"Spędziłem całą noc w schronie". Oleh Biłecki o atakach na Kijów
Co najmniej 17 osób zginęło, a wiele jest rannych w wyniku ataków, jakie we wtorek Rosjanie przeprowadzili na Kijów, Dniepr, Charków i inne tereny Ukrainy. "O Kijowie mogę mówić jako osoba, która tego doświadczyła i widzi, jak to wygląda. Teraz sprzątają gruzy w miejscach, gdzie doszło do uderzeń. O poranku alarm, który został odwołany, ponownie został ogłoszony i wtedy na Kijów nadleciały rosyjskie pociski Cyrkon z okupowanego Krymu. Doszło do kilku eksplozji i to spowodowało problemy z komunikacją miejską i ludzie nie mogli dojechać do pracy. Sam ostrzał to niespokojna noc. Ja spędziłem dzisiaj całą noc w schronie. Wczoraj wieczorem prezydent Zełenski uprzedził, że może dojść do ostrzału i sporo osób nawet nie czekało na ogłoszenie alarmu, tylko w nocy poszli do metra z namiotami, karimatami. W moim przypadku to był parking podziemny" – mówił w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 Ołeh Biłecki, ukraiński dziennikarz Radia NV.
Słuchajcie, Radia RMF24. My przenosimy się teraz na Ukrainę. Dziś w nocy mieliśmy kolejne ataki rosyjskie na ukraińskie miasta. Ostatnie informacje mówiły o 13 ofiarach śmiertelnych. Są też ranni. Ludność Kijowa ewakuowano do metra. O tym, jak na miejscu wygląda sytuacja, a także o ukraińskich reakcjach Na zapowiedzi odebrania orderu Orła Białego prezydentowi Włodymyrowi Zołeńskiemu porozmawiam teraz z Olehem Biłeckim, ukraińskim dziennikarzem Radia NV. Dzień dobry, witam cię serdecznie. Witam cię Tomku, witam słuchaczy, dziękuję za zaproszenie. Powiedz, jak wygląda w tej chwili sytuacja w Kijowie i w innych zaatakowanych dziś w nocy ukraińskich miastach? O Kijowie mogę mówić jako osoba, która tego doświadczyła i po prostu widzi, jak to wygląda.
I to już taka reakcja, to co mamy po tym ostrzale. A sam ostrzał oczywiście to niespokojna noc. Ja spędziłem dzisiaj całą noc w schronie. Wczoraj wieczorem prezydent Zeleński uprzedził, że może dojść do takiego ostrzału i sporo ludzi, generalnie to Rodziny z dziećmi nawet nie czekali na ogłoszenie alarmu, a po prostu przed 12 w nocy poszli do metra z namiotami, z karymatami, z tym wszystkim. No i spędzili noc oczywiście lub w metrze pod ziemią lub gdziekolwiek, gdzie sytuacja jest bardziej bezpieczna. W moim przypadku to na przykład był taki parking podziemny na lewym brzegu Kijowa. A jest w ogóle jakakolwiek szansa na odwilżne jakieś czasowe choćby zawieszenie broni? Czy ta sytuacja, twoim zdaniem, zdaniem również ukraińskich analityków, będzie raczej eskalować?
To znaczy mówiąc inaczej, czy Ukraińcy i ukraińskie media się nią zajmują? Tak, na pewno. Tak, na pewno. Ja teraz przed sobą mam główną stronę takiego autorytetnego, respektalnego portalu Ukraińska Prawda, bardzo rozpoznawalnego w Ukrainie i ta ostatnia wiadomość, która dociera z Polski. Z tego, co rozumiem, to chyba twoja, Tomku, rozmowa z Krzysztofem Bosakiem o tym, że oni zabiegają o Niemożliwość przystąpienia Ukrainy do Unii przez tę decyzję, ona jest teraz na pierwszej stronie ukraińskiej prawdy, tak, to ta wypowiedź Krzysztofa Bosaka. Jeżeli chodzi o reakcję społeczną, no to widzę, że to budzi pewne takie emocje wśród ludzi, na przykład my w swoim radiu od czasu do czasu przeprowadzamy takie rozmowy ze słuchaczami, na przykład dzisiaj była taka rozmowa, kiedy
Do studia dzwonili ludzie, mówili co o tym myślą, ale nie tylko to, bo na przykład też przedstawienie polskiej perspektywy. To też dla nas, jak dla mediów jest ważne. Na przykład dzisiaj w tym programie uczestniczył z jednej strony Złodymur Wiatrowecz, czyli były szef IPN-u ukraińskiego, a z drugiej strony na przykład Łukasz Adamski, który przedstawia polską stronę i Centrum Dialogu im. Juliusza Miroszewskiego. My tutaj oczywiście zabiegamy o to, żeby była i ta i inna strona przedstawiona. Oczywiście jest prawda taka, że w Ukrainie mainstreamowe podejście do UPA i do postaci Stepana Bandery jest inne niż w Polsce. To jest taka prawda i musimy to uznać. Ja nie mówię o tym, jak to trzeba oceniać. To już inny temat. Ale to, że to tak jest, musimy o tym wiedzieć i właśnie te startowe pozycje po prostu brać do rachunek, jeżeli szukamy jakiegoś kompromisu.
To jest jeden element, czyli pamięci historyczne naszych dwóch państw. Powiedziałeś, że Krzysztof Bosak jest cytowany przez Ukraińską Prawdę. Natomiast pytanie, na ile ta zapowiedź jest traktowana, jako jaki akt jest traktowana? Czy to jest kolejny etap, takie poczucie kolejnego etapu rozchodzenia się dróg Polski i Ukrainy? Mam nadzieję, że nie. Trudno mi teraz mówić o reakcji społecznej, bo dosłownie parę godzin temu ta wypowiedź się pojawiła. Ale nie trudno tak sobie może gdzieś tam zmodelować, że do takiego apelu dojdzie. Tutaj to, co ja widzę ze strony ukraińskiej, politycy ukraińscy nie za bardzo to próbują komentować. Nie dlatego, że nie w komfortowej pozycji.
Uważam, że nie. I tutaj tym bardziej dla samych Ukraińców przecież, tak jak mówiłem, jest inne podejście mainstreamowe. Tylko dlatego, że pewnie nie chcą dawać tego paliwa stronie polskiej. No bo w Polsce to różne, w różny sposób traktowane. Ja na przykład też ostatnio, przedstawiając ukraińską perspektywę, został oskarżony przez przedstawicieli jednego z Dron politycznych w Polsce. I też rozumiem, że jedna sprawa, na przykład o tym mówić z dziennikarzem, tak jak z tobą, na przykład czy z kimkolwiek. Inna natomiast sprawa, kiedy te moje wypowiedzi już zostają takim narzędziem walki politycznej. A ja oczywiście tego nie chcę, bo to nie moja sprawa dziennikarska i to nie moja sprawa ukraińska, tylko Polska wewnętrzna. Więc stąd ta ostrożność i w wypowiedziach ukraińskich polityków.
Moim przynajmniej zdaniem. Czy jest jakakolwiek szansa? Ja wiem, że myślenie, czy polityka i pamięć historyczna Ukrainy jest odmienna od pamięci Polski. Ona się zresztą zmienia też, bo kiedyś ten kult ukraińskiej powstańczej armii był raczej na zachodzie Ukrainy. W tej chwili także na skutek działań wojennych, rozmaitych innych rzeczy ogarnia trochę szerszą przestrzeń, ale na ile możliwe jest uzupełnienie tej pamięci, no jednak o perspektywę, nie tylko perspektywę polską, no ale o perspektywę także tych złych działań i decyzji przywódców, no a także żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii. Ja taką perspektywę widzę i uważam, że taka strefa możliwości jest przed nami.
I to jak najlepiej moim zdaniem wskazuje na to, że jest gotowość do uznania i tych ciemnych stron. Tylko problem, może subiektywnie tutaj powiem, ale problem raczej polega na tym, że kiedy próbowano zmienić ukraińską narrację z zewnątrz, Ale rozumiem, że to wymaga czasu i cierpliwości.
Ale to tak jak mówisz, to wymaga czasu, cierpliwości, Nie akceptacji, bo nigdy Polska nie przyjmie tej wizji ukraińskiej, a Ukraina nie może zostać na tej pozycji polskiej. Otóż nie akceptacji, tylko zrozumienia tego, dlaczego ta inna strona patrzy w inny sposób. Bardzo dziękuję. To był Ołech Biłecki, ukraiński dziennikarz Radio NV. Był naszym gościem pięknie. Dziękuję Ci za tę rozmowę. Dziękuję również.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Oleh Biłecki opisuje sytuację w Kijowie po atakach rosyjskich i opisuje, jak ludność reaguje na ostrzały.
Rozmowa o szansach na zawieszenie broni i reakcje Ukraińców na potencjalne rozmowy z Rosją.
Rozmowa o zapowiedzi odebrania orderu Orła Białego prezydentowi Zołeńskiemu i reakcje na Ukrainie.
Analiza reakcji społecznej i politycznej na zapowiedzi odebrania orderu Orła Białego na Ukrainie.
Rozmowa o możliwości uzupełnienia pamięci historycznej Ukrainy i polskiej perspektywy na temat UPA.
Podsumowanie rozmowy i dziękowanie Oleham Biłeckiemu za udział w rozmowie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.