Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Nowa polska instytucja. Czym zajmie się Centrum Operacji Satelitarnych?

27.10.2025 ·10 min 27 s

W niedzielę Adam Szłapka przekazał, że powstanie Centrum Operacji Satelitarnych. Zadaniem nowej instytucji ma być koordynowanie wszystkich prac, związanych z kwestiami satelitarnymi. "Polska ma dużo wspólnego z systemami satelitarnymi. Polski sektor kosmiczny w dużej mierze stoi kilkoma gałęziami, czyli gałęzią robotyczną, eksploracyjną, czyli badaniem kosmosu, ale też obserwacja Ziemi, czyli gałąź satelitarna. Mamy także kilka satelitów, które operują już na orbicie Ziemi, zajmują się obserwacją Ziemi, czyli dostarczają ważne zobrazowania na przykład na potrzeby kryzysów klimatycznych tudzież pogodowych, jak choćby zeszłoroczna powódź" – informował w rozmowie z Marcinem Jędrychem w Radiu RMF24 Maciej Myśliwiec, szef Space Agency.

Przyjemny i spokojny poranek zapewnia niezmiennie twoja eduszo femin. Tu Radio RMF 24, u nas jeszcze więcej informacji. Teraz temat, który już anonsowaliśmy chwilę temu, czyli Centrum Operacji Satelitarnych. To będzie nowa instytucja, tak przekazał wczoraj rzecznik rządu Adam Szłapka. Podkreślił, że Polska ma potencjał, by wykorzystywać nowe technologie, przemysł kosmiczny. do szybszego rozwoju. I teraz jeszcze cytat, to będzie nowa instytucja, której zadaniem będzie koordynowanie prac wszystkich związanych z kwestiami satelitarnymi, tak powiedział rzecznik Rady Ministrów. No to warto sprawdzić, na czym ma polegać praca takiego centrum i w ogóle jaki to jest pomysł. O tym teraz z moim gościem będę miał przyjemność rozmawiać. Z nami jest pan Maciej Myśliwiec, szef Space Agency, znawca tematyki kosmicznej.

Dzień dobry panu. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Proszę pana, tak się zastanawiamy tutaj wszyscy w redakcji Centrum Operacji Satelitarnych. Co Polska ma wspólnego z systemami satelitarnymi? Co w ogóle my możemy tam w tej branży zdziałać? Polska ma bardzo dużo wspólnego z systemami satelitarnymi, dlatego że polski sektor kosmiczny w dużej mierze stoi kilkoma gałęziami, czyli gałęzią robotyczną, gałęzią eksploracyjną, czyli badania kosmosu, ale też gałęzią obserwacji Ziemi, czyli gałęzią satelitarną. I nieprzypadkowo wczoraj na konferencji prasowej koło pana premiera był Rafał Młodzewski, czyli szef spółki ISAI, która jest taką spółką fińsko-polską, natomiast z polskim rodowodem i z dużą polską załogą.

To jest bardzo dobre pytanie, bo tak naprawdę pan premier nie podał wielu szczegółów tej inicjatywy. Tym bardziej, że pamiętajmy o tym, że dosłownie miesiąc czy dwa miesiące temu otwarto już podobne Centrum Obserwacji Satelitarnych na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie i tam właśnie ten aspekt wojskowy został mocno zaznaczony. Niemniej jednak mamy przed sobą też już kilka decyzji związanych z programem, chociażby programem Kamila, który ma być programem tworzenia polskich satelitów, pierwsze polskie satelity do obserwacji naszego kraju, stricte naszego kraju, mają też trafić na orbitę niedługo. Natomiast faktycznie ciężko zdefiniować bez szczegółów, dlatego że sami w sektorze kosmicznym, słuchając wczorajszej zapowiedzi, mieliśmy wrażenie, że to już w pewien sposób w Polsce...

I szczerze mówiąc spodziewaliśmy się czegoś innego, że wczoraj pan premier ogłosi w związku ze zbliżającym się tak zwanym ministerialem, czyli spotkaniem ministrów Europejskiej Agencji Kosmicznej, które będzie decydować o tym, jak będzie wyglądać tak zwana składka do Europejskiej Agencji Kosmicznej na kolejne trzy lata, że pan premier ogłosi, że Polska faktycznie na podstawie tego, co mówił w lipcu, stara się o utworzenie ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej. Tak i tutaj zastanawiam się nad kolejnym etapem tego pomysłu. Czy to będzie projekt i pomysł bardziej lokalny, taki typowo polski, Centrum Operacji Satelitarnych, czy też myślimy o tym, że to będzie coś, co będzie służyło na przykład pozostałym krajom Unii Europejskiej?

Tutaj trzeba oczywiście rozdzielić dwa tematy, dlatego że Europejska Agencja Kosmiczna nie jest stricte agencją państw Unii Europejskiej, ponieważ Unia Europejska ma swoją agencję, która nazywa się IUSPA, czyli jest to Agencja Kosmiczna Unii Europejskiej. Natomiast... Natomiast faktycznie wydaje się, że to ma być plan właśnie na lokalne centrum, czyli nie takie związane stricte z Europejską Agencją Kosmiczną, co mnie osobiście trochę martwi, dlatego że fajniej byłoby i myślę, że bardziej wydajniej w tym momencie, byłoby właśnie zacząć negocjacje w związku ze zbliżającym się ministerialem po to, żeby jednak otworzyć ośrodek całej Europejskiej Agencji Kosmicznej, bo to miałoby rewelacyjny wpływ dla całej gospodarki w Polsce.

A jakie tutaj muszą stać za tym pieniądze? Jakie kwoty są potrzebne, żeby w ogóle jakiekolwiek efekty działania takiego Centrum Operacji Satelitarnych miały sens? I to jest kolejne bardzo dobre pytanie, panie redaktorze, dlatego że, jak pan widzi, myśmy po wczorajszej informacji pana premiera też bardzo dużo tutaj eksplorowali i chcieli się dowiedzieć. Bo tam była mowa, że są pieniądze na to, takie był tylko komunikat. Tak, ale nie mówiono jakie, tak? Tak, pamiętajmy o tym, że Polska chociażby w poprzedniej finansowaniu do ESY włożyła w sumie ponad 500 milionów euro, dzięki czemu zwiększyliśmy nasze zaangażowanie w programy europejskie, ale też dzięki któremu poleciał nasz astronauta. w kosmos w tym roku.

Natomiast tutaj mówimy na pewno o mniejszych pieniądzach, tylko znowu właśnie wracam do tego, co przed chwilą powiedziałem, że w sektorze kosmicznym chcielibyśmy się dowiedzieć, jakie to są pieniądze na pewno, po to, żeby też podyskutować, czy to na przykład nie jest pomysł, który w pewien sposób ograniczy nam składkę do ESY, a co za tym idzie, troszeczkę ograniczy nam naszą obecność w międzynarodowych programach, które, pamiętajmy o tym, nawet jeżeli na nie wykładamy tutaj kolokwialnie mówiąc pieniądze, wracają do nas w tak zwanym zwrocie geograficznym, a służą nam wszystkim. Tak, to w tym kontekście, o którym Pan mówi, jeszcze jedna kwestia przychodzi mi do głowy. Czy w ogóle takie Centrum Operacji Satelitarnych to jest coś, co będzie w jakiś sposób nadzorowane, ktoś będzie miał nad tym kontrolę, w sensie, czy to będzie absolutnie niezależna instytucja, powstanie pewnie jakiś zarząd, jakaś grupa ludzi zarządzających i co dalej?

Oczywiście zakładamy, że musi być to agencja, która będzie podległa chociażby panu premierowi. Bezpośrednio, tak? Czyli to jakby premier będzie nadzorował tego typu instytucje. Skoro ogłosił powstanie czegoś takiego i ogłosił, to też bez ministra, który odpowiada za sektor kosmiczny, bo pamiętajmy o tym, że od tego roku... Kosmos jako taki podlega ministrowi Andrzejowi Domańskiemu, czyli ministrowi finansów i gospodarki, pod którego podlega Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które jest nadrzędne na przykład dla Polskiej Agencji Kosmicznej. Natomiast faktycznie ten ośrodek, który... powstał na Wojskowej Akademii Technicznej. Tutaj też podlega jakby uczelni jako takiej.

Natomiast jest to rzecz, którą się też rząd chwalił. Więc ja rozumiałbym, że to będzie podlegać bezpośrednio Kancelarii Profesora Rady Ministrów. Natomiast myślę, że jesteśmy na tak wczesnym etapie tej, no właśnie, deklaracji. Bo sam pan premier powiedział, że ta deklaracja na powstanie ośrodka została podjęta podczas panelu, tak? Decyzja zapadła, tak krótko podsumował to premier i właściwie na tym się skończyło. Dosyć ad hoc wydaje się, że ta decyzja została podjęta. My w tej chwili nawet w miniony piątek jako sektor kosmiczny mieliśmy spotkanie z panem... ministrem Andrzejem Domańskim właśnie, żeby porozmawiać o ścieżkach rozwoju i perspektywach rozwoju polskiego space'u właśnie w kontekście zbliżającego się ministerialu.

Tam o tym ośrodku jeszcze nie było mowy, dlatego zobaczymy. Czekamy na więcej informacji, jesteśmy bardzo, bardzo ciekawi. To jeszcze jedna kwestia na koniec. Zakładając nawet najbardziej optymistyczny scenariusz, że będzie sporo pieniędzy, że będą kompetentni ludzie zarządzali Centrum Operacji Satelitarnych, to kiedy można się spodziewać jakichś efektów działania takiego centrum? Ile potrzeba? Powiedziałem już lat, bo zakładam, że raczej nie miesięcy na to, żeby to zaczęło działać w takiej już pełnej wersji. Sam tak zwany Grand Segment, czyli ten segment naziemny, utworzenie go jest prostsze niż stworzenie technologii satelitarnych. Natomiast tutaj mówimy o tym, że musimy najpierw wynieść te technologie na orbitę. Oczywiście firma ISAI, która tutaj była współuczestnikiem tej konferencji prasowej, ona ma niesamowite kompetencje i ma bardzo dużą konstelację własnych satelitów.

Więc tutaj myślę, że może być tak, że po prostu będziemy mieli jakiś dostęp do nich jako Polska, bo to jest oczywiście niezwykle ważne, dlatego że musimy dbać o naszą... suwerenność technologiczną, dlatego że nie wiemy po prostu, jaka będzie sytuacja geopolityczna i do czego będzie mogła doprowadzić, jeżeli na przykład zostaniemy pozbawieni dostępu do danych satelitarnych. Myślę, że to jest kwestia kilkunastu miesięcy, kiedy takie centrum byłoby w stanie zacząć działać pod warunkiem, że nie musielibyśmy sami wytworzyć tych satelitów i ich wypuścić, bo sam kalendarz wypuszczenia polskich satelitów już ma duże opóźnienia. I to jest taki kalendarz wieloletni, prawda?

To nie dzieje się w ciągu jednego roku. My teraz korzystamy oczywiście z naszych zdolności sojuszniczych i cieszmy się z tego, natomiast myślę, że ostatnie miesiące pokazały, że ciężko być pewnym tego, co nastąpi nawet jutro. Więc musimy dbać o naszą suwerenność cyfrową i suwerenność satelitarną jak najbardziej też. Zatem może na przykład za kilkanaście miesięcy spotkamy się ponownie i sprawdzimy, jak wygląda wtedy praca Centrum Operacji Satelitarnych, którego powstanie ogłosił wczoraj premier Donald Tusk. A naszym gościem był dzisiaj pan Maciej Myściwiec, szef Space Agency. Dziękuję za rozmowę i życzę dobrego popołudnia. Do usłyszenia. Dziękuję serdecznie wzajemnie. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.