"Bardzo trudny moment dla branży motoryzacyjnej". Fala zwolnień w Volkswagenie
Volkswagen ogłosił, że do końca dekady zmniejszy zatrudnienie o 100 tys. osób. Ma to być największy program naprawczy w historii przemysłu motoryzacyjnego. "Europejska branża motoryzacyjna jest w bardzo trudnym momencie. To jest spowodowane kilkoma rzeczami. Po pierwsze w wyniku pandemii zerwane łańcuchy dostaw, pozamykane fabryki, spadek sprzedaży. Dalej, wojna w Ukrainie i w konsekwencji szalejące ceny surowców. Niektóre nawet w pewnym momencie były kilkanaście razy droższe niż poprzednio. Cła amerykańskie, czyli produkty europejskie, które trafiały na rynek amerykański, w tej chwili trafiają albo w mniejszej ilości, albo są droższe, więc są mniej chętnie kupowane. I rzecz, z którą ostatnio mamy do czynienia, czyli ekspansja chińskich firm. W Polsce pierwsze półrocze 2026 to prawie 13 proc. rejestracji samochodów osobowych chińskich. W Europie nieco mniej, ale Chińczycy twierdzą, że w ciągu najbliższych kilku lat chcą wziąć mniej więcej 15 proc. rynku europejskiego" – mówił w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem na antenie Radia RMF24 Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
W Europie trochę mniej. Jeszcze ciągle oczekujemy tego, że te samochody będą przemieszczały nas z punktu A do B. Choć trzeba powiedzieć, że wchodzą nowe pokolenia na rynek, zaczynają kupować samochody i oczekują czegoś innego. Ale jeszcze może na marginesie jedna uwaga. Te kłopoty też są spowodowane maleniem rynku europejskiego. Dlatego, że jeżeli popatrzymy historycznie, no to w Europie w najlepszych czasach sprzedawało się kilkanaście milionów samochodów. Od pandemii, czyli można powiedzieć od mniej więcej 4-5 lat, to jest poziom nieco więcej niż 10 milionów. A jak wygląda sytuacja na rynku w Polsce, panie prezesie?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.