Po 20 latach Amerykanie opuszczają bazy w Iraku. "Polityczny sukces Iranu"
W środę po ponad 20 latach obecności, amerykańskie wojska mają opuścić ostatnie bazy w Iraku. Amerykanie okupowali ten kraj od 2003 roku, gdy czołgi USA wjechały na irackie pustynie, by obalić dyktatora Saddama Husajna. W tym czasie w Iraku zginęło ok. 4,5 tys. obywateli USA. Dzisiejszy ruch jest uważany przez Iran i jego sojuszników za zwycięstwo, ponieważ Teheran ma znaczące wpływy w Iraku. "To zdecydowanie polityczny sukces Iranu. To pozwoli Iranowi na zwiększenie dodatkowo swoich wpływów w Iraku oraz osłabi amerykańskie zdolności w walki z Iranem, które i bez tego pozostają bardzo duże. Nie jest to nawet z punktu widzenia Teheranu jakiś czynnik, który tworzy nową architekturę bezpieczeństwa albo wywraca dotychczasowy porządek, ale zdecydowanie jest to dla Teheranu dobra wiadomość" - mówił w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 orientalista Marcin Krzyżanowski z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Ale pytanie, na ile pod tą blokadą i pod tymi nalotami, które teraz chwilowo nie trwają, ale trwały, Iran zachował zdolność prowadzenia istotnej, przynajmniej w regionie, polityki strategicznej. Zachował praktycznie wszystkie możliwości, które miał przed wojną, a oprócz tego zyskał też straszak w postaci de facto przekroczenia tych czerwonych dni, jakim był atak na sąsiadów. To sprzymierzenie z autonomiczni Houthi odzyskali znaczenie w regionie cieśniny Bab al-Mandab, co też wzmacnia siłę argumentów Teheranu, pomimo bombardowań, pomimo zapowiedzi prezydenta Trumpa.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.