Mariusz Kamiński „Kryptonim Bernadyni”
70 lat temu, w nocy z 19 na 20 czerwca 1950 roku, funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa spacyfikowali klasztor w Radecznicy i aresztowali kilkunastu ojców bernardynów. Kontrola nad zakonem miała posłużyć UB do walki z Kościołem katolickim. W tym miejscu, w czasie okupacji, prowadzona była działalność konspiracyjna, ojcowie potajemnie nauczali, a po wkroczeniu Sowietów bywali tam wyżsi dowódcy państwa podziemnego. Po wojnie zakonnicy otworzyli gimnazjum koedukacyjne, w którym uczono postaw patriotycznych. To wszystko sprawiało, że nowe władze w kraju postanowiły podjąć brutalne działania. W programie „Na własne uszy” przypomnimy reportaż Mariusza Kamińskiego pod tytułem „Kryptonim Bernadyni”, opowiadający o tamtym wydarzeniu.
Podczas aresztowania zakonników funkcjonariusze Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego z Lublina zbudzili i spisali zakonników, a następnie przeszedł proces spisywania, przesłuchań i rekwirymentu.
Zakonnicy zostali przesłuchani i rekwiryjni, a niektórzy z nich, w tym ojciec Szepelak, doświadczyli upokarzających i straszliwych traktowań.
Ojciec Filip Płaza opisuje w szczegółach aresztowanie i przesłuchania zakonników, podkreślając traktowanie ich przez władze.
Wskazuje na długotrwałe konsekwencje aresztowania, w tym traktowanie przez więzienie i procesy sądowe, a także wpływ na psychiczne zdrowie niektórych zakonników.
Opisane są okoliczności zamknięcia kościoła i klasztoru, a także sytuacja chorych i pielęgniarek w domu internat. Mowa również o cmentarzu szpitalnym i zamykanie ludzi w szpitalach psychiatrycznych.
Opisane są pierwsze rehabilitacje ojców skazanych w 1995 roku, a także proces rewidacji dokumentacji procesowej i zrehabilitacji tych ojców.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
70 lat temu, w nocy z 19 na 20 czerwca 1950 roku, funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa spacyfikowali klasztor w Radecznicy i aresztowali kilkunastu ojców bernardynów. Kontrola nad zakonem miała posłużyć UB do walki z Kościołem katolickim.
W tym miejscu, w czasie okupacji, prowadzona była działalność konspiracyjna, ojcowie potajemnie nauczali, a po wkroczeniu Sowietów bywali tam wyżsi dowódcy państwa podziemnego. Po wojnie zakonnicy otworzyli gimnazjum koedukacyjne, w którym uczono postaw patriotycznych. To wszystko sprawiało, że nowe władze w kraju postanowiły podjąć brutalne działania. W programie „Na własne uszy” przypomnimy reportaż Mariusza Kamińskiego pod tytułem „Kryptonim Bernadyni”, opowiadający o tamtym wydarzeniu.