze materiały z Coffee Rave'u i chciałem przeprosić moją mamę, która teraz będzie tego słuchać. Robi się coraz bardziej ciekawie. Zachęcasz, żeby słuchać nas dalej. Mamo, przepraszam. No dobrze, to jak można być na Coffee Rave? Jak się już wszystko rozkręci. No, może być tak, że ludzie zostaną porwani przez tą kawę. Tak zwane wroty zostaną odpięte. Wroty zostaną odpięte i może brzmieć to tak. Jak to trzepnęło. Mam ochotę tańczyć do następnego Białego Rana. Serduszko bije w rytmie do piąty.

Inaczej nie da. Więc może być tak... A ty nie byłeś na tym Coffee Rave'ie, co nie? Dlaczego? Tak myślisz? Nie no, może być tak, że po prostu muzyka cię porwie, kawa cię porwie i się po prostu bardzo dobrze bawisz. Ale są pewne rzeczy, które dzieją się na każdym rave'ie. Tak myślę. Może być tak, że kawa kogoś... Jest 13. Możemy o tych rzeczach mówić. Kawa kogoś nie bierze na przykład. No właśnie. I co wtedy jest? No posłuchaj. Nie, chyba nic nie bierze. Napije się więcej tej kawy.

A few minutes later... Muszę przemyśleć to, że każdy może to usłyszeć, nie tylko twój dział HR w pracy, ale też moja mama. Tak, może być tak, że kogoś nie bierze kawa na Coffee Rave'ie i musi napić się więcej kawy i wtedy go po prostu, wiesz, odbija się od wszystkiego. No ale też jest tak, jak na każdym rave'ie, że ktoś przynosi coś nowego. Aha. No i tam też może być tak. Ej, kurde, nie piłem nigdy dalgona coffee.

Jak to nie piłeś nigdy dalgonki? Już ci robię! Dawaj gubek! Sywiemy cukier! Czy jest zimne mleko? Mamy jeszcze zimne mleko! Ja ci już ogarniam! Może też być tak na... Dlaczego moja mama tego słucha? Ryszard po 11 latach zreflektował się, że być może tej audycji słuchają osoby, które mogą zastanawiać się dlaczego wybierasz takie argumenty, ale twoja mama jest twoją największą fanką, zawsze podobają się twoje argumenty. Nie przejmuj się. Może być tak na rave. Że też rozmawia się bardzo filozoficznie o używkach i o kawie i tak... Kawie jako używka, to masz na myśli. Kawie jako używce i tak się rozwodzi długo nad tym i się analizuje różnych kawowych szamanów.

Żeby zrobić dobry cupping, potrzebujesz odpowiedniego roastmastera, który się tobą odpowiednio zaopiekuje. Nie możesz tak po prostu znaleźć losowego typa z internetu, co ci powie, że ma dripery Hario i będzie dobra zabawa. Musisz znaleźć takiego zaufanego, co wie, jak używać refraktometr. Tak, tak. W internecie są typy, co nie rozróżniają Robusto od Arabiki. A potem po nocach śnizi się ten smutny Hemeks, do którego wsypano złą gramaturę. Absurdalne. No koszmar. Po prostu jak Cortado z wodą. Jak Cortado z wodą? Jak Cortado z wodą, stary. Dramat. Jestem oburzony. Cortado z wodą. I wiesz co jest super w Coffee Rave'ie? Czekam, żeby wygooglować Cortado.

Cortado jest z mlekiem. Wiesz co jest super w Coffee Rave'ie? Że możesz to wszystko przeżyć, to co zaprezentowałem. Co jest alegorią do czegoś innego. Nie uczestnicząc w tych złych rzeczach. Tylko pijesz sobie kawusie. Najwyżej Ci oko będzie się trzepało. I będziesz miał zamołek tego magnezu. Więc zjesz kaszy gryczane i będzie już okej z magnezem. To jest super w Coffee Rave. Są niewinne. Pijesz kawusie, sobie potańczysz i jest git. I nie musisz przeżywać mrocznej strony tych historii, które trochę przed chwilą przedstawiłem i których nie przeżyłem. Mamo, nie przeżyłem, bo ja nie chodzę na rave'y, jestem grzeczny i nigdy nie pójdę na rave'a, bo nie chcę, bo nie lubię tubu. Chyba, że na Coffee Rave'a. Tak. Świetnie, bardzo ładnie tu się zrobiło i tak wspominkowo w naszym studiu i rodzinnie, to ja postaram się utrzymać ten klimat, bo co jest ważne, taki też wspominkowy i rodzinny, co jest ważne w Silent Disco?

Otóż to, że na słuchawkach to, co my mamy, słyszymy tylko my, co powoduje pewnego... Rzeczywiście to jest powrót do dzieciństwa, jak się miał wok mena, to miałeś tam... PAMBO NUMBER FIVE. Ryneczki kontra Markety.

Wiesz co jest najlepsze? Że wypuszczenie tego utworu w ether jednocześnie nas postarza i odmładza. To jest niesamowite zjawisko. Ja ciągle jestem na rave'ie i gdzieś ciągle kminię. To się nazywa Ryneczek Schrödingera. Jeżeli chcielibyście się wypowiedzieć w dzisiejszym temacie, czy jesteście za Coffee Rave'ami, czy za Silent Disco, zachęcamy do tego Ryneczki kontra Markety na Facebooku, na Instagramie. Tam jest piękne zdjęcie. Wy komentujcie, czy jesteście po jednej, czy po drugiej stronie, a my tutaj do godziny 14 staramy się wam argumentów jak najwięcej przedstawić ze swoją stroną. Jako, że jesteśmy na żywo, to ja powiem tak. Peter, jaki zabawny komentarz! Mogliśmy coś teraz zdradzić, ale tak. Jesteśmy, jesteśmy z wami, komentujcie. Dobrze, to ja przejdę teraz do Silent Disco. Silent Disco myślę, że mniej więcej wiemy, na czym polega. Jak nie, to taka szybka instrukcja.

Przychodzi się, dostaje się słuchawki, ktoś ci te słuchawki daje, on ci mówi mniej więcej, jak to działa. Czyli tak to działa. Proszę bardzo, oto słuchaweczki. Tutaj się zmienia kanały i można się bawić. Udanego wieczoru! No to są takie duże słuchawki zazwyczaj, to nie są takie douszne, to jest bardziej skomplikowane, one też czasami świecą, jeżeli są takie specjalne na eventach. Wszystko można skitrać, nawet malucha samochód. Można dużo rzeczy skitrać, ale o kitraniu nie rozmawiamy, tylko o Silent Disco. I jeżeli chodzi właśnie o to Silent Disco, no to wiadomo, że tam interakcje są troszkę bardziej ograniczone, prawda? No bo każdy ma te słuchawki, leci ta muzyczka.

Nie no, można mową ciała interaktować się. No tak, każdy ma swój miks, bo to nie jest też tak, że każdy słucha dokładnie tego samego, bo są różne miksy, których można słuchać. No i czasem niestety rozmowy na takim Silent Disku mogą wyglądać tak. Czego tam słuchacie? Co? Nie słyszę co mówisz! Nie brzmi to jak kontakt międzyludzki. No właśnie, jest to ciężko, ale wiesz z kim masz wtedy kontakt? Brzmi jak taki dom spokojnej starości, trochę symulacja. No może tak brzmić, ale dzięki temu masz kontakt sam ze sobą, bo wtedy możesz ze sobą porozmawiać. Medytować można. I pomedytować i postanawiać się nad sobą. A co z domową ciała? Domowe ciała też jeszcze dojdziemy. Albo z tym, że ktoś ma taki sam kanał jak ty.

W końcu! Po całym dniu pracy w korpo mogę posłuchać rave'ów na maksa, potańczyć z innymi i nikomu nic nie przeszkadza. To jest, że tak powiem, pierwszy taki podstawowy argument. Po to idziesz na Silent Disco, wyszaleć się, ruszasz, tańczysz z innymi i nie przeszkadza nikomu, że ta muzyka wali na maksa, bo wali na maksa tylko u ciebie w uszach. Ale to też argument dla rave'y po prostu. No też jest dla rave'ów ogólnie po prostu, ale niekoniecznie musisz słuchać rave'ów na Silent Disco, bo Silent Disco nie tylko jest zarezerwowane dla rave'ów, więc możesz... No możesz Buxing Boys słuchać i jest bęger.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.