Mentionsy Mentionsy
Reportaż z wycinków świata
Reportaż z wycinków świata

Kto się boi Chanuki?

16.12.2025 ·1 godz 1 min

W przestrzeni publicznej ma znaczenie nie tylko to, co robimy. Czasem jeszcze większe znaczenie ma to, czego demonstracyjnie nie robimy. A jeśli ktoś uważa, że Chanuka jest obca chrześcijaństwu, jest teologicznym ignorantem. Porozmawiajmy dziś o tym, gdzie nie zapłonie w tym roku chanukija. A potem również o tym, co kardynał Ryś myśli o swoim powrocie do Krakowa.* * *SUKIENKA ZE SPADOCHRONU - książka idealna pod choinkę!https://allegrolokalnie.pl/oferta/sukienka-ze-spadochronu* * *Program - żeby mógł się pojawiać - POTRZEBUJE WSPARCIA. Możesz go udzielić na PATRONITE:https://patronite.pl/ReportazZwycinkowSwiataZapraszam i już teraz DZIĘKUJĘ!!! :-)To jest największe i najważniejsze, co możecie dla mnie zrobić!* * *Jednorazowe wsparcie - bez rejestracji i szybko! :-)https://suppi.pl/wycinkiswiata* * *Zapraszam również na:FB: https://www.facebook.com/ReportazZWycinkowSwiataIG: https://www.instagram.com/monikabialkowska_/

Dzisiaj zaczynamy od Chanuki. Państwo wiedzą, że zasadniczo bardzo mocno unikam tematów politycznych, ale takich, które są stricte polityczne, bo się na tym nie znam. O prezydencie w ogóle nie chciałabym rozmawiać, ale tutaj dotykamy przestrzeni ciut innej, bo dotykamy przestrzeni i samej wiary, i religii. I wiary, i religii ponownie instrumentalizowanej, ponownie wypaczanej, dlatego będziemy o tym mówić, mimo wszystko. My o Chanuce rozmawialiśmy z tego, co pamiętam, rok temu, dwa lata temu. W ogóle chciałam ogłosić, że proszę poważnie pomyśleć i przemyśleć jakieś takie ciekawe pytania na Q&A, bo jak nie będzie ciekawych, to ja tego nie zrobię, ale jak będą ciekawe, to ja bym chętnie zrobiła Q&A, dlatego że my zaraz po Nowym Roku będziemy mieli pięćsetny program.

Joanna, jak to bez Q&A? Koniecznie pytanka proszę mi ładne tutaj wysłać, a nie najpierw na grupie dla patronów zrobimy zbiórkę pytanek, a potem zobaczymy, czy program taki pójdzie. Chanuka, proszę Państwa, dosłownie znaczy poświęcenie, dedykacja. I w tym dniu Żydzi wspominają ponowne poświęcenie Świątyni Jerozolimskiej po tym, jak została ona zbezczeszczona przez Seleucydów. Święto Chanuki trwa 8 dni. Zaczyna się 25 dnia miesiąca Kislev, to jest w kalendarzu żydowskim, więc w kalendarzu gregoriańskim. Kalendarz żydowski jest jakby sterowany księżycem, czy uzależniony od księżyca. Dlatego w naszym kalendarzu gregoriańskim wypada zwykle między końcem listopada a końcem grudnia.

Dowódcą był wtedy Juda Machabeusz. Janusz podaje odnośnik, proszę sprawdzić czy się powtarzam. I najpierw to świątynie oczyszczono, a potem przez 8 dni trwało święto jej ponownego poświęcenia. I tak jak tutaj Damian pisał, o tych wydarzeniach opowiadają księgi machabejskie. Pierwsza i druga można sięgnąć do źródła. No i święto, czyli Chanuka obchodzi się na wspomnienie tamtych wydarzeń. I ono może być interpretowane i jest dzisiaj interpretowane na dwa sposoby. Jako takie proste wspomnienie historii, historii politycznego oporu i zwycięstwa, politycznego, ale i religijnego, a może być interpretowane też jako święto rozgłaszania cudu, Bo wtedy przy tym ponownym poświęceniu świątyni doszło właśnie do takiego cudu, że potrzebne było światło, które miałoby płonąć przez 8 dni, ale znaleziono tylko jeden mały dzbanuszek z oliwą.

No i ta oliwa cudownie się rozmnażała i wystarczyło tej lampki oliwy na 8 dni. No i to jest też taki znak, że te cuda Boga mają być rozgłaszane na cały świat. Tym najważniejszym wizualnym i religijnym elementem Chanuki są oczywiście światła. One są zapalane na tym specjalnym dziewięcioramiennym świeczniku. W odróżnieniu od siedmioramiennego świecznika. Trzeba zawsze te świeczki policzyć. Dziewięcioramienny świecznik to jest Chanukia. Osiem świateł odpowiada ośmiu dniom. A to dziewiąte światło to jest szamarz, taki służący, posługujący i to jest to światło, którym się zapala pozostałe światła, między innymi dlatego, że ze świateł chanukowych nie powinno się korzystać użytkowo, czyli świece chanukowe nie powinny nam służyć do zapalania czegoś innego, tak?

Słodycze i napoje są z granatu. W Lublinie można wypatrzeć czasem w oknie. Ja nigdy nie widziałam tego, szczerze mówiąc. Urszula pisze, że Buka nie jest zła tylko samotna. Ja ostatnio odkryłam, że moją ulubioną postacią z Mominków jest jednak Włóczyk i to jest moje alter ego. Wcale nie mała mi, proszę Państwa, nigdy tej zołzy nie lubiłam włóczyki. Wracamy do Chanuki. Jak ktoś tu jest pierwszy raz, to tak dziwne dygresje są cechą charakterystyczną tego miejsca. Musimy być świadomi, że w tej klasycznej hierarchii żydowskich świąt Chanuka wcale nie była największa i nie była najważniejsza. Ale żyjemy w XXI wieku.

Żyjemy w XXI wieku. No i Żydzi od wieków jednak żyją w diasporze, żyją rozproszeni po świecie. No i zdecydowana większość Żydów dzisiaj żyje pośród większości chrześcijańskiej. Chanuka zwykle wypada obok Bożego Narodzenia i tak naprawdę trochę właśnie przez to Chanuka zyskała dodatkową rangę i taką większą widoczność w świecie. Ona oczywiście nie ma z Bożym Narodzeniem absolutnie nic wspólnego, żebyśmy byli teraz uczciwi. Nie ma nic wspólnego z Bożym Narodzeniem, ale trudno jest też uciec jakiejś mniejszości od tego kontekstu.

I też z powodu właśnie tej bliskości świąt i przewagi jednak chrześcijańskiej, Zdaje się, że się rozwinął na przykład zwyczaj prezentów chanukowych. Z tego też powodu rozwinął się w Europie ten zwyczaj publicznego zapalania Chanukii. Dla części żydowskiej wspólnoty to będzie takie narzędzie, Bycia widzianym w tej przestrzeni, która przez dziesiątki lat była jakby sezonowo oznakowana tylko symbolami chrześcijańskimi, chociaż świat generalnie tego już nie traktuje nawet jako chrześcijańskie symbole, tylko po prostu jako swoje świąteczne.

No ale po kolei, po kolei proszę Państwa. Państwo tu się dzielą swoimi skojarzeniami i z Chanukiją, i z Chanuką, i z małą Mi, tak kolejna skromna osoba. Wydawać się może, proszę Państwa, że to, że ktoś teraz nie zapala świec chanukowych, to jest krok w stronę jakiejś neutralności. Ale nie, to nie jest decyzja neutralna. Nawet jeżeli jest opisywana jako unikanie gestów światopoglądowych, to w rzeczywistości jest gestem światopoglądowym, jest gestem bardzo czytelnym, jest gestem bardzo symbolicznym i, proszę Państwa, jest również gestem głęboko teologicznym.

Dla chrześcijanina nie ma tutaj nic konkurencyjnego. Chrześcijaństwo wyrasta dokładnie z tej samej opowieści o Bogu. Chrześcijaństwo wyrasta również z Księgi Machabeuszy. Tylko, że one były przed Ewangeliami, chociaż Jezus tego nie zniósł. To jest ta sama opowieść o Bogu, który się nie objawia w triumfie państwa czy imperium, ale Bóg, który się objawia w wierności małej wspólnoty. Jeżeli ktoś będzie uważał, że Chanuka jest obca chrześcijaństwu, no to ja przepraszam, jest po prostu teologicznym ignorantem, tego się nie da inaczej nazwać.

On to robi dlatego, że nie ufa dojrzałości własnej, nie ufa dojrzałości obywateli, nie ufa dojrzałości chrześcijaństwa, bo zachowuje się tak, jakby się obawiał, że chrześcijaństwo jest tak kruche, że jedno zapalone światło, że Chanukia postawiona obok choinki może co obalić chrześcijaństwo, odebrać chrześcijaństwu moc, A ja wierzę, proszę Państwa, że cokolwiek stanie obok żłóbka, to właśnie żłóbek nadal i wciąż i niezmiennie będzie wyrażał największą prawdę ludzkości, że Bóg z miłości stał się człowiekiem.

I tego Chanukia nie zmieni. Ona po prostu mówi coś innego. Ona mówi o innym czasie. Ona mówi o innym aspekcie tego samego Boga, przypominam, tego samego. Tak, może podpalić choinkę. Teologia chrześcijańca, proszę Państwa, jeżeli ją traktować poważnie, jeżeli nie ma być zbiorem haseł, ona mówi coś dokładnie przeciwnego, niż pokazuje prezydent, odwracając się od żydowskiej tradycji. My doskonale wiemy i to jest po prostu już taki banał, że wstyd to powtarzać, że Jezus był Żydem, a nie góralem z Podhala. Że on się modlił psalmami, że on obchodził żydowskie święta.

Że, proszę Państwa, tutaj Aneta pisze, oczywiście Ewangelia św. Jana umieszcza Jezusa wprost w kontekście Chanuki. Jeszcze sobie o tym powiemy. Chrześcijaństwo nie jest taką religią, która może sobie pozwolić na jakieś gesty odcinania się nagle od judaizmu, bo to jest amputowanie własnych korzeni. I każde takie powiedzenie NIE wobec żydowskiego symbolu światła jest po prostu teologicznym nieporozumieniem. Nawet jeżeli będziemy tu ubierać w jakąś taką polityczną poprawność. Ale to nie jest polityczna poprawność, to jest jakieś asekuranctwo, które jest obliczone wprost na zdobywanie głosów skrajnych, na zdobywanie nacjonalistów.

A może to nie Jezus wcale powiedział oko za oko, ząb za ząb. Pani Aneto, pomyślała Pani o tym? Warto. Naprawdę warto przeczytać Ewangelię. Wróćmy na chwilę do tych korzeni, wróćmy do Ewangelii. Wspomniałam Ewangelię św. Jana, to jest ta sama Ewangelia, na którą tak się chętnie powołują obrońcy cywilizacji chrześcijańskiej, a ona umieszcza Jezusa w bardzo konkretnym kontekście i w 10 rozdziale czytamy, obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość poświęcenia świątyni, było to w zimie. To jest zdanie, które zwykle jest czytane mimochodem i może nam umknąć, a ono ma jednak swój ciężar teologiczny, bo uroczystość poświęcenia świątyni to nie było nic innego jak właśnie Chanuka.

I Jezus jest tu pokazany jako ktoś, kto się znajduje w przestrzeni tego żydowskiego święta, tego święta światła, tego święta pamięci o oporze wobec religijnej przemocy i On nie ucieka, On nie zaprzecza, On wchodzi w to. I to nie jest jakiś kronikarski detal, bo Jan proszę Państwa nie notuje przypadkowych informacji. Jan pisał swoją Ewangelię już na tyle późno, że widział, rozumiał znaczenie gestów, słów, dat i konsekwentnie to wydobywał. Jeżeli Jezus naucza w czasie Chanuki, to znaczy, że Jego objawienie nie dzieje się obok judaizmu ani wbrew niemu, ale wewnątrz judaizmu.

Cała ta chrystologia, która jest u świętego Jana, taka najwyższa, taka najbardziej boska, jest jednocześnie najmocniej zakorzeniona w tym żydowskim doświadczeniu Boga. I co mówi Jezus w czasie Chanuki o sobie? Że jest światłością świata. Jeśli więc chrześcijanin, a tym bardziej chrześcijanin, który pełni najwyższy urząd w państwie ostentacyjnie dystansuje się od tego chanukowego światła, to on się dystansuje nie tylko od żydowskiej tradycji, on się dystansuje od samej logiki wcielenia, on się dystansuje od Boga,

Oczywiście, że to są dwa różne judaizmy, ale Chanuka jest świętem jeszcze tego starego Izraela. To jest święto biblijne. Więc o co chodzi? Pytamy i Państwo też pytają i ja też te pytania miałam. Jest wojna, w gazie ludzie umierają z głodu. Czy to nie jest jakiś Czy to jest gest wsparcia dla państwa Izrael? Czy nie jest to gest, przed którym powinniśmy się teraz wstrzymać? I to są pytania, które owszem powinny wybrzmieć.

Spoko. Może Pani swoją interpretację teologiczną podać, też posłuchamy. Musimy, proszę Państwa, wiedzieć, że Chanuka to jest święto religijne judaizmu, a polityka dotyczy państwa Izrael. I to są jednak dwa poziomy, których nie do końca powinno się łączyć. Tak samo jak nie chcemy używać schematu Polak-katolik, Bo mieszanie tych pojęć może prowadzić do pewnego chaosu. Owszem, dawniej to było jednoznaczne. Ja pamiętam spory na studiach i to, że tak naprawdę słowo Żyd dotyczące narodowości powinno się pisać wielką literą, a Żyd dotyczące religijności małą literą.

Mało kto się przejmował tą zasadą. Tak naprawdę to było tożsame, ale dzisiaj to nie jest już tak, że obywatele państwa Izrael są wyznawcami judaizmu. To już tak nie działa po prostu. Ten naród też się laicyzuje. Spróbujmy pozbierać argumenty za i przeciw świętowaniu dzisiaj Chanuki w Europie w 2025 roku. Oczywiście nie wszystkie argumenty będą tu wszystkich przekonywać. Postarajmy się po prostu je zebrać, tak? Tylko je zebrać. Pierwszym takim argumentem jest to, że jednak ta religijna mniejszość nie może ponosić odpowiedzialności zbiorowej.

Mamy prawo do wolności religijnej i do jakiejś równości. Żydzi żyjący w diasporze w różnych krajach Europy mają prawo też do wyrażania swojej wiary. Po drugie, Chanuka jako święto w swoich działaniach nijak się ma do działań w strefie gazy. To nie jest fetowanie przemocy, to nie jest celebracja jakiejś nacjonalistycznej siły. Jeżeli pozostać przy tym dawaniu świadectwa o Bogu, który czyni cuda, to może być nawet święto przeciwko temu, co dzieje się w gazie. Po trzecie, szukam argumentów. Po trzecie, wydaje się, że właśnie w związku z tym, że toczy się wojna, to Żydzi, którzy żyją w diasporach, czyli Żydzi, którzy żyją gdzieś w różnych miejscach w Europie i na świecie, oni osobiście też są narażeni na agresję i na ataki.

I teraz Rezygnacja ze świętowania trochę jest takim znakiem, że pozwalamy na agresję wobec nich, że już nikt nie chce stać w obronie człowieka, ale że każdy człowiek jest teraz postrzegany wyłącznie jako część państwa, część instytucji, a nie jako człowiek. Po czwarte, Chanuka nie jest świętem przeciwko komuś, ale jest świętem, no, stania po stronie światła.

Więc tak naprawdę my, zapalając Chanukę, możemy obchodzić to święto również z pamięcią o palestyńczykach. Po piąte, Naprawdę musimy, powinniśmy odróżniać judaizm od państwa Izrael. Tutaj Ula napisała, ma dane 20% mieszkańców Izraela czy obywateli wyznaje judaizm.

I chyba najważniejsze jest dla mnie to, że wyrastamy z tej Chanuki. Nie wiem, te argumenty może nie są straszliwie mocne, ale to religijne znaczenie jest dla mnie jakoś istotne. A tym bardziej nie chciałabym, żeby religijnych symboli używać przeciwko komuś i żeby w ogóle religijnych symboli używać jako argumentów w jakiejkolwiek wojnie, nie? To jest słabe. Nie będziemy się modlić do Boga? Nie pozwolimy komuś modlić się do Boga, bo ktoś wywołał wojnę? To kto ma pomóc? Kto ma przynieść pokój?

Argumenty przeciw albo argumenty za pewną ostrożnością o świętowaniu Chanuki. Proszę Państwa, to nie Leoś, to Ryszard będzie tutaj główną atrakcją tego programu, tak. Na kursy tam, gdzie nie będzie uczulenia na koty, to chyba też ta mała biała małpa będzie przychodziła, widzę. Jeszcze ma oczka niewyleczone. Argumenty za pewną ostrożnością. Wiadomo, że istnieje pewne ryzyko. Istnieje ryzyko, że takie publiczne obchody mogą się stać zastępczym konfliktem. W wielu krajach europejskich, nie tylko w Polsce, ta przestrzeń symboliczna jest mocno spolaryzowana.

Położyłyśmy się na notatkach, kochany, tego nie wolno robić, jeszcze zaraz mi jest skasuj, to będzie katastrofa. Nie wolno, chodź tutaj. Ta przestrzeń jest mocno spolaryzowana i teraz część odbiorców, tak jak Państwo tutaj między innymi, może odczytywać to publiczne zapalenie Chanuki właśnie jako demonstrację wręcz poparcia dla działań Izraela. Nawet jeżeli intencją była tylko praktyka religijna, takie ryzyko oczywiście istnieje i ono jest realne, no dlatego wymaga mądrego mówienia o tym, nie? Mówienia, uzasadniania, kot w stanie płynnym. Co wiemy jeszcze? Wiemy, proszę Państwa, że wiemy jaka jest skala katastrofy humanitarnej.

Dlatego też jakikolwiek taki triumfalny ton świętowania jest absolutnie nie na miejscu. Ale to nie znaczy, że w ogóle nie wolno świętować, tylko raczej, że nie można świętować tak, jak gdyby świat się nie palił. Czy to dotyczy tylko Chanuki? Ja nie mam pewności. Czy to nie dotyczy też nas wszystkich? Czy to nie dotyczy też naszego Bożego Narodzenia? Czy to nie dotyczy też naszego Sylwestra? Czy my, kiedy będziemy świętować Sylwestra i odpalać petardy, będziemy wtedy tak chętni do tego, żeby przypominać, że w gazie umierają ludzie? Jak teraz, kiedy zapalany jest Chanukowy świecznik.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.