Wybory na prezydenta Krakowa. "To nie są przypadkowe kandydatury"
W czwartek do godziny 16:00 kandydaci na prezydenta Krakowa mają czas by dostarczyć co najmniej 3 tys. ważnych podpisów. Szczególnie nerwowo jest w sztabie Łukasza Gibały. Z powodu błędu na kartach komisja odrzuciła 1387 podpisów. To wszystko jest następstwem majowego referendum. "Każdy z kandydatów, z tej grubej piątki, to są radni albo działacze publiczni, którzy przeszli weryfikację wyborczą i już niejeden mandat mieli. Sprawdzili się w strukturach publicznych, samorządowych, mają doświadczenie w działalności partyjnej, więc to nie są przypadkowe kandydatury. Władza prezydenta miasta jest olbrzymia, dlatego też partie wystawiają silnych graczy" – stwierdził w rozmowie z Bogdanem Zalewskim w Radiu RMF24 prof. Andrzej Piasecki, historyk i politolog z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.