Reportaż: Mural
Spirala czasu to nowy mural, częstochowskiego malarza, Tomasza Sętowskiego. To wielkoformatowe malowidło, jak je nazywa artysta, powstało na ścianie sali gimnastycznej Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Częstochowie. Na muralu, stworzonym w charakterystycznym dla Sętowskiego stylu magicznego realizmu, można odnaleźć liczne, misternie namalowane postacie i symboliczne elementy. Jak twierdzi artysta są to głównie rzeczy i osoby, które są dla niego ważne.
Chcieliśmy coś zrobić dla szkoły, nie powiem dla miasta, tylko powiem dla dzielnicy przede wszystkim. I krok po kroku powstawał pomysł. Z tym zamiarem chodziłem kilka miesięcy, może nawet dłużej. Chciałem przede wszystkim wymyślić coś, co będzie też jakąś formą edukacyjną, oprócz tego, że przedstawię swoją wizję. Fantastyczna. Są postacie, które są mi bliskie. Nie trudno zauważyć tutaj Dalego i Picasso, bo to są artyści, którzy wywarli największe wrażenie i wpływ na mnie i na moją sztukę.
Drugą postacią jest z malarstwa Pablo Picasso, który był właśnie i zaprzyjaźniony z Dalim i rywalizował z nim i były to postacie bardzo znane i już na owe czasy uznane i którym się dobrze wiodło jako artystom, mimo że to był okres dla sztuki bardzo trudny, bo powstawały nowe kierunki. Nie wszyscy się jeszcze oswoili z kubizmem, którego ikoną i twórcą był Pablo Picasso. Tak samo surrealizm też kiełkował w latach dwudziestych. Także to nie pierwsza praca, gdzie umieszczam ich na obrazie. i powracam do tych postaci bardzo często w swoich rozmyślaniach i rozważaniach.
Wiadomo, najbardziej znana praca Pabla Picassa, Gernika, która daje pamięć o bombardowaniu Gerniki w 1937 przez Niemców i ta ekspresja tej pracy wywołuje cały czas niesamowite emocje wśród widzów i tutaj pozwoliłem sobie zacytować fragment Garniki. Nie mogłem pominąć Jana Matejki, którego bardzo charakterystyczną postacią, też znaną wszystkim i często wykorzystywaną też nawet w reklamach i w tej kulturze popularnej jest Stańczyk. Niesamowita ekspresja twarzy, no i ten czerwony strój, który tutaj na tle szarości i okolicy Gerniki zaprojektowałem, żeby też oddać ten ponury może trochę
klimat zamyślenia Stańczyka w połączeniu z Gerniką, Picasso. Pierwsze wrażenie, jak ja tutaj weszłam, to niebo i tak idę sobie i mówię, Boże, przecież rzeźb miało nie być, bo jakby zlało mi się niebo prawdziwe, jakoś takie Nie byłem namalowany. Ja mówię, no przecież o rzeźbach nie rozmawialiśmy. Taka trójwymiarówka mi się jeszcze poprzez słońce, bo słońce wtedy padało tak intensywnie na ten mural. Ja mówię, kurczę, miało nie być rzeźb, a tu nagle rzeźby. Nagle patrzę, mówię, o Jezu, przecież to jest namalowane, pięknie.
Tutaj też jest w kontekście, on tu nie bez powodu się znajduje, blisko Gerniki, Picasso i ten smutek tego Stańczyka, który wiadomo w historycznym ujęciu Matejki co innego znaczył. Natomiast tu nawet kolorystycznie mi to usiadło, że ta czerwień na tle szarości też się tutaj wyróżnia, bo on jest w trochę innym otoczeniu niż w rzeczywistości na obrazie Matejki. Jak wygląda w ogóle przygotowanie takiego muralu? Czy Pan sobie to jakoś szkicuje? Pierwszy szkic właśnie muszę go odszukać, bo gdzieś on jest. To przyszedłem sobie tutaj z takim zeszycikiem. Na kratce zaznaczyłem sobie proporcje, jeśli chodzi o wielkość tamtej ściany i tej ściany.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.