Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Kiedy zakończy się kryzys polityczny we Francji? Komentarz ekspertki

14.09.2025 ·16 min 26 s

"Chyba ważnym sygnałem jest to, że prezydent Emmanuel Macron, nominując tego premiera (Sebastiena Lecornu - przyp. red.), wskazał bardzo jasno na to, że (Macron - przyp. red.) próbuje odzyskać kontrole nad tym, co dzieje się w rządzie. W przypadku dwóch ostatnich premierów, były to rządy osób bardziej niezależnych od Macrona" - powiedziała Amanda Dziubińska, politolog i analityk do spraw Francji w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Była ona gościem Jakuba Śliwińskiego w Radiu RMF24. Mówiła również o pierwszych zapowiedziach nowego szefa francuskiego rządu, a także o najbliższych protestach we Francji.

Szukasz nowego samochodu? Na OTOMOTO szybko i łatwo znajdziesz wiele ofert nowych samochodów w jednym miejscu. Na przykład BIKE 5 już od 99 900 zł z 5-letnią gwarancją. W radiu RMF24 wracamy do najważniejszych wydarzeń politycznych minionego tygodnia. Prezydent Francji Emmanuel Macron powołał nowego premiera Sebastiena Lecornu. Poprzedni francuski rząd kierowany przez François Bayrou upadł na tle sporów o przyjęcie oszczędnościowego budżetu. Dług publiczny Francji, czyli kwoty pożyczone przez państwo na światowych rynkach wynosi obecnie 115% PKB. To plasuje Francję na trzecim miejscu wśród najbardziej zadłużonych krajów strefy euro za Grecją i Włochami.

Ruch Blokujmy Wszystko obwinia prezydenta Emmanuela Macrona za obecne problemy socjalne i polityczne w kraju. Z kolei związki zawodowe planują kolejne demonstracje na najbliższy czwartek, czyli 18 września oraz na 25 września zaplanowano strajk związków rolniczych przeciwko umowie z krajami Mercosur. A razem z nami w Radiu RMF24 jest pani Amanda Dziubińska, politolog i analityk do spraw Francji w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Dzień dobry. Dzień dobry. Pani Amanda, czy możemy wyjaśnić słuchaczom Radia RMF24, jakie są najważniejsze przyczyny obecnego kryzysu we Francji? Czy jest to tylko kryzys polityczny, czy także kryzys ekonomiczny? Właściwie gdybyśmy mieli szukać jego podstaw, trzeba by było sięgnąć roku 2024, wówczas kiedy prezydent Emmanuel Macron zdecydował się bardzo nagle i niespodziewanie rozwiązać zgromadzenie narodowe.

Po przegranych przez jego ugrupowanie wyborach do Parlamentu Europejskiego, tamte wybory wówczas wygrała skrajna prawica. I po tym niespodziewanym przedterminowym rozwiązaniu zgromadzenia narodowego właściwie scena francuska się zablokowała. To znaczy, parlament francuski wyłoniony w tych wyborach był niezwykle rozdrobniony. Mamy w nim około 11 grup politycznych, a te grupy polityczne czasami składają się jeszcze z kilku innych partii pomniejszych. Więc w takim parlamencie, w którym utworzyły się trzy bloki, które w zasadzie mają porówno miejsce w parlamencie, bez mała porówno, nie są w stanie ze sobą się porozumieć. I powoływane przez prezydenta Emmanuela Macrona kolejne rządy, to już będzie piąte w ciągu jego drugiej kadencji prezydenckiej,

Natomiast rolnicy też sukcesywnie i często protestują we Francji, ponieważ w ogóle są niezadowoleni z tego, jak polityka rządowa w kwestii rolnictwa jest przez prezydenta Emanuela Macrona i jego poszczególne rządy prowadzone. Pani Amando, wielu komentatorów przestrzega, że Francja może być w Unii Europejskiej drugą Grecją i że nie poradzi sobie sama. Pytanie, czy rzeczywiście tak jest i pytanie numer dwa, czy Unia Europejska pozostawi te sprawy Francji, czy będzie jednak interweniować? Myślę, że do interwencji Unii Europejskiej jeszcze jest długo. Na razie chyba wszyscy czekamy jednak na to, co zrobi aktualny premier, Sebastien Le Corneau, który jest jednak zdany z tego, że jest skutecznym negocjatorem, zresztą jemu Francja

jak będą oceniać rating francuski. No ale tutaj też chyba ważnym sygnałem jest to, że prezydent Emmanuel Macron nominując tego, a nie innego premiera, wskazał bardzo jasno, że on próbuje właśnie odzyskać teraz taką kontrolę nad tym, co się dzieje w rządzie. W przypadku dwóch ostatnich premierów to były rządy osób bardziej niezależnych od Emmanuela Macrona. Tutaj mamy jednak postać, która jest lojalistą prezydenta, która jest z nim od 2017 roku. Więc ta współpraca na linii premier-prezydent myślę, że też będzie z całą pewnością będzie silniejsza i mocniejsza, no co miejmy nadzieję przyczyni się również do stabilizacji tej sytuacji trudnej.

I znakomicie, że pani o tym wspomina, bo powołując rząd Emmanuel Macron, no można powiedzieć, że zażegnał przynajmniej na razie widmo przedterminowych wyborów. Co musi zrobić pani zdaniem nowy rząd, żeby ustabilizować sytuację? No bo premier Le Corneau obiecał tę bardziej twórczą współpracę z opozycją. Tak, bardziej twórcza współpraca z opozycją już myślę, że zyskała jakiegoś rodzaju odzwierciedlenie w pierwszych zapowiedziach premiera. On wycofał się już z tej najbardziej kontrowersyjnej propozycji poprzedniego premiera, czyli... czyli zlikwidowania dwóch dni świątecznych we Francji. I to jest taki sygnał, myślę, że dla wielu partii opozycyjnych, że premier traktuje z powagą swoje zobowiązania co do tego, że będzie tym razem rozmawiał z opozycją w sposób dla niej satysfakcjonujący.

To jeszcze Pani Amando na koniec. Króciutko, wątki polskie w tym francuskim kontekście. Jako, że we wtorek, 16 września prezydent Polski Karol Nawrocki ma spotkać się we Francji z głową tego państwa, czyli Emmanuelem Macronem. Co Pani zdaniem z tego spotkania może wyniknąć? Myślę, że najważniejsze w tym spotkaniu jest samo otwarcie się na nową współpracę. Będzie to oczywiście jakiegoś rodzaju spotkanie zapoznawcze. To, co jest dla nas ważne, to to, aby utwierdzać się w przekonaniu, że sojusz polsko-francuski jest w mocy, pozostaje w mocy, że Francja jest dla nas ważnym partnerem. co zresztą w ostatnich dniach pokazała m.in.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.