"Jedyny klub, który w całości był przeciwny dwukadencyjności". Henryk Smolarz o Rozwoju Plus
"Liczyliśmy, że nasza propozycja usunięcia ograniczeń, które wprowadził PiS przy deklaracji, która była ze wszystkich środowisk tworzących obecną koalicję, a jeszcze przed wyborami składana publicznie, że to stanowisko zostanie podtrzymane i wrócimy do rozwiązań, które były poprzednio. Jesteśmy przeciwni ograniczaniu i biernego, i czynnego prawa wyborczego. My ufamy w mądrość wyborców i nie chcemy żadnych ograniczeń w tej kwestii. (…) Liczyliśmy na głosy rozsądne i na wpływ samorządowców, chociażby tych angażujących się w działalność Rozwoju Plus i Mateusza Morawieckiego, bo on przyciągnął część samorządowców. Oni byli przekonani, że to głosowanie zapadnie inaczej. (…) Nie mieliśmy zapewnień, ale skoro środowisko samorządowców zbliża się do Mateusza Morawieckiego i otrzymuje deklaracje, że ich postulat zostanie uwzględniony, to wydawało nam się bez żadnych rozmów, że może nie cały klub, ale w części na pewno zagłosuje. Okazało się, że to jest jedyny klub, który w całości był przeciwny dwukadencyjności" – mówił na antenie Radia RMF24 Henryk Smolarz, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.
W mojej ocenie jednak, jak pan to pięknie ujął, ustawienia fabryczne zostaną przywrócone. No to ma szersze uzasadnienie także wynikające z sytuacji budżetowej. Właśnie, wspomniał pan o dwukadencyjności. Z tego co słyszałem, no to niemałe zamieszanie w waszych szeregach to głosowanie sprawiło. No ale premier zapowiedział, że będzie powrót do tego tematu. Mówimy o tej ustawie senackiej, która gdzieś tam jest w Lasce Marszałkowskiej? My jasno deklarowaliśmy, czy liczyliśmy, że ta nasza propozycja usunięcia ograniczeń, które wprowadził PiS przy poparciu, przy deklaracji, która była ze wszystkich środowisk tworzących obecną koalicję, a jeszcze przed wyborami składana publicznie,
My natomiast nie tyle, że w rewanżu, ale też jeżeli doprowadzamy do sytuacji, w której obowiązuje niekonstytucyjne rozwiązanie ograniczające do dwóch kadencji w samorządzie możliwość sprawowania urzędów przez wójtów, burmistrzów i prezydentów, No to na takiej zasadzie będziemy proponowali coś, co uzyskuje ogromne, blisko 80% poparcie w społeczeństwie. Dwie kadencje dla posłów i senatorów. No i zobaczymy. To oczywiście zmiana ustrojowa, bo konstytucja mówi tylko o dwóch kadencjach dla prezydenta, a opinii społecznej tłumaczy się, że ale dlaczego, a to można, a nie można. No nie, no to jest pytanie dlaczego takie rozwiązanie było przyjęte przez PiS. Otóż tylko dlatego, żeby zapewnić sobie otwartą drogę do Przejmowania władzy w samorządach, upolityczniania tych samorządów, poprzez to, że szczególnie w większych miastach PiS przegrywał z samorządowcami, z tymi, którzy sprawowali dobrze swoje urzędy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.