Rafał Trzaskowski: Chcę być Prezydentem
Prezydent Warszawy w szczerej rozmowie o swojej kandydaturze na urząd Prezydenta RP. Trzaskowski przedstawia wizję nowoczesnej Polski, mówi o bezpieczeństwie narodowym, prawyborach w KO i planach na przyszłość. Wyjątkowy wywiad o tym, jak doświadczenie w zarządzaniu stolicą może przełożyć się na służbę całemu krajowi. #RafałTrzaskowski #WyborPrezydenta #PolitykaPL #KoalicjaObywatelska #Polska
Na pewno była zawzięta. Obaj staraliśmy się przekonywać jak największą liczbę członkiń i członków Partii Koalicji Obywatelskiej do tego, żeby oddali na nas głos. Ja uważam, że to była słuszna decyzja, dlatego że ja od 2020 roku byłem naturalnym kandydatem, co wielokrotnie było potwierdzane również przez Premiera Donalda Tuska. Czułem to brzemię odpowiedzialności na sobie. Natomiast Radek Sikorski od wielu, wielu lat ma swoje ambicje prezydenckie. Zgłosił się na zarządzie partii. Ja uznałem, że dobrze by było, żeby jak najwięcej osób rozstrzygnęło ten dylemat wewnątrz Koalicji Obywatelskiej, bo przy całym szacunku dla Pana Przewodniczącego, dla członki i członków zarządu uważam, że nasz kandydat musi mieć naprawdę bardzo silny mandat.
A poza tym cała uwaga została skoncentrowana na nas. PiS ma olbrzymi problem z wyborem kandydata. Nie wie, co zrobić. A my mamy, nieskromnie powiem, dwóch bardzo dobrych kandydatów. W związku z tym to nas odróżnia od PiSu, że jesteśmy dobrze przygotowani, że jesteśmy partią demokratyczną i że rzeczywiście stawiamy na głos naszych członkini i członków, a dwadzieścia kilka tysięcy osób, ufam, podejmuje jeszcze mądrzejszą decyzję niż jedna osoba czy kilkanaście. To prawda. Według sondaży, które opublikował pan premier Donald Tusk, pan był faworytem. Chyba i w pierwszej, i w drugiej turze. Pan minister Sikorski rzeczywiście odniósł się do tych czterech lat pana kampanii, chociaż to nie była kampania, tylko ciężka praca na rzecz Warszawy, ale że pan był w tej kampanii, natomiast pan minister nie miał takiej możliwości.
Miał być ten sondaż i powinien być ten, który został zamówiony przez Koalicję. Natomiast jeżeli chodzi... Tak, oczywiście, zresztą jasno powiedział też, że to jest pewne wskazanie. Pan premier rzeczywiście zorganizował sądę na Twitterze i na Instagramie. Jedna została wygrana przeze mnie, druga została wygrana przez Radosława Sikorskiego, ale to są tylko sądy. W mediach społecznościowych. Natomiast to osoba, która publikowała tę sondę, wtedy się wyświetla kto jak głosował. Więc to ta osoba tak głosowała, a nie przewodniczący Donald Tusk, który przez całą tę prekampanię stara się zachowywać całkowicie neutralnie. No bo jest przewodniczącym partii. Natomiast ja do swoich zwolenników, którzy będą głosować, no zwracam się z takim jasnym apelem.
Przed nami właściwa kampania wyborcza dotycząca prezydentury Rzeczpospolitej. Wtedy będziemy Chcę szeroko się zwracać do wszystkich Polek i Polaków. W tej chwili no głównie ja koncentruję się na moich koleżankach i kolegach z partii. Radosław Sikorski szuka poparcia poza partią. Michał Kamiński, Prezydent Aleksander Kwaśniewski, Roman Giertych to są ludzie, którzy nie będą uczestniczyć w prawyborach. Z całym szacunkiem dla tych ludzi. Trochę mnie to dziwi, dlatego że bardziej koncentrowałbym się w tej chwili na członkiniach i członkach naszej partii, bo to oni będą podejmowali decyzje. Te poparcia, one mogą być istotne później w kampanii wyborczej, spoza Koalicji Obywatelskiej, ale to już jest wybór Radosława Sikorskiego. Natomiast rzeczywiście w sieci jest gorąco.
Natomiast jeżeli chodzi o te spotkania, ja jeżdżę na zaproszenia, I sam płacę za koszty podróży, natomiast jak jestem gdzieś zapraszany, no to ten, kto mnie zaprasza najczęściej organizuje salę na te spotkania. To nie są jakieś olbrzymie koszty. I na tych spotkaniach olbrzymia większość to są członkinie i członkowie Koalicji Obywatelskiej, bo to oni będą głosować. Ale ja mam zawsze tego typu politykę otwartości. W związku z tym, jak gdzieś organizujemy spotkanie, to każdy tam może przyjść. Przychodzą działacze Konfederacji, którzy mi zadają pytania. To jest dla mnie naturalne. My nie jesteśmy PiS-em, żeby się zamykać. Ale większość osób obecnych na tych spotkaniach to są ludzie, którzy będą oddawać na nas głos. Panie prezydencie, nie obawiacie się panowie, obaj z panem ministrem Sikorskim, że tą prekampanią daliście materiał o swoich słabościach kandydatowi PiSu za chwileczkę.
To jest dziwne, że ci ludzie wytykają domniemane słabości, tak jakby chcieli osłabić mnie w kampanii, najpierw w prekampanii, a potem ewentualnie w kampanii prezydenckiej. I co dziwne, bo nie głosują w prekampanii, w związku z tym dziwne są dla mnie ich emocje, no ale tak to już w polityce bywa. Taki jeden krok za dużo został zrobiony, moim zdaniem, też jak w przyszłym społeczeństwie tak to odbieramy. Wydaje mi się, że być może. Natomiast ja jestem naprawdę człowiekiem, który umie panować nad swoimi emocjami i nerwami. Ja mam tylko dobre emocje w stosunku do Radka Sikorskiego. Ja przede wszystkim skupiam się na tym, co będzie dalej na kampanii prezydenckiej.
Ja tutaj przyjeżdżam do Państwa z ćwiczeń, które były zorganizowane przez miasto stołeczne, przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, przez Kancelarię Premiera, gdzie przygotowywaliśmy się do różnych działań, była taka gra strategiczna, na wypadek, bardzo różny wypadek, czy jesteśmy gotowi, gdyby ktoś próbował destabilizować sytuację w Warszawie. My to po prostu robimy na co dzień, ja jestem do tego... Od lat również w mojej działalności, czy to jako parlamentarzysta w Parlamencie Europejskim, czy w Parlamencie Krajowym, czy minister, zajmowałem się sprawami bezpieczeństwa. Wiem jak budować koalicję, wiem jak zwiększać zdolność zarówno NATO, jak i Unii Europejskiej do tego, żeby radzić sobie z każdą ewentualnością, bo po prostu od lat się tymi sprawami zajmuję.
Te ataki na centrum wywiadowcze NATO, wchodzenie po nocach, odwoływanie przetargów na śmigłowce. To jest coś nieprawdopodobnego. Spotykanie się z jakimiś bardzo dziwnymi ludźmi, którzy potem uciekali na Białoruś. Kontakty z prorosyjskimi politykami czy biznesmenami w Stanach Zjednoczonych po to, żeby nakłaniać ekspertów do tego, żeby mówili nieprawdę. To jest coś nieprawdopodobnego i to robił minister spraw... Minister Obrony w czasach PiSu, któremu Prezydent Duda dał najwyższe odznaczenie państwowe Orła Białego. Nieprawdopodobne. Tak, ale teraz ten sam Pan Prezydent nie chce pokazać dokumentów Panu Stróżykowi, które mogłyby wyjaśnić, tak?
Właśnie a propos tego nepotyzmu, czy tych polidruków, mi utkwiło Pana wystąpienie w Olsztynie. I bardzo przeżyłam jedno pytanie. Ja sobie tutaj spojrzę, żeby nie pomylić. Wtrząsnęła mną wypowiedź wojewódzkiej, wojewódzkiej komendant OHP pani Wiesławy, która mówiła o skrajnych nieprawidłowościach, panie prezydencie, nepotyzmie, nadużyciach PiSu, ale to naprawdę na takim poziomie, poziom niski w sensie struktur, natomiast wysoki w sensie zaangażowania tego nepotyzmu. I nadużyć, ale również, a może przede wszystkim mówiła o znęcaniu się nad dziećmi, bo tam ofiarami były dzieci. Ona z tym próbowała coś robić, niestety no miała nad sobą PiS-owskich funkcjonariuszy, którzy nie pozwalali.
Natomiast te osoby anonimowe, które były atakowane przez PiS, które wyrzucano z pracy, które gnębiono, Jeżeli było łamane prawo, dzisiaj mamy praworządne instytucje, w związku z tym ufam w to, że tego typu sprawy po prostu będą badane przez prokuraturę. Natomiast jeżeli ktoś był nękany, my zawsze jesteśmy gotowi wysłuchać i pomóc. Panie Prezydencie, prezydent Andrzej Duda raz mówi, że jest prezydentem wszystkich Polaków, za chwilę mówi, że może nie do końca jest prezydentem wszystkich Polaków. Co może Pan powiedzieć prawicowym, konserwatywnym wyborcom, którzy być może głosują na PiS, a być może mógłby Pan ich do siebie przekonać?
Ja mam olbrzymi szacunek dla wszystkich Polek i Polaków. Też dlatego właśnie gryzę się w język, bo czasami ostre słowa się na język cisną, jeżeli chodzi o ocenę polityków PiSu. Ale ja już jestem zmęczony tym wymienianiem, prawda, co i kto ukradł i w jaki sposób, kogo kto zatrudnił. Opinia publiczna to widzi na co dzień. Natomiast ja jestem nastawiony na dialog i na budowanie zrębów wspólnoty. Niektórzy mówią, że to jest objaw tego, że ja nie jestem twardy. Ja uważam, że w stosunku do wyborców, którzy podejmowali tego typu decyzje, trzeba być osobą, która wykazuje się dużą empatią, próbować ich zrozumieć, próbować ich przekonywać. Oczywiście, że wszystkich nie przekonam, ale
Na pewno będzie zupełnie inną pierwszą damą, jeżeli taki byłby werdykt wyborców, niż obecna pierwsza dama. Natomiast my byliśmy razem na spotkaniu z Michelle Obamą i jej słowa na obojgu z nas zrobiły wrażenie, bo ona powiedziała coś takiego. Po pierwsze, jak byłam pierwszą damą, wybrałam sobie te obszary, na których się znam. Nie wypowiadałem się w każdej kwestii, tylko wypowiadałem się w kwestiach, co do których byłam wiarygodna. I po drugie, starałem się coś robić, pomagać, wypowiadać w kwestiach, w których mogłam wprowadzić jakąś zmianę. Zależało jej również na sprawczości. To jest bardzo dobra recepta. Pierwsza dama powinna sama decydować.
Uważam, że to jest dobry pomysł, żeby wypowiadać się na tym, na czym się człowiek zna, dlatego że dziennikarze chcieliby zapytać moją żonę o wszystko. Ale to ona będzie podejmowała decyzję. Ja już mam dosyć sytuacji takiej, kiedy siedzi pięciu gości w garniturach i decydują, czy rozmawiaj o prawach kobiet. I również to nie ja powinienem się wypowiadać o tym, w jakich tematach moja żona się będzie wypowiadać. To będzie tylko i wyłącznie jej decyzja. Natomiast na pewno będą to opinie twarde, racjonalne i bardzo bliskie ludziom. A co najważniejsze, pełne empatii, bo tego dokładnie potrzebujemy. Pierwsza dama powinna się przede wszystkim wykazywać empatią i uczyć empatii nas wszystkich.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Prezydent Rafał Trzaskowski przyjmuje rozmowę z Joanna Prokopem z Radio Rebeliant.
Trzaskowski opowiada o czytaniu i znalezieniu ukojenia w książkach w ciężkich sytuacjach.
Trzaskowski opowiada o decyzji Koalicji Obywatelskiej o prawybory i jego rolę w tej decyzji.
Trzaskowski odpowiada na pytania dotyczące kampanii prezydenckiej, sondaży i ich interpretacji.
Trzaskowski wyjaśnia finansowanie spotkań z wyborcami i jego politykę otwartości.
Trzaskowski odpowiada na pytania dotyczące prekampanii i potencjalnego wykorzystania swoich słabości przez przeciwników.
Trzaskowski opowiada o swoich atutach jako kandydata na prezydenta.
Trzaskowski odpowiada na pytanie dotyczące jego politycznej identyfikacji jako konserwatysty.
Trzaskowski opowiada o swojej współpracy z Prezydentem Trumpem i ambasadorką Mosbacher, a także o zagrożeniu bezpieczeństwa Polski.
Rafał Trzaskowski omawia z rozmówcą sytuację związaną z bezpieczeństwem Polski, w tym przygotowanie do przyjęcia uchodźców i ćwiczenia Warszawa Chroni.
Trzaskowski wyjaśnia, dlaczego nie chciał współpracować z komisją generała Stróżyka i skrytykowuje minister obrony PiS-owskiego Macierewicza.
Trzaskowski odmawia przyjęcia 160 doradców i wyjaśnia, że doradcy będą potrzebni do wzmacniania obrony interesu narodowego.
Trzaskowski odmawia pomocy w sytuacjach nepotyzmu i ataków na wyborców, mówiąc, że instytucje prawne zajmią się tych spraw.
Trzaskowski odpowiada na pytania dotyczące jego podejścia do konserwatystów i pierwszej damy, a następnie kończy rozmowę, zachęcając do głosowania.
Trzaskowski podaje datę, w której zostaną ogłoszone wyniki ankiety dotyczącej praw wyborów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Prezydent Warszawy w szczerej rozmowie o swojej kandydaturze na urząd Prezydenta RP. Trzaskowski przedstawia wizję nowoczesnej Polski, mówi o bezpieczeństwie narodowym, prawyborach w KO i planach na przyszłość. Wyjątkowy wywiad o tym, jak doświadczenie w zarządzaniu stolicą może przełożyć się na służbę całemu krajowi.
#RafałTrzaskowski #WyborPrezydenta #PolitykaPL #KoalicjaObywatelska #Polska