"To ma ogromne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa". Gen. Polko o siłach USA w Polsce
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że siły USA w Polsce nie będą zmniejszone. Jednocześnie podkreślił, że chwilowo amerykańskich sił będzie mniej. "W tych słowach nie ma ani pewności, ani wiarygodności, ani zaufania, bo to wszystko zostało nadwyrężone. Stany Zjednoczone zmniejszają swoją obecność w Europie i to ma ogromne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa. Obojętnie gdzie by te siły stacjonowały, to jeżeli one są w Europie, to na wypadek rosyjskiego zagrożenia w krótkim czasie mogłyby być użyte. Nam zależy, żeby jak najwięcej tych sił było w Polsce, cały czas to deklarujemy. Płacimy za pobyt amerykańskich żołnierzy. Jesteśmy gotowi spełniać ich oczekiwania. Nikt nie był gotowy, żeby być zaskakiwanym przez sojusznika. Kiedy brakuje komunikacji i są podejmowane decyzje, o których nie mamy pojęcia, wkracza chaos" – stwierdził w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 generał Roman Polsko, były dowódca GROM.
No dobrze, a czy w takim razie faktycznie nie musimy się niepokoić? Bo znowu trudno, to oczywiście jest mowa ciała, to są oczywiście wypowiedzi polityczne, ale z wypowiedzi zarówno głównych urzędników administracji Donalda Trumpa, jak i z wypowiedzi naszych polityków wcale nie wynika, że jest pewność, że ci żołnierze, którzy teraz są nierotowani wrócą. Ja nie mówię, że... Czy musimy, czy nie musimy? Na pewno powinniśmy po prostu działać, przejmować inicjatywę w zakresie budowania własnego europejskiego bezpieczeństwa. Są też ten program SAFE, te inicjatywy europejskie, które się pojawiają, ale one nie wynikają z takiego czy innego ruchu 4 tysięcy czy 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec, tylko wynikają z przyjętej w grudniu ubiegłego roku Strategii Amerykańskiego Bezpieczeństwa Narodowego.
Myślę, że tak, społeczeństwo amerykańskie, bo do społeczeństwa amerykańskiego trzeba dotrzeć, trzeba im przypominać, że wtedy, kiedy... wstąpiliśmy do sojuszu NATO, to już później, właściwie kilka tygodni później, batalion, którym miałem zaszczyt dowodzić, 18, znalazł się w Kosowie, w strefie amerykańskiej, pod dowództwem generała Ricardo Sancheza. I pod dowództwem tego generała Ricardo Sancheza braliśmy udział w operacji Iracka Wolność, gdy inne kraje europejskie, chociażby Francja, mówili, że straciliśmy okazję, żeby siedzieć cicho. To cały czas warto podkreślać, że wbrew tym słowom prezydenta Trumpa, my zawsze byliśmy, byliśmy na pierwszej linii i nigdy nie zawiedliśmy, stąd też chyba mamy prawo w tej sytuacji powiedzieć dzisiaj sprawdzam i mamy prawo pytać, dlaczego wy się spóźniacie wtedy, kiedy was najbardziej potrzebujemy, jeżeli my nigdy takich spóźnień, czy nigdy takich braków komunikacji żeśmy nie wykazywali.
No dobrze, a jak pan traktuje, panie generale, to poklepywanie nas po planetach, to zapewnianie, że jesteśmy najlepszym sojusznikiem, że jesteśmy fantastyczni, a w ogóle to jesteśmy na takim etapie, że sami możemy się bronić. No to jest właśnie to, że się dajemy poklepywać po plecach. Z Amerykanami rozmawia się w sposób konkretny, a szczególnie teraz, kiedy prezydent Trump przyjął taką transakcyjną politykę, no to tym bardziej w sposób konkretny. Fajnie, że premier Kosinia-Kamysz wspomina Solidarność, Polska, tutaj myśmy, żeśmy, kiedyśmy, ale należy mówić o konkretach, o przyszłości i dla mnie uspokajające byłby konkretny termin, że nastąpi opóźnienie, No ale wyjaśnienie tego, czy wyjaśnienie dlaczego nastąpił brak komunikacji, czy to jest to, że Amerykanie nie chcą rozmawiać z polską ambasadą w Stanach Zjednoczonych, czy może te relacje między najwyższymi dowódcami wojskowymi nie są takie, jak być powinny,
Jeżeli ktoś uważa, że na w ogóle wojsko to nie powinno się interesować politykom, chociaż pod poziomu dwugwiazdkowego generała, to tym dwugwiazdkowym generałem nie powinien nigdy zostać, bo to jest jednak miejsce, te sztaby, w których polityka splata się już ze sztuką operacyjną. Stąd też ta dyskusja musi być otwarta, te głosy muszą być słyszane i z pewnością to, co opisał Woodward w książce o pierwszej kadencji prezydenta Trumpa, gdzie niejednokrotnie generałowie odwlekali prezydenta Trumpa od złych po prostu decyzji, a co skończyło się katastrofą, kiedy w sposób zdezorganizowany, znów bez słuchania głosów doradców, wycofywano się, czy Amerykanie wycofywali się chaotycznie z Afganistanu, no to chyba już popełnione te błędy w Iraku, w Afganistanie, w Syrii, czy nawet w relacjach z Kurdami, one nie mają prawa się powtórzyć, jeżeli chcemy być traktowani poważnie, a niestety podobne błędy popełniono chociażby teraz, kiedy Trump
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wicepremier podkreśla, że decyzje w Stanach Zjednoczonych mogą opóźnić rozmieszczenie sił amerykańskich w Polsce, ale nie zmniejsza ich ilości.
Generał Roman Polko omawia konsekwencje zmniejszenia obecności amerykańskich sił w Europie i podkreśla potrzebę budowania europejskiego bezpieczeństwa.
Generał Polko omawia rolę Polski w budowaniu europejskiego bezpieczeństwa i NATO, podkreślając konieczność konkretnych działań.
Generał Polko omawia konsekwencje braku komunikacji z Ameryką i konieczność konkretnych rozmów z najwyższymi dowódcami wojskowymi.
Generał Polko krytykuje politykę Trumpa i jej wpływ na relacje z Ameryką, podkreślając konieczność słuchania doradców i prowadzenia prywatnych rozmów.
Generał Polko omawia zainteresowania obu stron i ich wpływ na relacje NATO, podkreślając konieczność konkretnych działań.
Generał Polko analizuje rolę Rosji w sytuacji z brakiem komunikacji z Ameryką i konsekwencje tego dla bezpieczeństwa Europy.
Generał Polko podsumowuje rozmowę i podkreśla konieczność konkretnych działań w celu utrzymania sił amerykańskich w Polsce i budowania europejskiego bezpieczeństwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.