Sprawa meczu Śląsk - Wisła. "Jest możliwość, że zaangażujemy prokuraturę"
Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN odrzuciła odwołanie Wisły Kraków w sprawie walkowera za nierozegrany mecz 1. ligi ze Śląskiem Wrocław. Klub z Krakowa pozostaje bez punktów, a Śląsk zyskuje trzy oczka. "Spodziewaliśmy się takiej decyzji. Regulaminy PZPN nie są zbyt nowoczesne, więc pewnych elementów po prostu w rzeczywistości nie przewidują" - powiedział w Radiu RMF24 prezes "Białej Gwiazdy" Jarosław Królewski. "Myślę, że jest możliwość, że nawet zaangażujemy w tę sprawę prokuraturę" - dodał.
Słuchajcie, Radio RMF24. Mamy dla Was jeszcze więcej informacji. Jak już mówiliśmy w Faktach RMF FM, prezes PZPN podtrzymał walkower dla Śląska Wrocław po marcowym meczu, na którym Wisła Kraków nie przyjechała w proteście przeciw niewpuszczeniu kibiców. Jednocześnie sprawa odpowiedzialności Śląska za brak zgody na wejście fanów Wisły jest nadal analizowana przez Najwyższą Komisję Odwoławczą. Emocji wokół tej sytuacji nie brakuje, ale z perspektywy Wisły Kraków ważne jest również to, że klub sportowo osiągnął swój cel i zapewnił sobie awans do Ekstraklasy. A teraz naszym gościem jest prezes Wisły Kraków, pan Jarosław Królewski. Dzień dobry, panie prezesie, witamy. Dzień dobry, witam państwa serdecznie.
Śląski dopuszczą na bieżąco. Cały czas, tak jak podkreślał prezes Kulesza w jednym z wywiadów, prezes Śląska w rozmowie z nami podkreślił, że jest szantażowany przez kibiców. No trudno sobie wyobrazić, drodzy Państwo, że miałem w tym momencie wysłać swój zespół na mecz, czyli generalnie rzecz biorąc, jakkolwiek poniżać się do takiej współpracy. Z naszej perspektywy będziemy pracować jeszcze nad tą sprawą. Myślę, że jest możliwość, że nawet zaangażujemy w tą sprawę prokuraturę. Natomiast badamy sobie te tematy. Dla nas sezon tak naprawdę za dwie kolejki się kończy. Dużą fetą w Krakowie. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, bardzo dumni. To, co dla nas jest też ważne, żeby też wybrzmiało. My na każdym etapie postępowania jako Wisła Kraków chcieliśmy doprowadzić do tego, żeby ten mecz się odbył z kibicami, zabezpieczony.
Nawet podczas wczorajszej komisji proponowaliśmy to. Śląsk stanowczo odmawia, więc myślę, że państwo stanie mogą sobie wyrobić zdanie na ten temat. PZPN, panie prezesie, nadal analizuje odpowiedzialność Śląska Wrocław za niewpuszczenie kibiców Wisły Kraków. Czego oczekuje klub w tej części postępowania? Ja myślę, że przede wszystkim Rzecznik PZPR na jednej z komisji zasugerował nawet wyższą karę niż te 1 milion złotych, więc ona już w pierwszej instancji była trochę zmieniona. My oczekujemy przede wszystkim, że będzie jeszcze wyższa niż planowano, jeśli Rzecznik PZPR bardzo dokładnie rozbada te wszystkie sprawy. Z naszej perspektywy nie wyobrażamy sobie, żeby ona była jakoś zastycznie obniżona. Natomiast resztę zostawiamy już po prostu komisji i myślę, że świadectwo wyda sobie i PZPR, i komisja.
No właśnie, a co pan sądzi, panie prezesie, o kwestii zwrotu kosztów meczu, bo kwota, która się pojawiła jest większa niż możliwa kara dla Śląska. Czy Śląsk może jeszcze na tej sytuacji zarobić? Od kwestii etycznych, co w ogóle jest bzdurne, myślę, że przede wszystkim Śląsk ma... problem z dodawaniem swojego, swoich liczb sprawozdań finansowych, które prezentuję potem na Radzie Miasta, więc ja bym zaczął od tego, żeby podstawowe funkcje matematyczne się nauczyli. Sportowo sezon, panie prezesie, dla Wisły Kraków kończy się sukcesem, awans do Ekstraklasy został osiągnięty. Czy Wisła jest dziś gotowa na powrót do Ekstraklasy? Myślę, że jesteśmy mentalnie bardzo dobrze przygotowani, od strony merytorycznej też przygotowaliśmy sobie bardzo mocną analizę tego, w jaki sposób powinniśmy
Ja myślę, że będziemy planować około siedmiu wzmocnień, między sześć a osiem wzmocnień pewnie Wisła Kraków zrobi. W trakcie tego okienka, być może troszkę mniej, natomiast chcemy to zrobić w sposób racjonalny. My wjeżdżamy w ten zespół, który mamy, więc naprawdę będą to raczej wzmocnienia, które pozwolą nam w trakcie sezonu, który będzie trudny i intensywny, mieć po prostu szeroką kadrę. Na koniec jeszcze zapytam panie prezesie, co pan sądzi o sytuacji wieczystej Kraków? Wie pan co, to są dwa odrębne kluby i dopóki sezon się nie skończy, tak naprawdę nie będę komentował tego, co dzieje się w klubie po prostu, który jest naszym rywalem ligowym. A czy rozmawia pan z Wojciechem Kwietniem? Czy dostał pan już jakieś propozycje od kupienia części udziału? Widzi pan go jako swojego wspólnika w prowadzeniu Wisły Kraków?
My mamy bardzo wiele dyskusji od wielu, wielu lat, że tak powiem. Myślę, że jak cokolwiek będzie miało się zdarzyć, to poinformujemy o tym po sezonie. Na tą chwilę żadne akcje, żadnych transakcji nie doszło, więc naprawdę dajmy sobie spokojnie czas. Myślę, że dla wszystkich ten czas jest istotne również dla zespołu wieczystej, który rywalizuje w lidze. Więc spokojnie, nigdy nie zamykamy się na to, co się może zdarzyć w przyszłości. Natomiast na tę chwilę nie ma żadnych teraz akcji, więc nie ma żadnych dokumentów podpisanych, nie ma żadnych listy medycyny podpisanych, więc dla nas aktualnie najważniejszy jest sezon i jego końcówka. Bardzo panu dziękuję za rozmowę. Gościem Radia RMF24 był pan prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski. Jeszcze raz dziękuję. Miłego wieczoru.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.