Mentionsy Mentionsy
Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24

Chińska rakieta przelatuje nad Polską. Ekspert: Niewykluczone, że coś może spaść

30.01.2026 ·11 min 20 s

Ważąca 11 ton chińska rakieta o symbolu ZQ-3 R/B w piątek weszła w atmosferę Ziemi. Polska Agencja Kosmicznej informuje, że obiekt może nie ulec całkowitemu spaleniu w atmosferze i jego szczątki mogą spaść na Ziemię. Czy fragmenty rakiety uderzą w Polskę? "Szansa jest prawie zerowa, ale pamiętam, gdy rakieta Elona Muska też miała przelatywać nad naszymi głowami i wszyscy uspokajali, że nic się nie stanie. Tymczasem znaleźliśmy pozostałości na terenie Polski. Mimo że szansa jest mała, to niewykluczone, że coś może spaść. To też informacja na przyszłość, że jest coraz więcej elementów krążących wokół Ziemi i niebezpieczeństwo wraca. W przyszłości musimy się nauczyć, jak powodować, by niepotrzebne elementy wpadały do oceanu i przelatywały w sposób bezpieczny nad terenami zamieszkałymi" - przyznał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 Jerzy Rafalski, astronom z Centrum Popularyzacji Kosmosu w Planetarium w Toruniu.

Szansa jest prawie zerowa, ale pamiętam no właśnie poprzednie relacje, gdy rakieta Ilona Muska też właśnie miała przelatywać nad naszymi głowami i też wszyscy uspokojali, absolutnie nic się nie stanie, a tymczasem ha! Znaleźliśmy jakieś pozostałości tutaj na terenie Polski, a więc przypominają się te historyczne chwile i kosmos się przypomina, że rzeczywiście jednak, mimo tego, że szansa jest bardzo, bardzo mała, no to faktycznie niewykluczone, że coś może spaść. To jest też informacja na przyszłość, że tych elementów krążących wokół Ziemi jest coraz więcej i tak naprawdę niebezpieczeństwo wraca i w przyszłości musimy się nauczyć. Jak sprzątać po sobie, jak powodować, żeby ta orbitacja była bezpieczna, by rzeczywiście te jakieś niepotrzebne elementy wpadały gdzieś, na przykład, nie wiem, do oceanu i nie przelatywały.

Co powinno zrobić się? W ogóle coś się powinno robić, żeby po prostu podziwiać widok. No właśnie, tak naprawdę to jest podstawowa rzecz. No co my możemy zrobić? No właściwie tylko obserwować, czy jeszcze leci, czy już gdzieś wpadła do oceanu. No i jeżeli rzeczywiście przelatuje nad nami, wpadnie w naszą ziemską atmosferę, czy będzie wielki, potężny huk, Chyba nie, bo przecież przypomnijmy sobie na przykład jak spadały te fragmenty rakiety Ilona Muska. No właśnie, mieszkańcy Polski znaleźli jakieś dziwne fragmenty na swoich posesjach i nawet nie wiedzieli o tym, że coś spadło z nieba, a więc spadło raczej w sposób cichy, prawda, i raczej niewidowiskowy. Oczywiście nie ma żadnych kraterów, nie będzie żadnych kraterów, nie będzie żadnego huku, wybuchu, tylko po prostu coś spadnie jak...

Mogą być niebezpieczne, no bo faktycznie w kosmosie mamy, powiedzmy, 11 ton. Gdy przeleci przez ziemską atmosferę, no to tak naprawdę zostanie może, nie wiem, 1% masy, może troszeczkę mniej. Niemniej to jest nadal kilkaset kilogramów. Jeżeli taki fragment, nie wiem, spadnie gdzieś na dach, no to może uszkodzić. Jeżeli spadnie w zaludnione tereny, może rzeczywiście komuś zrobić krzywdę. Szansa jest bardzo, bardzo mała, niemniej niezerowa, dlatego właśnie cały czas Świat astronautyczny mówi dosyć śmiecenia w kosmosie, dosyć pozostawiania tych fragmentów, które sobie krążą w sposób niekontrolowany i co najważniejsze, Dosyć niekontrolowanej orbitacji, bo teraz po właśnie tej katastrofie rakiety Elona Muska zwróciliśmy uwagę, właściwie cały świat zwrócił na to uwagę, że faktycznie coś może spaść z kosmosu, coś ludzkiego, a więc to wcale nie meteoryty, tylko właśnie nasze śmieci pozostawione przez ludzi.

No więc dosyć tego, uczmy się ekologii kosmicznej, a więc... W przyszłości, jeżeli rakiety będą latały, to muszą te wszystkie elementy wrócić na swoje miejsce. Elon Musk doskonale już to pokazuje. Chińczycy też się właśnie uczyli i uczą cały czas tego, ale jak widać coś im nie wyszło, bo rakieta miała w sposób kontrolowany też wylądować. W przyszłości najprawdopodobniej będziemy tak robili. Wyślemy rakietę, napędzimy satelitę, a potem ten zużyty człon wyląduje gdzieś tam w sposób bardzo kontrolowany, gdzieś na oceanie. Pewnie tak się będzie działo, ale na razie jeszcze do końca nam to nie wychodzi. Bardzo dziękuję. Z nami był Jerzy Rafalski, astronom z Centrum Popularyzacji Kosmosu w Planetarium w Toruniu. Bardzo dziękuję za rozmowę. Dziękuję.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.