Jak wygląda proces poszukiwania złóż złota?
"Proces poszukiwania złóż złota jest bardzo skomplikowany i dosyć długi. Oczywiście w zależności od tego, jakiego złoża będziemy szukać, do tego musimy dopasować metody" – mówiła w Radiu RMF24 geolog dr Alicja Kot-Niewiadomska z Zakładu Gospodarki Zasobami Mineralnymi PAN. "Zaczyna się od badań geofizycznych, które dają nam pewien pogląd na budowę geologiczną danego regionu. Potem - na podstawie wyników badań geofizycznych - wchodzą nam wiercenia, które nam zmniejszają potencjalny obszar występowania danego złoża. Przechodzimy do fazy szczegółowego rozpoznania poprzez głębokie wiercenia, analizy laboratoryjne, aż dochodzimy do momentu udokumentowania, gdzie na podstawie przeprowadzonych prac geofizycznych i wiertniczych jesteśmy w stanie wskazać zasoby złoża, oczywiście ciągle z pewnym marginesem błędu rzędu nawet kilkudziesięciu procent" – podkreślała rozmówczyni Michała Zielińskiego.
Jak gdyby eksploatacja musi podążać za żyłą, aby wydobyć maksymalną ilość złoża. Panie doktorze, na koniec jeszcze pytanie o naszą polską ziemię. Nie zapominajmy o Polsce. Przy okazji wydobycia miedzi przez wspomniane KGHM mamy też u nas wydobycie złota, ale to są symboliczne ilości, prawda? Może gdzieś jeszcze jest więcej tego złota w Polsce? Tutaj niestety, ale muszę Państwa zasmucić, że nie ma. Mieliśmy oczywiście rejon Dolnego Śląska, Złoty Stok i Złoto Ryja, są to nazwy miejscowości, no nie bez powodu brzmiące tak, a nie inaczej. Ale to one mają w tym momencie tylko znaczenie historyczne. Natomiast tak jak Pan wspomniał, produkcja złota ze źródeł pierwotnych, czyli ze złóż, odbywa się tylko w KGHM-ie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.