Mariusz Kamiński "Rotmistrz z ułańską fantazją"
To opowieść o rotmistrzu Romanie Okulicz-Kozarynie – postaci pełnej sprzeczności i ułańskiej fantazji. To historia żołnierza, który urodził się w Kiełczewicach pod Lublinem. Choć rzadko bywał w swoim rodzinnym majątku prowadzonym przez rządców, założył na tym terenie Polską Organizację Wojskową oraz lokalną straż pożarną, a później walczył na froncie z bolszewikami. Choć trzykrotnie zasłużył na Krzyż Walecznych, przedwojenne wojsko oceniało go wbardzo szczery, niejednoznaczny sposób. Z czasem wokół jego postaci zaczęły narastać tajemnice, związane z nagłą śmiercią w 1931 roku oraz powojennym ukrywaniem pamięci o nim. Prawdę o tych losach krok po kroku odkrywają członkowie Strzyżewickiego Towarzystwa Regionalnego, dzięki którym ta historia powraca do lokalnej pamięci. fot. (koloryzowane) Strzyżewickie Towarzystwo Regionalne
Rozmowa o epitafiu w kościele i genealogii rodu Okulicz-Kozarynów.
Opis życia i działań Romana Kozaryna, jego role w organizacji wojskowej i straży pożarnej.
Opowieść o śmierci Romana Kozaryna, teorie o zabójstwie i konfliktach między pełwiakami a strażakami.
Opis rekonstrukcji historii Kozaryna, uroczystości poświęcenia tablicy i jego miejsce w pamięci lokalnej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
To opowieść o rotmistrzu Romanie Okulicz-Kozarynie – postaci pełnej sprzeczności i ułańskiej fantazji. To historia żołnierza, który urodził się w Kiełczewicach pod Lublinem. Choć rzadko bywał w swoim rodzinnym majątku prowadzonym przez rządców, założył na tym terenie Polską Organizację Wojskową oraz lokalną straż pożarną, a później walczył na froncie z bolszewikami. Choć trzykrotnie zasłużył na Krzyż Walecznych, przedwojenne wojsko oceniało go wbardzo szczery, niejednoznaczny sposób. Z czasem wokół jego postaci zaczęły narastać tajemnice, związane z nagłą śmiercią w 1931 roku oraz powojennym ukrywaniem pamięci o nim. Prawdę o tych losach krok po kroku odkrywają członkowie Strzyżewickiego Towarzystwa Regionalnego, dzięki którym ta historia powraca do lokalnej pamięci.
fot. (koloryzowane) Strzyżewickie Towarzystwo Regionalne