Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Dr Gocłowska-Bolek: To pozwala sądzić, że USA są gotowe do ataku na Wenezuelę, Trump może na coś czeka

01.12.2025 ·17 min 18 s

Czy dojdzie do ataku Stanów Zjednoczoncyh na Wenezuelę? "Wydaje się ze wszystkich wypowiedzi Donalda Trumpa, że on sam jeszcze takiej decyzji nie podjął, może czeka na coś" - powiedziała dr Joanną Gocłowską-Bolek z Uniwersytetu Warszawskiego. Była ona gościem Michała Zielińskiego w Radiu RMF24.

Słuchajcie popołudniowego programu w Radiu RMF24. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump potwierdził, że rozmawiał telefonicznie z przywódcą Wenezueli Nicolassem Maduro. Odmówił jednak ujawnienia szczegółów tej rozmowy. Zapytany powiedział tylko, nie powiedziałbym, żeby ta rozmowa poszła dobrze ani źle. To była rozmowa telefoniczna. W weekend amerykański przywódca zaapelował na swoim serwisie społecznościowym Truth Social do, tu cytat, wszystkich linii lotniczych, pilotów, handlarzy narkotyków i handlarzy ludźmi poprosił, by uznać przestrzeń powietrzną nad Wenezuelą i wokół niej zazamkniętą. O tym wszystkim porozmawiam teraz z latynoamerykanistką dr. Janną Gocłowską-Bolek z Wydziału Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Dzień dobry. Dzień dobry.

Panie dyrektorze, zapytany o to, czy należy tę zapowiedź odczytywać jako zapowiedź bombardowań. Po prostu Donald Trump odpowiedział, że nie należy niczego odczytywać. Pani zdaniem to jest taka zapowiedź jednak, że Stany Zjednoczone zaatakują Wenezuelę, a przynajmniej taka wypowiedź, która pozwala przypuszczać, że taki atak jest bardziej prawdopodobny? Dziś od początku września obserwujemy coraz poważniejsze groźby Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli, co pozwala oczekiwać, że coś się właśnie wydarzy. To wszystko zwiększa takie oczekiwania na rychłą. akcją militarną, tym bardziej, że u wybrzeży Wenezueli Stany Zjednoczone nagromadziły cały olbrzymi arsenał, całą eskadrę wojskową, łącznie z największym, najnowocześniejszym lotniskowcem, który również przybył w tamte rejony.

To pozwala nam sądzić, że coś jest na rzeczy. To jest zbyt wiele, gdyby tylko miało być wykorzystane do zestrzeliwania kolejnych łodzi motorowych, które tam... Zdaniem Donalda Trumpa przewożą wciąż te narkotyki z wybrzeży Wenezueli w kierunku północnym. Do takich działań wystarczyłby jakiś jeden statek i właściwie tyle. Natomiast to wszystko, co zostało zgromadzone... 15 tysięcy żołnierzy i też cały arsenał samolotów, bombowców, dronów i tak dalej, zwiększa presję, ale też pozwala sądzić, że Stany Zjednoczone są gotowe do ataku.

I teraz, czy faktycznie dojdzie, to jest takie pytanie... na które jest w tej chwili trudno odpowiedzieć, tym bardziej, że wydaje się właśnie z tych wszystkich wypowiedzi Donalda Trumpa, tutaj pan redaktor jedną z nich cytował, to mamy wrażenie, że on sam jeszcze do końca takiej decyzji nie podjął, może czeka na coś i na co może czekać. Już rozmawiał z Nikolasem Maduro, to mamy takie potwierdzenia, że tydzień temu taka rozmowa się odbyła. Wydaje mi się, chociaż nie wiemy, nie znamy treści tej rozmowy, ale wydaje mi się, że ona dotyczyła po prostu nacisku na Nicolasa Maduro, aby ten sam z siebie ustąpił dobrowolnie, bez konieczności wysyłania tam rzeczywiście tych wojsk.

u władzy, natomiast obiecuje, że później za, jak mamy takie doniesienia, za dwa lata, to jest jego taki proponowany termin, że on by ustąpił i wówczas można by myśleć o jakichś demokratycznych przemianach. To jest nieakceptowane przez Stany Zjednoczone, ale też przez Wenezuelczyków, którzy rok temu zagłosowali w czasie wyborów. za innym przywódcą, innym prezydentem, chcą odejścia Nicolasa Maduro. No i teraz wydaje mi się, że raczej Donald Trump chciałby poczekać na to, chciałby wywrzeć taką presję, aby jednak dokonała się taka zmiana, ustąpienie reżimu w sposób pokojowy.

Też dołączenie do takiej eskalacji militarnej, gdzie Stany Zjednoczone byłyby zaangażowane na tym kontynencie, prowadzi do wielu różnych dalszych komplikacji, ale też sprawia, że Donald Trump stanąłby w bardzo trudnej sytuacji. sytuacji. On już teraz jest oskarżany przecież przez nie tylko środowiska międzynarodowe, ale też przez swój amerykański kongres o to, że podejmuje działania bez zgody kongresu, podejmuje działania, które mogą skończyć się właśnie wywołaniem konfliktu zbrojnego i na to zgody faktycznie w tej chwili nie ma.

Kiedy byśmy mogli się spodziewać ewentualnie przy takiej postępującej eskalacji rzeczywiście wojny na lądzie inwazji? No to jest trudne pytanie. Na pewno Donald Trump też je sobie stawia. Wydaje mi się, że gdyby Nicolás Maduro nie chciał sam ustąpić, gdyby te negocjacje nie potoczyły się właśnie w tym kierunku, to może dojść do ataków najpierw z morza w kierunku lądu. Stany Zjednoczone mówią, że mają zidentyfikowane cele lądowe, myślę, że chodzi przede wszystkim o jakieś pasy startowe, jakieś lotniska, o jakieś cele wojskowe, które są jednocześnie wykorzystywane przez kartele narkotykowe, bo tutaj współpraca między tym środowiskiem narkobiznesu a wojskiem jest w Wenezueli bardzo ścisła.

Na razie Maduro pisze do OPEC, że Amerykanie chcą zabrać Wenezuelczykom ropę. No nie ma co owijać w bawełnę, nie ma co ukrywać faktu, że Wenezuela jest naftową potęgą, przynajmniej potencjalną. Ma większe rezerwy ropy niż Arabia Saudyjska nawet, według najnowszych badań. Czy ta demokratyzacja możliwa oznaczałaby zwiększenie szans na rozwój Wenezueli dla operacji dla amerykańskich koncernów naftowych? Z całą pewnością to jest taki argument, który przemawia za wzrostem zainteresowania Donalda Trumpa Wenezuelą. Rzeczywiście tam są największe na świecie potwierdzone złoża ropy naftowej. Tam jest również bardzo dużo gazu, złoto, diamenty.

Sam teren olbrzymi jest też tutaj bardzo atrakcyjny biznesowo. I to też przemawia na pewno do Donalda Trumpa, do środowisk biznesowych, amerykańskich, które chciałyby wykorzystać taką możliwość i tam swoje interesy realizować. Również wydaje mi się, że to jest ważne w tej całej układance, że Donald Trump w ten sposób chciałby stamtąd wyprosić partnerów chińskich, w mniejszym stopniu rosyjskich, irańskich, którzy też tam działają i ulokowali swoje inwestycje. Prowadzą na przykład interesy z sektorem naftowym.

kandydata pomyśli Trumpa i to wskazuje, że Ameryka Łacińska jest tutaj na celowniku. To jest miejsce, gdzie Donald Trump wykazuje to swoje zainteresowanie i tam chciałby wskazywać, jak ma być prowadzona polityka, ale też zagwarantować sobie możliwości biznesowe. No właśnie, Donald Trump stara się zintegrować zachodnią półkulę, tę masę lądową od Grenlandii aż po Patagonię, tak żeby nie było tam nadmiernych wpływów Chin, żadnych wpływów poważnych Chin. czy Rosji. Nikt tego specjalnie nie ukrywa. Czy Pani zdaniem, teraz będzie tak fantastyczne pytanie na koniec, czy Pani zdaniem może mieć miejsce jakaś wiązana transakcja pomiędzy Waszyngtonem i Moskwą, która by dotyczyła w jakiś sposób przesunięcia wpływów z jednej strony w Wenezueli, a z drugiej strony w Ukrainie?

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.