"Od awarii technicznej po celowe działanie". Jak rosyjski dron znalazł się w polskim morzu?
W poniedziałek w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca w województwie zachodniopomorskim wojsko zlokalizowało i wyciągnęło z morza drona. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podał, że wstępne oględziny wskazują, iż to wojskowy bezzałogowiec z Rosji. Jak dron znalazł się w polskim morzu? "Wariantów jest wiele. W obwodzie królewieckim stacjonuje duży garnizon wojsk rosyjskich, w tym Flota Bałtycka. Możliwe, że doszło do awarii podczas ćwiczeń. Możliwe, że Rosjanie testowali tego bezzałogowca na swoim wybrzeżu i po prostu doznał awarii i popłynął w naszym kierunku. To jedna hipoteza. Druga hipoteza jest taka, że jest to bezzałogowiec, który dwa dni temu wleciał w przestrzeń powietrzną Litwy i możliwe, że tam doznał również awarii i wleciał w morze. Może to być bezzałogowiec, który był celowo wysłany przez Rosję z terytorium Białorusi, przez Litwę nad Morze Bałtyckie i miał wylądować gdzieś w okolicy tego miejsca. (…) Tych wariantów jest sporo, od awarii technicznej po celowe działanie, sprawdzające gotowość i czujność naszej obrony powietrznej" – stwierdził w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 Mariusz Marszałkowski, zastępca redaktora naczelnego portalu Defence24.
Zaprezentowano gościa i wprowadzenie do tematu dronów Gerbera.
Rozmowa na temat nowości drona Gerbera i jego konstrukcji.
Analiza wersji pojawienia się drona i możliwe przyczyny jego pojawienia się.
Rozmowa na temat prowokacji rosyjskich i ich skali.
Rozmowa na temat potencjalnych korzyści dla Polski z drona Gerbera.
Podsumowanie rozmowy i zakończenie programu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.