"Będziemy płacić i płakać". Gdzie jest granica wzrostu cen paliw?
Minister energii Miłosz Motyka w Porannej rozmowie RMF FM mówił, że w budżecie państwa nie ma środków, by kontynuować program CPN. W poniedziałek benzyna 95 kosztuje średnio 7,83 zł za litr, a olej napędowy 8,64 zł za litr. Gdzie jest granica wzrostu cen? "Myślę, że stacje będą walczyć jak się da, czyli ograniczając własną marżę, żeby jednak tą psychologiczną barierę nam trochę odwlec. Żeby to 7,99 zł, a nie 8 zł świeciło się na stacyjnych pylonach. Natomiast obawiam się, że to na dłuższą metę będzie trudne do zrobienia. Niestety ceny nieubłaganie na rynkach światowych rosną, a to szybko przekłada się na nasz krajowy hurt, a potem na ceny na rynku detalicznym. Obawiam się, że pułap bliski 8 zł dla 95 i bliski 9 zł dla oleju napędowego jest niestety już nieopodal. Zakładam, że ten tydzień to moment, kiedy 9 zł jest zupełnie realne. (…) Tu niestety wyłącznie sytuacja międzynarodowa jest za to odpowiedzialna. Jesteśmy wszyscy zakładnikami sytuacji wokół cieśniny Ormuz" – przyznał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl.
Minister Energii Miłosz Motyka mówi, że nie ma środków na kontynuowanie programu CPN.
Doktor Jakub Bogucki analizuje, gdzie jest granica wzrostu cen paliw i podaje prognozę na najbliższe dni.
Doktor Bogucki omawia, jakie są możliwe maksymalne ceny paliw i ich wpływ na gospodarkę.
Doktor Bogucki analizuje możliwości działania rządu na redukcję cen paliw.
Doktor Bogucki omawia wpływ sytuacji w Stanach Zjednoczonych na ceny paliw.
Doktor Bogucki analizuje wpływ konfliktu na cieśninie Ormus na ceny paliw.
Doktor Bogucki podsumowuje perspektywy dalszej sytuacji paliwowych i kończy rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.