Mentionsy Mentionsy
Rock i Borys
Rock i Borys

Emulacja PS5 na PC jest szalona

15.10.2026 ·1 godz 16 min · 11 rozdziałów

00:00 8 lat podcastu05:06 Demonetyzacja12:30 ROCKBEASTS21:55 WOW Forever i GTA 624:33 Matchbox: Film - Apple TV29:03 Digger - kino 38:40 Emulacja PS5 na PCROCKBEASTShttps://store.steampowered.com/app/1445880/ROCKBEASTS/ROCKBEASTS | RELEASE DATE TRAILER | Rock & Roll Management RPG Video Gamehttps://youtu.be/U-TloMlZU3M?si=36Jg2ahrEvlrZg3kFilm Spring Openhttps://www.youtube.com/@filmspringopenGrupa Rock i Borys na FB - https://www.facebook.com/groups/805231679816756/Podcast Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszekhttps://tinyurl.com/yfx4s5zzShorty Rock i Boryshttps://www.facebook.com/rockiboryshttps://www.tiktok.com/@borysniespielakSerwer Discord podcastu Rock i Borys!https://discord.com/invite/AMUHt4JEvdSłuchaj nas na Lectonie: https://lectonapp.com/p/rckbrsSłuchaj nas na Spotify: https://spoti.fi/2WxzUqjSłuchaj nas na iTunes: https://apple.co/2Jz7MPSProgram LIVE w niedzielę od osiemnastej - https://jarock.pl/live/rockRock i Borys to program o grach, technologii i życiu 😎W każdy poniedziałek i czwartek będziecie mogli zobaczyć dyskusję, którą toczyć będą Borys Nieśpielak oraz Remigiusz Maciaszek. Panowie poruszą wiele aktualnych tematów zazwyczaj związanych z grami, branżą, technologiami, filmami, nauką i kulturą.WSPÓŁPRACA: [email protected] - https://twitter.com/RockAlone2kInstagram - https://www.instagram.com/jarockie/Twitch - https://www.twitch.tv/rockaloneTikTok - https://www.tiktok.com/@rock1977BorysTikTok - https://www.tiktok.com/@borysniespielakTwitter - https://twitter.com/borysniespielakInstagram - https://www.instagram.com/borys8/Twitch - https://jarock.pl/live/borysMój film dokumentalny "Wszystko z nami w porządku" - https://wearealright.com/YT - https://www.youtube.com/c/ZdjeciewminuteAudycja zawiera lokowanie produktu:https://yumisu.pl/Fotel Borysa 2054Ważne linki:^^ Internet od MOICO - http://www.moico.pl^^ Sprzęt Rocka - https://jarock.pl/sprzet-rocka^^ Forum - http://forum.jarock.pl/^^ Facebook:^^ Rock - https://www.facebook.com/RockAlone2k^^ JaRock - https://www.facebook.com/jarockpl#RCKBRS

0:00 · Witamy i rozmowa o podcastu 3

Dzień dobry panie Borysie, dzień dobry państwu. Witamy bardzo serdecznie w podcaście Rock i Borys. Co tam słychać ciekawego? Bo u mnie są rzeczy. Panie Remigiuszu wszystkiego najlepszego. Dzień dobry, witam Państwa w ogóle. Proszę Państwa, dzisiaj równiutko okrągła ósma rocznica podcastu. Osiem lat. Jesteś pewien, że ósma? Bo to nigdy nie wiadomo. Teraz jestem, teraz jestem. Osiem lat wideo. Dokładnie 15 października, proszę Państwa, wypuściliśmy pierwszy odcinek o Polsat Games. W ogóle ja go sobie dzisiaj odpaliłem. Ani się tam nie przedstawiliśmy. Znaczy ja się nie przedstawiłem, to wszyscy znają mnie, ale to chyba temat. Jedziemy, nie? Dwadzieścia minut niecałe trwał ten podcast. Ach, to było osiem lat.

To mi się nie zdarza praktycznie w ogóle, żeby takie sytuacje miały miejsce. Coś tam zjadłem niedobrego i brzuch mnie bolał i głowa mnie bolała. Czy to była jakaś pizza mrożona? Nie, nie, nie. Coś takiego zupełnie zwyczajnego, ale... I następnego dnia widzowie mnie pytali, co się stało, dlaczego nie było, z takim trochę oburzeniem, zresztą jak najbardziej zasadnym. Ja mówię, a no, że miałem taki gorszy dzień, źle się czułem i większość ludzi uznało, kurde, no w sumie faktycznie do przyjęcia jak najbardziej argument, ale był jeden taki, co mówi, o kurat, źle się czułeś, a dzisiaj już wszystko dobrze, tak? Czyli nic ci nie było. Mówię, kurde, to Sasz mnie tam rozjechał. Ale tak to czasami jest. Miałem takie poczucie, że nagrywanie podcastu w takim stanie w ogóle żadnego sensu nie ma, ani we mnie entuzjazmu nie będzie, a to byłoby do kitu.

Więc uznałem, że lepiej sobie przerwę zrobić. Ale nadal odczuwam taki niesmak wewnętrzny. Na jakie smaki odczuwasz niesmak? To nam tutaj powie, co mogłeś zjeść w końcu. Myślę, że zrobiliśmy z żoną taki kociołek. To są różne takie, wrzuca się mięso, warzywa, nie miesza się tego za bardzo. Potrawa z resztek rozumiem. Nie, nie, nie. To wszystko było dobre. To się wrzuca na dwie godziny do piekarnika. Wydaje mi się, bo tam był taki rosołek się na dole zrobił. Mi ten rosołek strasznie smakował. On był też potwornie tłusty. Ja myślę, że po prostu przesadziłem z tym. I strasznie mnie głowa rozbolała. A może coś zupełnie innego, może jakaś migrena mnie z tarcza dopadła, nie wiem, trudno mi tutaj spekulować, no ale czułem się fatalnie i tam uznałem, że to nie ma sensu większego.

2:29 · Zdrowie i nagrywanie podcastu 1

Jeszcze będzie parę rzeczy do gadania. To ja sobie to wysyłam na później w takim razie. Tak. No kupiłem sobie, zaraz, o Jezu, ale miałem odkrycie ostatnio, nie wiem czy wiesz, pewnie to jest taka rzecz, która mi zupełnie ostatnio wpadła w oko, że teraz YouTube jak zgłasza jakieś tam demonetyzacje materiału, to możesz oczywiście tak jak zawsze było, możesz tam... Zgłosić też, że nie zgadzasz się z tym, żeby to sprawdzili ręcznie. No i teraz, jak już dokonują tego ręcznego sprawdzenia, chociaż zakładam, że to nie jest ręczne sprawdzenie, bo nadal idiotyczny jest powód, to co do sekundy podają mi moment, w którym doszło do demonetyzacji. Jaki wyraz padł nawet, więc wiem. O, super! Tak, to jest bardzo, bardzo dobre. No teraz wiesz co, ewentualnie wycinać, bo ja tam już przeklinam, rzucam bardzo.

5:29 · YouTube i demonetyzacja 4

Proszę? Penis? Nie, nie, nie. Nie zgaduj nawet, bo zgadniesz i co będzie? I nam zdemonetyzują. No to jak zgadnę, to już będę z tą wiedzą, będę mógł to wycenzurować tutaj. Dobra, to ja to sprytnie opowiem, bo... Ale byłem zaskoczony zupełnie, że akurat ten wyraz... Czy to jest wyraz na C? Nie, nie, nie, nie. Wczoraj nie zgaduj, no. Jakbym ci powiedział, zgadnij i to byś wtedy zgadywał. Czy na N? Daj opowiemy ci historię, nie? Nie używam potocznie, ale to jest taki materiał, gdzie... No tak, bo to jest po polsku, więc na CZ. Więc od czasu do czasu przeklę na tym materiale, dlatego w ogóle się YouTube nie czepia. Natomiast bardzo tam wyraźnie wskazał mi, że wyraz, który się zaczyna na W, kończy się na S i jest powodem choroby. To jest ten wyraz.

Wirus? Aaa, nie! Dlaczego to zrobiłeś? To ci z monety zawali od słowa wirus? Dokładnie jest sekunda, jest ten jeden, jedyny wyraz, który się pojawia tam w tej sekundzie. Ja poświęcę się, poświęcę te... Ile my mamy? Z 200 dolarów na odcinku. Okej. Poświęcę, to zobaczymy. Poświęcisz swoje 100 i moje 100, halo, ja nie wiem czy... Tam nawet mniej mam w końcu. Więc tak, poświęcę twoje 100 dolarów. Dla dobra, zobaczymy. No dobrze, no to samo. Ale to pytanie, w jakim kontekście to było, bo może jakby samo słowo... W zupełnie przypadkowym, bo to był jakiś materiał związany z Perseuszem, więc tam totalnie nie miało żadnego związku z tematem, nie było chorobowe, nie opisywało sytuacji pandemicznych, no nic z tych rzeczy.

Więc po prostu sam wyraz... I to wiesz, to nie znaczy, że za każdym razem jak ktoś użyje tego wyrazu, to ma gwarantowaną demonetyzację. No ale jak algorytm trafi na to, no to ewidentnie wywala. Ale algorytm trafia na wszystko. Ja patrzę sobie, jak wygląda u nas monetyzacja, że nie pamiętam kiedy jakikolwiek podcast miał jakikolwiek problem z monetyzacją. Ja mam trochę więcej tego typu sytuacji, bo ja... No i przeklinasz. No zdarzy mi się przekląć, też takie tematy się pojawiają i live'y są i jest bardzo dużo materiałów na YouTubie, więc ja gdzieś tam od czasu do czasu dostaję pewnego rodzaju ostrzeżenie i moment tego ostrzeżenia to jest przez najbliższe pół roku algorytm uważniej śledzi moje dokonania. Jeżeli gdzieś tam kiedyś moja deklaracja przy wrzucaniu filmu na YouTubie nie zgodzi się z opinią algorytmu,

To potem przez jakiś czas jesteś śledzony i masz nawet na kanale wpisany, jaki film kiedy był opublikowany i od jakiego momentu ta baczna obserwacja się twojego kanału odbywa. Więc mi się to zdarza dosyć regularnie. Więc zakładam, że to są takie przypadki, które mogą się przydarzyć, ale mówię, na linii czasu dosłownie mam zaznaczony ten jeden moment. Tam nie ma żadnych wątpliwości, co z reguły jest bardzo problematyczne na YouTubie, bo na YouTubie nigdy nie wiesz, co się tak do końca wydarzyło, tylko masz takie ogólne informacje, a tutaj dokładnie co do sekundy jest podany moment, w którym pada ten wyraz i ja nie mam żadnych wątpliwości, że on właśnie to spowodował. Więc to jest taka wiedza, która do tej pory dostępna nie była. Państwu przekazuję, może się komuś przyda, może nie. Nam się może też przyda, a może nie. Zobaczymy. Jak podają, to można robić... To nie, to będzie dramat po prostu na tym YouTubie.

8:43 · Cenzura na YouTube 3

Powstanie, jak już podają konkretne timestampy, powstanie słownik zakazanych. Mnie to już tak irytuje, jak już na YouTubach się każde słowo tam, wiesz, cenzuruje. To absurdalne jest. Tak, że ja czuję, jakbym oglądał treści dla ośmiolatków. Po prostu. To jest jakby ten poziom. Ja od razu już nie oglądam takich w ogóle materiałów. Ale wiesz co, to ja sobie myślę, że ostatecznie, jak już powstanie ten słownik wyrazów zakazanych, no to będzie można uniknąć wypikiwania wyrazów, które są podejrzane. Myślę, że to może coś tam ułatwić ostatecznie. Może być, jako stawiam, że ten system, który bada, to bada też kontekst, bo to już jest na przykład komentarze

Nie wiem, no tam kiedyś było takie. Komentarz składający się z siedmiu wyrazów dla podbicia statystyk, wiadomo, to nie działa w ogóle, nie? YouTube wie, o czym piszecie komentarze i wie, czy są związane z treścią, czy są sztuczne i te sztuczne po prostu nie pompują algorytmu te sztuczne komentarze. Po drugie, wie o czym jest dokładnie film. Kontekst filmu też zawsze rozumie YouTube. Sądząc, wyciągając wniosek z tego, co mówisz, to powinien jednak sobie odpuścić przypadkowy wyraz, który zupełnie nie opisuje zjawiska, które teoretycznie dla reklamodawców byłoby wątpliwe, a jednak się zdarza, że...

Nie powiedziałem, że to dobrze działa. Ale brzmi to jak zacny zamysł, to znaczy wiedza na temat tego, jaki jest szerszy kontekst. Nie oszukujmy się, są pewne tematy, przy których rozumiem, że reklamodawcy nie chcą być wymieniani. I jeżeli błędnie te tematy są identyfikowane, to niedobrze i dla twórcy, i dla reklamodawcy ostatecznie. Więc jeżeli są jakieś narzędzia, które potrafią Jakby wyraźniej wskazać to, no to rzecz jasna byłoby lepiej. Ale z drugiej strony staje się to także narzeciem cenzury na pewno na jakimś etapie w jakiś sposób. Ale to dużo by gadać. To ja zupełnie tego tematu nie chciałem poruszać. To jest taka cenzura, że to ludzie po prostu omijają albo dają jakieś inne słowo, które za pół roku jest na Twitchu czy gdzieś znowu zakazane. Ja tam wolę. To jest dziwne.

11:06 · Kulturalna komunikacja w internecie 1

A, ale to taka ciekawostka jest, nie? Bo jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że dyskusja w internecie bardzo często się do kłótni sprowadza i tam jeden drugiego zaorał i bez sensu zupełnie, nie? A tutaj proszę, pogadali sobie i... Jeszcze nie obejrzałem całego, ale całkiem zacna jest ta rozmowa. Tak. Proszę państwa. Może szkodliwa nawet. Grałem w grę. No nie wiem, bo ja nie wiem w ogóle o czym mówić, więc nie jestem w stanie odnieść się zupełnie. Zmieniam temat. Nie wymagam, nie wymagam od Ciebie w żadnym razie. Rock Beast. Panie Remigiuszu, na Steam pojawiło się demo nowej gry od, mam nadzieję, znanego, znanemu, znanego, znanego Państwu studiu Liś Hund. We wrześniu minęło 10 lat od premiery Lichspira. Nie zostałem zaproszony na imprezę jubileuszową.

12:08 · Gra Rock Beast 7

Ona jest taka alternatywna, bo nasi bohaterowie to są tacy trochę półludzie, półzwierzęta w stylu Bojacka Horsemana. Zaraz, proszę się nie odpalać, to absolutnie nie są furasy, to jest zupełnie inna kategoria zwierząt. Czy Bodwag Horseman był furasem? To trzeba odpowiedzieć sobie na to pytanie. Ty chyba wiesz lepiej, bo ty go znasz bardzo dobrze. Był, tak. Więc to jest kolejny atut tej gry, proszę państwa. W demie dostajemy dwa epizody. Zajęło mi to chyba 110 minut, więc tak sympatycznie. Ale jak to się wgra? Do czego to jest podobne? No i dla mnie to jest połączenie dispatch i kilka prawdy. I jak napisałem to panu reżyserowi gry, to powiedział, że bardzo dobrze trafiłem i cieszy się, że ta intencja gdzieś tam się odbiła i trafiła.

No i te występy, które są takim clou zwykle, no to są taką minigrą muzyczną ala rock band. Cała gra jest mocno postawiona na postacie, na dialogi i zarządzanie przez podejmowanie decyzji, które kosztuje czas i pieniądze i te rzeczy są po prostu walutą w grze. I bardzo mi się podoba, nie będę ukrywał. Polecam zagrać demo. Jest, proszę państwa, na Steamie. Jest oczywiście za darmo to demo, więc za darmo dobra cena. W pewnym momencie pada tam takie zdanie i to jest takie strasznie mnie rozbawiło. I tam menadżer mówi, jeśli słyszysz, to jest normalna praktyka w branży, to na bank ktoś chce cię orżnąć.

Więc super wygląda atmosfera taka z muzycznych lat dziewięćdziesiątych. Czyli raczej mówimy tu takiej o grunge'owej, rockowej scenie. Trochę wygląda jak taka animacja, kreskówka o zespole i to jeszcze z takich dobrych lat. Gra wychodzi na początku roku, w styczniu, na wszystko właściwie. No i ja chciałem pogratulować, bo duże wrażenie zrobiło na mnie to demo i tak miło jak... Tam miałem parę błędów oczywiście, żeby nie było wątpliwości. Czasami przyciski nie działały, ale to tak jak znajomi robią taką dobrą rzecz, to tak się robi ciepło na serduszku, panie Remigiuszu.

No to dobrze, a powiedz mi ten wątek RPG, w jaki sposób on się tam uwidacznia? W demie jest odczuwalny? No, masz cały czas rozwój i cały czas musisz podejmować decyzje, które mają znaczenie. Zresztą rozwijasz swoje menedżerskie umiejętności, czy umiejętności zespołu? Rozwijasz np. sprzęt zespołu, możesz zmieniać jakby Konstruować koncert, nie wiem jak to dokładnie powiedzieć, z różnych rzeczy, które możesz kupić, zdobyć i wybory. No to w tym sensie to trochę podobnie jak Dispatch, ale gra przede wszystkim jest dużo większa i dużo więcej jest gry w tym. Ale tak czujesz ten klimat tego Dispatcha i to takie jest...

Że jak skończyłem grę, skończyłem to demo, to chciałem dalej w to grać. Chyba będzie niedługo trzeci epizod jeszcze, więc na pewno sprawdzę. Trzeci epizod w demie, tak? Tak, tak, tak, bo są dwa epizody. Okej, a powiedz mi, a muzycznie jak jest? Bo to jest, jako że kierujesz, zakładam, zespołem, no to ten zespół wytwarza swoją muzykę o ten? Masło, tak. Ktoś robił tę muzykę? Jak to jest? To są jakieś kawałki, czy to tylko tak smutne? Sonnenberg robił. Okej, tak powiedziałeś, jakbym powiedział, powinien kojarzyć, a ja to nie wszystko kojarzę. To nie oglądaj, wszystko z nami w porządku, jemu nie zapłacimy. A, dobra, to już teraz, dobra, już teraz wiem, tak, tak, tak, okej, okej. Znaczy, zapłacili, żeby nie było. Zastanawiałem się, czy muzyka jest autorska. Jak zacząłeś opowiadać o grungu, to pomyślałem sobie, o kurde, tam dużo jest fajnych kawałków.

Jest autorska i część jest objęta prawami, część nie, więc jest tryb dla streamera, z tego co widziałem. Fajnie z perspektywy gracza, kiepsko z perspektywy streamera, bo to z reguły nie można popuszczać tej muzyki, która jest pewnie fajna rzecz. Myślę, że można puszczać, ale nie zarobić z tego. A, no to jeszcze da się przeżyć tam takie coś, no. Znaczy, nie wiem, czy tak można, nie, ale... No właśnie, zastanawiam się, bo ja też... Jak puścisz muzykę na Twitchu, no to nie od razu policja nie wejdzie. Nie, nie, Twitch to jest prosta sprawa. Twitch to jest prosta sprawa, bo on ci potem wyciszy i nie możesz w tym materiale, który jest zarejestrowany, jest wyciszenie. Zastanawiam się, jak YouTube do tego podchodzi. Bo ja pamiętam gdzieś tam na samych początkach YouTube'a, jak się gdzieś jakiś kawałek komercyjny przedostał, to potrafiło streama wywalić zupełnie, więc nie wiem, czy nadal tacy radykalni są w tej kwestii, mam takie delikatne obawy.

Może ktoś z Państwa ma jakieś doświadczenia ze streamowaniem na YouTube'ie z muzyką komercyjną gdzieś tam w tle i może coś nieco się powiedzieć. Ja pewnie kiedyś eksperyment przeprowadzę i będę wiedział więcej, ale to fajnie móc puścić grę z tym wszystkim, co tam jest, zwłaszcza muzycznie. Zwłaszcza jak wyjdzie GTA 6, to tam pewnie będzie dużo komercyjnej muzyki, która będzie dodawała mnóstwo. Panie Remigiuszu, niech pan sprawdzi demo i da znać, bo też tak czuję, mam wrażenie, że to tak pod twoje klimaty też mocno. Właśnie każdy wątek RPG-owy w takich rzeczach to mnie kręci. Ale nie, właściwie mówię muzycznie. Muzycznie także. Muzycznie. Te takie lata właściwie dla muzyki Gitarowej jedne z najlepszych, nie chcę mówić najlepszych, bo się będziemy kłócić w komentarzach, ale też po prostu byłem młody w tych latach, może to też dlatego.

21:20 · Gry RPG 2

Ale to jest trafna diagnoza, ja faktycznie lubię takie gry, które trochę o muzyce opowiadają. Mało jest takich gier. No, ostatni był mixtape, który jest bardzo, bardzo tam krytykowany i powiedziałbym, że nawet w zasadny sposób, jeżeli chodzi o gameplay i to, czy to jest gra, czy to nie jest gra, to zawsze ciekawa dyskusja, ale muzycznie to było bardzo fajne doznanie, po prostu jakby patrzenie na te obrazki i słuchanie tej muzyki w tle, duża radochy mi sprawiło, więc muzyka tak, też ma na mnie znaczenie. No dobrze, bo sprawdzam sobie. Ja też teraz ten czas trochę spędziłem przy Gearsach, o których będziemy rozmawiali sobie w weekend. Cały czas sobie gram w Of Forever. Jestem absolutnie zachwycony tą grą. Są nowe takie panele, jakieś takie rozmowy z deweloperami. Widać powoli jaki to kierunek obiera. Gdzieś próbują się zmieścić między takimi ekstremalnymi fanami Classica, czyli tej vanilii,

A tymi fanami nowej gry i tak zadowolić albo znaleźć złoty środek między jednym a drugim i cholera tam z każdą godziną, która upływa w tej grze mam takie wrażenie, że kurde chyba trafili w sedno. To jest zaskakujące. Ja miałem wiele takich przemyśleń a propos WoWa, że faktycznie jest tak, że czasami gra zmusza nas do szukania towarzystwa innych ludzi, a nie wszyscy ludzie są fajni, ale nie masz za bardzo wyboru, no bo musisz tam grupę zgromadzić. A teraz jak patrzę na tych ludzi, których tam spotykam w grze, to mam wrażenie, że takie przypadki, że ktoś się niesympatyczny trafi, przydarzają się bardzo, bardzo rzadko, że community jest tak bardzo pozytywnie nastawione do tego i jakoś ludziom nie przeszkadza to, że muszą poświęcić sporo czasu, żeby się odnaleźć nawzajem i trzeba poczekać i I jakoś się ludzie to tolerują, czego w retailu już od wielu, wielu lat nie widziałem.

24:16 · Film Matchbox The Movie 4

O, jaki? Obejrzałem film, który się nazywa Matchbox The Movie i to jest film, który trafił na Apple. I tam gra John Cena i tam gra Jessica Biel. Piękna jak zwykle, to zawsze dużo mam Dobrych przemyśleń na temat jej urody akurat. Tak, ale też wspominam to, bo to przecież dziewczyna, która grała w takim filmie Seven Heaven, chyba to się nazywało, czy coś, nie wiem. To był taki rodzinny, familijny i tam potem w innych filmach. No tak czy inaczej bardzo, bardzo ją dużą sympatią darzę, a dawno w żadnym filmie jej nie widziałem. Poza takim kryminalnym trochę serialem, gdzie grała morderczynię. To nie jest moja ulubiona wizja tej aktorki, ale tak czy inaczej. Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku!

Takiego wysublimowanego szpiega. On w ogóle nie wygląda na takiego, bo to jest wielki facet. No i tam dziewczyny się nie może się opędzić od dziewczyn. Bardzo, bardzo nie pasuje do tej roli ten chłop. Ale to wszystko jest zrealizowane z takim sympatycznym, familijnym vibe'em. Że tak, że to jest trochę powrót do przeszłości człowieka, który został agentem do swoich przyjaciół z dzieciństwa, z miejsca, z którego musiał się Oddalić na skutek różnych decyzji niezależnych od niego do miłości z dzieciństwa i oni się bawili samochodzikami tego Matchboxa, bo Matchbox to jest w ogóle firma, która produkuje takie samochodziki i kiedyś tam cała historia za tym stała. Więc bardzo dobrze udało im się uchwycić tę markę tych samochodzików i jakieś takie ideały właśnie, przyjaźnie z młodości i tak dalej, więc całkiem nieźle ten product placement tam wygląda.

Ale jakbyście państwo mieli ochotę, to można sobie rzucić okiem i trochę zabić popołudnie. Może się komuś spodoba. Jessica Bielkom się spodoba, to jest możliwe. To na pewno, to koniecznie, to jak najbardziej. I to Apple w ogóle zrobił te produkcje, tam Skydance, ale to w Apple się pojawiło, więc powiedziałbym, że pośród różnych produkcji Apple, to to jedna z takich słabszych i tak pomyślałem sobie, kurde, może oni też zaczną uderzać w takie produkcje ze znanymi aktorami, które są średniej jakości, ale chyba chcieli dobrą jakość zrealizować, a tylko nie wyszło tak za bardzo. Nie masz nigdy gwarancji, że wyjdzie. No tak, tak, tak, oczywiście. Myślę, że mieli dobre chęci, bo ja nie chciałbym, żeby Apple też skręcił tę stronę, w którą Netflix podąża, czyli wysokobudżetowe rzeczy, które nie mają wielkiej jakości i sensu.

A Apple'owi się to nie zdarzało do tej pory, więc to może taki błąd w sztuce. No, jak już mówimy o produkcjach, które mają ogromne budżety, To byłem w kinie na filmie Digger. O, czemu nie powiedziałeś? Bo byłeś chory, jak chciałem o tym opowiedzieć. Aha, kurde, bo ja też myślałem... Dobra, no to opowiedz, bo też myślałem o tym, żebyś... Ja powiem tak. Nie ma o czym rozmawiać w ogóle, bo to jest najgorsze w tym filmie, bo właściwie bez... Każdy spoiler... Wszystko jest spoilerem w tym filmie. Ale od początku. Proszę państwa, to jest najnowszy film Inaritu. Z Tomem Cruzem, ale też z Johnem Goodmanem, z Jesse Plemonsem czy z Handlą Hiller.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.