Skarby z Pasłęki - Anna Minkiewicz-Zaremba
Od kilku lat Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze Batory z Braniewa organizuje sprzątanie Pasłęki. Do akcji włączają się mieszkańcy Braniewa, Elbląga i Łomży. Czego o sobie i o historii dowiadują się podczas sprzątania? Czy chodzi tylko o spektakularne znaleziska? Posłuchaj reportażu „Skarby z Pasłęki” Anny Minkiewicz-Zaremby. Niebezpiecznym znaleziskiem okazała się bomba lotnicza SC 250 o wadze około 250 kg, pochodząca z czasów II wojny światowej.
Proszę zobaczyć, to jest dzieło sztuki. Ale że Pan go trafił w tej rzece, jak? Ja mam szczęście. Kolega rzucił akurat, ja tylko ciągnąłem. Na czym polega to szukanie? Polega na tym, że trzeba, o, zaraz pokażę może. I rzucamy. Czekamy chwilę, aż się magnes, aż zejdzie do dna. I pomalutku sobie ciągniemy linkę. A głęboko tutaj? To około 3 metrów, tak mi się wydaje. Ciężko powiedzieć, dawno tu nie byłem. Ale jest mały stan wody. Także... Lepiej dla nas, gorzej dla nurków. No ciągnie pan, ciągnie i... No ciągnę i koniec. I coś tam... Nie, tu już tak wyczyszczone jest, że naprawdę... Co roku tu sprzątamy, także...
To jest tragedia. O! Jest jakiś kapsel? Nie ma nic. Pusty, czyściutki. No to właściwie dobrze. Ale to miło, tak, to miło, że rzucamy tymi magnesami i nic nie wyciągamy. A oprócz takich śmieci, to skarby się trafiają? Oczywiście, ale to tylko wykrywacze metali wtedy. Miło jest. Wszystko, od monet po militarkę. Także wyciągamy różne rzeczy. To ta pasłęka w skarby bogata. Bardzo bogata. Tu się dużo rzeczy działo od czasów niepamiętnych, tak? Dwa tysiące lat nawet może i bardziej, no więcej, więcej niż dwa tysiące lat. Także to chłopaki, z tego co słyszałem, to nawet i Rzym znajdywali.
I tak to wygląda. Po każdym rzucie jest pełno wody. No i czekamy jak osiądzie. Już przestało się zanurzać. I pomalutku ciągniemy i czekamy na... O tam kolega, widać, że się znalazł. Ale jakoś cicho się zachowuje. No bo to pewnie jakiś złom, ja to znalazłem. Wie pani, no Tatrę znaleźć... O! Nie, puściło. Gwóźdź programu i coś metalowego jakoś. Coś od czegoś. No ale tu, przepraszam. No i tak to właśnie wygląda. Tak dwie godziny. Tu coś jest, bo mi się zatrzymuje magnes w tym miejscu.
Takich drobiazgów, które wcześniej już tam wykopaliśmy. Tutaj mamy monety, kulki szrapnelowe. Wysypaliśmy tutaj piasek i zadaniem dzieci będzie odnalezienie tutaj tych znajdek. Dzieciaki już gotowe, widzę. Tak, się zbierają powoli. Ruszamy już z magnesami, jak widać. Chłopaki też działają. No a co? My tutaj będziemy uczyć najmłodszych, jak się poszukuje skarbów. Poszukiwałeś kiedyś? Nie, tylko tata. To twój pierwszy raz, tak? Tak. Dobra. Ale tata pewnie coś tam nauczył, co? Troszkę. Trochę, trochę pokazał, tak? Dobra, wytniemy tutaj i przemiatamy powoli od prawa w prawo, lewo. Idziemy do przodu. Coś zapiszczało? Tutaj coś jest. Czekaj, jeszcze wyciągnijmy jedno takie urządzenie. Zapamiętaj to miejsce, odłóż wykrywacz, który tam jest.
No, gdzieś jest niedaleko. Jest? Jest. Znalazłeś. Nie, to tu tylko. Jest? Jest. Znowu moneta. Zobaczymy, co to jest za monetka. Znowu pięć weiningów. Coś ma szczęście. Ja tyle nie znajduję, widzisz? Dobra, dzięki bardzo. Dzieci mają szczęście, bo obszar poszukiwań jest bardzo zawężony, prawda? Tak, tak. Ale tak naprawdę chyba nie jest. No nie jest. Jest ciężko generalnie coś znaleźć. Zazwyczaj to wychodzą takie śmieci typu druty, które też zabieramy. Przy okazji oczyszczamy sobie środowisko. Generalnie to złom wychodzi, tak? Na taką monetę, żeby trafić, trzeba swoje nachodzić. No i przede wszystkim wychodzić, bo to jak się nie chodzi, to się nie znajduje, o tak można powiedzieć. Cierpliwość potrzebna. Cierpliwość potrzebna.
No i trzeba uważać, zwracać uwagę, bo jest dużo pozostałości po II wojnie światowej, także to są materiały takie niebezpieczne, z tym trzeba uważać też i mieć to na uwadze. Mówię, najlepiej zapisać się do jakiegoś stowarzyszenia, gdzieś tam szkolenia są prowadzone, człowiek jest z tym zapoznawany, żeby nie iść tak na szago, jak to się mówi. Żeby mieć orient co może się znajdować, bo nie tylko są skarby, nie tylko są śmieci, są też niebezpieczne rzeczy ukryte w tej ziemi, ale można znaleźć naprawdę skarby fajne. A co wam daje takie poszukiwanie? Jest to przede wszystkim pasja dla nas. Ja robię to hobbystycznie i mówię, człowiek się nie może doczekać, jak długo nie pochodzi, to aż trzęsie, to tak jakby z rybkami wędkarz wychodzi, to jest to ciśnienie, że trzeba wyjść.
Także każda chwila, czy tam na magnesie, czy tam za pomocą właśnie detektora w teren wyskoczyć, to jest bardzo super sprawa. Dużo ludzi się poznaje, są organizowane też wyjazdy w różnych miejscach w Polsce, także grupy się spotykają. No jest coś słaniałego, dla mnie to jest hobby nie do przebicia. No i co my mamy znowu? Zawias jakiś, zasuwa od stodoły. I czyściutko. Tam przy mosie to kiedyś kolega pistolet znalazł. Powiedział, daj mi porzucać. Daliśmy mu rzucić raz i ulazł pistolet zaraz. Ale co jest fajnego w tym, że cały czas się rzuca, rzuca, rzuca i co roku się w to samo miejsce przyjeżdża i co roku coś wyciąga.
Także to jest bardzo fajne. A pan skąd przyjechał? Ze Bląga jestem akurat. Niedaleko. 40 kilometrów. O, tutaj właśnie coś. Albo faktycznie są te zbrojeniowe, albo coś tutaj, jakieś coś większego może być. Magnez nie da rady. Znaczy no, przerywa, przerywa, przerywa. Coś próbuje złapać. Tam coś jakieś drobnice ciągnie, nie? O, jakieś takie odpady magnetyczne. Ciągnie, ale to. Nie ma, 2-3 lata temu jak rozpoczynaliśmy przygodę oczyszczania tej rzeki, to wychodziły te fanty i rowery.
No i wiadomo, to jest niebezpieczne. A co to pani daje? Satysfakcję, jak posprzątam i czuję się wtedy bardziej bezpieczniejsza, bo też chodzę nad rzekę popływać czasami. I wiadomo, jest wtedy lepiej, przyjemniej i jakby wiem, co mam na dnie. Także tutaj butele generalnie, tutaj to butelki przodują w tej rzece. Ale Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze Batory z Braniewa nie pierwszy raz organizuje taką akcję. Nie, nie, nie. Tutaj na rzece to jest piąta edycja. Praktycznie do lasu jak nawet jeździmy to w lasy też staramy się sprzątać. Idziemy w las to i zbieramy przy okazji sobie śmieci i czasami konkursy nawet robimy kto więcej śmiecia przyniesie. Jak pan sądzi co znajdą za 100 lat mieszkańcy Braniewa w Pasłęce?
Też jest u mnie w kolekcji, pozyskany z policji. I karabin Mauser tam jeszcze był, tak? Tak, Mauser. Można powiedzieć podobny jak ten karabin, nie? Tylko bez kolby, bez niczego. Zanim czytaliśmy procedurę pozyskania przez prokuraturę i policję, minęło 8 miesięcy. Części drewniane się rozpadły, nie? Tak, dokładnie. Części drewniane się rozpadły, ale fajnie, bo będą ci szły oko. Tamte dwa pozostałe są w konserwacji jeszcze. Jeszcze długa droga przed nimi, ale będą wyglądały podobnie jak tutaj te, które stoją. O co chodzi w tym poszukiwaniu? W poszukiwaniu chodzi o przyjemność. Przyjemność po prostu z bycia z historią i z naturą. Chodzimy, szukamy w różnych terenach, w różnych miejscach, a żeby gdziekolwiek wejść, musimy zapoznać się z historią danego terenu, co się działo, sprawdzić źródła historyczne i wtedy wchodzimy w dany teren i sprawdzamy, czy wersja pisana jest aktualna, zgadza się z wersją, która jest w danym terenie.
A czego możemy dowiedzieć się o tych, którzy tutaj dawniej mieszkali? Jak żyli, jak mieszkali. Możemy zobaczyć co kupowali też i skąd te towary przepływały, bo znajdujemy coś takiego jak plomby, a my tu mówimy na plomby, to są odcinki historii i wiemy skąd towary danego, tak jak tutaj miejscu Braniewa i wtedy to wszystko możemy porównać ze źródłami pisanymi. A czego możemy dowiedzieć się o sobie, o nas ludziach XX-XXI wieku? Może szykro mówić, ale nie dbamy o nasze środowisko. Wywozimy śmieci, gdzie popadnie. Tam dalej może będzie przykład, gdzie nie chce się ludziom wywieźć śmieci na tzw. pszok, a wyrzucają przy rzece.
Ale z takich większych gabarytów to sedes oczywiście i akumulator. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Braniewie jest jedną z instytucji, która włączyła się czynnie do kolejnej, bo to już piąta edycja sprzątania korytarza rzeki Pasłęki, rzeki wyjątkowej, rzeki związanej z miastem Braniewem. Zatem i Państwowa Straż Pożarna i strażacy ochotnicy z jednostki OSP Braniewo Pomagają, uczestniczą, wspierają. Myślę, że trzeba powiedzieć sobie uczciwie. Nie należymy do osób zainteresowanych czystością. Bagatelizujemy problem czystości. Ilość śmieci przeraża i daje jednoznacznie też sygnał, tak jak chociażby tutaj właśnie pojawił się nurek, który w dłoni trzyma nieco brudu lub jakiś pozostałości.
Mało owiu już widzę, a jest prąd, także będzie ciężko się zanurzyć. Bardzo mało. No może. Ale zaraz się wynurzy bo mało łowiu ma. Zobacz na tej linie co się tam trzepnęło Klaudia. Dobra. Specjalnie nie ruszam żeby nie zamulić. Zaraz się dowiemy. Patrz w którym miejscu. Gdzie jest linka wchodzi do wody a w którym miejscu ona jest. No, coś grubsza sprawa musi być, bo tam już naście razy za... O, raz powiem. Nie, to jest takie coś bardzo dużego i to jest po prostu zakopane pod tybułem wszystko.
A, okej, dobra, dobra. Ale po kształcie coś czułeś, rozpoznałeś? To jest bardziej zaokrąglone. Zaokrąglone. To co, musimy kogoś tu wezwać, dwa, trzy magnesy przypiąć i... O nie, ja spróbuję to troszeczkę odkopać może. Nie, bo jak już pociągnę zerwę, to już tu nie rzucę, bo już mamy nurka. A, chciałbym mniej więcej lokalizację wiedzieć, w którym miejscu tu mamy. A my spróbujemy na dwa magnesy. Zobaczymy, czy się uda. Ale ruszyliście, nie? Coś dużego. Andrzej, to chyba bomba. To albo zostawimy, co Ole odkopałeś, nie? To jestem przy czubku chyba, wiesz? Bo się zwęża z tej strony. Masz GoPro, to ci zaraz zrobię zdjęcie.
Klaudia ma. Dodawajcie ją. No gdzieś tutaj nurkowała. Tam siedzi. No i dobrze. Czyli co to może być? No jakiś pocisk prawdopodobnie. No, ale to będziemy zgłaszać tak, że tutaj przyjadą saperzy i zweryfikują to. Takie skarby. No to akurat takie niepożądane. No ale z jednej strony to jak oczyszczą saperzy to będzie trochę bezpieczniej tutaj dla użytkowników tej rzeki.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Od kilku lat Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze Batory z Braniewa organizuje sprzątanie Pasłęki. Do akcji włączają się mieszkańcy Braniewa, Elbląga i Łomży.
Czego o sobie i o historii dowiadują się podczas sprzątania? Czy chodzi tylko o spektakularne znaleziska? Posłuchaj reportażu „Skarby z Pasłęki” Anny Minkiewicz-Zaremby.
Niebezpiecznym znaleziskiem okazała się bomba lotnicza SC 250 o wadze około 250 kg, pochodząca z czasów II wojny światowej.