Gospodarka Ukrainy na krawędzi? 24 mld długu, nowe ataki Rosji i wyścig zbrojeń | Rozumieć Ukrainę
W najnowszym odcinku formatu „Rozumiec Ukrainę” Agnieszka Lichnerowicz oraz Edwin Bendyk analizują, czym grozi bezpośredni atak dronów na pociąg pasażerski relacji Kijów–Warszawa, jak groźny jest ten atak na pociąg tuż przy zachodniej granicy oraz czego chce Putin, gdy kolejne ataki rosji na Ukrainę uderzają w kluczowe centra logistyczne. Publicyści sprawdzają, jak wygląda kolejny zmasowany atak na Ukrainie, jak dramatycznie kształtuje się obecna sytuacja na froncie w Ukrainie oraz dlaczego tezy, które głosi Donald Trump o kraju, a także technologiczny wyścig zbrojeń mijają się z realiami pola walki.W programie autorzy odsłaniają kulisy konferencji Yalta European Strategy (YES) w Kijowie oraz konfrontują stanowcze postulaty Radosława Sikorskiego z transakcyjnymi pomysłami, jakie reprezentuje amerykańska dyplomacja. Na linii walk klasyczna obrona ustąpiła miejsca morderczemu pasowi ziemi, w którym bezzałogowce i nowoczesna technologia wojskowa zbierają krwawe żniwo. Choć w Donbasie przeprowadzana jest lokalna kontrofensywa Ukrainy, a zreorganizowane wojsko ukraińskie oraz nowoczesne ukraińskie drony w akcji stawiają zacięty opór, sytuacja państwa staje się dramatyczna, a na horyzoncie pojawia się paraliżująca zima w Ukrainie.Z powodu niszczenia fabryk, uderzeń w infrastrukturę (w tym atak na stacji benzynowej), blokady szlaków handlowych i rosnącego do 190 mln dolarów dziennego kosztu walk, załamuje się gospodarka Ukrainy, a prezydent Wołodymyr Zełenski alarmuje o dziurze budżetowej sięgającej 24 miliardów euro. Rozmówcy wyjaśniają, dlaczego zamrożone rosyjskie aktywa, które miały osłabić Kreml bardziej niż same sankcje na Rosję, wciąż nie trafiły na front. W programie analizowana jest także systemowa korupcja w Ukrainie, bezkompromisowe śledztwa prowadzone przez NABU oraz bolesny fakt, jak destrukcyjna bywa korupcja na Ukrainie w czasie wojny. Autorzy dowodzą, dlaczego rozliczenie afer to warunek, od którego zależy dalsza międzynarodowa pomoc dla Ukrainy oraz perspektywa, jaką jest Ukraina w unii europejskiej. Zwieńczeniem analizy jest poruszający obraz fenomenu kijowskiej kultury - spektaklu „Kasandra” Grzegorza Jarzyny granego w cieniu syren alarmowych.Linki:Najnowszy raport European Council on Foreign Relations: Future nostalgia:Europe’s unfinished song - European Council on Foreign Relations
Wątpię, żeby akurat ten tak zwany dyplomatyczny pociąg był celem, bo to byłaby za gruba sprawa jednak dla Rosji. Natomiast koincydencja taka czasowa, Pewno była zamierzona jako właśnie, to tu jest najistotniejszy sygnał dla Europy, w momencie kiedy to jest pierwszy najprawdopodobniej atak na pociąg międzynarodowy. To znaczy takim, a nie wiadomo... Chociaż polskie koleje bardzo podkreślają, że wtedy to było pod opieką Ukry z Zaliznicy, oni jeszcze go nie przejęli. Nie, ale to nie ma znaczenia. Chodzi o to, kto jest w środku, prawda? I tym pociągiem do Kijowa, to jest główna linia, w którą jeżdżą eksperci, w którą jeżdżą przedstawiciele organizacji humanitarnych i tak dalej. Więc to już kto tam ma opiekować. Akurat Ukraińcy kompetentnie się opiekowali, bo Ukraina ma system monitoringu zagrożeń i ewakuacji, w związku z czym nie było ofiar na szczęście.
Jak do Charkowa jechałem ponad tydzień temu, no to właśnie raz tylko, ale była właśnie ewakuacja pociągu, nic się nie stało, nie było uderzeń. Ale właśnie koleje uznały, że trzeba. Więc staje się to uciążliwe i nieprzewidywalne. Spóźnienia są teraz jakby wielogodzinne nawet normą w podróżowaniu po Ukrainie. No i Ukraińcy sami, to jest dla nich kolejny etap wojny, do której się adaptują nieustannie, więc do tego się przyzwyczajają, inaczej planują swoje... Faktem jest, że to co Rosjanie pokazują, to po pierwsze zdolność ataku dronami precyzyjnych aż pod granicą zachodnią.
To jest ten zwrot, o którym mówimy od jakiegoś czasu, czyli te nowe, szybkie bardzo drony gierań tych nowszych generacji z napędem odrzutowym i one są bardzo, bardzo szybkie. Ukraińcy jeszcze nie mają odpowiedniego wyposażenia do ich przechwytywania, ale pracują nad tym, tak jak to słyszeliśmy od przedstawicieli film, które to robią. To jest kwestia najbliższych tygodni, żeby nie tylko opracować technologię, bo te są, tylko skalować i uruchomić masową produkcję. Więc to się dzieje, więc pewno w najbliższym czasie jakieś remedium się pojawi, przynajmniej na te drony. A Rosjanie oczywiście wykorzystują czas jaki mają, słabszej obrony Ukraińców, o tym mówiliśmy, do tego żeby jak najwięcej strat zadać, zarówno takich infrastrukturalnych.
Tak jak w 23 to było po prostu użycie dronów morskich do eliminacji floty czarnomorskiej, to teraz takiego rozwiązania nie ma. A jak ty oceniasz, jaki to będzie miało, czy w ogóle będzie miało ta eskalacja, bo tak ją powszechnie na Zachodzie się nazywa, to znaczy te ataki, atak na ten pociąg, tak się określa, czy ataki na granice, tak się określa. Czy ona coś zmieni w percepcji europejskiej? To znaczy, czy ona może wpłynąć jednak jakoś na politykę europejską, która, co wydaje mi się kluczowe, żeby podkreślić, jest No w dużym stopniu cały czas reakcyjna. To znaczy cały czas to polega na tym, że jak Rosja eskaluje, to Europa odpowiada, musimy wzmocnić naszą obronę.
Natomiast w tej logice, o której też wielokrotnie rozmawialiśmy, że dla Europy priorytetem jest to, co Określa się, nie dać się wciągnąć w tę wojnę i nie eskalować tej wojny. Natomiast pytanie, czy ta strategia osiąga te cele? Czy jednak nie jest tak, że to po prostu Putin decyduje o tempie i sposobie eskalacji, a Europejczycy się tylko doposowują? Czy coś się tu może zmienić? No właśnie, to jest główny problem. Na to zwraca uwagę chociażby Radek Sikorski, który zawsze był akurat rzeczywiście w tym układzie politycznym takim jastrzębiem i zwraca uwagę na konieczność bardziej ostrych odpowiedzi Rosji. On był zwolennikiem właśnie zestrzeliwania obiektów latających rosyjskich. Również w Ukrainie? Tak, żeby jednak nie doleciały tutaj.
Bezzałogowych, bo rozumiem, że z pilotami czy coś. Jakaś wersja zamknięcia nieba przynajmniej na przygranicy w zachodniej Ukrainie. I on cały czas jest zwolennikiem takiego sygnalizowania strategicznego, jak to się mówi. Jednym z elementów to mogłoby być np. intensywne, częste jakieś szkolenia wojskowe, manewry przy obwodzie kaliningradzkim, sygnalizujące gotowość do Wprowadzające pewną niepewność. On też użył w swoim wypowiedzi ciekawej metafory, która pokazała, na czym może polegać skuteczne straszenie Rosji. Przypominając moment, on zastrzegł się, że nie wie, czy tak było naprawdę, ale słyszał taką historię o tym, jak Stalin zgodził się na podpisanie pokoju z Finlandią.
Taki, który jednak nie pozbawił Finlandii suwerenności w pełni. Model finlandyzacyjny tak zwany. Że w trakcie negocjacji dostał informację, że gdzieś tam nad Azerbejdżanem coś pojawiły się brytyjskie Spitfire'y, prawda? I chodziło o to, że no właśnie to jest sposób rozmowy z Rosją. Pokazywanie, że front może się przenieść gdzieś indziej, prawda? To zrobili Ukraińcy, no. Tak, no właśnie to i oni to robią, ale to właśnie Europa powinna, prawda, zrobić, bo na Stany Zjednoczone nie można liczyć. No zwłaszcza teraz, jak się dowiedzieliśmy, że syn, prawda, Donalda Trumpa sfinansowuje swoje afterparty za kasę rosyjskiego oligarcha. Po weselu powiedzmy, po ślubie. Po ślubie, no co jest nie tylko obrzydliwe, ale też pokazuje jednak politycznie, gdzie jest uwikłana rodzina Donalda Trumpa.
Musimy tylko założyć, że nie wiemy co robią służby. Pamiętamy z książki, o której będziemy mówić o Nord Streamie, No to jednak współpraca służb ukraińskich z innymi służbami krajów europejskich jest dosyć intensywna, więc... Ale... Różnie. Różnie, ale z różnymi państwami. Ona jest w każdym razie i tak dalej, więc nie wiemy... Nie, ale bardziej mi chodzi o to, że właśnie nikt nie podejmie inicjatywy, że słuchajcie, jednak te drony możemy zestrzeliwać w pasie przygranicznym po stronie Ukraińskiej. No to jest oczywiście problem, to o tym też wielokrotnie to trzeba podać. Interpretacji tego strachu przed ciągnięciem wojny z Rosją. No wydaje się na logikę, że nie powinno być tutaj obawy, że Rosja, znaczy Rosja jak chce to każdy powód potraktuje jako
Właśnie eskalację i wejście w wojnę. To są systemy bezzałogowe, latające, stwarzające zagrożenie. Nie powinny tworzyć problemów, ale jest wielu ekspertów, którzy uważa, że to jest czerwona linia. Takie bezpośrednie zaangażowanie aktywnego uzbrojenia operowanego przez państwa NATO na terenie Ukrainy. Nie rozumiem tego, bo nie jest to terytorium Rosji. Ja rozumiem, że gdyby zastosowano te uzbrojenia aktywne na terytorium Rosji, to wtedy byłoby jawne, ale to jest suwerenne terytorium. Państwa właśnie, które nie podlega Rosji, więc tu nie rozumiem, myślę, że to oczywiście drugim komponentem jest niezwykle istotnym, to jest polityka wewnętrzna, prawda? I wyczucie elektoratów i obawa, to co mówiliśmy, to jest ta złożona gra między obawą przed wojną i podświadomym szukaniem, to co zresztą Grzegorz Braun teraz wykorzystuje, no wzywając do marszu pokoju, prawda?
Nierosyjska dezinformacja. No i jeszcze gdzieś tam w tle roziska informacja i chodzi o to, żeby nie przeszarżować i nie odwrócić poparcia społecznego. Więc sygnały, czyli bardziej nawet jest obawa w tym momencie nie to, jak Rosjanie zinterpretują zaangażowanie, tylko jak obywatele, na przykład Polski, Niemiec lub Francji by zinterpretowali taki fakt. Zawieszam, bo to będzie dyskusja, którą będziemy pewnie całą zimę prowadzić i też pewnie uczyć się, bo jakby z mojej perspektywy w tej chwili kluczowy jest problem braku takiej komunikacji alarmowej. To znaczy ciągle nie wypracowaliśmy takiej metody, w której władza umie jasno nam zakomunikować zagrożenia, a my umiemy je zinterpretować i wiedzieć co robić.
Ukraina atakuje rosyjską infrastrukturę. Energetyczno-militarną Rosja atakuje w co trafi. To jest to. Mamy oczywiście ekonomiczną całą strefę, mamy dezinformacyjną i cybernetyczną. Ale jeżeli chodzi o ten front militarny, to to, co chyba by należało na co zwrócić uwagę, to jest to, że mówi się w ostatnich dniach, Co jest ciekawe, bardzo analitycy tak jeszcze ostrożnie mówią o tym, że Ukraińcom udało się dokonać jakiejś kontrofensywy i to na tym froncie wschodnim, gdzieś okolice Łyman i udało im się odbić.
200 km2, różne są tutaj doniesienia, ale to, co ci analitycy podkreślają, że ciekawe jest to, że jest cisza po stronie ukraińskiej. To znaczy, że Ukraińcy się nie chwalą tymi osiągnięciami. Co więcej, Rosjanie zdążyli się pochwalić już osiągnięciami, których nie mieli, to znaczy się wyłożyli. Więc nie wiem, na co tu byś zwrócił uwagę, co tutaj warto podkreślić. No bo Ukraińcy nie muszą specjalnie się chwalić sami, zostawiają to ekspertom, którzy licznym think tankom zachodnim, które od instytutów spraw wojennych w Stanach Zjednoczonych przez niezależnych, takich jak Michael Kaufman i tak dalej, którzy jeżdżą, opisują no i potwierdzają Że ta szala na froncie w tej chwili... I większą inicjatywę mają Ukraińcy.
Budzące zainteresowanie tekst Erika Schmidta w Washington Post. Erika Schmidta, państwo kojarzycie albo nie, ale to jest były szef Google'a. A w tej chwili, i to też jest istotny jakoś kontekst do tego tekstu, zaangażowany jako inwestor w ukraińskie startupy dronowe i militarne. No i napisał tekst, w którym w dużej mierze zapowiada, że Rosja Jednak też dokonuje przełomu technologicznego i zaraz masa Rosji, wielkość Rosji i ten przełom technologiczny doprowadzą do tego, że Ukraina bez zwiększonego wsparcia i udziału sojuszników zachodnich sobie nie poradzi. Tak może być. Oczywiście zawsze każde większe wsparcie ma znaczenie.
Trzeba pamiętać, że tego typu komunikacji ma znaczenie strategiczne, a nie informacyjne. Więc on nie mówi po to, żeby poinformować jak jest, tylko po to, żeby osiągnąć efekt. Czyli najprawdopodobniej trochę podkręca i dramatyzuje sytuację. Ukraińcy też to umiejętnie robią. Inwestujcie w startupy, mówi on. Ukraińcy z kolei, żeby zachęcić do płacenia, to pokazują, że albo jest w zależności jak ocenią, co się bardziej opłaci. Natomiast tam jak podkreślali, to zawsze mówili Ukraińcy zresztą, że specyfiką systemu Rosji jest może wolniejszy, ale ma zdolność szybszego skalowania i umasowiania produkcji. I to jest problem dla Ukraińców. Oni też w to wchodzą i coraz lepiej im to jakoś idzie, ale nie mają takich zasobów, bo po prostu nie mają tyle pieniędzy.
No Rosja trzykrotnie więcej wydaje, więc chociażby z tego faktu wynika możliwość. Natomiast ten wyścig trwa i to, co właśnie podkreślali ci ludzie, że To jest złożona sprawa i nie sama technologia decyduje. Też wiele czynników. Natomiast technologicznie ta wojna była znamienna, taka wypowiedź jednego z dowódców. Odpowiedziałem za rozwój technologii wojskowych, który nie odpowiedział na pytanie, odpowiadając de facto, czy używają już bezzałogowych autonomicznych systemów ze sztuczną inteligencją. Ukraińcy czy używają? Ukraińcy. No i on uśmiechnął się i nic więcej nie powiedział. No więc można się domyślić, że tak, że to robią, tak jak Rosjanie zresztą robią, to już o tym mówiliśmy.
Bardzo dużo wywiadów udziela mediom zachodnim. Dużo wywiadów udziela, a wiemy, że za nią jest jakiś Tillerman i całe Mindy's Gate wyciągnące się. Plus eksperci, z którymi rozmawiam, to zawsze tak dzielą przez trzy to, co zapowiada. Natomiast chodzi o to, że prawdą jest, że dużo tych technologii nie ma charakteru czysto autorskiego. One pochodzą z dawnych i częściowo pochodzą z ukraińskich między innymi myśli, ale która została przejęta przez Moskwę i chodzi o to, że Tam są dziwne często relacje, jeszcze ciągle o charakterze mniej jawnym, bardziej jawnym, no też z Rosją, prawda? I to wszystko też powoduje, że gdzieś na końcu są kwestie bezpieczeństwa i państwa NATO, kontroli technologii natowskich chociażby, na ile je można udostępnić i tak dalej.
Sposób podejścia do tego. No i trwa nieustannie próba konsolidacji w nowym systemie korpusowym. Tu wspominaliśmy rosnące rolę Andrija Bieleckiego, który już dostał kolejny awans, bo poza tym, że jest dowódcą 3. Korpusu Armijnego, to jeszcze został dowódcą Grupy Armii, która właśnie tam na tym najbardziej newralgicznym... O Włodzie Donieckim. Widziałam go, jak się przechadzał ostatnio po Svitohorsku, który jakoby już był w rosyjskich rękach i nagrywał filmik, mówiąc, no i gdzie ci Rosjanie? Także tutaj propozycje niektórych naszych publicystów, żeby zwolnić Biłeckiego za to, że był, a czy jest, no to nie wiem, neonazistą, obawiam się, że na razie nie będą zrealizowane.
I to takie osłabienie takiej energii, to było widać. Trochę apatia, nie chcę powiedzieć, że to było jakieś przekonanie o przegraniu. Nie, to był brak raczej takiego, no właśnie, że coś trzeba zrobić. Innowacje, jakieś pomysły. Jakiś pomysł zdecydowanie, że nagle dotarliśmy w tym takim walce na słowa do granicy, że za tymi słowami powinny pójść czyny, prawda? Czyli jak mówimy o architekturze bezpieczeństwa, o gwarancjach bezpieczeństwa, no to zacznijmy od tego, bo udajemy, że mówimy. Nie ma żadnych głębszych opracowań pokazujących, jak Ukraina mogłaby Być poza tym, właśnie co przypomnimy, takim przekonaniem wszystkich, które wyraził bezpośrednio Mikołaj Bieleskow, ukraiński analityk, że i Zachód wie, i Ukraina wie, że ta Rosja będzie, jak będzie napadać na Zachód, to będzie szła przez Ukrainę, w związku z czym Zachód podświadomie myśli, że być może nie trzeba się specjalnie angażować, bo Ukraina i tak zawsze będzie nas przed tym chronić.
Nie mamy, co damy w zamian, poza tym, że możemy kupić sprzęt i nic więcej. Ford Trump. To nie działa. To nie zadziała, musimy pamiętać. Jak mówimy o tzw. dyplomacji transakcyjnej, to musi być oferta z tej strony i ja nie mówię, żeby właśnie prowadzić, ale tu jest jakaś słabość. Ukraińcy o tyle właśnie pokazują, że ponieważ nigdy nie mieli bezalternatywnego systemu, zawsze musieli szukać i mieć kilka scenariuszy, tak samo jak wobec Unii Europejskiej, tak samo wobec Stanów. Powiedzmy, że na to prośbę Donalda Trumpa, żeby przestali bombardować rosyjskie stacje benzynowe, powiedzieli jak najbardziej, bardzo chętnie, ale najpierw to Rosjanie niech przestaną. No tak, czy innego typu sygnalizowanie, jak Donald Trump powiedział, że nie będzie już dostarczał uzbrojenia,
Zaraz do korupcji przejdziemy, bo ten argument tam gdzieś się pojawił. O tym mówiliśmy i to też, prawda? Czyli tak nieefektywność zamówień publicznych powodująca wzrost też kosztów, nie tylko względne na obiektywne, tylko na systemowe jakieś wady. No pytanie, jak Europejczycy zareagują, to znaczy jak rozumiem kilka krajów, w tym Polska, no wraca do pomysłu, że jednak należy wykorzystać te zamrożone aktywa Banku Centralnego Rosyjskiego. Przypomnijmy, że Europejczycy podjęli taką próbę wykorzystania ich jako zastawu, jeżeli mogę, dla pożyczki ukraińskiej i Ukraińcy, gdyby odzyskali reparację, uzyskali od Rosji, to mieliby jakby w ten sposób spłacić.
No, też rozumiem, bo spektakl bardzo... No właśnie, nie wiem, jak możesz trochę podpowiedzieć, no większość z nas pewnie nie... Chociaż może przyjedzie do Warszawy albo do Krakowa czy Wrocławia. Miejmy nadzieję, bo warto zobaczyć, bo to jest takie, no, włączenie dzisiejszej wojny w cykl tragedii greckiej, prawda? No właśnie, w mit Kassandry, ale no i odwołanie się do klasyki takiej od wojny trojańskiej i włączenie, ale jakby główny zabieg, że to nie jest tak, jak Kassandra widziała przyszłość, to tu jest o pamięci, o odzyskiwaniu pamięci, o czymś, co będzie największym Gospodarka Ukrainy na krawędzi? 24 mld długu, nowe ataki Rosji i wyścig zbrojeń Rozumieć Ukrainę.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Diskussja o ataku na pociąg pasażerski relacji Kijów-Warszawa, sygnał eskalacji wojny i zagrożenia dla Europy.
Opis ataku na stację benzynową pod Kijowem i ewakuacji pracowników.
Analiza sytuacji na froncie wschodnim i kontrofensywy ukraińskiej.
Wyjaśnienie nowych dronów rosyjskich i braku odpowiedniego wyposażenia Ukraińców.
Zmiany w strategii Europy w reakcji na ataki i analiza sygnałów strategicznych.
Opis konferencji w Kijowie i dyskusja na temat sytuacji wojennej.
Analiza technologii dronowych i konkurencji między Rosją a Ukrainą.
Rozważania na temat współpracy przemysłu zbrojeniowego Ukraińczyków i zachodnich.
Przedstawienie manifestu generała Drapaty i modernizacji armii ukraińskiej.
Krytyka zachodniej polityki wobec Ukrainy i braku konkretnych działań.
Informacja o ataku na spółkę Cersanit i jej zamknięciu po bombardowaniu.
Zakonczyliśmy odcinek opowiadając o spektaklu teatralnym w Kijowie, który przedstawił ducha Ukraińców w czasie wojny.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym odcinku formatu „Rozumiec Ukrainę” Agnieszka Lichnerowicz oraz Edwin Bendyk analizują, czym grozi bezpośredni atak dronów na pociąg pasażerski relacji Kijów–Warszawa, jak groźny jest ten atak na pociąg tuż przy zachodniej granicy oraz czego chce Putin, gdy kolejne ataki rosji na Ukrainę uderzają w kluczowe centra logistyczne. Publicyści sprawdzają, jak wygląda kolejny zmasowany atak na Ukrainie, jak dramatycznie kształtuje się obecna sytuacja na froncie w Ukrainie oraz dlaczego tezy, które głosi Donald Trump o kraju, a także technologiczny wyścig zbrojeń mijają się z realiami pola walki.
W programie autorzy odsłaniają kulisy konferencji Yalta European Strategy (YES) w Kijowie oraz konfrontują stanowcze postulaty Radosława Sikorskiego z transakcyjnymi pomysłami, jakie reprezentuje amerykańska dyplomacja. Na linii walk klasyczna obrona ustąpiła miejsca morderczemu pasowi ziemi, w którym bezzałogowce i nowoczesna technologia wojskowa zbierają krwawe żniwo. Choć w Donbasie przeprowadzana jest lokalna kontrofensywa Ukrainy, a zreorganizowane wojsko ukraińskie oraz nowoczesne ukraińskie drony w akcji stawiają zacięty opór, sytuacja państwa staje się dramatyczna, a na horyzoncie pojawia się paraliżująca zima w Ukrainie.
Z powodu niszczenia fabryk, uderzeń w infrastrukturę (w tym atak na stacji benzynowej), blokady szlaków handlowych i rosnącego do 190 mln dolarów dziennego kosztu walk, załamuje się gospodarka Ukrainy, a prezydent Wołodymyr Zełenski alarmuje o dziurze budżetowej sięgającej 24 miliardów euro. Rozmówcy wyjaśniają, dlaczego zamrożone rosyjskie aktywa, które miały osłabić Kreml bardziej niż same sankcje na Rosję, wciąż nie trafiły na front. W programie analizowana jest także systemowa korupcja w Ukrainie, bezkompromisowe śledztwa prowadzone przez NABU oraz bolesny fakt, jak destrukcyjna bywa korupcja na Ukrainie w czasie wojny. Autorzy dowodzą, dlaczego rozliczenie afer to warunek, od którego zależy dalsza międzynarodowa pomoc dla Ukrainy oraz perspektywa, jaką jest Ukraina w unii europejskiej. Zwieńczeniem analizy jest poruszający obraz fenomenu kijowskiej kultury - spektaklu „Kasandra” Grzegorza Jarzyny granego w cieniu syren alarmowych.
Linki:Najnowszy raport European Council on Foreign Relations: Future nostalgia:Europe’s unfinished song - European Council on Foreign Relations