Mentionsy Mentionsy
Rosyjska agresja na Ukrainę
Rosyjska agresja na Ukrainę

"Przewodnik" - reportaż Beaty Korbas (Radio Rzeszów)

20.05.2022 ·19 min 11 s · 7 rozdziałów · 1 sponsor

Reportaż "Przewodnik" Beaty Korbas to dźwiękowe pokłosie wyprawy reporterskiej dziennikarzy Polskiego Radia Rzeszów w okolice Kijowa, gdzie udali się z darami przekazanymi przez słuchaczy swojej rozgłośni.

5:52 · nowe pomieszkanie 1

Dobrze, że wyjechaliśmy. Przywiozłem was wszystkich. Zobaczcie, przechodźcie, proszę. Dobry dzień. Boże, jak was dużo. To moja Kirill. Boże, to moja, jak moja dziecko, moja słoneczko. No, u mnie tatuś waszego roku narodzenia, tak że tak. To jak moja dziecko, szczerze mówiąc, moja kwiatka. Tak Cię kocham. Dlaczego nie dzwoniłeś? A to surprys. Tak, ładny surprys, bardzo ładny. Taki rok nie widzieliśmy, a tu w wojnie i właśnie taki surprys. Taki ładny surprys. To było straszne, straszne, że było tak i robiło się, że koszmar.

10:31 · Spotkanie z rodziną w Irpinie 3

Ogromne wrażenie na Kirillę zrobił pomnik, który został zdewastowany przez rosyjskich żołnierzy. Ja sam chciałem podzielić, co było w Borodianku, to ja na własne oczy zobaczyłem, co Rosjanie strzeliły pomnik naszemu poetowi Tarasu Szewczenku. I pod pomnikiem była granitowa tablica, za którą Rosjanie strzeliły w głowę trzy razy naszemu poetowi. To był wiersz z takimi słowami. Swoją Ukrainę lubić. Uwielbcie ją w czasie lutego. W ostatnią, ciężką minutę za niej, Panie, bądźcie. A jak to ja rozumiem, po polsku to będzie kochaj swoja Ukrajina, kochaj ja czasie wczorajki, w ostatniej, trudnej chwili, modlij się za jej Pana.

Na sam koniec przewodnik poprosił dziennikarzy o podjechanie do Kijowa, gdzie mieścił się jego dom. Zawyły syreny alarmowe. Jednak Kirill, jakby ich nie słyszał, stał wpatrzony w swój dom. Przez cały wyjazd przewodnik często błądził gdzieś myślami. Dopiero w miejscu, które opuścił ponad dwa miesiące temu, wyjawił, o czym tak intensywnie rozmyślał. Dwa, trzy, sześć, dziewięć. My, Ukraińcy, takie proste, lubimy krasy. Uwielbiamy, dobra. Piękne.

To jest nasze miejsce, gdzie my śpimy. U nas jest taki szeroki dywan. To jest nasz ołtarz. Tutaj my modlimy się. To jest Iryna Święta. Równopostalny Kirill, też Grek. Ołtarze, księdze. Iryna i Kirill, czyli wasze imiennicy. Tak, tak. Tutaj Mateusz pod kołdrą i on ma 15 minut. Żył na tym świecie i to zdjęcie wtedy zostało zrobione. Jest tato, mama i dziecko pod kołdrą. Tak, i dziecko, tato, mama w szpitalu. I to u nas, no tak by my narodżowali, nas sfotografowali medyki. Żeby my tylko narodzyli. Ja byłem w niej na połogach. O, żywe, żywe moje kwiatki.

15:35 · Opowieść o swoim domu i rodzinie w Kijowie 1

Ja powiedziałam, ja Kirill, ona powiedziała, ja Ira. To dziesięć dni zobaczyliśmy się znowu. Ja mówię, ja Kirill, ona mówi, my dziesiąt dni. Widzieliśmy się, ja Ira, ty mnie nie pamiętasz. I tak z trzeciego, trzeci raz zapamiętał i kochał. Ty bardzo, bardzo ładna, bardzo fajna, bardzo ładna. I wtedy ja zrozumiał, że nie trzeba siebie utrzymywać i trzeba robić to, co chce. I stał, powiedział, idź za mną. Będziesz moją żoną. My z moją żoną żyjemy od dziecka. My trzy lata czekaliśmy, jak Bóg da, to będzie jakość.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.