"Inflacja będzie rosła". Jaki jest stan polskiej gospodarki?
Z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że inflacja w sierpniu 2026 roku wyniosła 3,4 proc. w ujęciu rocznym. W porównaniu z lipcem ceny towarów i usług konsumpcyjnych były wyższe o 0,4 proc. W obu przypadkach odczyt okazał się wyższy od prognoz. Czy dane o inflacji mogą się zmienić? Czy koniec program CPN może napędzić znowu inflację w naszym kraju? "Wydaje się, że tak. Inflacja będzie rosła. Największy wzrost będzie w okolicach końca roku i myślę, że wtedy inflacja może przekroczyć nawet 4 proc., będzie pewnie między 4 a 5. Jeżeli ceny paliw będą się utrzymywały czy nawet rosły, to na pewno znajdzie to przełożenie na ceny. Tutaj proszę wziąć pod uwagę, że ceny żywności, które dzięki okresowi letniemu spadły, to w miesiącach jesiennych, na pewno zaczną wzrastać, co może jeszcze bardziej przyspieszyć wzrost inflacji" – zwrócił uwagę w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem w Radiu RMF24 dr Artur Fiks, ekonomista z Uniwersytetu WSB Merito.
Wydaje się, że tak. Nasza gospodarka jest dosyć stabilna, chociaż scoringi raczej są dość sceptyczne. Czy Moody's czy Fitch dają nam perspektywę negatywną. W tych dzisiejszych danych GUS-u coś pana zaskoczyło albo utwierdziło w przekonaniu? Niewątpliwe, że skoczył poziom inflacji, że ona jest tam na poziomie 3 i 4, gdzie prognozy były troszkę niższe. Komentując dane GUS-u, minister finansów Andrzej Domański wskazał na trzy główne elementy, które wspierają wzrost gospodarczy. konsumpcję, inwestycje oraz eksport. Czy któryś z tych elementów, panie doktorze, może wzrosnąć albo osłabnąć w najbliższych miesiącach?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.