Magda Grydniewska "Dziennik po Ravensbrück"
Dokument o niepublikowanym dotychczas dzienniku Joanny Szydłowskiej prowadzonym bezpośrednio po wyzwoleniu obozu Ravensbrück. Niewielki notes zawiera notatki z ostatniego marszu śmierci kobiet wyprowadzonych z obozu i obejmuje okres dwóch miesięcy od wyzwolenia. Autorka pisze o pierwszym od 4 lat ciepłym chlebie i o tym, że więźniarki w dużym stopniu zostały pozostawione same sobie. Niektóre z nich wobec wieści przychodzących z kraju wahały się, czy wracać do Polski.
Krystyna Mrugalska, córka Joanny Szydłowskiej, opisuje charakter matki i jej role w obozie Ravensbrück.
Opis ostatnich dni w obozie i pamiętnika, który zawiera wiersz Haliny Krachelskiej dla Joanny.
Przebieg wizyty w Muzeum Pod Zagarem, opowieść o więźniarkach i ich doświadczeniach.
Opis transportu do Szwecji i roli Lanskorońskiej w ewakuacji więźniarek z Ravensbrück.
Opis transportu do obozu i wyzwolenia przez Rosjan, z uwzględnieniem sytuacji więźniarek po wyzwoleniu.
Opis powrotu do Polski i sytuacji więźniarek po wyzwoleniu, w tym ich doświadczenia i reakcje.
Opis pamiętnika Joanny Szydłowskiej, zawierającego wspomnienia o doświadczeniach w Ravensbrück.
Opis wspomnień Joanny Szydłowskiej o córce i jej doświadczeniach po wyzwoleniu.
Opis rozmów z Amerykanami i procesu podawania zeznań przez Joanny Szydłowską.
Opis pamiętnika Joanny Szydłowskiej, w tym wierszy napisanych przez Halinę Krachelską i Aniczkę Kwapielową.
Opis tłumaczenia wiersza Aniczki Kwapielowej przez Nikola Ośczadala.
Opis pamiętnika Joanny Szydłowskiej, w tym przedmiotów z obozu i doświadczeń po powrocie do Polski.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Dokument o niepublikowanym dotychczas dzienniku Joanny Szydłowskiej prowadzonym bezpośrednio po wyzwoleniu obozu Ravensbrück. Niewielki notes zawiera notatki z ostatniego marszu śmierci kobiet wyprowadzonych z obozu i obejmuje okres dwóch miesięcy od wyzwolenia. Autorka pisze o pierwszym od 4 lat ciepłym chlebie i o tym, że więźniarki w dużym stopniu zostały pozostawione same sobie. Niektóre z nich wobec wieści przychodzących z kraju wahały się, czy wracać do Polski.