Oleh Biłecki: Rozmowy z Trumpem nie są korzystne dla Ukrainy
W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył wizytę w Arabii Saudyjskiej. Ministerstwa obrony obu państw podpisały dokument dotyczący współpracy w dziedzinie obronności, stanowiący podstawę przyszłych umów, współpracy technologicznej i inwestycji. "Stany Zjednoczone nie są partnerem, na którego możemy stawiać w 100 proc. To jest pewna dywersyfikacja i stąd rozmowy o przekazaniu ukraińskiego doświadczenia. Najprawdopodobniej to wizyta do kilku państw regionu. Wszystko polega na dozbrajaniu, na strąceniu dronów i na ukraińskim doświadczeniu. (…) Mamy doniesienia, że Rosjanie już teraz eksportują drony do Iranu. Najpierw to był eksport z Iranu do Rosji, a teraz odwrotnie, ale to jest to samo. Iran nazywa to dronem Szahid, a w Rosji to jest Gierań, ale absolutnie to jest ta sama technologia i to samo doświadczenie" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 ukraiński dziennikarz Ołeh Biłecki.
Nieoficjalnie, ale wiemy, że najprawdopodobniej to może być wizyta do kilku państw nawet tego regionu, a w samej Arabii Saudyjskiej to może być wizyta w kilku regionach, to znaczy w środku samego państwa i to wszystko polega na dozbrajaniu, na strąceniu dronów i na tym ukraińskim doświadczeniu. Po prostu trzeba przekazywać doświadczenie ukraińskie tym krajom, które są teraz atakowane, zresztą przez bardzo podobne Drony irańskie, jak Ukraina była atakowana i jest atakowana przez drony rosyjskie, które pierwotnie powstały w Iranie. Była to irańska technologia, teraz to ciekawie wygląda, bo mamy doniesienie, że Rosjanie już teraz eksportują do Iranu te drony, czyli najpierw to był eksport z Iranu do Rosji, teraz odwrotnie, ale to jest to samo, czyli faktycznie jak Iran nazywa to dronem Shahid,
No to w Rosji to nazywa się gierań, ale absolutnie to jest ta sama technologia i właśnie to jest to same doświadczenie. Ale skoro jesteśmy przy Bliskim Wschodzie, no to też, jak rozumiem, to jest ten element próby takiego nacisku na Stany Zjednoczone, to znaczy to są bliscy sojusznicy Stanów Zjednoczonych. Donald Trump i jego współpracownicy, no coraz... Mniej ciepło wypowiadają się na temat Ukrainy. Kiedy jest mowa o NATO, to oni mówią, myśmy pomogli w Ukrainie, wy nie chcecie pomagać w Iranie, no to zobaczymy, co będzie dalej. Rozumiem, że te sygnały amerykańskiej administracji są odbierane w Ukrainie. No tak, bo Ukraina może teraz nie ma innego wyjścia, tak, aniż rozmawiać wprost, bez pośrednictwa Stanów Zjednoczonych i to faktycznie teraz widzimy, tak. Dwa dni temu Volodymyr Zelenski wypowiedział się po raz pierwszy w takiej dość jasnej formie o tym, że Stany Zjednoczone wywierają teraz presję na Ukrainę i faktycznie to już nie jest jego wypowiedź, to już taka bardziej moja ocena, ale jeżeli po prostu porównamy sobie, porównajmy sobie to o czym mówią Rosjanie i to o czym mówi Donald Trump, to po prostu jest bardzo podobne.
I jak to jest w tych miastach? Nadal zostają rodziny, nadal zostają obywatele tego kraju, no i po prostu państwo się wycofa i mówi zostawiamy was dla Rosji. Rozumiesz? To jest ważny wątek. Ale tak samo i ten, o którym mówisz... Bardzo ważny wątek militarny, bo Rosjanie powołują na terenach okupowanych do swoich służb, to znaczy czasami wcielają przymusowo do wojska, to znaczy ci ludzie, którzy by tam zostali, mogliby zostać włączeni do oddziałów walczących z Ukrainą. No i faktycznie, i to byłby taki precedens, teraz to jest historia bezprecedensowa, Ukraina nigdy nie oddawała swoich obywateli, Zawsze mówiła o tym, że traktujemy tych wszystkich, którzy mieszkają w Doniecku, w Łuchańsku, w Sewastopolu, w Simferopolu, wiadomo na Krymie, za obywateli Ukrainy, które okazali się pod rosyjską okupacją. I wiadomo, że jeżeli taki precedens zrealizuje się, chociaż ja sobie tego nie wyobrażam, no to Rosja zrobi wszystko dlatego, żeby w przestrzeni międzynarodowej już to traktować za, no po prostu uznanie te tereny za rosyjskie.
Czyli tak, Ukraina nie chce zostawić obywateli, przynajmniej ich część znacząca nie chce iść do Rosji. Co z wojskiem? To jest jednak istotne pytanie, dlatego że oczywiście wojsko wykonuje rozkazy, ale trzeba mieć świadomość, że po tylu latach na froncie, żołnierze mają jednak coś do powiedzenia i ich dowódcy. Tak, tak i dlatego ten wątek wojskowy jest bardzo ważny, tak? Ja słysząc od niektórych wojskowych, nie wszyscy tak mówią, ale ja takie też sugestie słyszałem, że oddanie tych terenów, gdyby do tego doszło, to byłoby też zrada tych żołnierzy, które zostali zabici tam na tych terenach na wschodzie Ukrainy, które też zostali pochowani tam, no bo wielu z nich pochodzi z tych terenów i to też jest kwestia, no taka mentalna może, taka bardziej moralna, ja bym powiedział, tak?
I pewnie, że to będzie budziło takie bardzo złe, negatywne procesy w społeczeństwie ukraińskim, tak? No bo nikt nie chce być po tej przegranej stronie i wtedy powstanie to egzystencyjne pytanie, a dlaczego ta walka była, skoro oddajemy? I oczywiście to już będzie kwestia tej przyszłości. To jest w ogóle wyobrażalne politycznie, znaczy Zelenski może się na to zdecydować, ja rozumiem, że jest pod naciskiem, bardzo mocnym, ale Stany Zjednoczone tak naprawdę w tej chwili jedyne co mogą jeszcze wycofać, Rosja to zresztą zaproponowała, to wiemy, to jest wycofanie wsparcia wywiadowczego. To byłby dramat dla Ukrainy, ale tak naprawdę wiele więcej Stany Zjednoczone już i tak nie dają. Tak, i ja sobie tego nie wyobrażam na chwilę obecną, chociaż ten sygnał od Volodymyra Zelenskiego dwa dni temu tutaj też można traktować w sposób, no, różny tak naprawdę, tak?
I jeżeli na przykład wschód Ukrainy, obwód doniecki, Pokrowsk i jego okolice, no to tam mamy skomplikowaną sytuację, tak? Drony. Oleh Bilacki, Oleh Bilacki. Jeżeli natomiast popatrzymy na mapy na południe Ukrainy, z którego ja pochodzę, Hulajpole, także okolice innych miast, to tam sytuacja była lepsza, zwłaszcza przez to, że udało się odłączyć Rosjanom Starlinki. I to pozwoliło też, bo oni nie mieli tej łączności, nie mieli komunikacji normalnej, na którą liczyli, i to też pozwoliło ich tam odepchnąć właśnie na południu Ukrainy, na terenach obwodu zaporowskiego, więc tak to wygląda.
Pod pewnymi względami też Ukraina przechodzi do silnego kontrataku, bo są przeprowadzane ataki na rosyjską infrastrukturę i to czasem naprawdę w głębi Rosji. To jest jakby też mocne przeniesienie, no może nie głównego pola tej wojny, ale pola wojny z terenów wyłącznie ukraińskich. Tak, Ust Luga, taka miejscowość, taki punkt przetwarzania czy fabryka przetwarzania ropy naftowej została zaatakowana kilka dni temu. Ja rozmawiałem też z komentatorami wojskowymi w swoim radiu, w którym pracuję, tak, o tym jak do tego doszło. No, oficjalnie na przykład Sztab Generalny nie za bardzo tam to komentuje, czyli oni potwierdzają, że tak to my, ale nie zdradzają szczegółów jak do tego doszło. To jest dość oczywiste, tego się dowiemy kiedyś z pamiętników być może.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.