Amerykanie przejmą Grenlandię? Analityk PISM: Powstałby niesamowity kryzys wokół sojuszu NATO
Donald Trump podtrzymał swoje stanowisko, że Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii i będą dążyć do jej przejęcia. We wtorek za to siedmiu europejskich przywódców wydało oświadczenie, według którego tylko Dania i Grenlandia mogą decydować o swojej przyszłości. "Po decyzji prezydenta, Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych bardzo szybko przesunęły swoje zdolności Marynarki Wojennej na wybrzeże Wenezueli i to może stać się też na wybrzeżu Grenlandii. Obecność Sił Zbrojnych Ameryki wokół wyspy może być elementem dalszej presji. W przypadku ataku zdecydowanie pogorszyłoby to sojusz transatlantycki, biorąc pod uwagę atak jednego sojusznika na terytorium drugiego. Powstałby niesamowity kryzys wokół sojuszu" – zwrócił uwagę w rozmowie z Bogdanem Zalewskim na antenie Radia RMF24 dr Paweł Markiewicz, kierownik biura Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w Waszyngtonie.
Ale mówiąc poważnie, tak konkretnie prezydent Donald Trump podtrzymał swoje stanowisko, że Stany Zjednoczone po prostu potrzebują Grenlandii i będą dążyć do jej przejęcia. Wczoraj z kolei siedmiu europejskich przywódców wydało oświadczenie, w którym czytamy, że tylko Dania i Grenlandia mogą decydować o swojej przyszłości. Wyczuwamy tu jakąś rozbieżność, prawda? A właśnie tę sprawę poruszymy z panem doktorem Pawłem Markiewiczem. Witamy serdecznie, panie doktorze. Dzień dobry, witam. Kierownik Biura Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w Waszyngtonie. Po co Donaldowi Trumpowi ta Grenlandia? Wydaje mi się, że z kilka powodów. Oczywiście prezydent Trump i bliskie osoby jego administracji twierdzą, że Stany Zjednoczone w tej chwili potrzebują mieć Grenlandię pod swoją własną kontrolą, żeby zabezpieczyć półkulę zachodnią, szczególnie ten północny odcinek, czyli ten odcinek północnego Atlantyku, który też prowadzi do Arktyki.
No właśnie, czy oni potrzebują dlatego, że to jest taka propaganda, czy tam są jakieś realne zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych, ale może w ogóle dla NATO? Ogólnie rzecz biorąc, to już widzimy od dłuższego czasu większe militaryzacje Arktyki, szczególnie przez Rosję. I tutaj powstaje realne zagrożenie nie tylko dla Europejczyków, i członków NATO w Europie, ale także dla Stanów Zjednoczonych i dla Kanady, gdyż rosyjskie i chińskie okręty i tak dalej zwiększają swoje angażowanie właśnie w tych wodach północnych, szczególnie w okolicach Ameryki Północnej. Więc to zagrożenie jest tak duże, że potrzeba takich radykalnych rozwiązań? Czyli wydaje mi się, że tutaj też administracja Trumpa myśli o kluczowych zasobach, które Grenlandia potencjalnie nosi ze sobą czy pod sobą, czyli o te krytyczne minerały i minerały ziem rzadkich.
Czyli podobnie jak w Ukrainie można powiedzieć, to jest taki kolejny temat wiodący, taki temat lejtmotyw. Metale ziem rzadkich to znowu temat tym razem nie w Ukrainie, ale na Grenlandii. Można to tak porównać, gdyż wydaje mi się, że ta administracja chce kontrolować te zasoby jak najwięcej się da, żeby też ograniczyć chińskie wpływy w tym zakresie. A jakie są możliwe scenariusze w ogóle? Bo według amerykańskich mediów... Czytamy tutaj od rana, sekretarz stanu USA Marco Rubio miał powiedzieć, że Trump chce kupić Grenlandię, a nie najechać na nią, czyli chciałby powtórzyć taki scenariusz, który nie został zrealizowany prezydenta Trumana. Tak, tutaj właśnie można się powołać do pomysłu Trumana i oczywiście do pierwszego administracji Trumpa, gdy prezydent Trump wtedy też sugerował, że chciałby kupić Grenlandię.
Czy Rosja i Chiny będą też na tej samej zasadzie zakreślać strefę swoich wpływów? Ja myślę, że będą dążyły do tego, patrząc na to, co Stany Zjednoczone i ta administracja robi. Tak jak pan słusznie zasygnalizował, wprost jest powiedziane w najnowszej strategii bezpieczeństwa narodowego administracji Trumpa, że tutaj dojdzie do tych sfer wpływów i tak dalej. Widzimy, że prezydent Trump dąży do tego, żeby stworzyć tą strefę wpływów w półkuli zachodniej, patrząc na to, co zrobił w Wenezueli, teraz z Grenlandią, naciski na Kanadę. i tak dalej. Mowa o Panamie też była oczywiście, tutaj tego też nie można zapomnieć, Kuba, więc zdecydowanie mi się wydaje, że tutaj te większe mocarstwa, Rosja, Chiny, India na przykład, mogą też dążyć do tego, żeby swoje strefy wpływów próbować stworzyć w swoich podwórkach i regionach światowych.
Panie doktorze, czytałem właśnie taki bardzo ciekawy tekst Ann Applebaum, która zarysowała właśnie taką rodzącą się nową architekturę światową w swoim eseju i ona wprost nawiązała do Georgia Orwella, do powieści 1984, gdzie właśnie takie bloki ze sobą walczyły, oceania między innymi. Czy Trump stwarza taką oceanię, która będzie walczyła z innymi blokami tam właśnie bardziej na wschód? Myślę, że w myśli tej administracji prezydent Trump przygotowuje Stanów Zjednoczonych do takiej walki. Co to znaczy w przyszłości? Potrafi pan nakreślić jakiś scenariusz? Dojdzie do takiej globalnej wojny i to realnej wojny, a nie tylko cyberwojny, nie tylko wojny hybrydowej?
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.