Ślubowanie sędziów TK. Prof. Biskup: Będziemy dalej brnąć w bałagan prawny
W czwartek w Sejmie ma odbyć się ślubowanie czwórki wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie zaprosili na uroczystość Karola Nawrockiego. Szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki zapowiedział, że prezydent się nie pojawi. "Prezydent może zaskarżyć to do organów takich jak sądy czy nawet prokuratura. Natomiast to wszystko oznacza dalszą eskalację konfliktu o Trybunał Konstytucyjny. Tu żadna strona nie ma chęci rozwiązania tego konfliktu. Będziemy dalej brnąć w bałagan prawny i faktyczny, który powoduje demontaż instytucji państwa. Bez Trybunału Konstytucyjnego trudno sobie wyobrazić działanie państwa. Są sprawy, które musi rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny, nie mówiąc już, że prezydent w ramach swoich prerogatyw może odesłać każdą ustawę do kontroli, do Trybunału. Znowu będziemy mieli do czynienia z sytuacją, że wyroki nie będą uznawane przez jednych, albo drugich polityków" – stwierdził w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 prof. Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Właśnie pomiędzy tymi dużymi ugrupowaniami, ale sytuacja jest takim węzłem gordyńskim, bo pan rektor mówi, żebyśmy to dobrze zrozumieli, ale żeby to w ogóle wyjaśnić, to potrzeba na pewno kilku minut, jaka tam jest w ogóle sytuacja, a już jaka jest sytuacja prawna, no to już do tego nie dojdziemy, bo każda strona twierdzi, że ma rację i każda popełnia również błędy i każda psuje. Tutaj trzeba jasno powiedzieć, że każda z tych stron psuje ten Czy to powołując, nie powołując, czy nie powołując ponad rok tych sędziów, czy teraz prezydent część powołał, część nie powołał, czy wcześniej jeszcze to co się działo za rządów PiSu i ministra Zbigniewa Dziobro, czy jeszcze za końcówki kadencji PO 2015, gdy powołano sędziów na zapas?
Więc to są takie działania, które wszystkie należy skrytykować i potępić. Tu nie ma już w tej chwili, moim zdaniem, takiego, kto zawinił bardziej albo zawinił mniej. Ci ludzie, którzy to wszystko zrobili, dzisiaj brną w jakieś zawiłe argumentacje prawne, wymieniają się jakimiś wiadomościami w mediach społecznościowych. Których już nikt nie rozumie. To znaczy, no nie rozumieją tego nawet część prawników, politolodzy, bo to już jest tyle lat. A co dopiero mówić o obywatelach? No obywatele tylko mogą się z tego zrozumieć, że jest po prostu jeden wielki bałagan, niestety. I jakby to dzisiejsze rozwiązania, również dzisiejsze wydarzenia i te z ostatnich dni, no również nas nie prowadzą do rozwiązania.
Jakiś rodzaj resetu, gdzie każdy coś odda, jakieś koncesje, bo tutaj ten kompromis on jest zawsze trochę zgniły, ale jednak muszą się partie polityczne i koalicje rządzące i opozycji na coś umówić. Nie może jedna z tych stron zdecydować, dlatego że to będzie dysfunkcjonalne, w przyszłości będzie nieuznawane i muszą się umówić na przykład, że nie wiem, bierzemy tych i tych sędziów, ten i ten skład, Od tego momentu jest zero przy kończących się kadencjach. Utrzymujemy to, że 30 dni wcześniej co najmniej jest wybór kolejnego sędziego i w naturalny sposób ten Trybunał Konstytucyjny zmienia swój skład, tak jak poparcie dla partii politycznych jest różne. Tutaj różni sędziowie są wybierani, bo taka jest idea działania tego Trybunału. Więc dopóki te partie się nie umówią po prostu, a jesteśmy chyba daleko od tego, to niestety ta instytucja po prostu przestanie działać.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.