"Przy takim trzęsieniu wstrząsy na powierzchni są bardzo silne". Geolog o katastrofie w Wenezueli
W nocy czasu polskiego w Wenezueli doszło do dwóch trzęsień ziemi. Pierwsze miało magnitudę 7,2, a kolejne 7,5. Wstępne informacje mówią o 32 zabitych i ponad 700 rannych. "To było trzęsienie ziemi w rejonie subdukcji, to znaczy w miejscu, gdzie dwie płyty tektoniczne spotykają się ze sobą. Wenezuela jest na granicy płyty kokosowej, która jest pod Oceanem Spokojnym i płyty południowoamerykańskiej. Płyta kokosowa przesuwa się z prędkością około 2 cm na rok w kierunku wschodnim. Caracas i wybrzeże Wenezueli jest narażone na uskoki przesuwcze. To znaczy, ruchy nie odbywają się pionowo, a właśnie obocznie, czyli jedna część uskoku przesuwa się w bok względem tej drugiej. Takie trzęsienia ziemi są bardzo często powiązane z tym, że intensywność, czyli wstrząsy na powierzchni są bardzo silne" – wyjaśniał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 prof. Jacek Szczygieł, geolog z Uniwersytetu Śląskiego.
Profesor Jacek Szczygieł, geolog z Uniwersytetu Śląskiego, omawia trzęsienia ziemi w Wenezueli.
Profesor wyjaśnia, że trzęsienie ziemi miało miejsce w rejonie subdukcji i jest silne ze względu na intensywność.
Profesor wyjaśnia różnicę między magnitudą a intensywnością trzęsienia ziemi i jej konsekwencje.
Profesor opisuje prawdopodobne przyszłe trzęsienia ziemi w rejonie Wenezueli.
Profesor omawia możliwości przygotowania infrastruktury i osadzania ludzi na tle trzęsieni.
Profesor wyjaśnia, że trzęsienia ziemi nie można przewidzieć, ale edukacja może pomóc w minimalizacji strat.
Podsumowanie rozmowy i dziękowanie za udział w rozmowie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.