Katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych. "Od 20 lat nie możemy uchwycić tendencji spadkowej"
Katastrofa w Sokolnikach Suchych na Mazowszu budzi wiele pytań o bezpieczeństwo na kolei. Ciężarówka zderzyła się z pociągiem Intercity na przejeździe kolejowym. Zmarła jedna z poszkodowanych osób, a 20 zostało rannych. "Popatrzyłem na dane sprzed 10 lat, jak wyglądała sytuacja na drogach, (…) to wykonaliśmy olbrzymi postęp, bo tych trupów na drogach zmniejszyła nam się liczba o prawie 1300. Natomiast jak popatrzymy na wypadki na przejazdach, to my nie jesteśmy w stanie od 15-20 lat uchwycić tendencji spadkowej. Mniej więcej tyle samo jest co roku wypadków i tyle samo trupów, gdzieś tam w okolicach 50-60. Przybywa nam cały czas pociągów, bo ruch kolejowy rośnie i on będzie rósł. Średnio w ciągu doby to jest 8700 pociągów pasażerskich, towarowych, technicznych. W wielu miejscach wracamy po latach na linie, gdzie nie było pociągu 20-30 lat. Część kierowców może jeździć na pamięć, a część po prostu lekceważy przepisy" – mówił w rozmowie z Piotrem Salakiem na antenie Radia RMF24 Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Podróżnicy opisują katastrofę kolejową w Sokolnikach Suchych i jej skutki.
Pan Adrian Furgalski analizuje problem zdarzeń na przejazdach kolejowych i brak spadkowej tendencji.
Pan Furgalski omawia propozycje poprawy bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych.
Pan Furgalski omawia możliwości zastosowania technologii i edukacji w celu poprawy bezpieczeństwa.
Pan Furgalski omawia perspektywy zmniejszenia liczby wypadków na przejazdach kolejowych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.